Strona 33 z 60

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

: pn wrz 14, 2015 11:08 am
autor: compor
właśnie jestem po pierwszym odsłuchaniu płyty i myślę że jest całkiem nieźle. 29 lat temu, kiedy zaczynałem słuchać IM, bodajże Roman Rogowiecki (albo ktoś inny?) napisał że Iron Maiden to taka heavy-metalowa dyskoteka dla wszystkich. I taka właśnie jest ta płyta. Melodyjne dłużyzny, ciekawe aranżacje, łamane tempa utworów, niezłe teksty. Jeżeli jest to ich ostatnia płyta, to moim skromnym zdaniem jest godne pożegnanie Iron Maiden z fanami. Naprawdę warto było wydać te kilkadziesiąt złotych dla tej solidnej ilości porządnego heavy-metalu.

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

: pn wrz 14, 2015 12:09 pm
autor: hipcio_stg
Miszka pisze:
hipcio_stg pisze:Aleście polecieli z tym Shirleyem. Mnie akurat strasznie drażni ściszanie utworu po wejściu w nową frazę. Słychać to bardzo wyraźnie. Nie wiem czy to wina sklejania utworu z kilku sesji czy świadomego kręcenia gałami, ale zamiast "pierdolnąć" w miejscu gdzie bym sobie tego życzyć głośność spada poniżej poziomu wcześniejszej frazy.
Z płyty słuchasz? A nie masz Ty chłopie włączonego jakiegoś wyrównywania poziomu w swoim sprzęcie? Bo z Twojego opisu wynika, że jakiś kompresor Ci tam szaleje i tnie utwory. Normalnie tego nie ma.
Tak słucham z oryginałów, a bardzo słychać te różnice w empire, SotV i generalnie co jakiś czas gdzieś to słyszę. Słucham i w domu i w samochodzie i wszędzie mam to samo, więc sprzęt raczej wykluczam. PS. leak na komórce również ma tą wadę. Postaram się wyłapać dokładny moment gdzie np to widać.

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

: pn wrz 14, 2015 1:40 pm
autor: gumbyy
compor pisze:solidnej ilości porządnego heavy-metalu.
tutaj się nie zgodzę... bo heavy metalu to w tym nowym IM nie jest wcale dużo ;)

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

: pn wrz 14, 2015 1:57 pm
autor: brezdi
gumbyy pisze:
compor pisze:solidnej ilości porządnego heavy-metalu.
tutaj się nie zgodzę... bo heavy metalu to w tym nowym IM nie jest wcale dużo ;)
Czy ja wiem.. To jak byś określił ten gatunek gumbyy? A no i oczywiście - jak Ci się podoba, bo widziałem, że dopiero zacząłeś słuchać :) Będzie recka?

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

: pn wrz 14, 2015 2:37 pm
autor: gumbyy
Określiłbym... Iron Maiden ;)

Heavy metal to gitarowe ("ciężkie") riffy, które "ciągną" do przodu kolejne numery. W IM od pewnego czasu tego nie ma. Ogólnie wiadomo, że to i tak będzie w "szufladce" heavy, ale dla mnie mało tego "heavy w heavy" ;)

A album... słucham sobie, poznaję go pomału. Zachwycony nie jestem, są rzeczy które mnie "osłabiają" (podobnie było na "TFF"), ale też kilka fajnych momentów wychwyciłem. Na pewno trochę niepotrzebnych dłużyzn jest, kuleje produkcja (mocno "ściśnięte" gitary, wysunięty zbyt mocno do przodu Bruce)... Kilka instrumentalnych fragmentów bardzo mi podpasowało, ale jakoś ich zbyt mało jest jak na razie...

Recenzję na pewno napiszę, ale to jeszcze długa droga do tego :) muszę ten materiał w całości poznać, osłuchać i umiejscowić sobie w głowie.

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

: pn wrz 14, 2015 2:42 pm
autor: RidingOntheWind
Płyta ma dokładnie te same wady co Final Frontier, tak słucham sobie dzisiaj utworów z jednej i drugiej i się w tym coraz bardziej utwierdzam. A Matter of Life and Death to było faktycznie coś innego jak na Iron Maiden tyle, że mi taka stylistyka kompletnie nie leży. Z kolei Brave New World i Dance of Death stylistycznie były bardzo podobne, choć słuchając tej drugiej ma się wrażenie, że niektóre utwory były "za słabe" na Brave New World.

Jeszcze taka jedna refleksja; refreny. Ten element wyraźnie kuleje u Ironów już od wielu, wielu lat, zamiast chwytać za serce, sprawiać, że ten moment nie może wyjść z głowy albo nudzą albo męczą. Jakieś wyjątki tylko potwierdzają regułę.

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

: pn wrz 14, 2015 3:07 pm
autor: gumbyy
RidingOntheWind pisze:Płyta ma dokładnie te same wady co Final Frontier
Dla mnie też.

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

: pn wrz 14, 2015 3:08 pm
autor: MaidenFan
Włączyłem dzisiaj płytę na sprzęcie i pojawiły się problemy, których wcześniej nie było..
Na The Red and the Black ok. 3 minuty płyta cofa do 2 minuty i dalej nie chce przejść.
Na płycie nie ma żadnej ryski.
Macie jakieś pomysły? :D
Płyta była słuchana już jakieś 15 razy na tym odtwarzaczu i wszystko działało.

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

: pn wrz 14, 2015 3:15 pm
autor: RidingOntheWind
Miałem kiedyś dokładnie to samo z albumem Killers, nawet pamiętam przy jakim utworze- Purgatory. Właśnie z tych powodów CD-ki zdechną tak samo jak zdechły kasety, choć paradoksalnie to te drugie były bardziej wytrzymałe. Ciekawe co nas czeka w zamian, oby nie opcja kupowania utworów na empetrójce.

Kolejna refleksja co do Book of Souls a raczej Brusa; w sumie nic nowego, wolniejsze fragmenty śpiewa bardzo dobrze, ale w tych szybkich strasznie się męczy, pierwsze dwie minuty Red and Black np., źle się tego słucha. Bruce powinien śpiewać już tylko w średnich rejestrach i średnich tempach, bo inaczej muzyki trzeba słuchać z tekstem przed oczami. Nie wiem czy to kwestia ambicji czy to ma pasować do utworu ale te utwory najczęściej psuje. To nie 1983, 1984 czy tam 1986 rok gdzie takie rzeczy mu wychodziły 100 na 100 i niszczyły.

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

: pn wrz 14, 2015 6:41 pm
autor: Pajong
RidingOntheWind pisze: Bruce powinien śpiewać już tylko w średnich rejestrach i średnich tempach, bo inaczej muzyki trzeba słuchać z tekstem przed oczami. Nie wiem czy to kwestia ambicji czy to ma pasować do utworu ale te utwory najczęściej psuje. To nie 1983, 1984 czy tam 1986 rok gdzie takie rzeczy mu wychodziły 100 na 100 i niszczyły.
Mam takie same odczucia stąd też zupełnie nie rozumiem zachwytów nad stroną wokalną "The book of souls". Przecież na tym albumie jest sporo fragmentów, w których Bruce wyje lub dusi się, a czasem jedno i drugie na raz, co brzmi tak jakby rejestrował swoje partie podczas defekacji, jak na przykład we wstępie do "When the river runs deep", w refrenie utworu tytułowego, we fragmencie unisono wokalu i gitary w "The red and the black" czy w połowie dwunastej minuty "Empire of the clouds". Niestety podobnych momentów jest więcej. Z drugiej zaś strony mamy takie utwory jak "Tears of the clown" czy "The man of sorrows" gdzie nie ma wycieczek w zbyt wysokie rejestry, dzięki czemu brzmią one w sposób naturalny, nie drażnią uszu i słucha się ich z czystą przyjemnością.

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

: pn wrz 14, 2015 6:43 pm
autor: RidingOntheWind
Już któryś raz się ze mną zgadzasz na forum. Widać Opolszczyzna z Opolszczyzną się dogada ;)

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

: pn wrz 14, 2015 6:44 pm
autor: Poszukiwacz
compor pisze:29 lat temu, kiedy zaczynałem słuchać IM, bodajże Roman Rogowiecki (albo ktoś inny?) napisał że Iron Maiden to taka heavy-metalowa dyskoteka dla wszystkich. I taka właśnie jest ta płyta. Melodyjne dłużyzny, ciekawe aranżacje, łamane tempa utworów, niezłe teksty.
:shock:
Z opinią, że obecne Maiden to dyskoteka dla wszystkich, zdecydowanie się nie zgodzę. Tak może było po płytach SiT i SSAOSS, ale na pewno nie po Book of Souls i ich ostatnich płytach! Przede wszystkim są za długie, żeby takimi być. Nawet wśród fanów Maiden pojawiają się głosy że to wszystko jest za długie. "łamane tempa utworów" również nie sprzyjają do tego aby nazwać BoS "pop-płytą". Szczerze mówiąc, osobom, które z Maiden zaczynają nie polecę BoS, mimo iż uważam ją za jedną z najlepszych w dorobku.

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

: pn wrz 14, 2015 6:54 pm
autor: matik
Skoro mowa o "wyciu" to moim zdaniem Bruce najbardziej "wyje" na AMOLAD , choć sam album paradoksalnie bardzo lubię . Tam ma szczyt "piania" . Na BOS zaśpiewał najlepiej od BNW . Mogę się jedynie troszeczkę przyczepić do Empire... , gdzie poszedł odrobinę za wysoko w środkowej części , co przypomniało mi The Legacy , gdzie też tak pofrunął . Reszta albumu cacy , nie ma fałszu , jest dobre , mocne śpiewanie . Jest power ! :D

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

: pn wrz 14, 2015 6:57 pm
autor: syzygy
RidingOntheWind pisze: Przecież na tym albumie jest sporo fragmentów, w których Bruce wyje lub dusi się, a czasem jedno i drugie na raz, co brzmi tak jakby rejestrował swoje partie podczas defekacji, jak na przykład we wstępie do "When the river runs deep", w refrenie utworu tytułowego, we fragmencie unisono wokalu i gitary w "The red and the black" czy w połowie dwunastej minuty "Empire of the clouds".
Nie wiem jak można tego nie zauważać, ale już po raz kolejny się przekonałem, że tzw. ludzie nie zwracają na takie "detale" uwagi i że dla sporej części fanów/słuchaczy równanie jest banalnie proste - im wyżej, tym lepiej ;) Może Brucowi słyszalnie żyłka w d... strzelać, ale ma ciągnąć aż do zadławienia. Ciężko mi to pojąć, jak ktoś może nie widzieć, że np. w refrenie sztandarowego Nomada Bruce śpiewa wysoko, ale jest cholernie przyjemny dla ucha - jest w tym moc, pazur, swoboda, lekka nonszalancja a w przytoczonych przez kolegę fragmentach na nowej płycie słychać jedynie jęk i cierpienie naszego frontmana. Sytuacja jest paradoksalna - nie wiem, może mało słyszałem, ale który zespół strzela sobie sam w kolano wydając płyty studyjne, na których wokalista nie wyrabia? Absurd.
matik pisze:nie ma fałszu
o tym mówię - nie ma fałszu, jest gitara :dance:

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

: pn wrz 14, 2015 7:01 pm
autor: gumbyy
Pajong pisze:Mam takie same odczucia stąd też zupełnie nie rozumiem zachwytów nad stroną wokalną "The book of souls". Przecież na tym albumie jest sporo fragmentów, w których Bruce wyje lub dusi się, a czasem jedno i drugie na raz
Też się pod tym podpisuje.. momentami to brzmi wręcz okropnie... Za to podoba mi się jego śpiew w ""Tears of the clown". Na spokojnie, bez szarżowania i w efekcie wyszło to bardzo przyjemnie.

Na pewno nie powiem, że to jest bardzo dobrze zaśpiewana płyta.
matik pisze:Jest power ! :D
No właśnie nie... są momenty, gdy się "dusi" i ledwo "ciągnie".

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

: pn wrz 14, 2015 7:14 pm
autor: matik
A ja nie rozumiem tej krytyki niestety . Są momenty ale to są tylko momenty . Ok refren SOL albo środek Empire.. ale na 92 minutowy album to są TYLKO momenty . Na takim AMOLAD takich momentów znajdę mnóstwo albo i jeszcze więcej i tu się zgodzę jak mi ktoś powie , że na AMOLAD "pieje" . Natomiast nikt mnie nie przekona , że cały lub większość BOS jest źle zaśpiewany .

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

: pn wrz 14, 2015 7:27 pm
autor: gumbyy
matik pisze:Są momenty ale to są tylko momenty . Ok refren SOL albo środek Empire.. ale na 92 minutowy album to są TYLKO momenty .
Pajong pisze:Przecież na tym albumie jest sporo fragmentów, w których Bruce wyje lub dusi się, a czasem jedno i drugie na raz, co brzmi tak jakby rejestrował swoje partie podczas defekacji, jak na przykład we wstępie do "When the river runs deep", w refrenie utworu tytułowego, we fragmencie unisono wokalu i gitary w "The red and the black" czy w połowie dwunastej minuty "Empire of the clouds". Niestety podobnych momentów jest więcej.
To nie są tylko "momenty" ;)

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

: pn wrz 14, 2015 7:28 pm
autor: sajki
Na płycie studyjnej nie powinno być nawet momentów.

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

: pn wrz 14, 2015 7:30 pm
autor: matik
Ta dyskusja prowadzi donikąd. Każdy ma swoje zdanie więc proponuje już nie ciągnąć tego tematu :wink:

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

: pn wrz 14, 2015 7:34 pm
autor: gumbyy
sajki pisze:Na płycie studyjnej nie powinno być nawet momentów.
a to też fakt. No ale wiemy jak IM ostatnie płyty nagrywa. Na "szybko" i bez dopieszczania...