Strona 31 z 70
Re: The Final Frontier
: sob mar 06, 2010 8:33 pm
autor: WICKER MAN
Melvin Grant
Re: The Final Frontier
: sob mar 06, 2010 9:53 pm
autor: RALF
Dzięki, tylko czekać na wspomniane daty w Europie..
Re: The Final Frontier
: sob mar 06, 2010 11:23 pm
autor: Steve
Krzysiek, uwierz mi, że w studio zawsze jest się w dobrej formie wokalnej ;D
Re: The Final Frontier
: sob mar 06, 2010 11:33 pm
autor: soulburner
Steve pisze:Krzysiek, uwierz mi, że w studio zawsze jest się w dobrej formie wokalnej ;D
No, wg mnie na AMOLAD i DoD tą formę wokalną można uznać za nie najlepszą - choć wydaje mi się, że wyjaśnienia trzeba szukać gdzie indziej, a mianowicie w sposobie nagrywania: nie podoba mi się rejestrowanie wokalu za jednym podejściem. Z tego powodu Dickinson brzmi dobrze tylko na płytach solowych, a z Maiden ostatnio na BNW. Mam nadzieję, że tym razem spędzili w studiu te 30 minut dłużej dziennie, żeby dopracować ścieżki wokalu

Re: The Final Frontier
: ndz mar 07, 2010 11:19 am
autor: Mr.Hankey
RALF pisze:spodziewam się niezłej ilustracji i zajebistej oprawy koncertowej.
Zajebistej oprawy koncertowej... Będzie to samo, co od ponad 10 lat, jedynie nowe szmaty na tych samych rusztowaniach...
Re: The Final Frontier
: ndz mar 07, 2010 12:51 pm
autor: Kozas
Dla mnie byloby to spoko

Lubię wlasnie ten element kiczowatosci jak w przypadku Ironow czy no nie wiem np. Alice Coopera. Najgorzej jest brac to wszystko na powaznie jak super black motherfuckin death metal zespoly z jaskin w polnocnej Norwegii ^^
Oczywiscie nie brac tego calkiem na powaznie, zwlaszcza Ci ktorzy lubia te najostrzejsze gatunki metalu, ale dla mnie pewna doza kiczowatosci/nie brania tego na powaznie to wazny element... powrotu spodenek z lat 80-tych raczej nie zyczy juz sobie nikt wiec lepiej zeby kiczowata scenografia byla ^^
A i tak najwazniejsza jest muzyka i to jak 50-letni goscie zapierniczaja po scenie lepiej niz 20-latkowie
Re: The Final Frontier
: ndz mar 07, 2010 8:53 pm
autor: Steve
soulburner pisze:Steve pisze:Krzysiek, uwierz mi, że w studio zawsze jest się w dobrej formie wokalnej ;D
No, wg mnie na AMOLAD i DoD tą formę wokalną można uznać za nie najlepszą - choć wydaje mi się, że wyjaśnienia trzeba szukać gdzie indziej, a mianowicie w sposobie nagrywania: nie podoba mi się rejestrowanie wokalu za jednym podejściem. Z tego powodu Dickinson brzmi dobrze tylko na płytach solowych, a z Maiden ostatnio na BNW. Mam nadzieję, że tym razem spędzili w studiu te 30 minut dłużej dziennie, żeby dopracować ścieżki wokalu

Tylko, że takie nagrywanie za jednym podejściem oddaje utworowi jego naturalność podczas słuchania - nie powtarzające się te same ślady w refrenach, czy w tych samych frazach na początku i końcu utworu. Chociaż oczywiście nie wyklucza się opcji takiej, że te ścieżki np. refrenu nie będą skopiowane, tylko zostaną dośpiewane osobno.
Re: The Final Frontier
: ndz mar 07, 2010 9:14 pm
autor: soulburner
Steve pisze:Tylko, że takie nagrywanie za jednym podejściem oddaje utworowi jego naturalność podczas słuchania - nie powtarzające się te same ślady w refrenach, czy w tych samych frazach na początku i końcu utworu. Chociaż oczywiście nie wyklucza się opcji takiej, że te ścieżki np. refrenu nie będą skopiowane, tylko zostaną dośpiewane osobno.
E, bez przesady - niezbyt często się zdarza, żeby refren został zaśpiewany raz, a potem ten fragment po prostu powtarzano. To za bardzo słychać i... ja tego nie słyszę w Ironach. Wydaje mi się, że słyszę drobne niuanse

Twój argument o naturalności trochę mi dał do myślenia, choć wolę jednak wygładzoną studyjność - niech chociaż dodadzą jakiś pogłos
Moim marzeniem jest takie coś: na edycji kolekcjonerskiej niech zamieszczą tzw. stemsy, czyli każdy utwór w oddzielnych ścieżkach (perkusja osobno, gitary osobno, wokal osobno itd.), do zmontowania samemu - podobnie jak Dream Theater przy ostatniej płycie: dam za to każde pieniądze

Re: The Final Frontier
: pn mar 08, 2010 7:18 am
autor: Budziol
Mr.Hankey pisze:RALF pisze:spodziewam się niezłej ilustracji i zajebistej oprawy koncertowej.
Zajebistej oprawy koncertowej... Będzie to samo, co od ponad 10 lat, jedynie nowe szmaty na tych samych rusztowaniach...
a co rusztownia maja wymienic ?

Re: The Final Frontier
: pn mar 08, 2010 9:29 am
autor: RALF
Chciałem zwrócić uwagę, że rusztowanie scen Metallica, Kiss, AC/DC mają te same od lat... Szczególnie na koncertach plenerowych. Nie rusztowania się liczą ale efekty i scenogeafie - te ostatnie Maideni co i rusz zmieniają. Ciekawi mnie wygląd tych "Amazing Light Shows" o których mówi Dickinson!

Re: The Final Frontier
: pn mar 08, 2010 10:32 am
autor: Mr.Hankey
Budziol pisze:a co rusztownia maja wymienic ?
A czemu nie? Dzięki temu mielibyśmy jakiś powiew świeżości na koncertach...
RALF pisze:Ciekawi mnie wygląd tych "Amazing Light Shows" o których mówi Dickinson!
Gadają podobne rzeczy przed każdą trasą i w zasadzie wychodzi na to samo plus kilka dodatkowych światełek
Wiem, że się czepiam i że większość zespołów raczej niewiele zmienia, ale fajnie byłoby zobaczyć Maiden na żywo w nieco innym wydaniu niż wałkowanie tego samego od lat...
Re: The Final Frontier
: pn mar 08, 2010 12:56 pm
autor: Nocny Jastrząb
Tak sobie czytam i dochodzę do wniosku, że dla niektórych scenografia jest priorytetem na koncertach. Dla mnie priorytetem jest zobaczyć i posłuchać na żywo moich idoli, a nie rozkoszować się fantazyjną scenografią.
Re: The Final Frontier
: pn mar 08, 2010 3:42 pm
autor: Budziol
Mr.Hankey pisze:Budziol napisał/a:
a co rusztownia maja wymienic ?
A czemu nie? Dzięki temu mielibyśmy jakiś powiew świeżości na koncertach...
no tak wymiana rusztowania to podstawa i zupelnie nowe nieporownywalne wrazenia

Re: The Final Frontier
: pn mar 08, 2010 5:13 pm
autor: Mr.Hankey
To jakiś zalążek do tego. Patrząc na to samo od lat raczej ciężko się czymkolwiek zachwycić.
Re: The Final Frontier
: pn mar 08, 2010 5:51 pm
autor: czester52
Przecież od rusztowania zależy akustyka;] Powinni wymienić i rusztowania i wszystkie kable, dzięki temu zaczną grać tak jak w latach 80-tych

Re: The Final Frontier
: pn mar 08, 2010 9:41 pm
autor: Steve
Haha, no, na takich rusztowaniach, jak do ocieplania chałup, to pewnie brzmienie podchodzi pod lata 80te

Kable mają pewnie kradzione.
Co do efektów świetlnych, to i tak cała scenografia wygląda dobrze, kiedy użyte są same światła do jej zabarwienia, więc nie ma co narzekać, bo na niektórych koncertach to trzeba się zachwycać rzędowo ustawionymi białymi reflektorami + kilka głowic i szału nie ma.
Re: The Final Frontier
: wt mar 09, 2010 12:20 pm
autor: Budziol
dajmy spokoj moze rusztowaniom? ;D
to w koncu temat o nowej plycie

Re: The Final Frontier
: wt mar 09, 2010 1:02 pm
autor: RALF
Z rusztowaniami to sobie lepiej "Muratora" poczytajcie, W końcu najważniejsza jest muzyka na nowym albumie...

Re: The Final Frontier
: wt mar 09, 2010 1:10 pm
autor: IM_Power
mnie to scenografia, efekty szczerze mało obchodzą, z czasem set jest coraz mniej ważny, samo zobaczenie ich się liczy, klimat, emocje ,no i sama ta radość w czasie kupowania biletu, wyjazdu
Re: The Final Frontier
: wt mar 09, 2010 2:11 pm
autor: Nocny Jastrząb
IM_Power pisze:mnie to scenografia, efekty szczerze mało obchodzą, z czasem set jest coraz mniej ważny, samo zobaczenie ich się liczy, klimat, emocje ,no i sama ta radość w czasie kupowania biletu, wyjazdu
Widać mamy tak samo
