po to to forum istnieje.....Copycat pisze:Jeszcze trochę to Bruce pierdnie i trzeba będzie nowy temat zakładać. Ale ok, piszcie sobie a co mi tam.
Recenzja AMOLAD w Przekroju
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- Elevatorman
- -#Clansman

- Posty: 4390
- Rejestracja: pt maja 27, 2005 11:44 am
- Skąd: Wrocław
Re: Recenzja AMOLAD w Przekroju
-
Deleted User 1499
Re: Recenzja AMOLAD w Przekroju
Jesli tego nie slyszysz , udaj sie do laryngologa.Copycat pisze:sekcjazwlok napisał:
Co do gitar , to uwazasz ze jeden gitarnik by wystarczyl?O lol
Uważam, że nie są im potrzebne trzy gitary bo zupełnie tego nie wykorzystują.
Napisalem ci argument ktory mnie rozmieszyl.Copycat pisze:Cytat:
Lemmy spiewa lepiej od Bruce?lol2
A czy ja powiedziałam, że zgadzam się ze wszystkim co on tam napisał? Jeśli tak to zacytuj proszę.
A co ty bys chcial zeby co koncert zmieniali scenografie i moze jeszcze set?To co Moze Motorynka tak robi?lolCopycat pisze:Cytat:
Kazdy koncert wyglada tak samo?lol3
W obrębie jednej trasy owszem, każdy wygląda tak samo.
Tak zadecydowala wyzsza sfera.Copycat pisze:Cytat:
Co do osobnego tematu , zostal zrobiony po to aby nie zasmiecac innego , zupelnie nie na ten temat.
Chodzi mi o to, że jeden artykuł i gdzieś tam i od razu nowy temat i wielka burza. Jeszcze trochę to Bruce pierdnie i trzeba będzie nowy temat zakładać. Ale ok, piszcie sobie a co mi tam.
Takie tendecyjne ze glowa boli.Copycat pisze:Cytat:
Pozatym jesli ci sie ten temat nie podoba , to po co w nim piszesz??
Jakie to tendencyjne. Nie podoba Ci się nowy album? Po co się o nim wypowiadasz? Nie podoba Ci się forum? Po co się udzielasz? Coś się nie podoba? Wypad. Taaaa....
-
Deleted User 804
Re: Recenzja AMOLAD w Przekroju
Maiden pisało już kawałki na 3 gitary zanim mieli 3 gitarzystów w zespole. Nawet jeśli ktoś tego nie zauważa to wystarczy że przeczyta jakiś wywiad z czasów powrotu Bruca i Adriana do zespołu. Coprawda wtedy grali na koncertach kawałki na 3 gitary we 2 w wersji troche uboższej i też przechodziło ale po co mają się ograniczać jak nie muszą zwłaszcza ze teraz chyba w każdym kawałku wykożystują te 3 gitary na raz. Z tylko dwoma też by dali sobie rade bo dawali wcześniej, ale skoro mają pomysłów by 3 wsadzić i by to świetnie brzmiało to czemu mają tylko na 2 grać. Niech szubrtych się może czepi jakiejś orkiestry że mają po pełno ludzi którzy grają na takich samych instrumentach a wystarczyłoby tylko po jednymCopycat pisze:Uważam, że nie są im potrzebne trzy gitary bo zupełnie tego nie wykorzystują.
Re: Recenzja AMOLAD w Przekroju
Nie uważasz, że przydałoby się żeby set zmieniali chociaż minimalnie? Żeby dodawali jakieś niespodzianki, smaczki? Większość zespołów tak robi, przez co ich występy zyskują coś dodatkowego, są zaskakujące. Nie tak jak w przypadku Maiden - nie wytrzymasz, sprawdzisz set w internecie i przychodzisz na gig wiedząc dokładnie co i w jakiej kolejności zagrają. Uważasz, że to dobre?sekcjazwlok pisze:A co ty bys chcial zeby co koncert zmieniali scenografie i moze jeszcze set?
BTW - Copycat to przedstawicielka płci pięknej (tzw. ostatnio "lachon", hah)
- soulburner
- -#Invader

- Posty: 208
- Rejestracja: czw kwie 17, 2003 3:13 pm
- Skąd: Tomaszów Mazowiecki
Re: Recenzja AMOLAD w Przekroju
Tak, można mieć pretensje, że Maiden nie zmienia setu w obrębie danej trasy koncertowej, ale... nie wiem, ja tam potrafię wytrzymać i nie sprawdzać setu - omijam takie tematy szerokim łukiem.
Dla mnie wystarczającym smaczkiem na koncertach Maiden jest Bruce łażący po scenie w hełmie z I WŚ i Janick podrzucający gitarę na wysokość 4 pięter
Dla mnie wystarczającym smaczkiem na koncertach Maiden jest Bruce łażący po scenie w hełmie z I WŚ i Janick podrzucający gitarę na wysokość 4 pięter
You must gather your party before venturing forth.
Re: Recenzja AMOLAD w Przekroju
a ile koncertów z jednej trasy zobaczysz na własne oczysoulburner pisze:Tak, można mieć pretensje, że Maiden nie zmienia setu w obrębie danej trasy koncertowej,
- soulburner
- -#Invader

- Posty: 208
- Rejestracja: czw kwie 17, 2003 3:13 pm
- Skąd: Tomaszów Mazowiecki
Re: Recenzja AMOLAD w Przekroju
Dokładnie - w ramach jednej trasy zobaczę jeden koncert i będę wniebowzięty. Ale są ludzie, którzy muszą zobaczyć zespół więcej niż jeden raz i pojadą na kilka koncertów. Tacy ludzie oczekiwaliby jakiegoś urozmaicenia - i ja ich w pewnym stopniu rozumiem. Mi, osobiście, nie przeszkadza niezmienność setu i zgadzam się z Twoim postem w zupełności.
You must gather your party before venturing forth.
Re: Recenzja AMOLAD w Przekroju
Co do identyczności koncertów. Nie chodzi tu nawet, o to, że są takie same w obrębie jednej trasy, one zawsze po prostu są podobne. 6 utworów z nowej płyty (no teraz po tych 20 latach może zrobią odstępstwo), oraz po raz setny te same utwory (no i 1,2 ciekawostki). Podczas grania The Trooper praktycznie zawsze wszyscy schodzą się na centrum sceny, a Bruce biega z flagą na podwyższeniu. Zresztą występowanie nad sceną uskutecznia od początku działalności z Maiden. Od chyba już 10 lat scena opiera się na nowych płachtach na i za sceną. Zawsze są 3 bisy (wyjątek RiR), zawsze wychodzi Eddie i kręci sie wokół Janicka, prawie zawsze leci Doctor Doctor a następnie efekty, a na koniec Always look on the bright side of life, Janick robi non stop to co robi , Bruce ma te same gadki na całe trasy, jak sobie coś przypomnę to dopiszę. Więc dla mnie ten argument jest jak najbardziej słuszny.
Re: Recenzja AMOLAD w Przekroju
masz 100% racji ale wszyscy jednak tego od maiden oczekują i oni to dają fanom. można mówić o sztuczności, o braku autentycznośći ale maiden to już jednak nie jest wesoła kapela która może sobie pozwolić na żywioł, improwizacje itp. nie żebym był zwolennikiem czegoś takiego ale wydaje mi się ze to rozumiem. to prawda że mało różnią się koncerty od siebie, wszystko oparte na schematach. ale przynajmniej nikt kto pójdzie na taki koncert nie będzie zawiedziony że ktoś miał lepiej. ich koncerty stały się produktem który musi spełniać normy. i oni, jako profesjonalna instytucja robią doskonale swoje. nikt ich nie rozlicza za to że grali tak samo jak dwa dni wcześniej itd. i tylko tacy, nieco już znudzeni fani jak np ja sobie pomarudzą.. ich to gówno obchodzi i dla mnie też w sumie ma małe znaczenie bo i tak pójdę na koncert jeżeli nadarzy się okazjaPiwowarus pisze:Co do identyczności koncertów. Nie chodzi tu nawet, o to, że są takie same w obrębie jednej trasy, one zawsze po prostu są podobne. 6 utworów z nowej płyty (no teraz po tych 20 latach może zrobią odstępstwo), oraz po raz setny te same utwory (no i 1,2 ciekawostki). Podczas grania The Trooper praktycznie zawsze wszyscy schodzą się na centrum sceny, a Bruce biega z flagą na podwyższeniu. Zresztą występowanie nad sceną uskutecznia od początku działalności z Maiden. Od chyba już 10 lat scena opiera się na nowych płachtach na i za sceną. Zawsze są 3 bisy (wyjątek RiR), zawsze wychodzi Eddie i kręci sie wokół Janicka, prawie zawsze leci Doctor Doctor a następnie efekty, a na koniec Always look on the bright side of life, Janick robi non stop to co robi , Bruce ma te same gadki na całe trasy, jak sobie coś przypomnę to dopiszę. Więc dla mnie ten argument jest jak najbardziej słuszny.
- Mr.Hankey
- -#Lord of the flies

- Posty: 3011
- Rejestracja: śr mar 08, 2006 8:13 pm
- Skąd: Hoooowdy Hoooow
Re: Recenzja AMOLAD w Przekroju
Ja jestem zwolennikiem grania jednego setu przez całą trasę. Chyba bym ich pozabijał, gdyby na koncercie na którym jestem nie zagrali Longest Day. Wszystkich fanów trzeba traktować jednakowo.
-
Deleted User 1499
Re: Recenzja AMOLAD w Przekroju
Ja rownierz jestem za tym zeby grali wszedzie ten sam set , a zwlaszcza jesli chodzi o nowe utwory.Szybki przyklad:Fallen Angel i Out Of The Silent Planet zostaly zagrane tylko na paru koncertach , a wielu by chcialo zeby bylo wszedzie grane.
Re: Recenzja AMOLAD w Przekroju
Mimo ze to nie ten temat tez mam takie zdanie jak Wy ze wszedzie niech graja to samo a wiec juz pojutrze znamy setliste. Jesli beda grali cale AMOLAD to nie ma sensu jak zawsze sobie na na CD setlisty nagrywac i osluchiwac kolejnosc 
-
Filik10
- -#Clairvoyant

- Posty: 1237
- Rejestracja: ndz mar 19, 2006 7:54 pm
- Skąd: Z wykluwalni fanów Iron Maiden
Re: Recenzja AMOLAD w Przekroju
Racja i dletego brak zmian w secie jest w sumie lepszy od granie różnych utworów w różnych krajach.sekcjazwlok pisze:Szybki przyklad:Fallen Angel i Out Of The Silent Planet zostaly zagrane tylko na paru koncertach , a wielu by chcialo zeby bylo wszedzie grane.
Re: Recenzja AMOLAD w Przekroju
wiesz co czepiasz się. to po co chodzisz na koncertyPiwowarus pisze:Co do identyczności koncertów. Nie chodzi tu nawet, o to, że są takie same w obrębie jednej trasy, one zawsze po prostu są podobne. 6 utworów z nowej płyty (no teraz po tych 20 latach może zrobią odstępstwo), oraz po raz setny te same utwory (no i 1,2 ciekawostki). Podczas grania The Trooper praktycznie zawsze wszyscy schodzą się na centrum sceny, a Bruce biega z flagą na podwyższeniu. Zresztą występowanie nad sceną uskutecznia od początku działalności z Maiden. Od chyba już 10 lat scena opiera się na nowych płachtach na i za sceną. Zawsze są 3 bisy (wyjątek RiR), zawsze wychodzi Eddie i kręci sie wokół Janicka, prawie zawsze leci Doctor Doctor a następnie efekty, a na koniec Always look on the bright side of life, Janick robi non stop to co robi , Bruce ma te same gadki na całe trasy, jak sobie coś przypomnę to dopiszę. Więc dla mnie ten argument jest jak najbardziej słuszny.
p.s.
aha trzeba zaznaczyć ze zadko kiedy sa ubrani tak samo na dwóch kolejnych setach i to jest jakaś zmiana
Re: Recenzja AMOLAD w Przekroju
Dla własnej przyjemności bo mimo tego, że widzę, że opiera się to wszystko na pewnych schematach to dalej sprawia mi przyjemność.adam IM pisze:wiesz co czepiasz się. to po co chodzisz na koncerty![]()
A w wypowiedzi chciałem po prostu jakoś zareagować na najazdy niektórych na recenzenta, mówiące o tym że nie zna się i argumenty ma z nikąd wzięte, bo moim zdaniem większość, a szczególnie ten jest jak najbardziej słuszny.
Re: Recenzja AMOLAD w Przekroju
Według mnie sam fakt, że na każdej trasie albumowej grają 6-7 nowych kawałków świadczy o tym, że Maiden nie gra takich samych koncertów. Tak naprawdę niewiele jest grup ze starej gwardii, które grałyby co trasę albumową aż 6 nowych kawałków. Fakt, że mogliby trochę zmieniać kawałki klasyczne, ale myslę, że trasy historyczne w większości te oczekiwania spełnią i nie ma co biadolić. Zespół zawsze mocno promował swoje albumy na koncertach i nawet za czasów Blaze'a, kiedy krytycy i połowa fanów nie byli przychylni albumom wydanym w tym czasie, grali 7 kawałków z X-Factor i 6 z Virtual XI. To świadczy o tym, że zespół nigdy nie odcinał kuponów od swojej sławy opierając swoje sety tylko na największych przebojach. Trasy typu Ed Hunter czy Give me Ed.... to co innego. Mam nadzieję, że większość numerów na najbliższej trasie będzie z AMOLAD i że wyjdzie kolejne wypasione DVD z tej trasy i z tymi kawałkami. Wole już oglądać na DVD nowe kawałki niż Wrathchild itp., które już widziałem na wszystkich wydawnictwach.
Re: Recenzja AMOLAD w Przekroju
PRZEKROJ KŁAMIE!
PRZEKLETE PISMAKI!!!
PRZEKLETE PISMAKI!!!
Re: Recenzja AMOLAD w Przekroju
Chciałabyś koncerty bez np. Janick'a ? Bo ja nie...Copycat pisze:Uważam, że nie są im potrzebne trzy gitary bo zupełnie tego nie wykorzystują.
Nieprawda! Na każdej trasie jest tak, że zmienią coś w secie, nawet jak jedną piosenkę, ale to zawsze jakaś zmiana. Gadki są podobne, ale nie są identyczne i zmieniają się co trasę. W 2003 roku miałaś 2 trasy, różniły się diametralnie, więc nie rozumiem o co chodzi?!Copycat pisze:Kazdy koncert wyglada tak samo?lol3
Są zespoły, które robią krótsze trasy i nie zmieniają nic w secie i nikt jakoś się nie skarży na powielanie motywów.
To może powiedz o czym mamy gadaćCopycat pisze:Chodzi mi o to, że jeden artykuł i gdzieś tam i od razu nowy temat i wielka burza. Jeszcze trochę to Bruce pierdnie i trzeba będzie nowy temat zakładać. Ale ok, piszcie sobie a co mi tam.
Wogóle niektórzy zachowują się jakby Maiden ich nudził. Ja widzę podobieństwa na każdej trasie, ale głupotą jest mówienie, że każdy koncert IM wygląda tak samo! Mogę przytoczyć argumenty jak ktoś koniecznie chce!
Re: Recenzja AMOLAD w Przekroju
TAK. drażni mnie jak kaleczy solówki a jego wygłupy wcale mnie nie bawią.BartSmith pisze: Chciałabyś koncerty bez np. Janick'a ?
Re: Recenzja AMOLAD w Przekroju
... ale wiele osób (choćby na tym Forum) za tym przepada. Osobiście ciężko sobie wyobrazić koncert bez niego, bo już poprostu "wrósł" i jest integralną częścią zespołu

