Run for Your Lives tour 2025
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Run for Your Lives tour 2025
Czy jakas dobra dusza bedaca w Londynie byla by w stanie ogarnac mi program? Moze byc z wysylka do UK lub z Polski. Jak zwykle nie ma info, czy pojawi sie w oficjalnym sklepie wiec z gory dziekuje za pomoc 
Re: Run for Your Lives tour 2025
Zmiany, zmiany, zmiany!
Adrian zaczął rotować gitarami w bloku Killers
Adrian zaczął rotować gitarami w bloku Killers
-
Deleted User 8263
Re: Run for Your Lives tour 2025
Totalne kongo z wejsciem GA do Londynu, dobrze ze nikt tam nie zostal stratowany. Prowadzili ludzi po malutku w totalnym scisku, az ci przewrócili barierki i pobiegli. Mam nadzieję że gosc o kulach nie zostal przewrócony. Ja na szczęście w takich sytuacjach się odnajduje, ale nie widzialem czegoś takiego wczesniej w Europie.
Re: Run for Your Lives tour 2025
Dzosef pisze: ↑sob cze 28, 2025 6:51 pm Totalne kongo z wejsciem GA do Londynu, dobrze ze nikt tam nie zostal stratowany. Prowadzili ludzi po malutku w totalnym scisku, az ci przewrócili barierki i pobiegli. Mam nadzieję że gosc o kulach nie zostal przewrócony. Ja na szczęście w takich sytuacjach się odnajduje, ale nie widzialem czegoś takiego wczesniej w Europie.
-
Deleted User 8263
Re: Run for Your Lives tour 2025
O to niedaleko jestesmyKor pisze: ↑sob cze 28, 2025 7:38 pmDzosef pisze: ↑sob cze 28, 2025 6:51 pm Totalne kongo z wejsciem GA do Londynu, dobrze ze nikt tam nie zostal stratowany. Prowadzili ludzi po malutku w totalnym scisku, az ci przewrócili barierki i pobiegli. Mam nadzieję że gosc o kulach nie zostal przewrócony. Ja na szczęście w takich sytuacjach się odnajduje, ale nie widzialem czegoś takiego wczesniej w Europie.
Re: Run for Your Lives tour 2025
Koncert niemal idealny.
Zawsze starałem się być na londyńskich koncertach (już 11!), gdyż mają wokół siebie taką magię - jednak grają u siebie. A wczorajszy gig był wg mnie koncertem dekady w ostatnich poczynaniach Maiden. Był ważny - i dla zespołu, i dla fanów. Można było oczekiwać więcej spontaniczności lub zaplanowanej niespodzianki wokół takiego wydarzenia (każdy inny zespół mając 50lecie u siebie odszedłby od schematu -> wspomnianie byłych członków, tribute na ekranie do Paula, Clive’a, a nawet wyjście na chwilę wszystkich żyjących członków zespołu z Dennisem i Blazem na czele). Ale to Maiden… na dobre i na złe. Maiden - dodatkowa książeczka matchday (fajna), koszulka Steva na bisach, ciut inna gadka Bruce’a - tyle.
Za to muzycznie i gigowo jestem spełniony.
Upał, chaos, pchanie, wepchnięcie się do drugiego rzędu tuż pod Bruce’m - poczułem „to” na całego. Metal gig as fuck. Wokół sami brytole znający teksty…
Świetny Bruce; dużo lepszy Simon, reszta jak zwykle wysoki poziom. Wjebka Steva na Numberze - złoto;) taki ważny, niemylący się naczelnik a zapomniał włączyć dźwięk z gitary na przesterze;)
Zapamiętam ten gig jako jedno słowo - celebracja. Świętowałem Maiden jakie było, jakie teraz jest (trochę inne); zespół ma przyszłość przed sobą sceniczną to pewne, co nawet wybrzmiało - We Will Return.
No i ten wzrok Bruce’a podczas 2 minutes (wrzuciłem na TikTok) i pod koniec Wasted - coś jakby duma/wzruszenie/wow. W końcu Maiden wypełniło po brzegi stadion w Londynie…i to tak przepełniona pasją do zespołu publicznością…. Piękne. Grali u siebie - sobie i nam.
Liczna Polska
ekipa umilała mi ten wyjątkowy wyjazd. Polska gurom!
Zawsze starałem się być na londyńskich koncertach (już 11!), gdyż mają wokół siebie taką magię - jednak grają u siebie. A wczorajszy gig był wg mnie koncertem dekady w ostatnich poczynaniach Maiden. Był ważny - i dla zespołu, i dla fanów. Można było oczekiwać więcej spontaniczności lub zaplanowanej niespodzianki wokół takiego wydarzenia (każdy inny zespół mając 50lecie u siebie odszedłby od schematu -> wspomnianie byłych członków, tribute na ekranie do Paula, Clive’a, a nawet wyjście na chwilę wszystkich żyjących członków zespołu z Dennisem i Blazem na czele). Ale to Maiden… na dobre i na złe. Maiden - dodatkowa książeczka matchday (fajna), koszulka Steva na bisach, ciut inna gadka Bruce’a - tyle.
Za to muzycznie i gigowo jestem spełniony.
Upał, chaos, pchanie, wepchnięcie się do drugiego rzędu tuż pod Bruce’m - poczułem „to” na całego. Metal gig as fuck. Wokół sami brytole znający teksty…
Świetny Bruce; dużo lepszy Simon, reszta jak zwykle wysoki poziom. Wjebka Steva na Numberze - złoto;) taki ważny, niemylący się naczelnik a zapomniał włączyć dźwięk z gitary na przesterze;)
Zapamiętam ten gig jako jedno słowo - celebracja. Świętowałem Maiden jakie było, jakie teraz jest (trochę inne); zespół ma przyszłość przed sobą sceniczną to pewne, co nawet wybrzmiało - We Will Return.
No i ten wzrok Bruce’a podczas 2 minutes (wrzuciłem na TikTok) i pod koniec Wasted - coś jakby duma/wzruszenie/wow. W końcu Maiden wypełniło po brzegi stadion w Londynie…i to tak przepełniona pasją do zespołu publicznością…. Piękne. Grali u siebie - sobie i nam.
Liczna Polska
Re: Run for Your Lives tour 2025
I beż Nicka, co za DZIADY! 
Re: Run for Your Lives tour 2025
Maiden wspięło się na szczyt swojej spontaniczności - Stefan zmienił koszulkę na bisy 
Re: Run for Your Lives tour 2025
Zobaczyłem fragment z trybun, no i faktycznie, czuć atmosferę i granie u siebie. Mogli zrobić z tego naprawdę wyjątkowy koncert, szkoda, że nie złamią formuły i skryptu, niezależnie od okoliczności, szkoda w chuj.
Re: Run for Your Lives tour 2025
Jeśli tego nie nagrywali, to gówno z tej trasy dostaniemy, wzorem poprzednich.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Run for Your Lives tour 2025
Każdy nagrywają, tak mówił Pooch 
Ale pewnie gównem finalnie się zakończy
Ale pewnie gównem finalnie się zakończy
Re: Run for Your Lives tour 2025
Zauważyliśmy mocne natężanie pracy człowieka odpowiedzialnego za wywiady z ekipy Maiden. Jedną rodzinę z dziećmi dwa razy ustawiał i poprawiali nagrania. Nie zauważyłem mikrofonów skierowanych w publiczność, które bywały na innych gigach ale mogłem nie zauważyć. Poza wpadką Steva koncert mógłby zostać wydany.
Re: Run for Your Lives tour 2025
Każdy duży zespół nagrywa audio z każdego występu, to akurat żadna tajemnica. Pytanie co z video. Bo owszem, oni mają kamery z uwagi na telebimy, ale porządne DVD wymagałoby większej ilości sprzętu, żeby nie wyglądało na skromnego pro shota.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Run for Your Lives tour 2025
Jasne, jeśli nie było więcej operatorów kamer, może drona i nagłośnienia publiki, to nie ma gadki o nagrywkach pod dvd, chociaż dźwięki darcia ryja można dograć w studio 
Re: Run for Your Lives tour 2025
No wtedy wychodzi Live Chapter a nie En Vivo 
Re: Run for Your Lives tour 2025
Niech chociaż solidne audio wydadzą.
Re: Run for Your Lives tour 2025
Ten zespół na pewno nie jest już w żaden sposób spontaniczny 
Re: Run for Your Lives tour 2025
Ok, podziękowali Londynowi na yt, to juz na pewno nie będzie wydawnictwa 
Re: Run for Your Lives tour 2025
A czy koszulka west hamu na Edim liczy się jako spontaniczność ? Kolega pyta.
Vengeance will be mine, take what is yours and leave you to die, Fortune unachieved, riddled with spite, destroying your life, Liar that you are, facing yourself; you think you're a star.
Re: Run for Your Lives tour 2025
A np Judas Priest na swojej trasie jest spontaniczny? Albo Saxon?
www.MetalSide.pl




