Strona 35 z 36

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

: czw kwie 21, 2011 8:29 pm
autor: Lando
ZłapanyWCzasie pisze:najgorsze,ze najlepszy na albumie Isle of Avalon ustepuje na koncertach miejsca mega-chujowemu Coming Home
Obydwa sa świetne, a Coming Home na koncertach wypada super (przynajmniej z youtube'a mi się podoba)...
A swoją drogą, po co ten wulgaryzm?

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

: czw kwie 21, 2011 8:30 pm
autor: ttomasz
ZłapanyWCzasie pisze:mega-chujowemu Coming Home
krasomówca :razz:
Bez przesady, zły nie jest. Choć na pewno nie pasuje w secie z tyloma wolniejszymi kawałkami.
Lando pisze:po co ten wulgaryzm?
+1

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

: czw kwie 21, 2011 8:33 pm
autor: Budziol
Lando pisze:A swoją drogą, po co ten wulgaryzm?
też mnie to zastanawia :roll:

każdy ma swój gust i swoje zdanie, dla mnie COMING HOME jest jak najbardziej w porządku i świetnie sprawdza się na koncertach

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

: czw kwie 21, 2011 8:57 pm
autor: matik
Osobiście sądziłem że może raczej w secie będzie Mother of Mercy zamiast Coming Home ale rzeczywiście Coming Home wypada bardzo dobrze . Co do wulgaryzmu też apeluję o trzymanie kultury słowa na forum ;-)

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

: czw kwie 21, 2011 9:05 pm
autor: matik
Osobiście sądziłem że może raczej w secie będzie Mother of Mercy zamiast Coming Home ale rzeczywiście Coming Home wypada bardzo dobrze . Co do wulgaryzmu też apeluję o trzymanie kultury słowa na forum ;-)

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

: pt kwie 22, 2011 11:57 am
autor: PanPrezes
Od początku było wiadomo, że kawałek z takim refrenem jest stworzony do grania na żywo. Swoją drogą bardzo mi się podoba, ze swoją lekko kiczowatą urodą i tonami patosu - właśnie w tym czuję ducha starych lat osiemdziesiątych, za którymi wszyscy tak bardzo tęsknią ;-)

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

: pt kwie 22, 2011 12:05 pm
autor: Emilio
PanPrezes pisze:. Swoją drogą bardzo mi się podoba, ze swoją lekko kiczowatą urodą i tonami patosu
Ja tam nie słysze patosu w CH, jak juz to nostalgie. Refren jest przebojowy i imho jest to najlepszy wolny/balladowy kawałek Iron Maiden od wielu lat. Patos to jest w blood brothers, ja bardziej cenie Coming Home niz BB.

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

: ndz maja 01, 2011 3:13 pm
autor: Minotaurus
Podział na część 1 i część 2 jest wyraźnie zarysowany,od Isle of Avalon zaczynają się bardziej gęste utwory i myślę,że był to zabieg celowy.

Płyta słuchana w całości zyskuję,słuchana utworami może sprawiać wrażenie
nieposkładanej,a całość nabiera fajnego futurystycznego klimatu.
Adrian wyraźnie wiedzie prym w zagrywkach i pomysłach.

Nadawała by się znacznie bardziej do słuchania w całości na żywo niż poprzedniczka.

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

: wt lip 04, 2017 10:36 pm
autor: Deleted User 2259
Moje oceny utworów :

1. Satellite 15... The Final Frontier 6,5/10
2. El Dorado 6/10
3. Mother of Mercy 8/10
4. Coming Home 7/10
5. The Alchemist 6,5/10
6. Isle of Avalon 8/10
7. Starblind 10/10
8. The Talisman 7,5/10
9. The Man Who Would Be King 7/10
10. When the Wild Wind Blows 7,5/10

Ocena końcowa : 7,4/10

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

: wt lip 04, 2017 10:57 pm
autor: Mikojaski
Album troche niedopracowany, ale klimat ma niesamowity

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

: wt maja 29, 2018 11:43 pm
autor: Michał
Po dyskusji jaka wywiązała się w temacie Virtual XI i reakcji na moje stwierdzenie, że TFF w całości przesłuchałem tylko dwa razy postanowiłem dać znowu szanse i jednak dalej uważam za najsłabszy album Ironów.
Najlepsze: Mother Of Mercy (strasznie tu czuje album Dance of Death który uwielbiam), Coming Home, The Talisman, When the Wild Wind Blows. I to by było tyle z utworów które mi się podobają.

Album zaczyna się super, intro jest świetne ale jest zdecydowanie zbyt długie. Potem tak jak w 'The Angel And The Gambler' nie mieli pomysłu na refren i dostajemy
The final frontier
The final frontier
The final frontier
The final frontier
Mam wrażenie, że cały utwór jest przedłużany na siłę i jak dla mnie jest to najsłabszy otwieracz w karierze Ironów.

El Dorado zwykły zapychacz, fajny utwór jak na ten album, ale ogółem to nic specjalnego
Mother Of Mercy tak jak pisałem: świetny, mocny utwór bardzo pasujący mi do albumu DoD.
Coming Home jest fajnym utworem i nawet bym się cieszył jak kiedyś bym go usłyszał na żywo. Bardzo mi się w tym utworze podoba wokal, a to rzadkość na tym albumie.

I od tego momentu aż do Talismana nie ma nic dla mnie ciekawego. Alchemist, Isle of Avalon i Starblind to dla mnie straszne nudy których nigdy sobie nie odpaliłem z własnej woli (czasem po prostu nie przełączę jak się same odpalą ale zazwyczaj i tak pomijałem) i to się nie zmieni. łącznie te utwory trwają ok 20 minut czyli ponad 1/4 całego albumu. Alchemist jeszcze jest z nich najlepszy ale gdyby nie był to utwór IM to nie zwróciłbym na niego uwagi.

Potem jest Talisman czyli jak dla mnie najlepszy na tym albumie oraz jeden z bardziej wpadających w ucho utworów nagranych po reunionie. Długi utwór ale w ogóle tego nie czuje. Pomimo iż jest to trzeci najdłuższy album na płycie to zlatuje mi to najszybciej i chyba najprzyjemniej.

The Man Who Would Be King: utwór nudny dla mnie tak jak wcześniej wspomniane IOA i Starblind, a może nawet bardziej. Chyba najsłabszy utwór na płycie.

No i Wiaterki: Świetny utwór, trzeci najlepszy na albumie. Nie wiem czy jest inny utwór Ironów na którym Bruce ma tak kojący głos :mryellow:


Największym plusem albumu jak dla mnie jest perkusja. Nicko wypadł świetnie i nie wiem czy nie najlepszy pod względem perkusji album Ironów.
Odwrotnie widzę bas na tym albumie. Bas jest nudny, nic specjalnego, najsłabsza płyta Stefka pod tym względem.
Jednak największym minusem The Final Frontier (oprócz okładki bo to jest katastrofa :facepalm:) jest Bruce. Strasznie nie leży mi jego wokal, bardzo mnie męczy. To samo zresztą mam z 'En Vivo!' nie podchodzi mi w ogóle wokal i zarówno album jak i koncertówke uważam za najsłabsze w całej dyskografii Ironów. Ciesze się, że na TBOS już dla mnie brzmi to znacznie lepiej
Gitary standardowo na swoim poziomie, wolałbym żeby były ciut ostrzejsze a mniej melodyjne, ale taki był zamysł aby były melodyjne i po prostu nie trafia to do mnie.

Ranking utworów na tym albumie:
1. The Talisman
2. Mother Of Mercy
3. When The Wild Wind Blows
4. Coming Home
5. El Dorado
6. Satellite 15... The Final Frontier
7. The Alchemist
8. Isle Of Avalon
9. Starblind
10. The Man Who Would Be King


Podsumowując: Najsłabszy jak dla mnie album Ironów i traci bardzo dużo do przedostatniego NPFTD i przedostatniego Virtual XI.
Ale... mimo wszystko jednak The Final Frontier zyskało ciut w moich oczach i chyba od czasu do czasu sobie odpalę. A przynajmniej nie będzie czekało na to 6 lat (2012 poznawałem dyskografię Ironów i od tego czasu TFF nie było słuchane w całości :lol:) :wink:

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

: śr maja 30, 2018 12:00 am
autor: pz
Michał pisze: wt maja 29, 2018 11:43 pm
Album zaczyna się super, intro jest świetne ale jest zdecydowanie zbyt długie. Potem tak jak w 'The Angel And The Gambler' nie mieli pomysłu na refren i dostajemy
The final frontier
The final frontier
The final frontier
The final frontier
Mam wrażenie, że cały utwór jest przedłużany na siłę i jak dla mnie jest to najsłabszy otwieracz w karierze Ironów.
Coś jak :

A brave new world...

czy

we're blood brothers,...

lub

No More lies, no more lies...

albo

At The Gates and the walls of Montsegur...,

skoro wspominasz o albumie DoD. Ogólnie w numerach Maiden, zwłaszcza po reunion jest mnóstwo takich nudnych, "zapętlonych" refrenów.

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

: śr maja 30, 2018 12:03 am
autor: Bon Dzosef
W Brave New World przynajmniej w tym refrenie gitary robia dobra robote.

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

: śr maja 30, 2018 12:06 am
autor: Michał
pz pisze: śr maja 30, 2018 12:00 am
Michał pisze: wt maja 29, 2018 11:43 pm
Album zaczyna się super, intro jest świetne ale jest zdecydowanie zbyt długie. Potem tak jak w 'The Angel And The Gambler' nie mieli pomysłu na refren i dostajemy
The final frontier
The final frontier
The final frontier
The final frontier
Mam wrażenie, że cały utwór jest przedłużany na siłę i jak dla mnie jest to najsłabszy otwieracz w karierze Ironów.
Coś jak :

A brave new world...

czy

we're blood brothers,...

lub

No More lies, no more lies...

albo

At The Gates and the walls of Montsegur...,

skoro wspominasz o albumie DoD. Ogólnie w numerach Maiden, zwłaszcza po reunion jest mnóstwo takich nudnych, "zapętlonych" refrenów.
okej ale w tych utworach tak to nie razi, (przynajmniej mnie) tak jak w Satelite 15...TFF i Angel and the Gambler. W tych dwóch mam wrażenie jakby to się ciągnęło w nieskończoność :P

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

: śr maja 30, 2018 12:09 am
autor: pz
Dzosef pisze: W Brave New World przynajmniej w tym refrenie gitary robia dobra robote.
Ale powtórki wokalne ją psują. Mnie strasznie irytują. A jeżeli chodzi o Final Frontier to intro (polubiłem je ostatnio) i druga połowa płyty zdecydowanie na plus. Najsłabszy element to wokal. Zawsze mam wrażenie, że Bruce się tu strasznie męczy.

@Michał Angel to w ogóle oddzielna kategoria. Najnudniejszy numer jak dla mnie. Chociaż ostatnio na żywo u Blaze wypadł nieźle.

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

: śr maja 30, 2018 12:11 am
autor: Michał
pz pisze: śr maja 30, 2018 12:09 am
Dzosef pisze: W Brave New World przynajmniej w tym refrenie gitary robia dobra robote.
Ale powtórki wokalne ją psują. Mnie strasznie irytują. A jeżeli chodzi o Final Frontier to intro (polubiłem je ostatnio) i druga połowa płyty zdecydowanie na plus. Najsłabszy element to wokal. Zawsze mam wrażenie, że Bruce się tu strasznie męczy.

@Michał Angel to w ogóle oddzielna kategoria. Najnudniejszy numer jak dla mnie. Chociaż ostatnio na żywo u Blaze wypadł nieźle.
O Angel może lepiej nie wspominać, jak o tym zapomnimy to wizerunek IM tylko na tym zyska :lol:

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

: śr maja 30, 2018 10:00 am
autor: Bon Dzosef
pz pisze: śr maja 30, 2018 12:09 am
Dzosef pisze: W Brave New World przynajmniej w tym refrenie gitary robia dobra robote.
Ale powtórki wokalne ją psują. Mnie strasznie irytują. A jeżeli chodzi o Final Frontier to intro (polubiłem je ostatnio) i druga połowa płyty zdecydowanie na plus. Najsłabszy element to wokal. Zawsze mam wrażenie, że Bruce się tu strasznie męczy.

@Michał Angel to w ogóle oddzielna kategoria. Najnudniejszy numer jak dla mnie. Chociaż ostatnio na żywo u Blaze wypadł nieźle.
Nie no, ja też nie jestem fanem tych refrenow. Po prostu w BNW najmniej rażą.

A Gambler wg mnie w wykonaniu Blaze'a byl jeszcze gorszy :p

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

: śr maja 30, 2018 10:11 am
autor: pz
Dzosef pisze: śr maja 30, 2018 10:00 am
pz pisze: śr maja 30, 2018 12:09 am
Dzosef pisze: W Brave New World przynajmniej w tym refrenie gitary robia dobra robote.
Ale powtórki wokalne ją psują. Mnie strasznie irytują. A jeżeli chodzi o Final Frontier to intro (polubiłem je ostatnio) i druga połowa płyty zdecydowanie na plus. Najsłabszy element to wokal. Zawsze mam wrażenie, że Bruce się tu strasznie męczy.

@Michał Angel to w ogóle oddzielna kategoria. Najnudniejszy numer jak dla mnie. Chociaż ostatnio na żywo u Blaze wypadł nieźle.
Nie no, ja też nie jestem fanem tych refrenow. Po prostu w BNW najmniej rażą.

A Gambler wg mnie w wykonaniu Blaze'a byl jeszcze gorszy :p

Ostatnie wykonanie Blaze'a (Lublin) mi się podobało. Ale ono było bardziej rockandrollowe niż metalowe.

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

: śr maja 30, 2018 11:17 am
autor: gumbyy
Te powtórki to największa porażka ;) O ile w BNW gitary robią robotę (jak zauważył Dz.) to w innych miejscach to jest mega zamulające. A co DO TFF... ja prawienie kojarzę tych numerów. Np. "Alchemist" musiałem sobie odpalić, żeby mi się przypomniało co tam grali. Też mnie męczy to "siłowe" śpiewanie Bronka. Nie wiem co on sobie wymyślił, ale nie robi to wrażenia. Od dawien dawna ta płyta nie trafiła do mojego odtwarzacza i pewno nie prędko to się stanie.

Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden

: śr maja 30, 2018 11:41 am
autor: Bon Dzosef
Alchemist bardzo dobry numer.
Za to za bardzo niedoceniany jest wg mnie "Isle of Avalon", gdzie część instrumentalna z solowkami brzmi jak Rush (co odbieram jako wielka zaletę). Serio, unikalny numer w skali całego zespolu. Chociaż można byloby go do tych 7 minut przyciac, bo wstep jest trochę za długi.

Bardzo podoba mi się spiew Bruce'a w Starblind. Zreszta w nim też sa bardzo przyjemne solowki, krotkie i świetnie rozbijajace standardowa konstrukcje numeru.

Za to The Man Who Would i Wind maja dla mnie niesamowity, niepowtarzalny, lekko melancholijny nastrój. Uwielbiam te numery całym sercem :D