Artur pisze:Mnie szczególnie rozwala początek "Riff Raff" na "IYWBYGI"(ale fajnie to w skrócie wyszło )
tak, to jest świetne, jeszcze tak publicznosc odpowiednio w to wmixowana, cudeńko, masz racje, zapomniałem o tym
Angus pisze:Posłuchajcie High Voltage z IYWBYGI lub z Live i porównajcie sobie wersje studyjną i koncertową.Koncertowa ją miażdży.I ten śpiew publiczności
no z tym też się zgodzę
bardziej zawsze będzie mi się jednak podbać "let there be rock" w studyjnej wersji niż koncertowej, pomimo, że angus dobre solówki daje w trakcie tego numeru na koncertach, ale jednak z płyty mi się bardziej podba