Strona 5 z 15

Re: Mój pierwszy utwór...

: pn lut 21, 2005 7:45 pm
autor: juras
fear of the dark, w każdym razie od niego zwróciłem uwagę, jak kumple to puszczali często w szkole pod koniec roku, potem pożyczyłem best of the beast i poszło! :lol:

Re: Mój pierwszy utwór...

: pn sie 15, 2005 8:33 am
autor: kuzi1
Pamiętam jak byłem u sąsiada i przypadkiem usłyszałem refren The Troopera, wtedy wogóle nie kojarzyłem co to za zespół grał, a dziś juz wiem, że Ironi. Ta piosenka tak wpadła mi w ucho, że musiałem od sąsiada pożyczyć wszystkie płytki Maidenów...i tak się zaczęła moją przygoda z tą wypasioną muzyką

Re: Mój pierwszy utwór...

: pn sie 15, 2005 12:35 pm
autor: Scorpien
ja poszedłem któregoś pięknego dnia do starszego qumpla pożyczyć jakieś płytki a akuart kiedy wchodziłem do pokoju zaczęło sie aces high... poprostu powalilo mnie na kolana :D od tego czasu stałem sie fanem ironów

Re: Mój pierwszy utwór...

: pn sie 15, 2005 1:46 pm
autor: michi
Jak siedzieliśmy u kumpla, puscil Run To the Hills. Mimo ze wtedy sluchalem hh, cholernie mi sie to spodobalo, potem pozyczyl mi Numbera, i tak to sie zaczęło :)

Re: Mój pierwszy utwór...

: śr sie 17, 2005 12:42 pm
autor: Katarn
Fear of the dark (live) - wersja z "Best of the beast", w szkolnym autobusie

Re: Mój pierwszy utwór...

: śr sie 17, 2005 3:34 pm
autor: Pogromca Debilnych Blogów
A moim był Wicker Man, gdy kumpel puścił BNW

Re: Mój pierwszy utwór...

: czw sie 18, 2005 12:03 am
autor: swistak
W 1 gimnazjum więc ty był chyba 2003 rok kiedy zaraziłem sie od kumpla linkin parkiem (bo wcześniej wogule niczego nie słuchałem) inny kumpel powiedział mi żebym ściągnął sobie coś Ironów. I ściągnełem Aces High. Nawet mi sie spodobal ale bez rewelacji. Kiedy to powiedziałem kumplowi to powiedział ze ja jeszcze fajnych piosenek nie słyszałem i porzyczył mi "Edwar The Great". Kilka razy przesłuchałem potem zgrałem i tak to sie zaczeło :)

Re: Mój pierwszy utwór...

: czw sie 18, 2005 2:18 pm
autor: Hejvi Mietal Bambo
Moim pierwszym utworem był Futureal...
Ale moją pierwszą miłością jest Clansman...

No i Educated Fool i Lightning Strikes Twice :D :D

Re: Mój pierwszy utwór...

: czw sie 18, 2005 3:20 pm
autor: RodzynAa
Pierwsza piosenke slyszalam lohoho nie wiadomo kiedy, ale wiem, ze tak naprawde stwierdzilam ze sa genialni sluchalac Aces High z live after death.

Re: Mój pierwszy utwór...

: pt sie 19, 2005 12:27 pm
autor: Ancient Mariner
U mnie to chyba Hallowed Be Thy Name, które słyszałem przez ścianę jako siedmio- czy ośmiolatek :lol: Ale na 100% nie pamiętam...
W tym samym czasie wyszła płyta No Prayer...Kuzyn miał kasetę, gdzie na wkładce był tytuł : "No PLAYER for the dying" :lol: Natomiast Holy Smoke było wydrukowane jako "MOLY Smoke" :lol:
Pierwszym kawałkiem, który z niej polubiłem był utwór tytułowy...Potem Matka Rosja...

Re: Mój pierwszy utwór...

: sob sie 20, 2005 9:14 pm
autor: Proboszcz_Dobrodziej
Wasted Years jak braciak kupił kasete w 1986 lub 1987

Re: Mój pierwszy utwór...

: sob sie 20, 2005 9:15 pm
autor: EeBe
dzieki dwa lata starszemu bratu uslyszalam po raz pierwszy w zyciu IM

Fear of the dark

Re: Mój pierwszy utwór...

: pn sie 22, 2005 9:02 am
autor: The unbeliever
:D Moja przygoda z Iron Maiden zaczełą sie w 1997r. Oglądałem z Tata telewizje i jak to mój staruszek ma we krwi ,przeglądał wszystkie kanały pokoleji i zatrzymasł sie na jednej stacji muzyczne ,nawet nie mapietam jakiej :D .Własnie leciał teledysk z jakimis długowłosymi gosciami przesłuchałem go i ta piosenka strasznie mi sie spodobała. Na koncu czekałem na napisy zeby zobaczyc artyste i tytuł piosenki. Oczywiscie Artysta To Iron Maiden!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :rocx a piosenka to "2 Minutes To Midnight"!!!!!!!!!!od tego czasu słucham Maiden :solo

Re: Mój pierwszy utwór...

: pn sie 22, 2005 2:52 pm
autor: Simba
Hmmm....nie pamiętam dokładnie, ale chyba coś z The Number Of The Beast :twisted: ...może Run To The Hills. A Ironów poznałem, ponieważ mój wujek jest metalem i kiedyś "puścił" mi płytkę TNOTB od tej pory słucham Dziewicy. :rocx

Re: Mój pierwszy utwór...

: pt sie 26, 2005 1:30 pm
autor: domifor
ja zaczalem przygode od brave new world...kiedys przypadkowo na jakiejs VIVIe albo MTV zobaczylem teledysk do wickerman'a i sie zakochalem w Ironach.....

Re: Mój pierwszy utwór...

: pt sie 26, 2005 2:35 pm
autor: Dziku
na lekcji historii nauczyciel puscil nam utwor swojej ulubionej kapeli, czyli Iron Maiden pt. Alexander the great - tak zaczela sie przygoda z Ironami a takze alexandrem wielkim i wogole historia :)

Re: Mój pierwszy utwór...

: pt sie 26, 2005 7:17 pm
autor: Arien
A u mnie zaczęło się tak: w 2003 roku poznałam pewnego pana (który obecnie jest moim przyjacielem) i on właśnie słuchał i dalej słucha Iron Maiden... Byłam zaciekawiona, co to jest, więc powiedziałam "podaj mi jakieś fajne tytuły piosenek Ironów, to sobie ściągne i posłucham". Podał mi m.in. The number of the beast i od tego utworu wszystko się zaczęło... Potem było pożyczanie płytek od kolegi ze szkoły (jurasa ;)) no i tak oto od dwóch latek kocham ten brytyjski zespół metalowy ;D A do mojej pierwszej piosenki mam ogromny sentyment ;D

Re: Mój pierwszy utwór...

: pt sie 26, 2005 10:24 pm
autor: Green Man
U mnie się zaczęło w kwietniu 2004 od Be Quick Or Be dead, kumpel na siłę wcisnął mi kasetę Fear Of The Dark(za co mu jestem bardzo wdzięczny) i cholernie mi się to spodobało, potem całymi dniami słuchałem tej kasety :D :rocx

Re: Mój pierwszy utwór...

: pt sie 26, 2005 10:30 pm
autor: real_alien
Hmmm... "Be Quick Or Be Dead" - bo to chyba on jest pierwszym utworem soundtracku Carmageddona II. ;)

Re: Mój pierwszy utwór...

: pt sie 26, 2005 11:25 pm
autor: Sadek
Dla mnie zaczęło się od Wickermana lub Run to the Hills, nie pamiętam który z tych dwóch. Było to odsłuchiwane z Edward The Great z oficjalnej strony Maiden (te minutowe kawałki :P ). Od razu wpadło w ucho. I zaczęła się heavy-metalowa wariacja. :rocx