Strona 36 z 45
Re: The Future Past Tour 2024 - trasa
: śr lis 13, 2024 4:54 pm
autor: Piotr Lange
nugz pisze: ↑śr lis 13, 2024 11:05 am
To w końcu jak - ma zostać, czy ma spadać?
Wszystko zależy od Niego samego, wydawało się że będzie tylko gorzej a tu niespodzianka. Oby tak dalej.
Re: The Future Past Tour 2024 - trasa
: czw lis 14, 2024 12:54 pm
autor: Madril
Sardi pisze: ↑śr lis 13, 2024 12:01 am
marekkraw pisze: ↑wt lis 12, 2024 9:17 pm
Szkoda że dopiero teraz. Ogólnie mam w poważaniu ich stroje ale na tego skóraka liczyłem w zeszłym roku.
I z tego co widziałem na jutubie nie planuje robić tego więcej bo podobno ledwo się trzyma i to było symboliczne
AFAIR ona jest jednym z fantów w Hard Rock Cafe NYC, więc pewnie ktoś rzucił pomysł na jednorazową akcję lokalnie.
Re: The Future Past Tour 2024 - trasa
: czw lis 14, 2024 1:31 pm
autor: Piotr Lange
Madril pisze: ↑czw lis 14, 2024 12:54 pm
Sardi pisze: ↑śr lis 13, 2024 12:01 am
marekkraw pisze: ↑wt lis 12, 2024 9:17 pm
Szkoda że dopiero teraz. Ogólnie mam w poważaniu ich stroje ale na tego skóraka liczyłem w zeszłym roku.
I z tego co widziałem na jutubie nie planuje robić tego więcej bo podobno ledwo się trzyma i to było symboliczne
AFAIR ona jest jednym z fantów w Hard Rock Cafe NYC, więc pewnie ktoś rzucił pomysł na jednorazową akcję lokalnie.
To wynika z tego, że na trasie Somewhere on Tour takich kurtek Bruce miał kilka. Nawet na zdjęciach z epoki widać, że te kurtki nieco się różnią. Jedna z nich jest częścią stałej ekspozycji w RnRHoF

Re: The Future Past Tour 2024 - trasa
: czw lis 14, 2024 1:46 pm
autor: nugz
Tak, w tamtym czasie prawdopodobnie było ich już stać na kilka kurtek

Re: The Future Past Tour 2024 - trasa
: czw lis 14, 2024 3:41 pm
autor: gumbyy
Może do kręcenia jakiegoś klipa ubrał?

Re: The Future Past Tour 2024 - trasa
: pn lis 18, 2024 6:38 am
autor: Budziol
Texas, chyba najlepszy koszul jak do tej pory
Re: The Future Past Tour 2024 - trasa
: pn lis 18, 2024 10:04 am
autor: pz
Bardzo dobra. Taką bym chętnie kupił.
Re: The Future Past Tour 2024 - trasa
: pn lis 18, 2024 1:51 pm
autor: Geri666
Budziol pisze: ↑pn lis 18, 2024 6:38 am
Texas, chyba najlepszy koszul jak do tej pory
nope, najlepszy byl z kosmitami grajacymi w kosza
Re: The Future Past Tour 2024 - trasa
: pn lis 18, 2024 2:37 pm
autor: johnny_o
Też nie, nadal Kanada bije wszystkie pozostałe na łeb. Texas bardzo spoko, choć motyw nieco oczywisty.
Re: The Future Past Tour 2024 - trasa
: pn lis 18, 2024 6:31 pm
autor: Deleted User 8263
Skrobnę parę słów o ostatnim legu na east coast, chociaż jakos mniej i mniej mam ochote tu pisac dluzsze formy.
Po koncercie w Phoenix zajechałem na chwilę do kraju i było trochę czasu żeby zatęsknić za Maiden. Pierwszy gig Montreal, doszło do powrotu Konia i Bruce bardzo się z tego powodu ucieszył. Kanadyjska publika spokojna, na FTTB pierwsi durnie już od drugiej w nocy.
W Philly mieliśmy z kolegą Bartek_ nieprzyjemnego jankesa, wielki stary facet z gigantycznym kijem w dupie, spruł się, że go Bartek dotknął, a potem że chciałem na zwolnione przez niego miejsce wpuścić koleżankę. Do tego wraz z drugim pedałem, który robi po 15+ Maiden rocznie dyskutował z ochroną, że są największymi fanami Maiden i kostki powinni dawać tylko im. Cały east coast jest niestety pełen takich pierdolonych idiotów, dla których koncert to ma być kulturalne stanko z kilometrem miejsca wokół i za sobą. Ludzie spięci jak plandeka na żuku, coś strasznego. Brooklyn już bez ekscesów, najlepszy gig to chyba było dla mnie Worcester - mam dobre wspomnienia z tej hali, zespół jest bardzo blisko publiki, do tego koło mnie był ojciec z 12-13 letnią córeczką, która skradła show, dziewczynka była przeurocza, ale też mega zajarana Maiden. Bardzo fajny obrazek. Bruce chyba był lekko chory bo męczył się w niektórych numerach, zwłaszcza Days, wyłączono też klimę bo w hali była przeraźliwa sauna. Skracał też gadki między numerami, które generalnie na tej części trasy stają się coraz bardziej chaotyczne. W Pittsburgu wpuściliśmy na barierkę dwa inne dzieciaki i Steve rzucił mi dwie froty dla maluchów, mógł oddać ostatnią mi za pośrednictwo hehe. Była też fajna scena jak zaczął Writinga bardzo szybko czym totalnie zaskoczył Adriana, który musiał podbiec do akustyka. Newark już omówiliście, kurtka Bruce'a to był niezły highlight, udało mi się też wynagrodzić sobie drugi rząd - Nicko rzucił w trybuny naciąg, który nabrał rotacji i zawrócił. Kilku amerykanów go złapało, ale średnio im szła decyzja kto ma go zatrzymać, szarpali się o niego, więc wjechało polish power i nie było co zbierać hehe. Gdzie kilku się bije tam słowiańska krew wygrywa. Potem było Baltimore - gig bez historii, trochę już byłem zmęczony trasą, na plus Steve kopiący Janka i ktoś z transparentem z Deloreanem. Na koniec trasy Charlotte, oddałem spare'a ojcu z córką, którzy pierwszy raz byli na Maiden. Wjechałem sobie na drugi rząd na środek i chociaż każdy koncert Maiden uwielbiam, tak przyjąłem z ulgą fakt, że nie robię Texasu (chociaż szkoda bo świetny event shirt). Generalnie wszystkie poprzednie legi łączyły się z odkrywaniem przepięknych miesc, czy to australijski outback, czy piękne japońskie wioski, nie mówiąc już o parkach narodowych na zachodnim wybrzeżu USA, które rozwaliły mi głowę. Tymczasem trasa na wschodzie przez natężenie gigów (bo poza Maiden robiłem też Kinga Diamonda, Gilmoura i Belewa w LA), chujową logistykę (z Kanady do Pensylvanii, potem NYC, potem Masachusetts, znowu PA, znowu NYC, a potem dzień po dniu długi przelot z Baltimore do Charlotte) i samą specyfikę wschodniego wybrzeża (zasyfiałe, zamurzynione, nieciekawe i niezbyt bezpieczne miasta) sprawiły, że poza dwoma godzinami koncertu Maiden miałem poczucie marnowania czasu, bo kasa zostawiona w motelach i Taco Bellu starczyłaby na świetny wyjazd do Azji, czy nawet w ładniejsze rejony USA. A tak to trzeba było jeździć na złamanie karku między słabymi miastami, z chujową publiką i tak przez dwa tygodnie... a do tego jeszcze wszystkie fttb zjeby skumulowane przed każdym koncertem, bo większość tych idiotów jest właśnie ze wschodniego wybrzeża.
Było sporo fajnych interakcji z Adrianem czy Davem, kilka razy pojawiła się maska konia co wzbudzalo prawie za każdym razem fajne reakcje Bruce'a (Adrianowi chyba się znudziło), fajnie że na scenie jest coraz więcej spontanu i interakcji z barierką. Poza naciągiem złapałem trochę frot i wiadro kostek (Worcester było rekordowe, 7 kostek i frota). Ale szczerze mówiąc nie chcę wracać w ten rejon USA. Niemniej polecam każdemu się wybrać i zobaczyć do czego prowadzą rządy uśmiechniętej tolerancji, bo taki szedao jakby wyszedł w nocy na Queens czy downtown LA (nie mówiąc o Baltimore) to po prostu by go zabili (z niewielką stratą dla społeczeństwa zresztą). Boże Chroń Polskę przed tym.
Pozdrawiam mojego syna Bartka_, Remiego, Wickera, Hammera, Spartana i Szymona. Polska Gurom.
Re: The Future Past Tour 2024 - trasa
: pn lis 18, 2024 10:09 pm
autor: beaviso
To w ciągu 4 ostatnich lat tak się stało? Za pierwszej kadencji pomarańczowego nie było czarnuchów? Syf nie od dzisiaj i nie od wczoraj.
M.
Re: The Future Past Tour 2024 - trasa
: pn lis 18, 2024 11:49 pm
autor: Deleted User 8263
beaviso pisze: ↑pn lis 18, 2024 10:09 pm
To w ciągu 4 ostatnich lat tak się stało? Za pierwszej kadencji pomarańczowego nie było czarnuchów? Syf nie od dzisiaj i nie od wczoraj.
M.
A wiesz kto rzadzi w tych stanach na wschodnich wybrzezu i w poszczególnych miastach?
Pojedz do stanów i zobacz sam jak będziesz się czuł w LA, Baltimore i tak dalej.
Re: The Future Past Tour 2024 - trasa
: wt lis 19, 2024 12:13 pm
autor: Piotr Lange
Tak czy inaczej, 23 koncerty w Stanach i Kanadzie przeszły do historii. Liczne recenzje dowodzą, iż zespół wypadł bardzo dobrze potwierdzając swoją pozycję w świecie rocka i klasę prawdziwej legendy. Były spore obawy, iż frekwencja na tym etapie trasy będzie bardzo średnia. Jeszcze miesiąc temu wydawało się, że w kasach zostanie masa biletów. Stało się dokładnie odwrotnie. Znakomita większość koncertów została wyprzedana, co potwierdzali sami organizatorzy, w pozostałych przypadkach sprzedaż wynosiła 85 - 95%. Czyli standard w ostatnich latach. Wypada mieć tylko nadzieję, iż w 2026 zespół wróci ze starymi hitami oraz niesamowitą oprawą.
Re: The Future Past Tour 2024 - trasa
: wt lis 19, 2024 12:28 pm
autor: pz
To przede wszystkim Tobie się wydawało, że trasa się nie sprzeda.
Re: The Future Past Tour 2024 - trasa
: wt lis 19, 2024 12:38 pm
autor: Schizoid
Aż zużyłem wszystkie chusteczki podczas czytania tego
Re: The Future Past Tour 2024 - trasa
: wt lis 19, 2024 12:55 pm
autor: Deleted User 8263
Takie nawyki konsumenckie w USA, że kupuje się bilety tuż przed gigiem. Amerykanie mocno zbiednieli przez plandemię.
Re: The Future Past Tour 2024 - trasa
: wt lis 19, 2024 2:46 pm
autor: Piotr Lange
Dzosef pisze: ↑wt lis 19, 2024 12:55 pm
Takie nawyki konsumenckie w USA, że kupuje się bilety tuż przed gigiem. Amerykanie mocno zbiednieli przez plandemię.
Dokładnie tak, na dodatek nawał imprez.
Re: The Future Past Tour 2024 - trasa
: wt lis 19, 2024 3:20 pm
autor: Max323
A nie mieli zmienić zasad tego fttb? Żeby już czuwania nocnego nie było?
Re: The Future Past Tour 2024 - trasa
: wt lis 19, 2024 3:24 pm
autor: Deleted User 8263
Max323 pisze: ↑wt lis 19, 2024 3:20 pm
A nie mieli zmienić zasad tego fttb? Żeby już czuwania nocnego nie było?
Mieli, ale ci debile wiedzą lepiej. I nie ma nikogo kto mógłby ich rozgonić.
Re: The Future Past Tour 2024 - trasa
: wt lis 19, 2024 4:35 pm
autor: cloud
Piotr Lange pisze: ↑wt lis 19, 2024 12:13 pm
Były spore obawy, iż frekwencja na tym etapie trasy będzie bardzo średnia. Jeszcze miesiąc temu wydawało się, że w kasach zostanie masa biletów. Stało się dokładnie odwrotnie. Znakomita większość koncertów została wyprzedana, co potwierdzali sami organizatorzy, w pozostałych przypadkach sprzedaż wynosiła 85 - 95%.
Czlowieku, wez juz sie kurwa zamknij z tymi biletami, bo dzieki Tobie i Twojemu pierdoleniu o slabej sprzedazy trasy, bilety kosztowaly mnie ponad dwa razy tyle, ile mogly. Oczywiscie zdaje sobie sprawe, ze to ostatecznie moja wina, bo uwierzylem jakiemus durniowi w internecie zamiast sprawdzic, ale jak widze, ze dalej idziesz w zaparte to nie moge tego zostawic.
Jeszcze nikt mnie tu tak nie striggerowal.
I zeby nie bylo, probowalem to z Toba wyjasnic jakies poltora miesiaca temu, to oczywiscie uslyszalem, ze sytuacja sie NAGLE zmienila.
Btw - Dzozef, dzieki za pomoc w ogarnieciu biletu na Fort Worth. Gdyby nie Ty, zaplacilbym jeszcze wiecej.