Strona 5 z 6

Re: Iron Maiden vs Killers

: wt lis 26, 2019 1:50 am
autor: Michał
Dzosef pisze: wt lis 26, 2019 1:47 am
Michał pisze: wt lis 26, 2019 1:43 am Wolne żarty kolego, byłem tu przed Tobą
Ja mam tu konto zalozone dawno temu tylko jak sie rejestrowalem drugi raz to o nim zapomnialem
Ban za multikonto, dobranoc


BTW Killers > debiut.
Ale od killers zaczynałem z Ironami, więc mocno faworyzuje ten album

Re: Iron Maiden vs Killers

: wt lis 26, 2019 7:33 am
autor: MaidenFan
Killers to dla mnie najsłabsza płyta IM zaraz obok Virtual XI

Re: Iron Maiden vs Killers

: wt lis 26, 2019 9:54 am
autor: pz
Iron Maiden jest bardziej "przebojowe", za to Killers jest bardziej spójny. Na dzisiaj Killers jako płyta. Jak miałbym wybrać ulubione numery z tych dwóch płyt, to top-3 byłoby z Iron Maiden.

Re: Iron Maiden vs Killers

: wt gru 10, 2019 10:04 pm
autor: Deleted User 7842
Debiut zdecydowanie lepszy.

Re: Iron Maiden vs Killers

: śr sty 15, 2020 5:39 pm
autor: lochinvar
Hm, trochę heretyckie to porównanie. Wiadomo przecież, że Debiut Tysiąclecia wygrywa. Brzmienie nie pasuje? To muzykę weselną zmodyfikowaną proszę sobie puścić. Producent dobrze, że kawę pił i czytał gazetki. Przecież to Steve Harris wspólnie z inżynierem dźwięku brzmienie albumu spreparowali. Rod Smallwood też słyszał. Później pretensje. To jest arcydzieło, które można słuchać 24 h. Właśnie także przez to prawie demowe brzmienie, ale i cudowne wykonanie, kompozycje. Czuć moc, a gitary szyją jak żyleta, wokal Dianno pierwsza klasa. Czyste, przestrzenne brzmienie. Na 1980 super. Punkowcy byli w szoku i od tego czasu już się nie podnieśli, aczkolwiek to także dzięki nim metal ponownie nabrał mocy, blasku, energii, dynamiki, z diamentu stał się brylantem. Od tej płyty świat nie był już taki sam. Szkoda, że Killers nie wyprodukowano w ten sam sposób. Prowler - czad, Remember Tomorrow - poezja klimatu, Running Free - smak wolności, Phantom Of The Opera - niedoścignione arcydzieło, Transylvania - prawdziwa jazda bez trzymanki, Strange World - cudowna ballada, Charlotte The Harlot - sam miód, Iron Maiden - prawdziwy odjazd. Jedynka powinna być sprzedawana w aptece, bo doskonale uśmierza ból głowy, daje energię i pozytywne podejście do życia. Sprawia, że człowiek ciągle czuje się jak nastolatek. :pijak: :jee: :dance:

Re: Iron Maiden vs Killers

: śr sty 15, 2020 9:51 pm
autor: blackcocker
Ja i bez słuchania debiutu Maiden czuję się jak nastolatek ;)

Re: Iron Maiden vs Killers

: śr sty 15, 2020 10:44 pm
autor: lochinvar
blackmailer pisze: śr sty 15, 2020 9:51 pm Ja i bez słuchania debiutu Maiden czuję się jak nastolatek ;)
Only as young as you feel jak śpiewał wokalista jednego bandu. :jee:

Re: Iron Maiden vs Killers

: śr sty 15, 2020 11:05 pm
autor: Michał
lochinvar pisze: śr sty 15, 2020 5:39 pm Hm, trochę heretyckie to porównanie. Wiadomo przecież, że Debiut Tysiąclecia wygrywa.
Przecież killers nie jest debiutem...
blackmailer pisze: Ja i bez słuchania debiutu Maiden czuję się jak nastolatek ;)
Bo szczyl młody jesteś :B
Nie to co my, co na metalu zęby zjedliśmy.

Re: Iron Maiden vs Killers

: śr sty 15, 2020 11:06 pm
autor: blackcocker
Michał pisze: śr sty 15, 2020 11:05 pm
lochinvar pisze: śr sty 15, 2020 5:39 pm Hm, trochę heretyckie to porównanie. Wiadomo przecież, że Debiut Tysiąclecia wygrywa.
Przecież killers nie jest debiutem...
blackmailer pisze: Ja i bez słuchania debiutu Maiden czuję się jak nastolatek ;)
Bo szczyl młody jesteś :B
Nie to co my, co na metalu zęby zjedliśmy.
No wiem... opowiadałeś mnie jak Cię ekipa ze Szczecina gnoiła :D hehe

Re: Iron Maiden vs Killers

: śr sty 15, 2020 11:08 pm
autor: Michał
blackmailer pisze: śr sty 15, 2020 11:06 pm
Michał pisze: śr sty 15, 2020 11:05 pm
lochinvar pisze: śr sty 15, 2020 5:39 pm Hm, trochę heretyckie to porównanie. Wiadomo przecież, że Debiut Tysiąclecia wygrywa.
Przecież killers nie jest debiutem...
blackmailer pisze: Ja i bez słuchania debiutu Maiden czuję się jak nastolatek ;)
Bo szczyl młody jesteś :B
Nie to co my, co na metalu zęby zjedliśmy.
No wiem... opowiadałeś mnie jak Cię ekipa ze Szczecina gnoiła :D hehe
A jaka to przyjemność była :)

Re: Iron Maiden vs Killers

: śr sty 15, 2020 11:08 pm
autor: blackcocker
Haha no z glana dostać to jest to :D

Re: Iron Maiden vs Killers

: śr sty 15, 2020 11:29 pm
autor: lochinvar
Michał pisze: śr sty 15, 2020 11:05 pm
lochinvar pisze: śr sty 15, 2020 5:39 pm Hm, trochę heretyckie to porównanie. Wiadomo przecież, że Debiut Tysiąclecia wygrywa.
Przecież killers nie jest debiutem...
Jest debiutem Adriana Smitha. Gdyby nie ta produkcja ... Byłby blisko ...

Re: Iron Maiden vs Killers

: czw sty 16, 2020 11:28 am
autor: Bon Dzosef
Michał pisze: śr sty 15, 2020 11:08 pm
blackmailer pisze: śr sty 15, 2020 11:06 pm
Michał pisze: śr sty 15, 2020 11:05 pm

Przecież killers nie jest debiutem...
Bo szczyl młody jesteś :B
Nie to co my, co na metalu zęby zjedliśmy.
No wiem... opowiadałeś mnie jak Cię ekipa ze Szczecina gnoiła :D hehe
A jaka to przyjemność była :)
Az się przypominają stare metalmanie, kiedyś to nawet wpierdol od zomo smakowal, a dzisiaj tylko te iphony

Re: Iron Maiden vs Killers

: czw sty 16, 2020 12:04 pm
autor: pz
Dzosef pisze: czw sty 16, 2020 11:28 am
Michał pisze: śr sty 15, 2020 11:08 pm
blackmailer pisze: śr sty 15, 2020 11:06 pm

No wiem... opowiadałeś mnie jak Cię ekipa ze Szczecina gnoiła :D hehe
A jaka to przyjemność była :)
Az się przypominają stare metalmanie, kiedyś to nawet wpierdol od zomo smakowal, a dzisiaj tylko te iphony
Dziadek Ci opowiadał? :mryellow:


Już to pisałem, ale powtórzę. Dla mnie Killers to płyta, pewna całość. Debiut to bardziej zbiór przebojów.

Re: Iron Maiden vs Killers

: czw sty 16, 2020 4:49 pm
autor: lochinvar
pz pisze: czw sty 16, 2020 12:04 pm
Dzosef pisze: czw sty 16, 2020 11:28 am
Michał pisze: śr sty 15, 2020 11:08 pm

A jaka to przyjemność była :)
Az się przypominają stare metalmanie, kiedyś to nawet wpierdol od zomo smakowal, a dzisiaj tylko te iphony
Dziadek Ci opowiadał? :mryellow:


Już to pisałem, ale powtórzę. Dla mnie Killers to płyta, pewna całość. Debiut to bardziej zbiór przebojów.
Co za herezje :facepalm:

Re: Iron Maiden vs Killers

: czw sty 16, 2020 5:11 pm
autor: Michał
A ja się podpisuje pod słowami PZeta

Re: Iron Maiden vs Killers

: czw sty 16, 2020 5:25 pm
autor: Deleted User 7842
pz pisze: czw sty 16, 2020 12:04 pm

Już to pisałem, ale powtórzę. Dla mnie Killers to płyta, pewna całość. Debiut to bardziej zbiór przebojów.
Może i zbiór, ale za to jakich! Przecież takie Running Free powala energią i kompozycją wszystkie utwory z Killers na łopatki (z wyjątkiem tytułowego).

Re: Iron Maiden vs Killers

: czw sty 16, 2020 5:35 pm
autor: lochinvar
Przecież w jedynce się wszystko płynnie układa od energetycznego Prowlera, przez pokręcony Remember Tomorrow, rajcowny Running Free, odjechany Phantom Of The Opera, czadową Transylvanię, melancholijny Strange World, połamany Charlotte The Harlot aż po hymn Iron Maiden. Ludzie czego tu jeszcze trzeba? Po skończeniu płyty człowiek z niedowierzaniem pyta dlaczego? Dlaczego już koniec?

Re: Iron Maiden vs Killers

: czw sty 16, 2020 5:39 pm
autor: Michał
No właśnie ten album jest taki 'rajcowny', że brak mu klimatu.

Słuchając killers czuć zapach deszczu, smogu i grzyba na parapecie czyli tak jak zapamiętałem Londyn :D

Re: Iron Maiden vs Killers

: czw sty 16, 2020 5:50 pm
autor: lochinvar
Michał pisze: czw sty 16, 2020 5:39 pm No właśnie ten album jest taki 'rajcowny', że brak mu klimatu.

Słuchając killers czuć zapach deszczu, smogu i grzyba na parapecie czyli tak jak zapamiętałem Londyn :D
Dlatego taki zamulony. Trochę jakby napięcie obniżono. Chciałbym kiedyś demo Killers posłuchać, o ile takowe istnieje, może moja ocena tej płyty trochę by wzrosła względem jedynki.