Strona 5 z 11
Re: Motyw przewodni / temat kolejnego albumu
: pt sty 04, 2019 8:43 am
autor: gumbyy
wojakwojak pisze: ↑czw sty 03, 2019 3:04 pm
Jestem zwolennikiem raczej naturalnego brzmienia niż komputerowego i plastikowego z wielką bułą i mega basem. Lubię jak w muzyce jest przestrzeń, oddech, szeroka i trójwymiarowa scena, rozdzielczość i dynamika.
To jak bardzo jesteś rozczarowany ostatnimi płytami IM?
Andy pokazał, że można. Wystarczy odpalić poprzednie płyty JP i poczuć co znaczy konkretny producent za stołem.
Re: Motyw przewodni / temat kolejnego albumu
: pt sty 04, 2019 11:35 am
autor: wojakwojak
Napisałem coś zupełnie odwrotnego. Sztuczne i napompowane brzmienie preferuje właśnie Sneap, dla mnie jest okropne. Produkcje IM są staroświeckie, ale nie uważam ich za tragiczne. Mają swój charakter, czego nie można powiedzieć o produkcjach Sneapa, wszystko na jedno kopyto, brzmi to tak: ktokolwiek i cokolwiek by nie grał, on wrzuca zestaw presetów i po robocie, dowalić, dopierdzielić, dynamika na poziomie 5-6dB i git. Dla mnie to jest kiepskie.
Re: Motyw przewodni / temat kolejnego albumu
: pt sty 04, 2019 2:34 pm
autor: gumbyy
No ale nie powiesz, że na AMOLAD jest przestrzeń, szeroka scena czy dynamika
A to podałeś jako swoje ulubione wartości.
Re: Motyw przewodni / temat kolejnego albumu
: pt sty 04, 2019 2:44 pm
autor: wojakwojak
Nie ma, nie ma też podobno w ogóle masteringu. Jest więc to efekt zamierzony. Może się podobać lub nie, ale ma swój charakter. Płyty Sneapa nie mają swojego charakteru - każda brzmi tak samo - w dodatku mi się akurat takie brzmienie nie podoba. Płyty IM lubię przede wszystkim za muzykę, bo na niej się wychowałem. Produkcję mają w większości po prostu poprawną lub dobrą. Nie szukam w IM audiofilii, bo jej tam nie ma. Ale jest w ich brzmieniu charakter, wiem, że to oni. Sneap zrobiłby z nich papkę jedną z wielu. W ogóle w ciężkiej muzyce jest raczej krucho z audiofilią:)
Na AMOLADzie jest średnio 9bB czyli dość dobrze jeśli chodzi o rock/metal, na Firepower jest 6 czyli standardowa kupa z ostatnich lat. Wynika wziąłem z dr.loudness-war, dla wersji CD....Blood of nations - 6, stalingrad - 6, Blind rage - 6....Sneap jedzie równo na ustalonych presetach, jak fotograf weselny w photoshopie:).
Re: Motyw przewodni / temat kolejnego albumu
: pt sty 04, 2019 10:52 pm
autor: gumbyy
No ale dla mnie jednak "Firepower" brzmi heavy metalowo, tak jak powinien brzmieć taki album. Ostatnie IM brzmią słabo, tak jak "Redemeer" Judasów. Wolę jednak powtarzalność Sneapa, niż męczenie Stefana
A cyferki nic dla mnie nie znaczą

Odpalam taki "Lightning Strike" i to ma moc! W przeciwieństwie do czegokolwiek z "BoS".
Re: Motyw przewodni / temat kolejnego albumu
: pt sty 04, 2019 11:50 pm
autor: Zakkahletz
gumbyy pisze: ↑pt sty 04, 2019 10:52 pmOdpalam taki "Lightning Strike" i to ma moc! W przeciwieństwie do czegokolwiek z "BoS".
Bez przesady, że czegokolwiek

, np. taki "Speed of Light" ma dobrego kopa.
Re: Motyw przewodni / temat kolejnego albumu
: sob sty 05, 2019 9:37 am
autor: gumbyy
Zakkahletz pisze: ↑pt sty 04, 2019 11:50 pm
gumbyy pisze: ↑pt sty 04, 2019 10:52 pmOdpalam taki "Lightning Strike" i to ma moc! W przeciwieństwie do czegokolwiek z "BoS".
Bez przesady, że czegokolwiek

, np. taki "Speed of Light" ma dobrego kopa.
Bez przesady

kopa to ma "Be Quick...".
Re: Motyw przewodni / temat kolejnego albumu
: sob sty 05, 2019 9:44 am
autor: Zakkahletz
Oczywiście też, do 14 sierpnia 2015 roku był moim ulubionym rockerem IM, od tamtej pory te 2 są na równi.

Re: Motyw przewodni / temat kolejnego albumu
: sob sty 05, 2019 12:16 pm
autor: gumbyy
Dla mnie "Speed..." to męczenie buły bez większej energii. "Be Quick..." to konkretny strzał.
Re: Motyw przewodni / temat kolejnego albumu
: sob sty 05, 2019 12:36 pm
autor: pz
gumbyy pisze: ↑sob sty 05, 2019 12:16 pm
Dla mnie "Speed..." to męczenie buły bez większej energii. "Be Quick..." to konkretny strzał.
+1
Re: Motyw przewodni / temat kolejnego albumu
: sob sty 05, 2019 1:28 pm
autor: Python
Firepower w przeciwieństwie do TBoS brzmi po prostu dobrze i heavy metalowo - w sumie nawet nie wiem co te powyżej przywołane liczby znaczą, i nie ma to dla mnie większego znaczenia. Ostatni album Maiden w większości nie brzmi jak reprezentant gatunku.
Re: Motyw przewodni / temat kolejnego albumu
: sob sty 05, 2019 5:44 pm
autor: gumbyy
Python pisze: ↑sob sty 05, 2019 1:28 pm
Firepower w przeciwieństwie do TBoS brzmi po prostu dobrze i heavy metalowo - w sumie nawet nie wiem co te powyżej przywołane liczby znaczą, i nie ma to dla mnie większego znaczenia. Ostatni album Maiden w większości nie brzmi jak reprezentant gatunku.
I o to też mi chodzi. Odpalam CD i z głośników słyszę to co słyszę, a cyferki mam gdzieś

Re: Motyw przewodni / temat kolejnego albumu
: ndz sty 06, 2019 10:08 am
autor: Metalophil
Python pisze: ↑sob sty 05, 2019 1:28 pm
Firepower w przeciwieństwie do TBoS brzmi po prostu dobrze i heavy metalowo - w sumie nawet nie wiem co te powyżej przywołane liczby znaczą, i nie ma to dla mnie większego znaczenia. Ostatni album Maiden w większości nie brzmi jak reprezentant gatunku.
Dokładnie. Istota metalu od zawsze zawierała się w haśle „Louder. Heavier. Faster.” To ma być pierdolnięcie i czad, a nie jakieś analizy akustyczne. Dla tych istnieją inne gatunki
Kto idąc na koncert Motörhead, Venom, Diamond Head czy Iron Maiden w latach 80., a wcześniej na Judasów czy Sabbath albo kupując ich albumy robił to z zamiarem rozkładania tych dźwięków na czynniki pierwsze pod kątem dynamiki mierzonej rozpiętością zakresu decybeli?

Miało być głośno i czadowo! To jest tak naprawdę istota tej muzyki.
Re: Motyw przewodni / temat kolejnego albumu
: ndz sty 06, 2019 12:16 pm
autor: Bon Dzosef
Detale są ważne, ja sam zwracam uwagę na to z jakich plików słucham i inwestuję w sprzęt, na którym taką różnicę słychać, ale kolega wojak przesadza w drugą stronę

. Zdarzyło mi się testować parę ulubionych płyt w najlepszej dostępnej cyfrowo jakości na bardzo drogich sprzętach i... bez szału. Różnice albo minimalne, albo wręcz niesłyszalne.
W metalu "problem" polega na tym, że muzyka jest za szybka na audiofilie. Nie ma czasu, żeby dźwięk rozszedł się po pokoju i wybrzmiał, bo każdemu dźwiękowi towarzyszy 666 kolejnych, bas gna, gitary gnają, perkusista napierdala.
A to, że Firepower ma 6db? No ma, tylko że po co Ci więcej? W którym miejscu na tej płycie to byłoby potrzebne? Jest zbita, ale to dobrze.
Re: Motyw przewodni / temat kolejnego albumu
: ndz sty 06, 2019 12:38 pm
autor: Zakkahletz
Dzosef pisze: ↑ndz sty 06, 2019 12:16 pmNie ma czasu, żeby dźwięk rozszedł się po pokoju i wybrzmiał, bo każdemu dźwiękowi towarzyszy 666 kolejnych, bas gna, gitary gnają, perkusista napierdala.
Właśnie dlatego napisałem, że "Speed of Light" ma dla mnie dobrego kopa.

Re: Motyw przewodni / temat kolejnego albumu
: ndz sty 06, 2019 12:57 pm
autor: wojakwojak
Dzosef pisze: ↑ndz sty 06, 2019 12:16 pm
Detale są ważne, ja sam zwracam uwagę na to z jakich plików słucham i inwestuję w sprzęt, na którym taką różnicę słychać, ale kolega wojak przesadza w drugą stronę

. Zdarzyło mi się testować parę ulubionych płyt w najlepszej dostępnej cyfrowo jakości na bardzo drogich sprzętach i... bez szału. Różnice albo minimalne, albo wręcz niesłyszalne.
W metalu "problem" polega na tym, że muzyka jest za szybka na audiofilie. Nie ma czasu, żeby dźwięk rozszedł się po pokoju i wybrzmiał, bo każdemu dźwiękowi towarzyszy 666 kolejnych, bas gna, gitary gnają, perkusista napierdala.
A to, że Firepower ma 6db? No ma, tylko że po co Ci więcej? W którym miejscu na tej płycie to byłoby potrzebne? Jest zbita, ale to dobrze.
Płyty metalowe na bardzo dobrych sprzętach są bez szału, bo są słabo wyprodukowane, właśnie o tym piszę. Oczywiście jest tak, że czym ostrzejsza i "gęstsza" muzyka, tym trudniej jest ją wyprodukować i okiełznać, stąd nie ma w metalu audiofilii, jednak zdarzają się płyty dobrze zrobione.
Dynamika jest zawsze potrzebna, ponieważ sprawia, że nie męczy się ucho i mózg oraz pozwala osiągnąć efekt żywego grania. Brak dynamiki to katastrofa - wszystko brzmi jakby grał komputer, a nie żywi ludzie i przy głośnym słuchaniu na dobrym sprzęcie, po pewnym czasie to wszystko zaczyna męczyć i przeszkadzać. Osoby, które grają na jakichś instrumentach powinny wiedzieć o co chodzi. Jak ktoś gra np. na gitarze bez dynamiki, bez artykulacji, bez feelingu to cokolwiek by nie grał, wychodzi mu punkrock.
Tzw. nowoczesna produkcja, np. spod znaku Sneapa, to wszystko potęguje, co mi się bardzo nie podoba, ponieważ psuje muzykę. Wiem, że na marketowych sprzętach albo na telefonach i słuchawkach pokroju Edphones (:)), taka nowoczesna produkcja robi dobre pierwsze wrażenie, a potem, zwłaszcza przy głośnym słuchaniu, ucho przywyka do tego i się tego uczy, ale to nie oznacza, że tak powinno być i wszyscy powinni się tym zachwycać. Oczywiście wiem też, że metal to muzyka popularna (POP), skierowana do młodzieży (tak, tak), ponieważ to ona chodzi na koncerty, kupuje koszulki, pije wyroby alkoholowe z logo zespołu, gra w gry itp., itd. Po prostu na młodzieży się więcej zarabia, a muzyka to zawód tych panów. (Mam nadzieję, że nie ma tu nikogo na tyle naiwnego, że myśli, iż Stefan czy inny Ozzy robi to wszystko dla nas, bo nas kocha:)). Wiem też, że młodzież ma w dupie jakość nagrań oraz, że tej młodzieży w większości po prostu nie stać na dobry sprzęt. Dlatego też, działając pod masowego słuchacza, produkuje się masową papkę. Mi się to po prostu nie podoba i tyle. Ja po prostu wolę jak muzyka jest dobrze nagrana, niż źle nagrana, bo wtedy sprawi mi większą przyjemność. Oczywiście jak jestem pod namiotem, albo na działce, nie ma to dla mnie znaczenia, bo słucham z bezprzewodowego głośniczka albo wieżyczki JVC i jest OK. Wtedy nie ma też znaczenia czy słucham mp3 czy pliku 192/24, bo po prostu nie słychać różnicy. To wszytko działa tak samo w każdej dziedzinie życia. Jak się ktoś spotyka z kumplami "żeby obejrzeć mecz", to nie ma dla niego znaczenia czy ósmą flaszką będzie singielek z dębowej beczki z torfowiska, on się chce po prostu nawalić z kumplami, a przy ósmej flaszce i tak nie poczuje różnicy. Ale jak ktoś chce się podelektować, to wybiera tego singla i nie "pasteryzuje" go colą. Przepraszam za wtręt niemuzyczny:).
Re: Motyw przewodni / temat kolejnego albumu
: ndz sty 06, 2019 4:22 pm
autor: gumbyy
wojakwojak pisze: ↑ndz sty 06, 2019 12:57 pm
Tzw. nowoczesna produkcja, np. spod znaku Sneapa, to wszystko potęguje, co mi się bardzo nie podoba, ponieważ psuje muzykę. Wiem, że na marketowych sprzętach albo na telefonach i słuchawkach pokroju Edphones (:)), taka nowoczesna produkcja robi dobre pierwsze wrażenie, a potem, zwłaszcza przy głośnym słuchaniu, ucho przywyka do tego i się tego uczy, ale to nie oznacza, że tak powinno być i wszyscy powinni się tym zachwycać. Oczywiście wiem też, że metal to muzyka popularna (POP), skierowana do młodzieży (tak, tak), ponieważ to ona chodzi na koncerty, kupuje koszulki, pije wyroby alkoholowe z logo zespołu, gra w gry itp., itd. Po prostu na młodzieży się więcej zarabia, a muzyka to zawód tych panów. (Mam nadzieję, że nie ma tu nikogo na tyle naiwnego, że myśli, iż Stefan czy inny Ozzy robi to wszystko dla nas, bo nas kocha:)). Wiem też, że młodzież ma w dupie jakość nagrań oraz, że tej młodzieży w większości po prostu nie stać na dobry sprzęt. Dlatego też, działając pod masowego słuchacza, produkuje się masową papkę. Mi się to po prostu nie podoba i tyle. Ja po prostu wolę jak muzyka jest dobrze nagrana, niż źle nagrana, bo wtedy sprawi mi większą przyjemność.
A ja właśnie lubię produkcja Sneapa. I ni słucham muzyki na marketowym sprzęcie, ani nie używam Edphonesów. No i nie jestem młodzieżą

No i co Pan zrobisz?
Każdy słucha tego co bardziej woli i tak to już jest. Jak widzę większość (wypowiadających się tutaj) w metalu lubi konkretne brzmienia, a nie smętne produkcje Stefana

Re: Motyw przewodni / temat kolejnego albumu
: ndz sty 06, 2019 4:49 pm
autor: wojakwojak
Nic nie robię, bo to indywidualna sprawa każdego z nas:). Ja nigdzie nie napisałem, że przepadam za produkcją Stefana, ale na pewno jest mi bliższa niż plastik Sneapa. Każdy ma swój gust i chyba wypada skończyć temat, bo piszemy w ogóle o czym innym niż tytuł tego wątku:)
Re: Motyw przewodni / temat kolejnego albumu
: pn sty 07, 2019 5:57 pm
autor: sajki
Wiadomo, że Sneapa nie wezmą, czego bardzo żałuję. Ale rozumiem- komuś jego produkcje mogą nie pasować. Skoro tak, to niech wezmą po prostu KOGOŚ INNEGO. Ile już siedzą z tym Shirleyem, formuła się wyczerpała. Wg mnie trzy ostatnie płyty są bardzo podobne do siebie- stylistycznie, kompozycyjnie, brzmieniowo. Wiadomo, producent to tylko jedno ogniwo, tu trzeba by zmiany podejścia to pisanych numerów. Szkoda, kiedyś potrafili zupełnie zmienić kierunek. Może potrzebny jest bodziec typu odejście któregoś z członków zespołu? Nie chciałbym tego, ale może to by wcale nie wyszło na złe? (patrz Judas Priest). A jeśli nie, no to właśnie może wymiana producenta by pomogła. Kumam, że komuś ostatnie płyty się podobają, ale w takim razie dostali oni już ich wystarczająco. Teraz niech nagrają coś innego, żeby też sprawić przyjemność fanom oczekującym innych płyt. Czwarta płyta bliźniaczo podobna będzie już totalnym przegięciem. Wiem, że mają swoje lata, ale chyba jeszcze jakieś ambicje czy kreatywność w nich została? Niestety, weźmy takiego Adriana. Wg mnie ostatnim jego naprawdę znakomitym numerem było Paschendale. To było 16 lat temu! A ostatnio zrobił np Speed of Light, który jest bliźniakiem El Dorado. Gdzie jakieś pomysły? Janick co prawda też oryginalnością nie grzeszy, ale jego numery mają w sobie najwięcej metalu. O Davie nawet nie chcę wspominać, chłop totalnie po DoD się wypalił.
Co bym dał żeby usłyszeć płytę Maiden spod łap Roya Z...
Re: Motyw przewodni / temat kolejnego albumu
: wt sty 08, 2019 7:40 am
autor: Deleted User 1499
Moim zdaniem nie ma całkowicie szans na zmianę Shirleya. Steve jak i zresztą reszta chłopaków zawsze przy promocji nowego albumu podkreślali jak to im się super pracowało z Kevinem, dodatkowo odbierają na tych samych falach z Harrisem.
sajki pisze: ↑pn sty 07, 2019 5:57 pm
Niestety, weźmy takiego Adriana. Wg mnie ostatnim jego naprawdę znakomitym numerem było Paschendale. To było 16 lat temu! A ostatnio zrobił np Speed of Light, który jest bliźniakiem El Dorado. Gdzie jakieś pomysły?
Isle of Avalon, Starblind , The Great Unkown - jak dla mnie, znakomite kawałki
sajki pisze: ↑pn sty 07, 2019 5:57 pm
Janick co prawda też oryginalnością nie grzeszy, ale jego numery mają w sobie najwięcej metalu. O Davie nawet nie chcę wspominać, chłop totalnie po DoD się wypalił.
Jan może i oryginalnością nie grzeszy ale na każdej płycie napisał świetny długi wałek który trafia w moje uszy - Talisman,Legacy i The Book of Souls.
Gorzej z Murrayem, aczkolwiek ten jak dla mnie nigdy nie był kompozytorem wysokich lotów.