Re: Przetrwają najsilniejsi - Propozycje
: sob maja 01, 2021 8:52 am
Polski Fan Klub Iron Maiden
https://sanktuariumfc.org/forum/
Bon Jovi podobna muzykę do Backstreet BoysAncientMariner pisze: ↑pt kwie 30, 2021 1:28 pm+1Adrian S.O.S. pisze: ↑czw kwie 29, 2021 2:43 pmNo z takim podejściem zespoły pokroju Bon Jovi i całej reszty tego różowego towarzystwa które grały tylko po to żeby podbijać amerykański rynek nie różnią się niczym od choćby Backstreet Boys i N Sync które działały na tej zasadzieLukaSieka pisze: ↑sob kwie 24, 2021 12:53 pm Mi jest szkoda czasu na poznawanie czegoś, o czym większość (i Ty sam) mówi, że to jest twór robiony tylko po to, żeby podbijać amerykański rynek i ma robić za pretekst do wyrywania lasek i zarabiania pieniędzy. Ja osobiście nie lubię takiego podejścia w muzyce.
Bon Jovi w latach kiedy Backstreet Boys święcili triumfy grali w sumie bardzo podobną muzykę
To mówi samo za siebieAdrian S.O.S. pisze: ↑pt kwie 30, 2021 1:16 pm No wiadomo. Przecież Sodom nie miał platyn i nigdy nie poszedł w żadne trendy ani komercje. Bon Jovi zarobili miliony i mają platyn więcej niż Sodom wydanych płyt![]()
Gdyby płytę Bon Jovi "Crush" nagrało Backstreet Boys, to myślę, że nie byłoby dużej różnicy. Zwłaszcza takie Bon Jovi "It's My Life", a Backstreet Boys to praktycznie jedno i to samo granie.AncientMariner pisze: ↑pt kwie 30, 2021 1:28 pm+1Adrian S.O.S. pisze: ↑czw kwie 29, 2021 2:43 pmNo z takim podejściem zespoły pokroju Bon Jovi i całej reszty tego różowego towarzystwa które grały tylko po to żeby podbijać amerykański rynek nie różnią się niczym od choćby Backstreet Boys i N Sync które działały na tej zasadzieLukaSieka pisze: ↑sob kwie 24, 2021 12:53 pm Mi jest szkoda czasu na poznawanie czegoś, o czym większość (i Ty sam) mówi, że to jest twór robiony tylko po to, żeby podbijać amerykański rynek i ma robić za pretekst do wyrywania lasek i zarabiania pieniędzy. Ja osobiście nie lubię takiego podejścia w muzyce.
Bon Jovi w latach kiedy Backstreet Boys święcili triumfy grali w sumie bardzo podobną muzykę
Dzisiaj zaczynam resztę płyt odkrywać, ale to na szybko w takim razie, tylko w mp3 mi sie bateria rozładuje.
A It's My Life to był numer Bon Jovi? Myślałem że N SyncLukaSieka pisze: ↑sob maja 01, 2021 11:59 amGdyby płytę Bon Jovi "Crush" nagrało Backstreet Boys, to myślę, że nie byłoby dużej różnicy. Zwłaszcza takie Bon Jovi "It's My Life", a Backstreet Boys to praktycznie jedno i to samo granie.AncientMariner pisze: ↑pt kwie 30, 2021 1:28 pm+1Adrian S.O.S. pisze: ↑czw kwie 29, 2021 2:43 pm No z takim podejściem zespoły pokroju Bon Jovi i całej reszty tego różowego towarzystwa które grały tylko po to żeby podbijać amerykański rynek nie różnią się niczym od choćby Backstreet Boys i N Sync które działały na tej zasadzie
Bon Jovi w latach kiedy Backstreet Boys święcili triumfy grali w sumie bardzo podobną muzykę
No jak nie jest? Vorgel pisał ze jest - TO JESTSininenpoika pisze: ↑pt kwie 30, 2021 3:16 pmA tak na serio teraz. Sodom i Bon Jovi to zupełnie inne gatunki muzyczne, nie ma sensu ich porównywać. Platyny nie są wyznacznikiem jakości zespołu, to wymysł,ktory jedynie podnosi ego muzyków.Adrian S.O.S. pisze: ↑pt kwie 30, 2021 1:16 pmNo wiadomo. Przecież Sodom nie miał platyn i nigdy nie poszedł w żadne trendy ani komercje. Bon Jovi zarobili miliony i mają platyn więcej niż Sodom wydanych płyt
A nie no, jak na siódmej płycie jest jakiś kawałek to wszystko się zgadza i nalezy przez jego pryzmat ocenić zespół bo akurat trafił się hicior. Pomijam fakt, że "It's my Life" nijak nie brzmi jak backstreet boys (aż włączyłem dwa kawałki bo nie znam) XD . Goście niewiele młodsi od mojego ojca na pełnej wczucie jebią po Bon Jovi za bycie niemetalowym słuchając syfu pokroju Deathcrush. To już ja jestem bardziej poważny w temacie ManowarLukaSieka pisze: ↑sob maja 01, 2021 11:59 amGdyby płytę Bon Jovi "Crush" nagrało Backstreet Boys, to myślę, że nie byłoby dużej różnicy. Zwłaszcza takie Bon Jovi "It's My Life", a Backstreet Boys to praktycznie jedno i to samo granie.AncientMariner pisze: ↑pt kwie 30, 2021 1:28 pm+1Adrian S.O.S. pisze: ↑czw kwie 29, 2021 2:43 pm No z takim podejściem zespoły pokroju Bon Jovi i całej reszty tego różowego towarzystwa które grały tylko po to żeby podbijać amerykański rynek nie różnią się niczym od choćby Backstreet Boys i N Sync które działały na tej zasadzie
Bon Jovi w latach kiedy Backstreet Boys święcili triumfy grali w sumie bardzo podobną muzykę
Ja oceniam Bon Jovi głównie przez muzykę, którą traci komercją na poziomie Spice Girls i Justina Biebera, co mi strasznie nie odpowiada. Potem dochodzi jeszcze ich postawa i podejście, co właśnie odbija się na muzyce, czyli - grać tak, żeby było jak najbardziej przystępnie i żeby się jak najlepiej sprzedało. Generalnie tak jak to ujął Vorgel - Bon Jovi, to twór zrobiony, po to, żeby podbijać amerykański rynek. I w tym momencie takie Bon Jovi nie różni się kompletnie niczym od wspomnianych Backstreet Boys czy Sławomira, którzy funkcjonowali, funkcjonują na takiej samej zasadzie.Dzosef pisze: ↑ndz maja 02, 2021 3:45 pmA nie no, jak na siódmej płycie jest jakiś kawałek to wszystko się zgadza i nalezy przez jego pryzmat ocenić zespół bo akurat trafił się hicior. Pomijam fakt, że "It's my Life" nijak nie brzmi jak backstreet boys (aż włączyłem dwa kawałki bo nie znam) XD . Goście niewiele młodsi od mojego ojca na pełnej wczucie jebią po Bon Jovi za bycie niemetalowym słuchając syfu pokroju Deathcrush. To już ja jestem bardziej poważny w temacie ManowarLukaSieka pisze: ↑sob maja 01, 2021 11:59 amGdyby płytę Bon Jovi "Crush" nagrało Backstreet Boys, to myślę, że nie byłoby dużej różnicy. Zwłaszcza takie Bon Jovi "It's My Life", a Backstreet Boys to praktycznie jedno i to samo granie.AncientMariner pisze: ↑pt kwie 30, 2021 1:28 pm
+1
Bon Jovi w latach kiedy Backstreet Boys święcili triumfy grali w sumie bardzo podobną muzykę![]()
Rozumiem, że Kreatora oceniasz przez pryzmat Endoramy, a reprezentatywny dla Slayera jest Diabolous?
U mnie na imprezach najczęściej leci heavy metal, w tym także Judas Priest. A do tańca nic nie puszczam, bo nie tańczę na imprezach. Od tego to chyba są dyskoteki.
Dobrze, że Turbo Judasów nią nie trąciJa oceniam Bon Jovi głównie przez muzykę, którą traci komercją na poziomie Spice Girls i Justina Biebera
Napisałeś najpierw, że "Gdyby płytę Bon Jovi "Crush" nagrało Backstreet Boys, to myślę, że nie byłoby dużej różnicy. Zwłaszcza takie Bon Jovi "It's My Life", a Backstreet Boys to praktycznie jedno i to samo granie." .LukaSieka pisze: ↑pn maja 03, 2021 2:06 pmJa oceniam Bon Jovi głównie przez muzykę, którą traci komercją na poziomie Spice Girls i Justina Biebera, co mi strasznie nie odpowiada. Potem dochodzi jeszcze ich postawa i podejście, co właśnie odbija się na muzyce, czyli - grać tak, żeby było jak najbardziej przystępnie i żeby się jak najlepiej sprzedało. Generalnie tak jak to ujął Vorgel - Bon Jovi, to twór zrobiony, po to, żeby podbijać amerykański rynek. I w tym momencie takie Bon Jovi nie różni się kompletnie niczym od wspomnianych Backstreet Boys czy Sławomira, którzy funkcjonowali, funkcjonują na takiej samej zasadzie.Dzosef pisze: ↑ndz maja 02, 2021 3:45 pmA nie no, jak na siódmej płycie jest jakiś kawałek to wszystko się zgadza i nalezy przez jego pryzmat ocenić zespół bo akurat trafił się hicior. Pomijam fakt, że "It's my Life" nijak nie brzmi jak backstreet boys (aż włączyłem dwa kawałki bo nie znam) XD . Goście niewiele młodsi od mojego ojca na pełnej wczucie jebią po Bon Jovi za bycie niemetalowym słuchając syfu pokroju Deathcrush. To już ja jestem bardziej poważny w temacie Manowar![]()
Rozumiem, że Kreatora oceniasz przez pryzmat Endoramy, a reprezentatywny dla Slayera jest Diabolous?
Nie wiem jak można słuchać gości, którzy ubierali się tak:Lukasieka pisze:U mnie na imprezach najczęściej leci heavy metal, w tym także Judas Priest. A do tańca nic nie puszczam, bo nie tańczę na imprezach. Od tego to chyba są dyskoteki.

I po co to napisałeś? Co to wnosi do dyskusji? Przypominam, że o Risku pisałem tak:
Absolutny syf. Album tak zły, że trudno to opisać, a jest zły, bo po prostu to płyta nieszczera. Nagrana ze złymi intencjami, w złym składzie. Friedman ciągnął zespół w dół i dobrze, że odszedł po tym gównie. Brzmienie już w ogóle kładzie nieliczne fajne zagrywki, koszmarna produkcja, brzmi to wszystko tak sztucznie...
Wnosi tyle to co napisałeś Ty. Dokładnie tyle samo.Dzosef pisze: ↑pn maja 03, 2021 4:50 pmI po co to napisałeś? Co to wnosi do dyskusji? Przypominam, że o Risku pisałem tak:
Absolutny syf. Album tak zły, że trudno to opisać, a jest zły, bo po prostu to płyta nieszczera. Nagrana ze złymi intencjami, w złym składzie. Friedman ciągnął zespół w dół i dobrze, że odszedł po tym gównie. Brzmienie już w ogóle kładzie nieliczne fajne zagrywki, koszmarna produkcja, brzmi to wszystko tak sztucznie...
Cała ta dyskusja zaczęła się od Twojego zapytania niczym idiota o to co się puszcza na imprezach i rzucania teutońskimi boomerami. Jesteś zadufany w sobie, przeświadczonym o jedynej słuszności swojego gustu egocentrykiem. Więc rozmawiam z Tobą na Twoim poziomie. Capisco?
A co jest idiotycznego w tym pytaniu? Nie rozmawiasz ze mną na moim poziomie, tylko na poziomie pisania rzeczy niepowiązanych i nietrafionych, bo ja nigdy Risku nie lubiłem, a ty mi tu przedrzeźniasz sugerując, że go lubię.Zdan pisze: ↑pn maja 03, 2021 5:28 pmCała ta dyskusja zaczęła się od Twojego zapytania niczym idiota o to co się puszcza na imprezach i rzucania teutońskimi boomerami. Jesteś zadufany w sobie, przeświadczonym o jedynej słuszności swojego gustu egocentrykiem. Więc rozmawiam z Tobą na Twoim poziomie. Capisco?