Strona 35 z 71

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: pn wrz 04, 2006 10:21 pm
autor: BartSmith
syzygy pisze::shock: Przecież wokal w np. BTATS jest cieniutki. Górki bardzo słabo wyciąga i nie tylko w tym kawałku. Wokal na BNW o niebo lepszy.
Dla mnie odwrotnie. Album BNW mógł być lepiej zaśpiewany, jako przykład podałem Rock In Rio.
syzygy pisze:Które? na AoB, tCW i ToS dosłownie każda sylaba jest zaśpiewana idealnie, tutaj czasem widać niedociągnięcia... Chyba, że chodzi Ci o wcześniejsze płyty Bruca, ale np. wokal z takiego TM nie bardzo da się porównać :P
Dla mnie TM jest świetnym kawałkiem. Tutaj chodziło mi nie tyle o partie wokalne, co o styl. Wiele kawałków nie za bardzo by się nadawało do stylu IM.

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: pn wrz 04, 2006 10:28 pm
autor: syzygy
BartSmith pisze:Dla mnie TM jest świetnym kawałkiem.
mówiłem o całej płycie :P Wokal bardziej przypomina No prayerowski niż teraźniejszy :P
BartSmith pisze:jako przykład podałem Rock In Rio.
Ale zauważ, że Bruce nie tylko kawałki z BNW śpiewa fantastycznie. Choćby osławione wykonanie Fear Of The Dark, fantastyczne Wrathchild, The Evil, także zaśpiewane o niebo lepiej od Blaza The Clansman i SOTC. Po prostu Bruce był w fenomenalnej formie wtedy. A Wicker Man wokalnie wypadł dużo gorzej od tego w studio. :P

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: pn wrz 04, 2006 10:37 pm
autor: dive
przepraszam ze sie wtrace ale czy moglby mi ktos napisac ile czasu trwa "making of a matter of life and death" z tego bonusowego dvd? z góry dziekuje!

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: pn wrz 04, 2006 10:43 pm
autor: Deleted User 2259
dive pisze:przepraszam ze sie wtrace ale czy moglby mi ktos napisac ile czasu trwa "making of a matter of life and death" z tego bonusowego dvd? z góry dziekuje!
film 30:15

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: pn wrz 04, 2006 10:43 pm
autor: Beltrametix
30 minut i 15 sekund dokładnie. Tak napisali na okładce :)

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: pn wrz 04, 2006 10:48 pm
autor: dive
jeszcze raz dziekuje :) PS. nie wiem czemu ale myslalem ze dluzsze to jest...

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: pn wrz 04, 2006 11:04 pm
autor: Sashh
Nie zdąży się znudzić, co jest sporym plusem.

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: pn wrz 04, 2006 11:05 pm
autor: BartSmith
syzygy pisze: mówiłem o całej płycie :P Wokal bardziej przypomina No prayerowski niż teraźniejszy :P
No, ja z 1/2 utwory z tej płyty tylko. Reszta jest taka dziwaczna dla mnie.
BartSmith pisze:Ale zauważ, że Bruce nie tylko kawałki z BNW śpiewa fantastycznie. Choćby osławione wykonanie Fear Of The Dark, fantastyczne Wrathchild, The Evil, także zaśpiewane o niebo lepiej od Blaza The Clansman i SOTC. Po prostu Bruce był w fenomenalnej formie wtedy. A Wicker Man wokalnie wypadł dużo gorzej od tego w studio. :P
Wiem, że był, ale na takim Nijmegen 00 czy innych też wypadły świetnie, lepiej niż na płycie.

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: pn wrz 04, 2006 11:54 pm
autor: Artur
BartSmith pisze:Co do SIT to ten album nie jest komercyjny ani trochę. Jest bardziej concept, taki eksperyment, który wg mnie wyszedł im bosko..
Ale Nomadowi chodziło o to, i słusznie zresztą, że stare płyty są z komercyjnego punktu widzenia bardziej atrakcyjne, czyli pewno chodziło mu o to, że stare płyty w większości są przystępniejsze(bo są, choć nie wszystkie) niż nowa, że muzyka jaka na nich była zawarta była "na fali"(co ni znaczy, że IM nagrywali albumy zgodne z wymogami rynku, co to to nie :P ).
No a jeśli idzie o ostatnie płyty, to jednak bym się przychylał do Syzygiego - na "BNW" wypadł chyba lepiej niż na "AMOLAD", choć do jego śpiewu na ostatniej płycie też nie mam w zasadzie żadnych zastrzeżeń, może poza fragmentami "Brighter Than A Thousnd Suns".

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: wt wrz 05, 2006 12:27 am
autor: Nomad
Oczywiście że SiT ma elementy komercyjne, choćby single Wasted Years czy Heaven Can Wait i Bogu dzięki że zagrali tak,niż jakby miały zamiasta tego być akustyczne ,ambitne brzmienia(potem sie okazało że wiele z nich zostało wykorzystanych na Tatooed Millionaire,heh) a AMOLAD praktycznie wogóle nie jest komercyjny, dlatego że nie przyciąga tak ludzi, nie ma fajnych melodii, "śpiewnych" refrenów itd. Ironi w latach '80 byli napewno komercyjny(mniej,lub bardziej) bo heavy-metal był na fali...dlatego nie wiem czy to co teraz grają, to to co naprawde chcą grać, a lata 80 to był przymus..jak to Bruce sugeruje z uporem maniaka(wogóle on ma tendencje do krytyki swojego starego dorobku), ja tak nie uważam,bo własnie największą radośc widać u nich było kiedyś, i to nie tylko sprawa wieku, przecież Dave to był fanatyk takiego grania, a teraz nagrywa partie gitar i ucieka do domku.
BartSmith pisze:
Kurde, mógłbym tak gadać z tobą godzinami... :beer
naprawde :) ?,dzięki :beer

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: wt wrz 05, 2006 1:51 am
autor: BartSmith
No Dave na tym albumie się nie popisał, ale nie jest tak totalnie źle. SIT ogólnie nie jest komercyjny, bo rzadko kto robi taki album na taki styl, ale rzeczywiście takiemu WY bliżej do komercji. :wink:

Jasne, bo z tobą jest rozmowa na poziomie, hehe. Mimo, że czasem coś głupiego palniesz albo założysz jakiś dziwaczny temat to i tak się świetnie gada (tak ja uważam).

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: wt wrz 05, 2006 10:40 am
autor: Beltrametix
Dobra , to teraz zadam trudne pytanie, na które odpowiedź może przyjść niełatwo.
Dlaczego wszędzie jest napisane (nawet WICKER MAN pisał o tym :D) , że na DVD jest godzinny dokument o robieniu płyty, gdy tymczasem ma on 30 minut 15 sekund, a z boku slipcase'a jest napisane : "DVD running time 47 minut" :lol: ?

Jeszcze dowód zbrodni:
WICKER MAN pisze:Winyl i wydanie CD+DVD (między innymi z godzinnym dokumentem o powstawaniu płyty) są ściśle limitowane!
linkhttp://forum.sanktuarium.org/viewtopic. ... highlight=

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: wt wrz 05, 2006 5:54 pm
autor: Wakterstein
A gdzieś było, że jest to niemal 1 godzina, około 1 godzina :lol: .

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: wt wrz 05, 2006 6:05 pm
autor: dostoevsky
DVD running time 47 minut = dokument + Zdjęcia (w tle Out Of The Shadows) + Benjamin + Different World.

Mówimy tutaj o czasie trwania całego DVD.

Coś pieprzysz, Beltrametix

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: wt wrz 05, 2006 6:27 pm
autor: BartSmith
Grzędi pisze:DVD running time 47 minut = dokument + Zdjęcia (w tle Out Of The Shadows) + Benjamin + Different World.

Mówimy tutaj o czasie trwania całego DVD.

Coś pieprzysz, Beltrametix
"między innymi z godzinnym dokumentem o powstawaniu płyty" - tak, rzeczywiście Beltrametix pieprzy :lol:

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: wt wrz 05, 2006 6:28 pm
autor: Bonzo
wrzuci ktos to dvd? bo nie mam w sumie tego nosnika, a plyte chetnie bym zobaczyl :D

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: wt wrz 05, 2006 6:32 pm
autor: dostoevsky
BartSmith pisze:
Grzędi pisze:DVD running time 47 minut = dokument + Zdjęcia (w tle Out Of The Shadows) + Benjamin + Different World.

Mówimy tutaj o czasie trwania całego DVD.

Coś pieprzysz, Beltrametix
"między innymi z godzinnym dokumentem o powstawaniu płyty" - tak, rzeczywiście Beltrametix pieprzy :lol:
Guano mnie to obchodzi. Nie wdaję się w szczegóły. Osobiście nie narzekam, że kupiłem wydanie z DVD.

Dać kurze grzędę, to ona - "wyżej siędę".

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: wt wrz 05, 2006 7:11 pm
autor: Sortis
kurcze POWOLI zmieniam zdanie o tej plycie, niektore kawalki wpadaja w ucho ... nie jest taka zla...

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: wt wrz 05, 2006 7:54 pm
autor: Bonzo
ja dzisiaj sluchalem jej pierwszy raz od 4 dni i stwierdzam ze bardzo mi sie podoba :)

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: wt wrz 05, 2006 7:56 pm
autor: Nomad
Dobrze ,że na tym albumie jest utwór These Colours Don't Run...wyrasta mi na faworyta całej płyty...