Strona 37 z 71

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: śr wrz 06, 2006 8:28 pm
autor: Matek
Filik10 pisze:
Matek pisze:tylko wtrące swoje 3 grosze i idę ;) pod względem wokalnym AMOLAD to najgorsza płyta jaką nagrał bruce... tyle ode mnie :lol:
Na stos :twisted: :wink: . Całkowicie się nie zgadzam, na pewno n ajlepsza pod tym względem od czasów 7 syna.
daj spokój, jego głos tutaj żadnej głębi (cokolwiek to znaczy ;) ) nie ma. takie puste kwiki. oczywiście nie zawsze ale nie brzmi to interesująco imo. najlepiej śpiewa na lord of light, z taką pasją i agresją. takiego brucea lubię. a nie wycie byle wyżej :roll:

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: śr wrz 06, 2006 8:28 pm
autor: Szczur22
A ja powiem że sie kłócicie o pierdoły i inne fafkulce :P Polubcię tą płytę taką jaka jest, bez narzekania

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: śr wrz 06, 2006 8:36 pm
autor: Filik10
Szczur22 pisze:A ja powiem że sie kłócicie o pierdoły i inne fafkulce :P Polubcię tą płytę taką jaka jest, bez narzekania
Ja już ją lubie i prawie nic bym nie zmienił :!: Tylko ja słysze, że Bruce na niej kiepsko śpiewa to się denerwuje :P

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: śr wrz 06, 2006 9:15 pm
autor: nurni
z niektorych postow wynika, ze Cavemanowi i calej ekipie produkujacej AMOLAD sluch odebralo i dopuscili wyjace i falszujace (ktos tu napisal 'ocierajace sie o falsz') wokale Bruce'a...

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: śr wrz 06, 2006 9:24 pm
autor: syzygy
Szczur22 pisze: Polubcię tą płytę taką jaka jest, bez narzekania
Ja płytę lubię, ale nie mam klapek na oczach i widzę jej wady :P

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: śr wrz 06, 2006 9:28 pm
autor: Under Jolly Roger
Płyta nie genialna ale bardzo, bardzo dobra. Wreszcie jakby troszeczke inaczej :)

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: śr wrz 06, 2006 9:29 pm
autor: nurni
syzygy pisze:Ja płytę lubię, ale nie mam klapek na oczach i widzę jej wady Razz
a znasz jakis album zupelnie pozbawiony wad? :wink:

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: śr wrz 06, 2006 9:30 pm
autor: Filik10
nurni pisze:
syzygy pisze:Ja płytę lubię, ale nie mam klapek na oczach i widzę jej wady Razz
a znasz jakis album zupelnie pozbawiony wad? :wink:
Nie ma :) . Nie nie jest doskonałe :)

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: śr wrz 06, 2006 9:32 pm
autor: syzygy
nurni pisze:a znasz jakis album zupelnie pozbawiony wad?
Pare by się znalazło :D

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: śr wrz 06, 2006 9:36 pm
autor: Filik10
syzygy pisze:
nurni pisze:a znasz jakis album zupelnie pozbawiony wad?
Pare by się znalazło :D
Nie ma takich cudów :P

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: śr wrz 06, 2006 9:38 pm
autor: nurni
syzygy pisze:Pare by się znalazło Very Happy
to wal pan smialo 8)

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: śr wrz 06, 2006 9:44 pm
autor: Deleted User 1499
jak napiszesz BNW to padne.
Jak dla mnie nie ma albumu pozbawionego wad.I nigdy nie bedzie.
I poraz kolejny powtarzam , ze na tym albumie mimo swojej mrocznosci , wysoka tonacja swietnie pasuje do niektorych kompozycji.
I Bruce dobrze sie spisal.Jak chcesz uslyszec wycie to posluchaj sobie Ozziego.

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: śr wrz 06, 2006 9:48 pm
autor: nurni
sekcjazwlok pisze:jak napiszesz BNW to padne.
Jak dla mnie nie ma albumu pozbawionego wad.I nigdy nie bedzie.
I poraz kolejny powtarzam , ze na tym albumie mimo swojej mrocznosci , wysoka tonacja swietnie pasuje do niektorych kompozycji.
I Bruce dobrze sie spisal.Jak chcesz uslyszec wycie to posluchaj sobie Ozziego.

nic dodac, nic ujac :beer

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: śr wrz 06, 2006 9:50 pm
autor: Filik10
sekcjazwlok pisze:jak napiszesz BNW to padne.
Jak dla mnie nie ma albumu pozbawionego wad.I nigdy nie bedzie.
I poraz kolejny powtarzam , ze na tym albumie mimo swojej mrocznosci , wysoka tonacja swietnie pasuje do niektorych kompozycji.
I Bruce dobrze sie spisal.Jak chcesz uslyszec wycie to posluchaj sobie Ozziego.
Zgadzam się. Zwłaszcza z końcówką.

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: śr wrz 06, 2006 10:35 pm
autor: syzygy
sekcjazwlok pisze:to wal pan smialo
Chemical Wedding, Seventh Son...dla przykładu i z tego co wszyscy znają :P
sekcjazwlok pisze:Jak chcesz uslyszec wycie to posluchaj sobie Ozziego.
Albo mandaryny live, nie?

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: śr wrz 06, 2006 10:38 pm
autor: Filik10
syzygy pisze:
sekcjazwlok pisze:to wal pan smialo
Chemical Wedding, Seventh Son...dla przykładu i z tego co wszyscy znają :P
7 syn idealny nie jest. The propecy czy ID mają braki. A z Chemicala to mi Alchemist nie podchodzi :P
syzygy pisze:
sekcjazwlok pisze:Jak chcesz uslyszec wycie to posluchaj sobie Ozziego.
Albo mandaryny live, nie?
A to już swięta prawda. Byleby z playbacku nie leciała.

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: śr wrz 06, 2006 10:43 pm
autor: syzygy
Filik10 pisze:czy ID mają braki
ID= Infinite Dreams? :shock: .....
Filik10 pisze:A z Chemicala to mi Alchemist nie podchodzi
a mi bardzo.
Filik10 pisze: to już swięta prawda. Byleby z playbacku nie leciała.
Chodzilo mi raczej o to, że nie ma na siłe co wyszukiwać gorszych przykładów, bo takie na pewno się znajdą- chyba nie tędy droga.

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: śr wrz 06, 2006 10:45 pm
autor: Deleted User 1499
syzygy pisze:D= Infinite Dreams? Shocked
No ten akurat nie ma brakow.
syzygy pisze:Chodzilo mi raczej o to, że nie ma na siłe co wyszukiwać gorszych przykładów, bo takie na pewno się znajdą- chyba nie tędy droga
Nic na sile nie wyszukiwalem.Poprostu chodzilo mi o to ze jesli dla ciebie Bruce pieje to co dopiero wyprawia Ozzy?

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: śr wrz 06, 2006 11:11 pm
autor: nurni
syzygy pisze:Chemical Wedding, Seventh Son...dla przykładu i z tego co wszyscy znają
cukierkowaty 'Can I Play With Madness' psuje nieco obraz albumu jako calosci.

a na CHW mam 'ale' do 'Machine Man'.
Filik10 pisze:7 syn idealny nie jest. The propecy czy ID mają braki.
ID?? toz to majstresztyk.

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: śr wrz 06, 2006 11:50 pm
autor: Deleted User 1499
Jesli chodzi o slabe punkty Seventh Sona:
1:Can I Play With Madness
2:Only The Good Die Young
to chyba na tyle.No moze jeszcze przyczepilbym sie do brzmienia ktore jakos tak w porownaniu z AMOLAD , wypada slabo.
Ale to nie temat o 7 synie.
Co do nowego albumu , coraz lepiej poznaje The Legacy i nawet sobie nuce.Odkrylem w tym utworze zarowno spokoj jak i kupe energi.Zreszta to typowe dla Maiden, ze najpierw spokojnie potem mala masakra i na koniec znow spokoj.