Bilety na lot Bruce Air są dostępne na oficjalnej: http://www.ironmaiden.com/index.php?cat ... cleid=1189
Do tej pory poszło bodajże 50-80 miejsc wiec bez paniki - każdy (przynajmniej z Fan Klubu) raczej się załapie.
Natomiast nadal nie ma potwierdzenia Sziget na stronie Maiden... Szkoda gadać.
Jednak pojawiło się info w sprawie Bruce Air na oficjalnej, Jak donosi Steve z firmy która to organizuje nie potwierdziło wyjazdu kilkadziesiąt osób. Jak dotąd z tego co wiem z Polski l(z forum) lecą:
IRONSPARTAN
WICKER MAN
HAMMERS
W razie checi i pytań służę logistyczną pomocą. Pytania na priva.
UWAGA! Szybko, bo mało miejsc!
Śmiesznie, że wciąż sądo kupienia bilety do Udine. Biorąc pod uwagę malownicze miejsce, scenerię i w miarę ludzką cenę oraz zapewne niewielką pojemność, byłem pewien, że szybko znikną. Ciekawe, co ludziom nie pasuje. Dojazd i noclegi? Włoskie ceny?
Z filmików z koncertu REM w 2008 wynika, iż jest tam całkiem sporo ludzi.. Nie sądzę by wchodziło tam mniej niż 20000. Zdjęcia mogą mylić, sam obiekt wcale nie jest mały...
Jack, nie mówisz chyba o koncercie w UDINE.. Rozmawiamy o pojemności Villa Manin. Nie znalazłem żadnych konkretów w tej kwestii - szacujemy liczbę pojemności na podstawie zdjęcia kompleksu architektonicznego. TY chyba masz na myśli SZIGET albo WACKEN 2008, bo na Villa Manin 80K na pewno nie wchodzi
Budziol pisze:to jak Ty chlopie przebiles 80tys ludzi pod barierke?
od rana stales juz?
Jestem zawodowcem - Jeszcze pod czas Lauren Harris była bardzo wysoka kultura. Chciało sie podejśc nie ma problemu trzeba było tylko grzecznie przelecieć jak jastrząb ponad tymi co siedzieli leżeli i spali już wcześniej
Bez łokci bez bijatyk zwyczajne: Entschuldigung!, Pardon, v scusare, Slicha! przepraszam czy po angelsku Fuck off i kosteczka Murraya też doleciała wiec bardzo miło wspominam koncert
Powiem tak, byłem na WACKEN w 2008, tłum uczestniczący w koncercie MAIDEN rozciągał się "aż po horyzont". Jakieś 25 min przed daniem głównym,ta masa ludzka niemal zlała się w jedno wielkie "monstrualne cielsko". Poczytaj sobie na Stronie Głównej SANKTUARIUM, raport z tego koncertu. Pierwsze 20 min od chwili rozpoczęcia koncertu IRON MAIDEN było dla mnie prawdziwą "szkołą przetrwania". Mimo moich dość obszernych gabarytów, ledwo nie "utonąłem" pod sceną, w ludzkim odmęcie. TO NIE BYŁO MIŁE!!! W tym roku na WACKEN mam zamiar być dalej i widzieć wszystko w szerszej perspektywie...
Wiesz , nie wiem jak tobie ale nie widzi mi się stać dalej i nie widzieć prawie nic na scenie i oglądać gig z telebimu ..Chociaż ta walka o przetrwanie też brzmi niemiło.