Oczywiście majdenowe patataje, czy charakterystyczne melodyjki są jak najbardziej wskazane i ja ich wręcz oczekuję na kolejnych płytach. Morda sama mi się śmieje jak słyszę takie granie. Ale lepienie kawałka z patentów z innych utworów to już inna ligadostoevsky pisze:Śmieszą mnie wypowiedzi niektórych o autoplagiatach, bo to moim zdaniem szukanie wad na siłę. Pisałem już wcześniej - patataje czy pewna sekwencja akordów to już znak rozpoznawczy Maiden, który przewija się nawet na albumach z lat osiemdziesiątych.
The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
www.MetalSide.pl
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Masz rację, upływ czasu i dojrzewanie weryfikuje poglądy. Zrzucam to na karb młodszego wieku jak i tego, że to był pierwszy album, na który czekałem, słuchając kolejno pojawiających się utworów. DOD przesłuchałem kilka tygodni po premierze - bo wtedy właśnie wkręciłem się w Maiden.RidingOntheWind pisze:Pamiętam Twoje posty z 2006 roku (swoją drogą znakomite czasy dla tego forum) o A Matter of Life and Death chyba pod innym Nickiem gdzie wychwalałeś ten album pod niebiosa. W archiwalnym temacie o Legacy, który dziś czytałem napisałeś, że to ta sama liga co takie utwory jak Marynarz, Aleksander czy Seventh Son. Tak więc widzisz, gusta się zmieniają, więc myślę, że nie powinieneś tak ostro odpowiadać na słowa krytyki Book of Souls. Dla odmiany ja byłem straszliwym krytykiem A Matter.. wtedy i wykorzystywałem każdą okazję by skrytykować ten album. Dzisiaj widzę, że też przesadzałem bo album aż tak słaby nie jest. Gdy wychodziłem miałem 21 lat i oczekiwałem "cudów-niewidów", powrotu do soczystego, melodyjnego heavy-metalu i się srogo rozczarowałem. Tymbardziej, że w muzyce zdecydowanie nie lubię mroku, posępności, ciężaru którego na A Matter.. jest bardzo dużo.
Ale będę uparcie bronił dwóch rzeczy - po pierwsze tego, że mimo wszystko TBOS znacznie dłużej mnie trzyma, niż TFF, co dla mnie osobiście pokazuje, że mamy do czynienia z lepszym albumem. A po drugie, nie mam problemów z krytycznymi opiniami - są tylko dwie rzeczy których nie rozumiem. Hejt na "The Man of Sorrows", i zarzuty o autoplagiat. Tyle.
Co do "Shadows of the Valley" - racja, skojarzenia z Wasted Years narzucają się same. Ale trudno mi wyobrazić sobie dyskusję zespołu: "Dobra chłopaki, to teraz czas na utwór w stylu SiT z lekką domieszką stylu post-reunion." Nie wiem, może się mylę.
P.S. Co do AMOLAD - wciąż uważam, że jest świetny. Tylko teraz niektóre utwory mi się dłużą, no i uważam, że ten album powinien mieć produkcję przynajmniej na poziomie TBOS. Wtedy radość ze słuchania byłaby większa.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
A może po prostu masz więcej muzyki do przesłuchania (92 minuty)dostoevsky pisze:Ale będę uparcie bronił dwóch rzeczy - po pierwsze tego, że mimo wszystko TBOS znacznie dłużej mnie trzyma, niż TFF, co dla mnie osobiście pokazuje, że mamy do czynienia z lepszym albumem.
Chodzi bardziej o to, że mogli się postarać trochę bardziej i zmienić ten wstęp skoro wyszedł taki "autoplagiatowy". Ale im się najwyraźniej nie chciało...dostoevsky pisze:Co do "Shadows of the Valley" - racja, skojarzenia z Wasted Years narzucają się same. Ale trudno mi wyobrazić sobie dyskusję zespołu: "Dobra chłopaki, to teraz czas na utwór w stylu SiT z lekką domieszką stylu post-reunion." Nie wiem, może się mylę.
www.MetalSide.pl
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Albo są już tak starzy, że nie pamiętają co nagrali 30 lat temu. 
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Nie no... pamiętać powinni, bo ostatnio ciągle to przecież grali na koncertachsajki pisze:Albo są już tak starzy, że nie pamiętają co nagrali 30 lat temu.
www.MetalSide.pl
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
A faktycznie.
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
TFF trwa 76 minut, a dla mnie TBOS to obecnie dziesięć mocnych kompozycji (jedne bardziej wciągające od pozostałych) + "Empire of the Clouds". Chyba tylko kilka razy przesłuchałem albumu w całości, wraz z EOTC - wolę tego utworu słuchać oddzielnie, uważnie wsłuchując się w słowa i rosnące napięcie, który buduje Bruce.gumbyy pisze:A może po prostu masz więcej muzyki do przesłuchania (92 minuty)dostoevsky pisze:Ale będę uparcie bronił dwóch rzeczy - po pierwsze tego, że mimo wszystko TBOS znacznie dłużej mnie trzyma, niż TFF, co dla mnie osobiście pokazuje, że mamy do czynienia z lepszym albumem.
-
RidingOntheWind
- -#Trooper

- Posty: 317
- Rejestracja: czw cze 18, 2015 7:25 am
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Na Book of Souls nie ma faktycznie aż takiego nagromadzenia słabych utworów jak było na Final Frontier. To największa różnica. Jednak by jednoznacznie stwierdzić, że jest to album lepszy trzeba trochę czasu. Dziś np. puściłem sobie Mother of Mercy i stwierdziłem, że ten utwór byłby jednym z lepszych na Book of Souls. Różne jeszcze będą odczucia.
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Pewnie tak, bo Mother of Mercy jest świetnym utworem, który od razu mi się spodobał - tylko tutaj, w porównaniu z TBOS, kuleje wokal Bruce'a.RidingOntheWind pisze:Na Book of Souls nie ma faktycznie aż takiego nagromadzenia słabych utworów jak było na Final Frontier. To największa różnica. Jednak by jednoznacznie stwierdzić, że jest to album lepszy trzeba trochę czasu. Dziś np. podczas słuchania Mother of Mercy stwierdziłem, że ten utwór byłby jednym z lepszych na Book of Souls.
Nie wiem czy to kwestia nagromadzenia słabych utworów, ale zwyczajnie mniej kompletnych - czego nie można powiedzieć o TBOS. Nawet "Shadows...", którym w moim osobistym rankingu jest nisko w porównaniu z resztą, sprawia wrażenie bardziej kompletnej kompozycji, w której nic bym nie zmieniał.
Ostatnio zmieniony pn wrz 14, 2015 9:49 pm przez dostoevsky, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Ja mam takie śmiałe stwierdzenie, że zarówno intro jak w WY, jak i zaśpiew "Sea of Madness" około 50 sekundy tego utworu, to mógł być celowy zabieg, na wzór cytatów muzycznych jakie można np usłyszeć u Dream Theater. Może chcieli puścić oko do fanów Sit?gumbyy pisze:dostoevsky pisze:Chodzi bardziej o to, że mogli się postarać trochę bardziej i zmienić ten wstęp skoro wyszedł taki "autoplagiatowy". Ale im się najwyraźniej nie chciało...dostoevsky pisze:Co do "Shadows of the Valley" - racja, skojarzenia z Wasted Years narzucają się same. Ale trudno mi wyobrazić sobie dyskusję zespołu: "Dobra chłopaki, to teraz czas na utwór w stylu SiT z lekką domieszką stylu post-reunion." Nie wiem, może się mylę.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
A ja myślę, że z tym intrem SOTV to celowy zabieg.
Pytanie brzmi..po co?
Pytanie brzmi..po co?
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
No właśnie - po co mieliby to robić? Co w tym fajnego? To przecież raczej tylko irytuje
Puszczać oko to mógłby Bruce na solowych albumach po odejściu z Maiden... a tak?
www.MetalSide.pl
-
RidingOntheWind
- -#Trooper

- Posty: 317
- Rejestracja: czw cze 18, 2015 7:25 am
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Riff praktycznie identyczny z Fallen Angel i refren łudzący podobny do Reincarnation of Benjamin Breeg to też celowy zabieg?
Ten utwór jest zagrany bez żadnego pomysłu, a pierwsze 50 sekund w ogóle nie komponuje się z szybką, dalszą częścią, taki misz-masz bez ładu i składu jak Man Who Would Be a King. Krytykowany za podobne wady Age of Innosence to dużo dojrzalsza i zwarta kompozycja.
Choć nie powiem, gdyby było tak jak piszesz byłoby fajnie.
W końcu Sea of Madness to jeden z moich ukochanych utworów Iron Maiden, który daleko, daleko bardziej lubię niż Wasted Years. Wspaniały utwór.
Ten utwór jest zagrany bez żadnego pomysłu, a pierwsze 50 sekund w ogóle nie komponuje się z szybką, dalszą częścią, taki misz-masz bez ładu i składu jak Man Who Would Be a King. Krytykowany za podobne wady Age of Innosence to dużo dojrzalsza i zwarta kompozycja.
Choć nie powiem, gdyby było tak jak piszesz byłoby fajnie.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Widzę, że wywiązała się dyskusja odnośnie porównań do ostatnich albumów, szczególnie do poprzedniego, więc zastanowiłem się jak ja to widzę i jest mi ciężko się odnieść do tego. Dla mnie TBOS jest na pewno nieco lepsze od DOD i AMOLAD. Czy jest lepsze od BNW i TFF... od BNW raczej nie (ale jest bardzo blisko). Od TFF - czasem jak słucham to wydaje mi się ten najnowszy album odrobinę lepszy, czasem odrobinę gorszy, ale poziom jest bardzo podobny. Swoją drogą, TFF jest tu na forum niezwykle niedocenianym albumem.

Zauważam też taką bardzo ciekawą tendencję, że jest spora grupa słuchaczy, którzy zamiast się cieszyć nową muzyką, tymi momentami które im się podobają, szczególnie w sytuacji kiedy od ponad 5 lat nie było nowej muzyki od zespołu, zamiast skupiać się na tych lubianych przez siebie fragmentach, rozwodzą się nad tymi, które się nie podobają. Nie odmawiam nikomu prawa do krytyki, ani nie proponuję jakiegoś bezkrytycznego podejścia, jednak trochę mnie coś takiego dziwi. Mam tu na myśli ludzi, którzy oceniają ten album w miarę dobrze czy bardzo dobrze, bo jeśli komuś się płyta zupełnie nie podoba to inna sprawa (tylko po co jej wtedy słuchać?). Ciekawe, że komuś płyta się podoba, ale z 92 minut muzyki i tak będzie największą uwagę przywiązywał do tych fragmentów które się nie podobają. Jakiś muzyczny masochizm
? No, ale każdy słucha jak chce.
Też mi się tak skojarzyło słysząc najpierw to intro a później "sea of madness"geri92 pisze:Ja mam takie śmiałe stwierdzenie, że zarówno intro jak w WY, jak i zaśpiew "Sea of Madness" około 50 sekundy tego utworu, to mógł być celowy zabieg, na wzór cytatów muzycznych jakie można np usłyszeć u Dream Theater. Może chcieli puścić oko do fanów Sit?
Kogo jak kogo, mnie np. ani ziębi ani grzeje, średnio podoba mi się wokal w tym intrze, ale same podobieństwa do WY - żaden problem, to tylko niecała minuta o ile dobrze pamiętam.gumbyy pisze:No właśnie - po co mieliby to robić? Co w tym fajnego? To przecież raczej tylko irytuje
Zauważam też taką bardzo ciekawą tendencję, że jest spora grupa słuchaczy, którzy zamiast się cieszyć nową muzyką, tymi momentami które im się podobają, szczególnie w sytuacji kiedy od ponad 5 lat nie było nowej muzyki od zespołu, zamiast skupiać się na tych lubianych przez siebie fragmentach, rozwodzą się nad tymi, które się nie podobają. Nie odmawiam nikomu prawa do krytyki, ani nie proponuję jakiegoś bezkrytycznego podejścia, jednak trochę mnie coś takiego dziwi. Mam tu na myśli ludzi, którzy oceniają ten album w miarę dobrze czy bardzo dobrze, bo jeśli komuś się płyta zupełnie nie podoba to inna sprawa (tylko po co jej wtedy słuchać?). Ciekawe, że komuś płyta się podoba, ale z 92 minut muzyki i tak będzie największą uwagę przywiązywał do tych fragmentów które się nie podobają. Jakiś muzyczny masochizm
Ostatnio zmieniony pn wrz 14, 2015 10:01 pm przez Dejavu, łącznie zmieniany 3 razy.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
No bo tak na chłopski rozum. Wchodzą chłopaki do studia, ktoś pokazuje utwór, chłopaki go ogrywają, coś tam improwizują, utrwalają demo, potem nagrywają utwór, przesłuchują miksów i wypuszczają. Naprawdę, żaden z naszych 6 amigos nie zorientowałby się, że "gdzieś już to intro słyszałem"? Żaden by się nie skrzywił, ani nie wyraził dezaprobaty?
-
RidingOntheWind
- -#Trooper

- Posty: 317
- Rejestracja: czw cze 18, 2015 7:25 am
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Najgorsze, że 75 sekundy w utworze (wyliczyłem to sobie dokładnie
) zajmuje nudno zaśpiewany przez Bruce'a refren, zwłaszcza jego końcówka jest źle zaśpiewana. Najpierw wchodzi naprawdę dobry riff, choć odtwórczy, potem dobre wokale Brusa by refren zniszczył cały efekt.
Czy Final Frontier jest niedoceniany, myślę, że jesteś jednym z nielicznych który tak lubi ten album. Mam dokładnie to samo z Dehumanizer w przypadku Black Sabbath. Dla większości album tylko dobry lub nawet słaby, dla mnie wspaniały, Top 3 całego zespołu, a może nawet najwyżej.
Czy Final Frontier jest niedoceniany, myślę, że jesteś jednym z nielicznych który tak lubi ten album. Mam dokładnie to samo z Dehumanizer w przypadku Black Sabbath. Dla większości album tylko dobry lub nawet słaby, dla mnie wspaniały, Top 3 całego zespołu, a może nawet najwyżej.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Wtrącę swoje 3 grosze - mimo 'wychowania się' na Maiden lat 80'tych, zaliczam się do tych którzy BARDZO lubią TFF i AMOLAD.
Wbiję kij w mrowisko i powiem że DOD to płyta jednego genialnego utworu, dwóch bardzo dobrych i sterty wypełniaczy - naprawdę, nie jestem w stanie przesłuchać tej płyty od początku do końca.
Co do 'autoplagiatów' - jakoś przy takim AC/DC nikt nie psioczy, że to od lat kwadratowe 4/4 na tych samych 'funtach' gitarowych, tylko wszyscy czekają KIEDY i czy pojawi się nowe wydawnictwo.
Nie, nie jestem wyrozumiały w stosunku do Maiden - o ile przygrywka w stylu WY mnie totalnie nie razi, bo to inne tempo, inny podkład, riffu z FA za cholerę nie słyszę, a tym bardziej podobieństwa do ROBB - o tyle nie mogę znieść Harrisowych autoplagiatów w TRATB, które tak bardzo wszystkim (czy większości) się podobają i nagle nie przeszkadzają. 'Oooo' było fajne w Heaven Can Wait...później zrobiło się nudne i eksploatowane na maxa. Jeszcze do tego ciągle w tych samych tonacjach i kombinacjach dźwięków.
Wbiję kij w mrowisko i powiem że DOD to płyta jednego genialnego utworu, dwóch bardzo dobrych i sterty wypełniaczy - naprawdę, nie jestem w stanie przesłuchać tej płyty od początku do końca.
Co do 'autoplagiatów' - jakoś przy takim AC/DC nikt nie psioczy, że to od lat kwadratowe 4/4 na tych samych 'funtach' gitarowych, tylko wszyscy czekają KIEDY i czy pojawi się nowe wydawnictwo.
Nie, nie jestem wyrozumiały w stosunku do Maiden - o ile przygrywka w stylu WY mnie totalnie nie razi, bo to inne tempo, inny podkład, riffu z FA za cholerę nie słyszę, a tym bardziej podobieństwa do ROBB - o tyle nie mogę znieść Harrisowych autoplagiatów w TRATB, które tak bardzo wszystkim (czy większości) się podobają i nagle nie przeszkadzają. 'Oooo' było fajne w Heaven Can Wait...później zrobiło się nudne i eksploatowane na maxa. Jeszcze do tego ciągle w tych samych tonacjach i kombinacjach dźwięków.
If 50 million people say a stupid thing, it's still a stupid thing.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
nurni pisze:Wtrącę swoje 3 grosze - mimo 'wychowania się' na Maiden lat 80'tych, zaliczam się do tych którzy BARDZO lubią TFF i AMOLAD.
Wbiję kij w mrowisko i powiem że DOD to płyta jednego genialnego utworu, dwóch bardzo dobrych i sterty wypełniaczy - naprawdę, nie jestem w stanie przesłuchać tej płyty od początku do końca.
+1!
Mam identyczne zdanie.
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
Ja bardzo, ale to bardzo lubię "AMOLAD" 
www.MetalSide.pl
-
Iron_Black
- -#Wrathchild

- Posty: 61
- Rejestracja: wt lip 15, 2003 4:46 pm
- Skąd: Wrocław
Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu
gumbyy pisze:Ja bardzo, ale to bardzo lubię "AMOLAD"
No i to jest właśnie to o czym wcześniej pisałem - to, że jedna osoba uważa TBOS za średnią płytę z pełną ilością wypełniaczy to nie znaczy, że druga osoba będzie odbierała to płytę tak samo. Ja bardzo ale to bardzo nie lubię AMOLAD - a w TBOS zakochałem się odrazu.
I nie sądzę, żeby ktoś tu miał rację - po prostu płyta trafiła w moment i została dobrze odebrana. Bądźmy szczerzy, ale AMOLAD ma co najmniej 50% więcej niepotrzebnych rzeczy w postaci 4 akordowych zwrotek, nudnych refrenów, do bólu słabych solówek oraz przydługich intr.
Ale niestety każdy lubi coś innego - ale błagam "pseudo naukowe" komentarze odnośnie autocytatów, niepotrzebnych dźwięków itp. zostawcie dla siebie. To jest Iron Maiden - gdybyście lepiej ich znali to zauważylibyście, że takie rzeczy dzieją się w ich kawałkach od 30 lat. Połowa całej sekcji rytmicznej jest taka sama lub bardzo podoba.
