Strona 5 z 16

Re: Przetrwają najsilniejsi - DEATH

: czw lut 28, 2019 1:59 pm
autor: Cold
Vorgel pisze: czw lut 28, 2019 1:35 pm 7:5 Human przegrywa z Scream. Pozostała wielka trójka.

Scream Bloody Gore (1987)
Leprosy (1988)
Spiritual Healing (1990)

Scream Bloody Gore

Żadna tam wielka trójka, ale zdecydowanie "najsłabsza trójka" w dyskografii Death. Cała ta zabawa, to jeden wielki żart. Mam podejrzenia (graniczące niemal z pewnością), że znaczna większość głosujących tak naprawdę nie zna zawartości poszczególnych płyt, głosując jedynie na "nazwę" płyty. Gdyby ze 20 utworów puścić nie w kolejności - tak na chybił trafił, to część głosujących nie miałaby pojęcia z jakiej płyty dany wałek pochodzi. Odrzucać Human przed debiutem? Paranoja...

Do odwałki zdecydowanie najsłabsza z wszystkich płyta:
Scream Bloody Gore

Re: Przetrwają najsilniejsi - DEATH

: czw lut 28, 2019 2:07 pm
autor: Vorgel
To jest kwestia indywidualnej oceny co jest słabsze co lepsze. Ale za bezczelność uważam zarzucanie uczestnikom zabawy, nieznajomość dyskografii Death, tylko na podstawie własnych preferencji muzycznych. Death poznałem 30 lat temu i to był dla mnie elementarz tej muzyki. Na każdą kolejną płytę czekałem z wypiekami na mordzie. Human akurat pamiętam, że mnie początkowo rozczarowała. Brakowało na niej genialnego kawałka, wszystko co prawda dobre i równe, ale żadnego numeru na miarę Leprosy, Pull the Plug, Spiritual Healing czy Living Monstrosity. Oczywiście, to świetna płyta, po latach praktycznie tak dobra jak wszystkie inne (oprócz ostatniej).

Re: Przetrwają najsilniejsi - DEATH

: czw lut 28, 2019 2:22 pm
autor: Cold
Pisząc o "znacznej większości głosujących", akurat nie myślałem o Tobie, Vorgel.
Mnie to głosowanie wydaje się po prostu dziwne. To tak, jakby "The Number...", "Piece Of Mind" czy dajmy na to "Siódmy Syn" odpadałyby dużo wcześniej niż "Iron Maiden".

Twierdzisz Kolego, że takie Lack Of Comprehension, Together As One czy choćby Secret Face - nie mają startu do Leprosy, Spiritual Healing czy Living Monstrosity??

Aha, i nic nikomu nie zarzucam - jedynie podejrzewam, mniemam, przypuszczam, gdybam sobie :)

Re: Przetrwają najsilniejsi - DEATH

: czw lut 28, 2019 2:38 pm
autor: Vorgel
Znam takich, co dwa pierwsze albumy Ironów uważają za najlepsze.

Re: Przetrwają najsilniejsi - DEATH

: czw lut 28, 2019 2:39 pm
autor: Cold
Ja także - ale to margines, przyznać trzeba.

Re: Przetrwają najsilniejsi - DEATH

: czw lut 28, 2019 2:40 pm
autor: Vorgel
Cold pisze: czw lut 28, 2019 2:22 pm

Twierdzisz Kolego, że takie Lack Of Comprehension, Together As One czy choćby Secret Face - nie mają startu do Leprosy, Spiritual Healing czy Living Monstrosity??
Nie użyłbym sformułowania czy coś ma start do czegoś w przypadku tego zespołu. Płyta Human na początku nie wywarła na mnie żadnych emocji. Uznałem ją za sporo słabszą od Spiritual i to wszystko. Z czasem bardziej doceniłem, ale już żaden z tych utworów nie będzie mnie tak ruszał jak Leprosy czy Spiritual Healing.

Re: Przetrwają najsilniejsi - DEATH

: czw lut 28, 2019 2:42 pm
autor: Bon Dzosef
A mi się debiut bardziej podoba i co mi zrobisz
I cenie go wyyyyzej niz Human, ktory tez bardzo lubie

Re: Przetrwają najsilniejsi - DEATH

: czw lut 28, 2019 2:48 pm
autor: Cold
Nic Ci nie zrobię. Widocznie bardziej podoba Ci się wtórność, niż oryginalność. Scream Bloody Gore w trzech czwartych zalatuje Slayerem z domieszką sodomowo-kreatorowej mieszanki.

Re: Przetrwają najsilniejsi - DEATH

: czw lut 28, 2019 2:56 pm
autor: Sadek
Wtórność na Scream Bloody Gore czy Leprosy? Ok, nie mam pytań...

Płyty od Human też są świetne, aczkolwiek jak ktoś woli "oldschoolowy" death metal, to wybierze pierwszą trójkę. Proste.

Re: Przetrwają najsilniejsi - DEATH

: czw lut 28, 2019 2:58 pm
autor: Cold
Vorgel pisze: czw lut 28, 2019 2:40 pm
Cold pisze: czw lut 28, 2019 2:22 pm

Twierdzisz Kolego, że takie Lack Of Comprehension, Together As One czy choćby Secret Face - nie mają startu do Leprosy, Spiritual Healing czy Living Monstrosity??
Nie użyłbym sformułowania czy coś ma start do czegoś w przypadku tego zespołu. Płyta Human na początku nie wywarła na mnie żadnych emocji. Uznałem ją za sporo słabszą od Spiritual i to wszystko. Z czasem bardziej doceniłem, ale już żaden z tych utworów nie będzie mnie tak ruszał jak Leprosy czy Spiritual Healing.

W chwili debiutu Human wychwalany był pod niebiosa. Prasa branżowa piała z zachwytu. Mam te Metal Hammery :D . No ja byłem płytą zauroczony. Stąd może różnica zdań.

Re: Przetrwają najsilniejsi - DEATH

: czw lut 28, 2019 2:59 pm
autor: Vorgel
Scream Bloody Gore to było iście nowatorskie podejście do grania metalu. Kamień milowy w rozwoju ciężkiego grania.

Re: Przetrwają najsilniejsi - DEATH

: czw lut 28, 2019 3:01 pm
autor: Vorgel
Cold pisze: czw lut 28, 2019 2:58 pm


W chwili debiutu Human wychwalany był pod niebiosa. Prasa branżowa piała z zachwytu. Mam te Metal Hammery :D . No ja byłem płytą zauroczony. Stąd może różnica zdań.
Dziubiński to chwalił, bo w końcu wydawał, pierwsze wydawnictwo Metal Mindu w ogóle. Ciężko nie chwalić, a poza tym to przecież dobry album.

Re: Przetrwają najsilniejsi - DEATH

: czw lut 28, 2019 3:04 pm
autor: Cold
Sadek pisze: czw lut 28, 2019 2:56 pm Wtórność na Scream Bloody Gore czy Leprosy? Ok, nie mam pytań...

Płyty od Human też są świetne, aczkolwiek jak ktoś woli "oldschoolowy" death metal, to wybierze pierwszą trójkę. Proste.

Do Leprosy nic nie mam.
Co do Scream Bloody Gore - ok, przyznaję się do błędu - złego słowa użyłem - nie wtórność, ale "nazbyt wyraźnie słyszalna strefa wpływów". Nie słyszycie na debiucie Death mnóstwa Slayera?

Re: Przetrwają najsilniejsi - DEATH

: czw lut 28, 2019 3:14 pm
autor: Cold
Vorgel pisze: czw lut 28, 2019 2:59 pm Scream Bloody Gore to było iście nowatorskie podejście do grania metalu. Kamień milowy w rozwoju ciężkiego grania.

To samo można powiedzieć o debiutach Celtic Frost i Bathory - a jedziesz Pan po nich jak po łysych kobyłach :mryellow: . No, ale wolność słowa, to każdy może jak tam uważa.

Poza tym, abyśmy się dobrze zrozumieli: też uważam, że Scream Bloody Gore to kamień milowy w historii metalu i kawał świetnej muzy. Twierdzę tylko, że w porównaniu z następnymi, to najsłabsza płyta zespołu.

Re: Przetrwają najsilniejsi - DEATH

: czw lut 28, 2019 3:20 pm
autor: Sardi
Spiritual Healing

Re: Przetrwają najsilniejsi - DEATH

: czw lut 28, 2019 3:25 pm
autor: Bon Dzosef
Jeśli chodzi o Death to umiem tylko wybrac ulubioną płytę - czyli Sound, poza tym Human i Leprosy trafiają do mnie najmniej, ale każdą z osobna bardzo cenię, każdej słucham z przyjemnością i każda to top topów.

Re: Przetrwają najsilniejsi - DEATH

: czw lut 28, 2019 3:29 pm
autor: Vorgel
Cold pisze: czw lut 28, 2019 3:14 pm
To samo można powiedzieć o debiutach Celtic Frost i Bathory - a jedziesz Pan po nich jak po łysych kobyłach :mryellow: . No, ale wolność słowa, to każdy może jak tam uważa.

Poza tym, abyśmy się dobrze zrozumieli: też uważam, że Scream Bloody Gore to kamień milowy w historii metalu i kawał świetnej muzy. Twierdzę tylko, że w porównaniu z następnymi, to najsłabsza płyta zespołu.
Debiut Bathory niczego nie zainicjował, bowiem był marną podróbką Venom, jeśli już to trzecia płyta. Natomiast Celtic Frost, cóż, mają ten swój wielki album i on jest podawany jako inspiracja, ale death metal jaki grali Death to jednak inne podejście, głębszy wokal, niższy strój gitar. Nurt death metal zaczął się gdzieś od Death właśnie. Wcześniej ta nazwa krążyła dość przypadkowo, zahaczając nawet o zespoły wcale nie ekstremalne jak Helloween czy Running Wild (jest taki składak z 1984 roku pt. Death Metal).

Re: Przetrwają najsilniejsi - DEATH

: czw lut 28, 2019 4:41 pm
autor: Felcio
Scream Bloody Gore
Vorgel pisze: czw lut 28, 2019 3:29 pm Natomiast Celtic Frost, cóż, mają ten swój wielki album i on jest podawany jako inspiracja, ale death metal jaki grali Death to jednak inne podejście, głębszy wokal, niższy strój gitar. Nurt death metal zaczął się gdzieś od Death właśnie. Wcześniej ta nazwa krążyła dość przypadkowo, zahaczając nawet o zespoły wcale nie ekstremalne jak Helloween czy Running Wild (jest taki składak z 1984 roku pt. Death Metal).
Helloween, Running Wild był na tej skłądance i przede wszystkim HELLHAMMER :D. Który tak na dobrą sprawe był o wiele bardziej wpływowy na death metal niż Celtic Frost, który więcej wniósł do black metalu. A odnoszenie się TYLKO do jednej płyty Celtic Frost jest na prawdę śmieszne. Dla mnie podstawowym ich materiałem jest przede wszystkim Morbid Tales.
Wracajac do Death, to posłuchajcie sobie Apocalypic Raids HELLHAMMERA. 100 razy cięższa rzecz niż późniejsze plyty death metalowe z drugiej połowy lat osiemdziesiątych. Walec straszny

Re: Przetrwają najsilniejsi - DEATH

: czw lut 28, 2019 5:21 pm
autor: Vorgel
Felcio pisze: czw lut 28, 2019 4:41 pm

Wracajac do Death, to posłuchajcie sobie Apocalypic Raids HELLHAMMERA. 100 razy cięższa rzecz niż późniejsze plyty death metalowe z drugiej połowy lat osiemdziesiątych. Walec straszny
Dobre, dobre, szkoda, że to nieprawda :D Ten amatorski mini album nie tylko nie jest cięższy, jest też strasznie prymitywny, przy nim wczesne Celtic Frost to naprawdę skomplikowana i dobrze nagrana muza. Co takie quasi punkowe bzyczące byle co ma robić pośród klasyków gatunku? Nie ma porównania. 100 razy cięższe? No nie mam więcej pytań, ale każdy niech sam oceni czy to w ogóle jest ciężkie.

Re: Przetrwają najsilniejsi - DEATH

: czw lut 28, 2019 5:29 pm
autor: Felcio
Vorgel pisze: czw lut 28, 2019 5:21 pm
Felcio pisze: czw lut 28, 2019 4:41 pm

Wracajac do Death, to posłuchajcie sobie Apocalypic Raids HELLHAMMERA. 100 razy cięższa rzecz niż późniejsze plyty death metalowe z drugiej połowy lat osiemdziesiątych. Walec straszny
Dobre, dobre, szkoda, że to nieprawda :D Ten amatorski mini album nie tylko nie jest cięższy, jest też strasznie prymitywny, przy nim wczesne Celtic Frost to naprawdę skomplikowana i dobrze nagrana muza. Co takie quasi punkowe bzyczące byle co ma robić pośród klasyków gatunku? Nie ma porównania. 100 razy cięższe? No nie mam więcej pytań, ale każdy niech sam oceni czy to w ogóle jest ciężkie.
Weź pod uwagę że to był 1984 rok. A czy amatorski? Biorąc pod uwagę późniejsze płyty Death to debiut też jest amatorski. Z resztą ci ktorzy są zajarani plytami od Human wzwyż często tak mówią, nawet na tym forum, ze kopia tego i tamtego, brzmienie do dupy itd. Jak nie lubisz Celtic Frost i Hellhammer to zrozumiale, że i tak będziesz pisał to i tamto do śmierci. Prymitywny jest, ale to przeciez o to chodziło. Jak ktoś widzi tylko sens w lataniu po gryfie z góry do dołu w najszybszym możliwym tempie to nie ma o czym gadać. Najleposze że w tamtych czasach wszystkie kapele chciały chociaż w 1/3 osiagnąc taki poziom jak Hellhammer na wspomnianym Apocalyptic Raids