Re: Brighter Than A Thousand Suns - oceny, wrażenia, recenzje!
: śr sie 16, 2006 10:24 pm
lol przestudiuj dla nas każdy kawałek ironów po kolei 
Polski Fan Klub Iron Maiden
https://sanktuariumfc.org/forum/
No ktoś musi go zastąpić :closedMatek pisze:łoł syzygy to było w nomadowym stylu
Tak mnie zebrało, bo sam marudzę na wokal więc chciałem dokładnie to sobie przemyśleć :laughWrath pisze:lol przestudiuj dla nas każdy kawałek ironów po kolei
Za to stwierdzenie będziesz się smażył w piekleesoka pisze:Different World lepszy
Hehe, właśnie chciałem napisać. Ale to trudne zadanie, jesteś gotów stawić mu czoła ?syzygy pisze:No ktoś musi go zastąpić
Taaak, to najlepszy moment utworu. Chociaż bardziej mi się podoba bez wokalu, sama ta gitara. Yeah. Mogłoby tego więcej w całym utworze być.syzygy pisze:4:57- 5:25 cudowny fragment.
No nie wiem czy podołamHallowed pisze:Ale to trudne zadanie, jesteś gotów stawić mu czoła ?
To jakiś żartYaaqb pisze:Steve się wreszcie na basie nauczył grać
Może być, bo mało było ostatnio w sumiesyzygy pisze:No nie wiem czy podołam
.. to może jakiś konkursik na ulubiony kawałek Maiden, hmm?
Oczywiste, że nie mówię tego śmiertelnie poważnie. Moja wypowiedź zyskała przez to zdanie pewnego kolorytu. Ha.Kratos pisze:To jakiś żartYaaqb pisze:Steve się wreszcie na basie nauczył grać
Dokladnie. Tak samo harmonia gitarowa od 4:33 do 4:40. Szkoda, ze taka krotka...syzygy pisze:4:57- 5:25 cudowny fragment.
to chyba kiepskie zdanie masz o poprzednich 2 płytackWICKER MAN pisze:nadal uwazam, ze raczej najlepszy od czasu reunion.
Nie, po prostu wole takie mroczne, nieco tool'owe klimaty i riffy rodem z Chemical Wedding. Klimat tego kawalka naprawde poraza - chyba tylko DOD i Paschendale moga sie z nim rownac, ale na razie wole BTATS.Matek pisze:to chyba kiepskie zdanie masz o poprzednich 2 płytackWICKER MAN pisze:nadal uwazam, ze raczej najlepszy od czasu reunion.
ciekaw jestem czy o każdym następnym będziesz tak mówił![]()
czyli ja nie mam nawet co za niego się brać :laughWICKER MAN pisze:jesli lubicie Paschendale i tytulowy kawalek z ostatniego LP to pokochacie AMOLAD...
tak się nad tym zastanawiam... bo w sumie to ja tez (ogólnie) wolę muzykę klimatyczną, mroczną... ale w Maidenach jednak szukam czystego Heavy Metalu, jak na BNW. to im jednak najlepiej wychodzi.WICKER MAN pisze:Nie, po prostu wole takie mroczne, nieco tool'owe klimaty i riffy rodem z Chemical Wedding. Klimat tego kawalka naprawde poraza
Znow klania sie wywiad z Bruce'm. Maideni nie chca grac juz czystego heavy metalu.Matek pisze:tak się nad tym zastanawiam... bo w sumie to ja tez (ogólnie) wolę muzykę klimatyczną, mroczną... ale w Maidenach jednak szukam czystego Heavy Metalu, jak na BNW. to im jednak najlepiej wychodzi.
Tez tak uwazam. Pewnie ten fragment doskonale sprawdzi sie na koncertach ale sluchajac na spokojnie w domu czuje sie jakby zupelnie przypadkiem tam wyladowalNatomiast nieco na sile wcisniety jest maidenowy galop - to z pewnoscia pomysl Steve'a.
W takim rzie wszelka nadzieja dla mnie umarla.WICKER MAN pisze:Tak jak powiedzial Bruce - jesli lubicie Paschendale i tytulowy kawalek z ostatniego LP to pokochacie AMOLAD...
Więc jestem spokojnyWICKER MAN pisze:jesli lubicie Paschendale i tytulowy kawalek z ostatniego LP to pokochacie AMOLAD
no wiem, wiem , ja przecież nie twierdze ze oni robią to czego nie chcią. doskonale wiem że taką muze czują teraz tylko niekoniecznie ja ją czujęWICKER MAN pisze:now klania sie wywiad z Bruce'm. Maideni nie chca grac juz czystego heavy metalu.
ja zaakceptuje nawet grunge w ich wykonaniu byle by dobryWICKER MAN pisze:Mnie osobiscie to pasuje, wole uslyszec plyte pelna eksperymentow i nowego Maiden niz kalke BNW, a nie daj Boze ktorejs ze starszych plyt z lat 80-tych! Wole, aby Maiden eksperymentowalo, moze nawet czasem nie do konca udanie, niz stalo w miejscu lub cofalo sie wstecz.