Strona 5 z 9

Re: a temu kawałkowi już podziękujemy.... ;)

: sob cze 30, 2007 9:46 am
autor: Wildest Trooper
głos na FOTD

Re: a temu kawałkowi już podziękujemy.... ;)

: sob cze 30, 2007 5:20 pm
autor: widman
Z tych kawalkow w tej ankiecie to

1. Iron Maiden - hymn kapeli, kazdy koncert od poczatku dzialalnosci jest nim konczony (czesc zasadnicza), zawsze w jego trakcie pojawia sie Eddie, utwor-symbol, tak jak dla Motorhead np Ace Of Spades, czy dla Metalliki np One... (dziwne ze nikt tam nie robi takich glupich ankiet ;) a przeciez te kawalki graja kupe lat...)
2. Sanctuary - moze sie nie podobac, ale przeciez to singlowy kawalek z Di'Anno, fajny rytm, czesto sluzy za popis Bruce'a wokalny, przedstawienie muzykow przez frontmana...
3. Wrathchild - jedyny dzis kawalek, ktory chce im sie grac z Killers, badz co badz chyba najszybszej i najbardziej rzeźniczej plyty w historii... Z tego LP mogliby dorzucic Purgatory, Another Life czy Drifter. Ale juz o tym mowilem ze nie chce im sie uczyc...
4. The Number Of The Beast - moze sie przejesc... Mi on tu nie pasuje, bo za duzo go graja, ale w sumie reprezentuje jedna z najbardziej znanych plyt, jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych kawalkow maiden, obok Trooper.
5. Run To The Hills - w sumie sukces singlowy, pierwszy singiel z Brucem... Wartosc sentymentalna, ale i fani moga sobie pospiewac.. ;)
6. Hallowed Be Thy Name - no ja tego na pewno bym nie wywalil... killer, z polamanym rytmem, a jego wykonanie w Dortmundzie (Death On The Road) bylo jednym z lepszych, Nicko wybil sie ponadprzecietna gre, lubie go sluchac, dla tej gry na perkusji
7. The Trooper - wg mnie to jedyny i niepowtarzalny kawalek. Killer koncertowy. Zawsze pelen pasji i polotu. Niebanalny.
8. 2 Minutes To Midnight - rowniez jeden z kawalkow z Powerslave. Reszty chyba nie chce im sie uczyc, mogliby grac zamiast niego, bo lekko oklepany, Aces High albo chociaz instrumentalny Losfer Words przynajmniej by jakas odskocznia byla...
9. Heaven Can Wait - kawalek typowo koncertowy, wspolne 'oooo' w pewnym fragmencie wychodzi kapitalnie na zywca... ale z tej plyty mogliby zastapic go Sea Of Madness albo Stranger In A Strange Land, byloby ciekawiej, ale jest to jeden z szybkich strzalow, byle czesciej grany
10. Can I Play With Madness - no piosenkowy kawalek... w sumie mogliby se darowac, albo grac Clairvoyanta.
11. The Evil That Men Do - hm, podoba mi sie zarowno na zywo, jak i studyjny... choc na zywo lepszy... Ale juz oklepany, mogliby sobie odpuscic...
12. Fear Of The Dark - z tej plyty juz nie ma szans by grali co innego, ew Afraid... ale moze na golden years sie pokusza, mogliby koncerty otwierac Be Quick ale juz pewnie zapomnieli jak sie to gra.

Re: a temu kawałkowi już podziękujemy.... ;)

: sob cze 30, 2007 5:34 pm
autor: Nomad
Ironi powinni grać z 18 utworów na koncercie, wiem że są już starsi,ale przecież mogliby grać co 3-4 dni koncert, wtedy nie byłoby problemu, teraz niestety setlisty są bardzo przewidywalne,zwłaszcza te promujące album, trochę zanika cała magia koncertu wtedy, ale mówię problemu by nie było gdyby te nowe płyty były takie jak w latach '80,lub porównanywalne, np.set trasy BNW był w porządku.

Re: a temu kawałkowi już podziękujemy.... ;)

: sob cze 30, 2007 7:06 pm
autor: widman
tak, ale i tak bylo za malo takich kawalkow... hm... wiesz, Dickinson cos gadal przed "Phantom Of The Opera" - jesli nie znasz tego kawalka, nie jestes fanem iron maiden. W takim razie powinni go grac, a oni co? nic.

Re: a temu kawałkowi już podziękujemy.... ;)

: sob cze 30, 2007 8:57 pm
autor: vyrus
Oni powinni teraz na co każdą trasę wymieniąc z 3 kawałki a nie powtarzać to samo w kółko :roll: To jest jedyne czego w tym zespole nie lubie ostatnimi czasy i nie potrafię zrozumieć jaki mają w tym cel. Przecięz mają tyle świetnych utworów których nie grają i muszą napieprzać co trasę to samo...

Re: a temu kawałkowi już podziękujemy.... ;)

: ndz lip 01, 2007 12:30 am
autor: Nomad
Każdy zespół tak ma tak naprawdę ,gra największe hity na koncertach,niekoniecznie najlepsze utwory, zresztą te hity to najlepsze utwory w większości dla nowicjuszy których zespół chcę przyciągnąc do siebie,możę o to chodzi,nie wiem...

Re: a temu kawałkowi już podziękujemy.... ;)

: ndz lip 01, 2007 9:26 pm
autor: Evil Men
Mój głos oddaję na Sanctuary. Po prostu mi ten kawałek nie leżyyyy :cry:

Re: a temu kawałkowi już podziękujemy.... ;)

: pn lip 02, 2007 9:37 am
autor: widman
Hm, niech se promuja te nowe plyty... ale np Saxon gra sety zlozone po 20 kawalkow, gral teraz cale Inner Sanctum bez 2 kawalkow, czyli 7 kawalkow z plyty. I mase hitow. Czyli jak widać - mozna... :]

Re: a temu kawałkowi już podziękujemy.... ;)

: pt lut 15, 2008 7:59 pm
autor: Szymon.Echaust
Can I Play With Madness - jeden z nielicznych kawałków Maiden, których nie znoszę. Tego się nie da słuchać, zbyt popiaste...

Re: a temu kawałkowi już podziękujemy.... ;)

: pt lut 15, 2008 8:41 pm
autor: labutanol
zastanawialem sie nad Can I play with madness i heaven can wait. Padlo na ten pierwszy, ale tylko dla tego że HCW fajnie koncertowo wychodzi :D

Re: a temu kawałkowi już podziękujemy.... ;)

: wt lut 16, 2010 9:55 am
autor: CardicalC
Jeżeli któregoś z tych to Sanctuary
P.S.
Zostawcie moje Run to the Hills! :B

Re: a temu kawałkowi już podziękujemy.... ;)

: czw lip 22, 2010 1:10 am
autor: MaidenFan
2 minutes, już nudne..

Re: a temu kawałkowi już podziękujemy.... ;)

: pt sie 06, 2010 4:52 pm
autor: IronCezarek
Can I Play With Madness

PS. mi sie klasyki nie przejadły :D

Re: a temu kawałkowi już podziękujemy.... ;)

: pt sie 06, 2010 7:26 pm
autor: Borys1978
zdecydowanie i pewnie Run To The Hills

Re: a temu kawałkowi już podziękujemy.... ;)

: śr sie 11, 2010 12:27 am
autor: Totengott
The Evil That Man Do. Wahałem się między tym a Can I play with Madness, ostatecznie postawiłem na TETMD z prostego powodu, nie może być utworu, który nie zgarnie żadnego głosu. :lol:

Re: a temu kawałkowi już podziękujemy.... ;)

: pn cze 06, 2011 1:11 pm
autor: krusejder
Nie chcę otwierać nowego tematu, więc tu się podepnę. Wracając z Berlina rozmawialiśmy z kumplami, jaki byłby najkoszmarniejszy set naszego Iron Maiden. Oto pewna moja propozycja

01. "Wildest Dreams"
02. "Two Minutes To Midnight"
03. "El Dorado"
04. "The Angel And The Gambler"
05. "Mother Of Mercy"
06. "The Alchemist"
07. "Gates of Tomorrow"
08. "Rainmaker"
09. "Wrathchild"
10. "Run to the Hills"
11. "Heaven Can Wait"
12. "The Number of the Beast"
13. "Iron Maiden"

14."Satellite 15... The Final Frontier"
15."Sanctuary"
16. Drifter

Re: a temu kawałkowi już podziękujemy.... ;)

: pn cze 06, 2011 1:34 pm
autor: ttomasz
Rzeczywiście nieszczególny, ale bez przesady. Ja i tak bym się na koncert wybrał ;-)

Re: a temu kawałkowi już podziękujemy.... ;)

: pn cze 06, 2011 2:06 pm
autor: ZłapanyWCzasie
Michał,przecież to fajny set

Re: a temu kawałkowi już podziękujemy.... ;)

: pn cze 06, 2011 2:29 pm
autor: Journeyman666
krusejder pisze:Nie chcę otwierać nowego tematu, więc tu się podepnę. Wracając z Berlina rozmawialiśmy z kumplami, jaki byłby najkoszmarniejszy set naszego Iron Maiden. Oto pewna moja propozycja

01. "Wildest Dreams"
02. "Two Minutes To Midnight"
03. "El Dorado"
04. "The Angel And The Gambler"
05. "Mother Of Mercy"
06. "The Alchemist"
07. "Gates of Tomorrow"
08. "Rainmaker"
09. "Wrathchild"
10. "Run to the Hills"
11. "Heaven Can Wait"
12. "The Number of the Beast"
13. "Iron Maiden"

14."Satellite 15... The Final Frontier"
15."Sanctuary"
16. Drifter
Angel and the Gambler, Gates of Tomorrow, Wrathchild, Sanctuary, Drifter to się zgodzę. Ale reszta? Bardzo fajny set

Re: a temu kawałkowi już podziękujemy.... ;)

: pn cze 06, 2011 3:06 pm
autor: erni13
Satelajt w bisach to byłaby śmierć. Wrathchild, Sanctuary i Drifter jak dal mnie cacy.