Pojedynek Gigantów Liczba Bestii vs. Siódmy Syn
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Pojedynek Gigantów Liczba Bestii vs. Siódmy Syn
jak dal mnie The Number Of The Beast kawal mocnego grania przez caly czas trwania albumu.
Re: Pojedynek Gigantów Liczba Bestii vs. Siódmy Syn
Mój głos powędrował do "SSOASS", ponieważ każda piosenka z tej płyty ma w sobie coś ze świetnej książki Orsona Scotta Carda, pod tym samym tytułem. Nawet Can I Play with..., czy The Evil That men do - tematycznie nie związane z książką, maja świetny "sewentsonwaty" klimat.
Re: Pojedynek Gigantów Liczba Bestii vs. Siódmy Syn
Oooo.... jeszcze nie oddałem głosu w tej ankiecie...
Siódmy syn... :rocx
Siódmy syn... :rocx
Re: Pojedynek Gigantów Liczba Bestii vs. Siódmy Syn
Siódmy Syn...bo jest najlepszy...amen 
Re: Pojedynek Gigantów Liczba Bestii vs. Siódmy Syn
Bezapelacyjnie Seventh Son of a Seventh Son
-
Arcos
Re: Pojedynek Gigantów Liczba Bestii vs. Siódmy Syn
Seventh Son of a Seventh Son jak juz pisalem nie ma lepszego albumu 
-
Deleted User 6661
Re: Pojedynek Gigantów Liczba Bestii vs. Siódmy Syn
Bez dwóch zdań Siódmy syn.
-
Powerslave_Dś
- -#Ancient mariner

- Posty: 500
- Rejestracja: wt sty 19, 2016 6:42 pm
Re: Pojedynek Gigantów Liczba Bestii vs. Siódmy Syn
Dla mnie remis bo między albumami z lat 1982-1988 jest u mnie remis. Wszystko niesamowite! Może Piece of Mind jest lekko do góry bo tam liczba takich znakomitych utworów jest największa.
Re: Pojedynek Gigantów Liczba Bestii vs. Siódmy Syn
U mnie zdecydowanie Seventh Son.
Re: Pojedynek Gigantów Liczba Bestii vs. Siódmy Syn
The Number Of The Beast to nic wybitnego, w przeciwieństwie do Seventh Sona, więc wybór bardzo prosty...
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
Powerslave_Dś
- -#Ancient mariner

- Posty: 500
- Rejestracja: wt sty 19, 2016 6:42 pm
Re: Pojedynek Gigantów Liczba Bestii vs. Siódmy Syn
Zauważyłem tą dziwną modę na kwestionowanie wybitności Number of the Beast. Myślę, że tak się dzieje bo to album dużo mniej melodyjny niż następne. Muzyka na Number of the Beast bardziej przypomina hard-rock lat 70 niż progresywnych wymiataczy typu Dream Theater, Opeth itd.
Re: Pojedynek Gigantów Liczba Bestii vs. Siódmy Syn
Toś dowalił jak łysy warkoczem o kant kuli. Trudno sobie wyobrazić jakiś metalowy album bardziej melodyjny od szóstek, może Eleganckie Chłopaki wiadomego zespołu. Ale to podobno post metal 
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9379
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Pojedynek Gigantów Liczba Bestii vs. Siódmy Syn
Głos na Synka. Zdecydowanie mój ulubiony album, bez zbędnego utworu (ba! - bez zbędnej sekundy, od początku do końca arcydzieło). TNOTB też bardzo cenię (notabene to pierwszy album IM, jaki poznałem), ale takie Gangland chociażby obniża końcową ocenę.
-
Powerslave_Dś
- -#Ancient mariner

- Posty: 500
- Rejestracja: wt sty 19, 2016 6:42 pm
Re: Pojedynek Gigantów Liczba Bestii vs. Siódmy Syn
Dla mnie tylko Run to the Hills. Gangland jest znakomity, trzeba się dobrze wsłuchać w niego i odkryć te wszystkie smaczki gitarowe i wokalne.
Somewhere in Time, Seventh Son, Fear of the Dark i Brave New World uważam za bardziej melodyjnePanPrezes pisze:Toś dowalił jak łysy warkoczem o kant kuli. Trudno sobie wyobrazić jakiś metalowy album bardziej melodyjny od szóstek, może Eleganckie Chłopaki wiadomego zespołu. Ale to podobno post metal
Re: Pojedynek Gigantów Liczba Bestii vs. Siódmy Syn
Ja kwestionuję wielkość TNOTB z powodu średnich/dobrych kompozycji na tym albumie.
1. Invaders - jeden z najsłabszych numerów IM, sam Harris go nie lubi. Refren bierze się...znikąd i psuje wszystko.
2. Children Of The Damned - arcydzieło
3. The Prisoner - bardzo dobry kawałek
4. 22 Acacia Avenue - jak wyżej
5. Tytułowy - udany numer, ale nie bardzo dobry, może nawet nie dobry. Ikoniczny, ale nie wiem, czy gdyby nie tematyka, byłby taki populary
6. Run To The Hills - takich kawałków mają na pęczki, nic wybitnego.
7. Gangland - lepiej, niż na Invaders, ale wciąż słabo.
8. Total Eclipse - nie dziwię się, że nie dostał się na zwykłe wydanie płyty, nużący wypełniacz.
9. Hallowed Be Thy Name - geniusz
Wychodzi na to, że 5 na 9 numerów nie oceniam pozytywnie. Co z tego, że album ma świetne momenty, jeśli ma też również takie, do których nie warto wracać? Piece Of Mind, Somewhere In Time czy właśnie Seventh Son biją Liczbę Bestii na głowę.
1. Invaders - jeden z najsłabszych numerów IM, sam Harris go nie lubi. Refren bierze się...znikąd i psuje wszystko.
2. Children Of The Damned - arcydzieło
3. The Prisoner - bardzo dobry kawałek
4. 22 Acacia Avenue - jak wyżej
5. Tytułowy - udany numer, ale nie bardzo dobry, może nawet nie dobry. Ikoniczny, ale nie wiem, czy gdyby nie tematyka, byłby taki populary
6. Run To The Hills - takich kawałków mają na pęczki, nic wybitnego.
7. Gangland - lepiej, niż na Invaders, ale wciąż słabo.
8. Total Eclipse - nie dziwię się, że nie dostał się na zwykłe wydanie płyty, nużący wypełniacz.
9. Hallowed Be Thy Name - geniusz
Wychodzi na to, że 5 na 9 numerów nie oceniam pozytywnie. Co z tego, że album ma świetne momenty, jeśli ma też również takie, do których nie warto wracać? Piece Of Mind, Somewhere In Time czy właśnie Seventh Son biją Liczbę Bestii na głowę.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
-
Powerslave_Dś
- -#Ancient mariner

- Posty: 500
- Rejestracja: wt sty 19, 2016 6:42 pm
Re: Pojedynek Gigantów Liczba Bestii vs. Siódmy Syn
Invaders i Gangland są znakomite, bardzo dobrze, że Ironi mają w swoim repertuarze takie utwory. Gdyby mieli mieć same dojrzałe i epickie kompozycje ich dyskografia byłaby jakaś niepełna. Invaders i Gangland oraz utwory z Di Anno, zwłaszcza z Killers wprowadzają trochę agresji, surowości i heavy-metalowego, ostrego uderzenia.
Re: Pojedynek Gigantów Liczba Bestii vs. Siódmy Syn
Owszem, pazur jest potrzebny, ale jakość też się liczy. A dla mnie, Gangland i Invaders do Murders In The Rue Morgue czy Prowler mają bardzo daleko. Te kawałki zwyczajnie odstają od innych rockerów.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
- wojakwojak
- -#Ancient mariner

- Posty: 621
- Rejestracja: pt sty 15, 2010 10:15 pm
Re: Pojedynek Gigantów Liczba Bestii vs. Siódmy Syn
Dla mnie wyżej jest 7 syn. Invaders to najsłabszy utwór z TNOTB. W ogóle z TNOTB mam tak jak z Awake Dream Theater, Fugazi Marillion i The Wall Pink Floyd. Są to ulubione płyty wielu osób, a ja rzadko mam ochotę je włączyć...i prawie zawsze jak się kończą...mam wrażenie, że były za krótkie i chciałbym jeszcze...ale potem znowu długo nie mam ochoty ich włączać. Może to kwestia tego, że kończą się dobrymi utworami, nie wiem. A może po prostu są to płyty znane, przełomowe, rozpoznawalne lub coś w tym stylu...ale wcale nie najlepsze danego wykonawcy.
Re: Pojedynek Gigantów Liczba Bestii vs. Siódmy Syn
The Number Of The Beast zdecydowanie. Invaders i Gangland to swietne, klasyczne kawalki, o dwie klasy lepsze od takiego Can I Play With Madness.



