Black Sabbath
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Black Sabbath
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Black Sabbath
może ktos przybliżyć bo jestem raczej not english ale z tego co kapuje to nawrót choroby Iommeg'o?
Re: Black Sabbath
Znaleźli jakiś guzek u niego podczas kontroli i go usuną, nie wiadomo czy to nowotwór. Sam Tony mówi, że czuje się dobrze.marcrsk pisze:może ktos przybliżyć bo jestem raczej not english ale z tego co kapuje to nawrót choroby Iommeg'o?
Re: Black Sabbath
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Black Sabbath
Dopiszę i tutaj smutnego niusa. Zmarł wieloletni pianista Black Sabbath, pan Geoff Nicholls. Miał 68 lat. R+I+P
Najbliższe koncerty w 2026: Geoff Tate, Eric Clapton, Frontiers Rock Festival, Neil Zaza, Paul Quinn, Uli Jon Roth, SBB, IRON MAIDEN
Re: Black Sabbath
Sabbath będzie transmitowało ostatni numer z dzisiejszego koncertu przez FB. To takie info, jakby ktoś nie wiedział.
Smutno trochę.
Smutno trochę.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Black Sabbath
No i po wszystkim.
Birmingham, 4 lutego - najbardziej cywilizowany koncert na jakim byłem, mamy czego uczyć się od Angolów - dosłownie co chwila rozdawana woda przez ochronę na barierce, szybkie interwencje, życzliwość, organizacja, zabezpieczenia wewnątrz areny: słowem, z moich wrażeń bardzo wysoki poziom.
Ktoś już gdzieś w internecie pisał, że ta pożegnalna trasa dawała się odczuć jak ''kolejna trasa za nami'' - od żadnych wielkich rewelacji, setlista standardowa (aczkolwiek był medley Iommiego który wystrzelił halę z butów - Supernaut / Sabbath Bloody Sabbath / Megalomania, jeśli się nie mylę), Ozzy trochę męczył miejscami, ale generalnie dał radę, trochę na nerwy działało mi to ciągłe nawoływanie do klaskania - ile można? Kilka razy na jedną piosenkę, dosłownie ręce opadały... z wysiłku.
Hala pełna, aczkolwiek nie po brzegi, luz pod barierką na zwykłej płycie, żałuje, że nie dałem rady załatwić biletu na goldena, tam zdecydowanie bawili się najlepiej - cóż, trudno. Koncert BARDZO dokładnie filmowany, toteż pewnie co poniektórzy tu i ówdzie się znajdą na nadchodzącym DVD. Geezer ponoć łamany przez grypę, przez co znikał za kulisami, by się zebrać do kupy, aczkolwiek tego nie zauważyłem - jego bass wyleczył mnie z ostatków własnej grypy.
Tommy K standardowo rozjebał hale miażdżącą solówką na bębnach i tu należy się zjebka całemu Sabbath (a konkretnie wiadomej trójce) za niedogadanie się z Billem - ja naprawdę liczyłem, że chociaż dogadają się na ten jeden występ. Za 3 lata pięćdziesięciolecie - miejmy nadzieje, że do tego czasu pożyją, jeśli nie byli w stanie zagrać we czwórkę ponownie, to będzie to ostatnia ku temu okazja.
Podejście dość biznesowe, czyli to, do czego nas przyzwyczaili - żadnych wielkich przemów, podziękowania, ukłon w stronę widowni, ostatnie wyciągnięcie ręki na pożegnanie i nas nie ma, choć Ozzy co prawda dziękował za lata wsparcia. Za to zasypali nas gradem konfetti z drukiem Black Sabbath na koniec i puścili w cholerę dużych, nadmuchanych czarnych i fioletowych balonów, co skończyło się tym, że wszystkie poleciały ostatecznie na GC i zespół był przez nie ''napastowany''.
Było warto tam być, kto nie był, niech żałuje.
Birmingham, 4 lutego - najbardziej cywilizowany koncert na jakim byłem, mamy czego uczyć się od Angolów - dosłownie co chwila rozdawana woda przez ochronę na barierce, szybkie interwencje, życzliwość, organizacja, zabezpieczenia wewnątrz areny: słowem, z moich wrażeń bardzo wysoki poziom.
Ktoś już gdzieś w internecie pisał, że ta pożegnalna trasa dawała się odczuć jak ''kolejna trasa za nami'' - od żadnych wielkich rewelacji, setlista standardowa (aczkolwiek był medley Iommiego który wystrzelił halę z butów - Supernaut / Sabbath Bloody Sabbath / Megalomania, jeśli się nie mylę), Ozzy trochę męczył miejscami, ale generalnie dał radę, trochę na nerwy działało mi to ciągłe nawoływanie do klaskania - ile można? Kilka razy na jedną piosenkę, dosłownie ręce opadały... z wysiłku.
Hala pełna, aczkolwiek nie po brzegi, luz pod barierką na zwykłej płycie, żałuje, że nie dałem rady załatwić biletu na goldena, tam zdecydowanie bawili się najlepiej - cóż, trudno. Koncert BARDZO dokładnie filmowany, toteż pewnie co poniektórzy tu i ówdzie się znajdą na nadchodzącym DVD. Geezer ponoć łamany przez grypę, przez co znikał za kulisami, by się zebrać do kupy, aczkolwiek tego nie zauważyłem - jego bass wyleczył mnie z ostatków własnej grypy.
Tommy K standardowo rozjebał hale miażdżącą solówką na bębnach i tu należy się zjebka całemu Sabbath (a konkretnie wiadomej trójce) za niedogadanie się z Billem - ja naprawdę liczyłem, że chociaż dogadają się na ten jeden występ. Za 3 lata pięćdziesięciolecie - miejmy nadzieje, że do tego czasu pożyją, jeśli nie byli w stanie zagrać we czwórkę ponownie, to będzie to ostatnia ku temu okazja.
Podejście dość biznesowe, czyli to, do czego nas przyzwyczaili - żadnych wielkich przemów, podziękowania, ukłon w stronę widowni, ostatnie wyciągnięcie ręki na pożegnanie i nas nie ma, choć Ozzy co prawda dziękował za lata wsparcia. Za to zasypali nas gradem konfetti z drukiem Black Sabbath na koniec i puścili w cholerę dużych, nadmuchanych czarnych i fioletowych balonów, co skończyło się tym, że wszystkie poleciały ostatecznie na GC i zespół był przez nie ''napastowany''.
Było warto tam być, kto nie był, niech żałuje.
Re: Black Sabbath
Ja nie byłem i żałuję. Chociaż Kraków zaliczony i wspomnienia kapitalne 
Oglądałem transmisję i jak na ostatni koncert takiej kapeli, to było słabo. Nie idzie mi o muzykę, ale o podejście do fanów. Ozzy obiecał przemowę, a były dość standardowe gadki. Kiepskie podejście, bo podobno ostatni koncert legendy. Dla mnie oczywistym byłoby powiedzenie czegoś szczerego, może trochę wzruszającego. Ale było tylko "God bless ya all"...
Tak swoją drogą, to ciekawi mnie, jak bardzo "podrasują" koncert przed wydaniem na DVD
Ostatnie wydawnictwo tego typu było chyba w całości nagrane w studio, jeśli chodzi o wokale.
Oglądałem transmisję i jak na ostatni koncert takiej kapeli, to było słabo. Nie idzie mi o muzykę, ale o podejście do fanów. Ozzy obiecał przemowę, a były dość standardowe gadki. Kiepskie podejście, bo podobno ostatni koncert legendy. Dla mnie oczywistym byłoby powiedzenie czegoś szczerego, może trochę wzruszającego. Ale było tylko "God bless ya all"...
Tak swoją drogą, to ciekawi mnie, jak bardzo "podrasują" koncert przed wydaniem na DVD
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- WICKER MAN
- -#Rainmaker

- Posty: 6594
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
- Skąd: Warszawa
Re: Black Sabbath
Jednak będzie ściema z tym zakończeniem kariery... 
http://www.blabbermouth.net/news/tony-i ... e-touring/
A finałowy koncert... bez większych fajerwerków.
Setlista taka sama jak na większości trasy poza dodanymi na ostatnie daty Under The Sun i intrumentalem - Supernaut / Sabbath Bloody Sabbath i Megalomania. Koncert był filmowany z myślą o Blu-Ray / DVD.
http://www.blabbermouth.net/news/tony-i ... e-touring/
A finałowy koncert... bez większych fajerwerków.
Re: Black Sabbath
Dużo zdrowia Panie Iommi !!
Najbliższe koncerty w 2026: Geoff Tate, Eric Clapton, Frontiers Rock Festival, Neil Zaza, Paul Quinn, Uli Jon Roth, SBB, IRON MAIDEN
Re: Black Sabbath
Iommi mówił to już od jakiegoś czasu, więc żadnego zaskoczenia z mojej strony nie ma. Ale tak szczerze, to bardzo wątpię w te pojedyncze koncerty. Geezer wydaje się być już zmęczony i mieć to gdzieś, a Ozzy na scenie długo nie pociągnie - pewnie jeszcze ostatnia solowa trasa i tyle. Takie słowa, które mówił Iommi brzmią fajnie i mogą dać fanom nadzieję, ale chyba mówił je tylko z tej przyczyny. Osobiście czekam na nowe kawałki z Martinem, chociaż u niego to kiepsko z wokalem ostatnimi czasy.
Według tego, co pisał jakiś użytkownik forum Black Sabbath (chyba ze znajomościami), to nagrywali 4 ostatnie koncerty, przy czym drugi w Birmingham będzie wykorzystany jako obraz, a dźwięk mogą brać z pozostałych. Podobno nakręcili też bardzo dużo materiału na backstage'u i próbach.
Według tego, co pisał jakiś użytkownik forum Black Sabbath (chyba ze znajomościami), to nagrywali 4 ostatnie koncerty, przy czym drugi w Birmingham będzie wykorzystany jako obraz, a dźwięk mogą brać z pozostałych. Podobno nakręcili też bardzo dużo materiału na backstage'u i próbach.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Black Sabbath
To akurat było pewne... Deep Purple to samo - tylko podsycają atmosferę a naiwniacy płacą słono za bilety. Mam tylko nadzieję, iż Maideni za parę lat nie zaczną robić podobnych cyrków.WICKER MAN pisze: ↑wt lut 07, 2017 12:06 pm Jednak będzie ściema z tym zakończeniem kariery...
http://www.blabbermouth.net/news/tony-i ... e-touring/
A finałowy koncert... bez większych fajerwerków.Setlista taka sama jak na większości trasy poza dodanymi na ostatnie daty Under The Sun i intrumentalem - Supernaut / Sabbath Bloody Sabbath i Megalomania. Koncert był filmowany z myślą o Blu-Ray / DVD.
- WICKER MAN
- -#Rainmaker

- Posty: 6594
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
- Skąd: Warszawa
Re: Black Sabbath
Ozzy planuje pożegnalną solową trasę na przyszły rok (latem festiwale w Europie, jesienią halówki). Więc ewentualna działalność Sabbath zostanie wznowiona najwcześniej w 2019, i to zakładając, że wszyscy będą chcieli kontynuować... Zgadzam się, że Geezer jest w tym momencie najsłabszym ogniwem. Na obecnej trasie wyglądał na mega znużonego i zmęczonego. Ponoć był też jedynym członkiem zespołu, który nie chciał nagrywać kontynuacji "13-tki"... I to głównie z jego inicjatywy zespół ruszył w pożegnalną trasę. Wiele mówi się teraz o wskrzeszeniu Sabbath z Tony'm Martinem - rok temu Tośki spotkały się i rozmawiali ponoć o współpracy, dodatkowo planują reedycję płyt z tego okresu... Oczywiście udział Geezera w takim projekcie pozostaje mocno wątpliwy.
Re: Black Sabbath
To by nawet sens miało, tyle że już nie za te pieniądze i nie w tak dużych obiektach.
Re: Black Sabbath
Jeśli rzeczywiście Iommi zdecydowałby się na coś większego z Martinem, to na pewno nie pod nazwą Black Sabbath. W ogóle ostatnimi czasy BS "zapomina" o swoich byłych muzykach. Ostatnie miesiące zespołu, a tu nic o okresie z Dio, Gillanem, Martinem...Trochę wtopa, bo ci ludzie byli jednak częścią zespołu i pozostawili po sobie muzykę. To oczywiście tyczy się również instrumentalistów.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 11843
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Black Sabbath
Cóż, przy Ozzy i Sharon ciężko spodziewać się czegoś więcej. Brak wspomnienia o Dio ze sceny i brak porozumienia z Wardem uważam za strzał w pysk i nie do końca czuję, że to było godne pożegnanie...Trochę wtopa, bo ci ludzie byli jednak częścią zespołu i pozostawili po sobie muzykę. To oczywiście tyczy się również instrumentalistów.
Lubie Iron Maiden i Megadeth
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
Re: Black Sabbath
Ale BS to nie jest Ozzy i Sharon, to jest przede wszystkim Tony Iommi. Był członkiem każdego składu zespołu i oznaką zwyczajnego dobrego wychowania byłoby jakieś uwzględnienie Dio czy Martina podczas tego wszystkiego. Całkiem niezły byłby pokaz zdjęć z różnych lat podczas koncertu/ów, no ale cóz, jak widać pan Black Sabbath wyszedł z innego założenia. Szkoda, bo budzi to pewien niesmak.
A z Wardem to do końca nie wiadomo, jak było naprawdę. Dlatego tutaj nie będę komentował jego braku podczas ostatniego koncertu.
A z Wardem to do końca nie wiadomo, jak było naprawdę. Dlatego tutaj nie będę komentował jego braku podczas ostatniego koncertu.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
on_the_run
- -#Trooper

- Posty: 417
- Rejestracja: pt gru 11, 2015 8:31 pm
Re: Black Sabbath
Niestety to Ozzy i Sharon mają kupę kasy i sztab prawników, do tego Ozzy jest sławnym celebrytą, więc pewnie dyktują warunki.
Re: Black Sabbath
Oj, o kasę i prawników ze strony Iommiego bym się nie martwił. Poza tym nie wydaje mi się, by Tony był kimś, kogo można tak po prostu przestawiać.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- Bon Dzosef
- -#The Alchemist

- Posty: 11843
- Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm
Re: Black Sabbath
Przypomnij sobie czasy grania pod szyldem Heaven and Hell.
Lubie Iron Maiden i Megadeth
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy
pz = shakin stevens
oddawac długie podpisy

