Strona 32 z 40
Re: 05-07/07/2024 - Metallica - Warszawa
: sob lip 06, 2024 12:10 am
autor: johnny_o
Warsaw Jam vel Back In Warsaw, słabe to było strasznie.
Pytanie najważniejsze - co pił na koncercie Neon?
Re: 05-07/07/2024 - Metallica - Warszawa
: sob lip 06, 2024 12:11 am
autor: Lando
Tragiczne to było...
Re: 05-07/07/2024 - Metallica - Warszawa
: sob lip 06, 2024 12:17 am
autor: kam
johnny_o pisze: ↑sob lip 06, 2024 12:10 am
Warsaw Jam vel Back In Warsaw, słabe to było strasznie.
Podzielam opinie. Słabe i nudne.
Natomiast reszta koncertu ideolo. Produkcja tych gigów Mety to naprawdę klasa mistrzowska, ogrom sprzętu i włożonej pracy, jest co podziwiać, cieszyć oko, napawać się tym. Można by bardziej oczywiście, gdyby nie las telefonów przed oczyma przez 3/4 koncertu. Stałem dość blisko barierek, ale momentami nie widziałem nic poza ekranem telefonów innych ludzi. Dramat to nagrywanie... Jeszcze rozumiem nagrać chwilę, kilkanascie/kilkadziesiąt sekund, ale nie kilka minut longiem. Większośc tych łbów i tak nie obejrzy nigdy tych filmików. A jakiś typ koło mnie chyba nagrywał telefonem prawie cały koncert, bo jak skończyli grać to stwierdził, że dobrze, że to koniec bo nie dałby rady dłużej ręki trzymać w górze. To są kurwa priorytety.
Sam set oczywiście spoko, wiadomo było, że zagrają 15 kawałkow, więc tutaj żadnych zaskoczeń. Fajny pierwszy support, drugi mnie męczył. Nie lubię takiego metalcore'u, nie mój klimat, więc z kazdą minutą miałem ich coraz bardziej dość i czekałem wręcz az skończą
Podsumowując - to był mój 5 koncert Mety. Wciąz jestem bez żadnej kostki i Snejk Pita

Ale w niedzielę powtórka z rozrywki, więc może się uda skreślić chociaż jedno z tych marzeń na mojej liście.
Re: 05-07/07/2024 - Metallica - Warszawa
: sob lip 06, 2024 12:25 am
autor: nugz
Fire mnie zaskoczył.
Johnny, miałeś Trędowatego

Re: 05-07/07/2024 - Metallica - Warszawa
: sob lip 06, 2024 12:34 am
autor: johnny_o
Taaak... Relację napiszę jak ochłonę i odpocznę

Re: 05-07/07/2024 - Metallica - Warszawa
: sob lip 06, 2024 12:36 am
autor: nugz
Nie, napiszesz PO relacji Neona.... Dotarło?
Re: 05-07/07/2024 - Metallica - Warszawa
: sob lip 06, 2024 12:45 am
autor: johnny_o
A to na pewno... Nawet jeśli jego relacja miałaby sprowadzać się do jednego słowa, bo nurtuje mnie jak jasny chuj co pił na tym koncercie.
Re: 05-07/07/2024 - Metallica - Warszawa
: sob lip 06, 2024 12:46 am
autor: Deleted User 8479
Jakieś fanty ktoś złapał?
Re: 05-07/07/2024 - Metallica - Warszawa
: sob lip 06, 2024 12:48 am
autor: johnny_o
Od razu złapał... Zdobył! Tak, dwie kostki.
Re: 05-07/07/2024 - Metallica - Warszawa
: sob lip 06, 2024 12:51 am
autor: Lando
Ja niestety nic... A gość przede mną tą piłkę wyniósł że spuszczonym powietrzem

Re: 05-07/07/2024 - Metallica - Warszawa
: sob lip 06, 2024 12:52 am
autor: Deleted User 4876
nie było dej kartki - nie było fantów

Jak tu ogarnąć picka mając bilet siedzący

właśnie sobie uświadomiłem, że w niedzielę to będzie moja pierwsza Meta w PL od 12 lat - po drodze 10 gigów gdzie indziej i zawsze pick wpadał, a nad Wisłą zero fantów z Mesi.
Re: 05-07/07/2024 - Metallica - Warszawa
: sob lip 06, 2024 12:54 am
autor: Max323
Koncert fantastyczny. Kirk za cicho. Bydła mało. Kostka jedna jest.
Re: 05-07/07/2024 - Metallica - Warszawa
: sob lip 06, 2024 12:57 am
autor: Max323
Thorgal spocony siedział na setlist.fm i spamował F5 by sprawdzić czy Inamorata była XD
Bez obaw. Dostaniesz w niedzielę. Chyba.
Re: 05-07/07/2024 - Metallica - Warszawa
: sob lip 06, 2024 1:06 am
autor: Deleted User 4876
Spocony to może niekoniecznie, ale przyznaję bez bicia, że kilka razy sprawdziłem. Z dzisiejszego gigu zazdraszczam Harvestra i w sumie Mastera ( One mi się przejadło a wypada w niedzielę). Plus taki, że ominie mnie NEM

Re: 05-07/07/2024 - Metallica - Warszawa
: sob lip 06, 2024 1:25 am
autor: Frank Drebin
Zdecydowałem się iść na koncert w ostatniej (prawie) chwili i wylądowałem na najtańszych, teoretycznie najchujowszych trybunach, tuż (prawie) pod zamkniętym dachem. Dotychczasowe doświadczenia z kombinacją metal + Narodowy + trybuny zwiastowały akustyczny Czarnobyl, a tu miłe zaskoczenie. Dźwięk był na 3 a nawet 3+, czyli kilometry powyżej oczekiwań. Wyraźnie położone dźwiękowo zostało tylko Creeping Death, szkoda, że na początek nie zagrali jakiegoś mniej wyczekiwanego kawałka, np. z ostatniego LP. W miarę upływu czasu i kolejnych utworów nagłośnienie wyraźnie się poprawiło. W 2019 r. z niżych trybun ciężko było rozróżnić niektóre, znane na pamięć kawałki, tym razem o takiej dźwiękowej patologii nie było mowy. Kolejne zaskoczenie, to fakt, że płyta po "mojej" stronie była daleka od zapełnienia. Na minus januszerka rzucająca się na te żółte piłki. Z góry wyglądało to tak jakby nagle kilkunastu chłopa zaczęło je ruchać (kładli się, żeby spuścić z nich powietrze). Setlista ok, na minus numery z 72, ale to raczej kwestia nieosłuchania (jeszcze nie odpaliłem tej płyty). Ogólnie spodziewałem się, że idę na widowisko czysto wizualne i dla atmosfery, a jednak wyszedł z tego przyzwoity koncert.
Re: 05-07/07/2024 - Metallica - Warszawa
: sob lip 06, 2024 1:42 am
autor: nugz
Dla mnie dźwięk na małą 6 na 10, był całkiem znośny. Ale więcej nie mogę napisać, bo Neon blokuje przepływ.
Re: 05-07/07/2024 - Metallica - Warszawa
: sob lip 06, 2024 6:52 am
autor: nugz
Żółte fale meksykańskie były spoko, ale ogólnie caka akcja przeszła trochę bez echa ze struny zespołu. Myślałem, ze James się odniesie, będzie chciał je w gorze na komendę

Re: 05-07/07/2024 - Metallica - Warszawa
: sob lip 06, 2024 7:32 am
autor: nugz
pz pisze: ↑pt lip 05, 2024 9:47 pm
Kevin18 pisze: ↑pt lip 05, 2024 9:43 pm
Dramat na trybunach. Nie słychać praktycznie niczego :/
Zero zaskoczenia.
Głowno prawda, widocznie znów loteria, i numery trzebba znać

Mnie Meyer Sound dowiózł. Scena na środku dawała szansę na znośne audio i dla mnie było całkiem w porządku.
Re: 05-07/07/2024 - Metallica - Warszawa
: sob lip 06, 2024 8:32 am
autor: spooki
Znakomity koncert. Byłem w sektorze V04 przy płycie i tu dźwięk był bardzo dobry i w zasadzie nie odbiegał od innych europejskich koncertów na tej trasie, na których byłem. Zespół ponownie pokazał, że jest w świetnej formie i było widać, że chłopakom się u nas podobało. Dla mnie najlepszy punkt całego koncertu to Fight fire with fire, którego nie miałem okazji usłyszeć w Hamburgu i Helsinkach, a które pozamiatało zupełnie. Darkness i Shadow follows to najlepiej brzmiące kawałki na żywo z nowej płyty według mnie i dobre koncertowe wymiatacze. Publika drętwa, miałem wrażenie, że większość osób ożywiła się na NEM, Fade, Seek i Master, a na przykład takie „temptation” w Darkness wykrzyczane było słabiutko. Jednak największe wrażenie zrobiła na mnie publika w Hamburgu, gdzie cały stadion wstał od pierwszych dźwięków Ecstasy.
Akcja z żółtymi foliami okazała się porażką, jak było do przewidzenia przy kompletnym braku informacji organizacyjnej „co z tym robić”. Poza garstką osób nikt nie miał pojęcia po co ta folia leży. Zostało tylko mnóstwo plastikowych śmieci za 30 tys.
Podsumowując, była to moja pierwsza wizyta na Narodowym i jechałem pełen obaw po historiach o dźwięku, a tymczasem było bardzo dobrze w tym aspekcie i bawiłem się znakomicie. Teraz czas na niedzielę!

Re: 05-07/07/2024 - Metallica - Warszawa
: sob lip 06, 2024 8:39 am
autor: Cold
Akcja z folią yellow nie do końca wypaliła. Znaczna część ludzików zamiast chwycić folię, chwyciła fony, żeby nagrać sobie Creeping Death. Wokół mnie w sektorze D3 mnóstwo januszery. Nic nie wiedzieli o foliowej akcji, jak się im wyjaśniło, to pytali "a po co to?". Co trzeci kawałek wychodzili po piwo - i wydaje się, że właśnie to było dla nich główną atrakcją. Ch..j tam, że chłopaki zapodają właśnie Leper Messiah, Orion czy Fight Fire With Fire - najważniejsze przynieść w nosidełku te tyskie rozwodnione szczyny, oblać nimi niechcący współuczestników impry, przeciskając się na swoje miejsce, a później spożyć je niczym jakiś antyczny nektar czy ambrozję. A później curva obowiązkowe przeciskanie się na siku co dziesięć minut. I jako bonus - zagłuszające vocal Jamesa pijackie okrzyki tuż nad uchem.
Co do dźwięku, w moim sektorze bardzo ok, na cztery z plusem nawet, solówy Kirka wyraźne. Koncert świetny.