Strona 5 z 13
Re: Muzyka underground'owa
: czw sie 27, 2020 6:46 pm
autor: Felcio
Vorgel pisze: ↑czw sie 27, 2020 2:33 pm
Nie chodzi o rację, bo nie ma to dla mnie żadnego znaczenia, tylko choćby minimum obiektywizmu. Możesz opowiadać różne rzeczy młodym, którzy nie pamiętają PRLu. Ja pamiętam doskonale.
Tez pamietam doskonale. Moje pierwsze większe koncerty to Metalmania '87, Metal Battle '88 i Sthrashydło w Ciechanowie tez w 1988
Re: Muzyka underground'owa
: czw sie 27, 2020 7:30 pm
autor: Vorgel
Nie było tam Morbid Angel. Na Metalmanii 87 z zagranicznych zespołów były dobrze już znane Helloween (nawet w PRLu wydano oficjalnie ich płytę), Running Wild i Overkill. Z polskich zespołów może Stos czy Dragon to było podziemie, bo na pewno nie TSA, Kat i Turbo.
Re: Muzyka underground'owa
: czw sie 27, 2020 7:48 pm
autor: Zdan
Podziemie by stwierdziło (i twierdziło/twierdzi), że ani Stos ani Dragon do niego nie należą przez konszachty z oficjalnymi wytwórniami oraz Metal Mindem.
Re: Muzyka underground'owa
: czw sie 27, 2020 8:00 pm
autor: Vorgel
Stos wydali pierwszy album dopiero w 1990, ale faktem jest, że mieli wsparcie Dziubińskiego o czym mówiła Irena. Zarobić się nie dało, ale zostali wypromowani tak, że o nich usłyszano dalej niż w Jaworznie.
Re: Muzyka underground'owa
: czw sie 27, 2020 8:03 pm
autor: Zdan
Jak to wspominało podziemie (w którym raczej szanowano Dragona - może z powodu ostrości muzyki) to były zespoły z "koterii Metal Mindu" a takich z zasady nie zaliczano do undergroundu.
Re: Muzyka underground'owa
: czw sie 27, 2020 9:10 pm
autor: Felcio
Vorgel pisze: ↑czw sie 27, 2020 7:30 pm
Nie było tam Morbid Angel. Na Metalmanii 87 z zagranicznych zespołów były dobrze już znane Helloween (nawet w PRLu wydano oficjalnie ich płytę), Running Wild i Overkill. Z polskich zespołów może Stos czy Dragon to było podziemie, bo na pewno nie TSA, Kat i Turbo.
A ktoś pisał że tam występowało Morbid Angel

To tylko Twój wymysł
Dragon i Stos podziemie? Nie kompromituj sie po raz kolejny

. Na Sthrashydle graly podziemne zalogi a nie na Metal Battle i Metalmanii. Stos, TSA, Dragon nie mialy nigdy nic wspólnego z podziemiem
Re: Muzyka underground'owa
: czw sie 27, 2020 9:26 pm
autor: AncientMariner
Dla Vorgela widac każdy zespół który nie ma platyny to podziemie hehehe
Re: Muzyka underground'owa
: czw sie 27, 2020 9:29 pm
autor: Vorgel
A jak nazwać zespół bez płyty jak nie podziemnym? Irena mówiła, że dopiero w 1986 zaczęto ich rozpoznawać, w zasadzie te pierwsze Metalmanie to oni dopiero wychodzili z podziemia, ale płytę wydali dopiero w 1990. A o Morbid Angel pisałem, bo wyjechałeś z postem nie na temat, o Metlamanii, w momencie gdy ja starałem się tylko udowodnić, że o Morbid Angel nikt tu nie słyszał w 1986, do 1989 roku, a i wtedy nawet słabo. Na listach czy to Muzyki Młodych czy Metal Hammera zaczęli się pojawiać w latach 90, w momencie kiedy popularny wśród metali stał się death metal. W 1989 jeszcze rządził thrash i to nie mówię tylko o takich leszczach jak ja, a o starych metalach, nawet nie tyle jarających się metą, co bardziej Exodusem czy Dark Angel. I takie są fakty. Za chwilę przeczytam, że w stanie wojennym ktoś się zasłuchiwał pierwszym demem Helhammer w PL

Re: Muzyka underground'owa
: czw sie 27, 2020 9:39 pm
autor: Vorgel
Pierwsze Sthrashydlo to rok 1988, polskie kapele plus inne z bloku wschodniego. Żadnego Morbid Angel, nawet wtedy

Re: Muzyka underground'owa
: czw sie 27, 2020 10:06 pm
autor: LukaSieka
Morbid Angel tak jak większość zespołów death metalowych swego czasu stało się znane w podziemiu na całym świecie dzięki tapetradingowi, rozsyłaniu własnych demówek po ludziach, kapelach i udzielaniu wywiadów w zinach. Pierwszym polskim zinem, w którym pojawiło sie Morbid Angel był wspominany tu już kilkakrotnie Eternal Torment, i był to rok 1987. A nie jak pisze Vorgel występy na Sthrashydlach i Metalmaniach u boku "podziemnych" Stos i Dragon

.
Re: Muzyka underground'owa
: czw sie 27, 2020 10:38 pm
autor: Felcio
Vorgel pisze: ↑czw sie 27, 2020 9:39 pm
Pierwsze Sthrashydlo to rok 1988, polskie kapele plus inne z bloku wschodniego. Żadnego Morbid Angel, nawet wtedy
No tak. Pierwszy koncerty Morbid Angel w Polsce to byl 1991 rok - Wrocek i Poznań. Byłem w Poznaniu w arenie i pamiętam doskonale jak David Vincent pluł w górę i z powrotem to łapał

. W tym samym roku w poznańskiej arenie bylem też na Sepulturze. Nie wiem co Ci sie uroilo z koncertami Morbid Angel w latach osiemdziesiątych w Polsce

bo żadnego przed 1991 u nas gigu Morbid Angel nie było
LukaSieka pisze: ↑czw sie 27, 2020 10:06 pm
Pierwszym polskim zinem, w którym pojawiło sie Morbid Angel był wspominany tu już kilkakrotnie Eternal Torment, i był to rok 1987.
Pisałem o tym wlasnie już wcześniej. W Eternal Torment od Marcina Wawrzenczuka byly w 1987 tez Necrophagia, Sepultura, Sabbat z Japonii, Necrovore, Sadus, Bathory, Mayhem, Morbid i masa innych. Ogólne z tego ziniora większość maniaków w Polsce dowiadywało się o tych zespołach
Re: Muzyka underground'owa
: czw sie 27, 2020 11:01 pm
autor: Vorgel
Felcio bądź trochę bardziej domyślny

Przecież wyraźnie daję do zrozumienia, że o znajomości MUZYKI Morbid Angel przed '89 nie było u nas mowy. Demo wydali dopiero w 1991, żeby zatrzymać nielegalną dystrybucję, którą Troy uznał za złodziejstwo. Przed debiutem i popularnością death metalu, nikomu to do głowy nie przyszło, bo demowke znalo parę osób
Re: Muzyka underground'owa
: czw sie 27, 2020 11:09 pm
autor: Schizoid
Nie słucham tego zespołu, ale z ciekawości wpadłem na Discogs i znalazłem to:
https://www.discogs.com/Morbid-Angel-Ab ... aster/4556
Jest napisane, że 1987.
Re: Muzyka underground'owa
: czw sie 27, 2020 11:20 pm
autor: Vorgel
Kaseta rozprowadzana przez Otrege , którą Browning uznał za debiutancki album Morbid Angel. Ortega ją ponoć rozprowadzał w 1987, ale dopiero po sukcesie zespołu na początku lat 90 zapotrzebowanie wzrosło. I wydali to w końcu.
Re: Muzyka underground'owa
: pt sie 28, 2020 9:06 am
autor: Djuk_416
Dema Morbidzi rozpowszechniali od 1986. Najbardziej znanym demem w latach osiemdziesiątych które krążyło po Polsce i na świecie bylo Thy Kingdom Come. Cieszyło sie na swiecie i u nas sporym uznaniem. W zinach mialo swietne recenzje. Nic dziwnego że tak szybko podpisali kontrakt z Earache.
LukaSieka pisze: ↑czw sie 27, 2020 10:06 pm
Pierwszym polskim zinem, w którym pojawiło sie Morbid Angel był wspominany tu już kilkakrotnie Eternal Torment, i był to rok 1987. A nie jak pisze Vorgel występy na Sthrashydlach i Metalmaniach u boku "podziemnych" Stos i Dragon

.
Jak ktos sie interesował trochę sceną to doskonale wie że ani Stos, ani Kat, ani TSA czy Turbo nie byly nigdy związane z ruchem podziemnym. Nawet przed debiutanckim albumami. Zaden z tych zespołów nie angażował sie w rozwój polskiego undergroundu, nie organizował na własną rękę żadnych koncertów ani festiwali. Imperator, Vexation, Nuctemeron, Confident, Merciless Death czy Slaughter to byla zupełnie odrębna scena aniżeli Stos, Kat czy Acid Drinkers. Zaden z wymienionych nie przyłożył ręki do tworzenia polskiej sceny podziemnej.
Re: Muzyka underground'owa
: pt sie 28, 2020 11:23 am
autor: Adrian S.O.S.
Albo Vorgel próbuje ze wszystkich zrobić idiotów albo sam jest idiotą bo chyba kazdy moze sobie sprawdzić ze Morbid Angel wydali w latach osiemdziesiątych kilka roznych demówek ktore rozsyłali po świecie ale dziad sie uparl na jedno demo Abominations

Re: Muzyka underground'owa
: pt sie 28, 2020 12:16 pm
autor: AncientMariner
Widać że facet nie ma pojęcia o czym pisze. Płyty sobie moze i słucha ale o demówkach nie ma gość pojęcia. Najlepsze ze struga w nieskończoność największego fachowca w tym temacie...
Pewnie w odwecie przeczytamy że Vorgela kolega z USA siedział w metalowym undergroundzie i wymieniał się demami w 1969 hehehe
Re: Muzyka underground'owa
: pt sie 28, 2020 1:37 pm
autor: Felcio
Vorgel pisze: ↑czw sie 27, 2020 11:01 pm
Felcio bądź trochę bardziej domyślny

Przecież wyraźnie daję do zrozumienia, że o znajomości MUZYKI Morbid Angel przed '89 nie było u nas mowy. Demo wydali dopiero w 1991, żeby zatrzymać nielegalną dystrybucję, którą Troy uznał za złodziejstwo. Przed debiutem i popularnością death metalu, nikomu to do głowy nie przyszło, bo demowke znalo parę osób
bardziej domyślny? Przeciez sam zacząłeś pisac, że Morbid Angel nie grali na żadnym z festiwali którym bylem co chyba jest powszechnie wiadome.
I napisze po raz ostatni w kwestii znajomości Morbid Angel. Jezeli nie znałeś tej kapeli przed 1989 rokiem to ok. Nie wmawiaj tylko innym i mi przy okazji, że nie znali predzej tej kapeli. Ja nie mam zamiaru nikomu udowadniać, a tym bardziej Tobie czego sluchalem w 1987, 1988 i czego słuchali ludzie w całej ówczesnej Polsce.
No i pisze po raz chyba czwarty - w polskich zinach Morbid Angel udzielało wywiadów oraz było często recenzowane przed 1989 rokiem. Zwłaszcza przez kogos wspomniane demo Thy Kingdom Come wydane w 1987 r. W fanzinie Eternal Might autorstwa Marcina Wawrzenczuka juz w 1987 byly recki i wywiad. Ja sam z nimi miałem kontakt na pewno juz w 1988. Zanim jeszcze we wrześniu poszedłem do zawodówki. Na początku roku szkolnego w 1988 nagrałem dema Morbid Angel i kilkadziesiąt innych jak Necrovore czy japoński Casbah paru kumplom.
Re: Muzyka underground'owa
: pt sie 28, 2020 2:46 pm
autor: Zdan
Jak to szło? Czekajcie....o! Wiem! Zaorano!

Re: Muzyka underground'owa
: pt sie 28, 2020 3:55 pm
autor: Vorgel
Ależ sobie spijacie z dzióbków, ja tylko piszę, że demo nie dotarło do Polski w 1986 roku, zresztą było rozpowszechniane przez Ortegę po tym jak wyleciał zespołu w 1987 roku i dlatego discogs tak podaje datę. To nie było jednak wtedy istotne, dopiero jak MA nagrali pierwszą płytę i zdobyli uznanie, stało się to problematyczne dla Treya więc postanowili to oficjalnie wydać. Browning w wywiadzie powiedział, że nie miał nawet tej kasety, zdaje się, iż ktoś tu pisał że od niego dostał
Co do Treya i jego stosunku do zespołu, wywiad dla metal-rules
Nieco skróciłem oczywiście wypowiedź, kto chce ten wejdzie w linka i przeczyta w oryginale.
"Będę z tobą całkowicie szczery. Zawsze wierzyłem, że ten zespół coś osiągnie.... Niektórzy ludzie powiedzą, że to arogancja, ale miałem w sobie dużo pasji i to mnie napędzało. Byłem zdeterminowany by wyjść i wywrzeć jakiś wpływ. I udało się. Był ku temu dobry moment, to się ukazało we właściwym czasie. Ale też zawsze czułem, że Morbid Angel wywrze jakiś wpływ i będzie czymś wyjątkowym, bo to odczucie z którym się zetknęliśmy, ten rodzaj muzyki. Wtedy to było coś innego. Miałem wiele kontroli nad swoim wychowaniem, spędzałem dużo czasu sam, marząc. Inni balowali, pili piwo - łażąc po barach, ale nie ja. Ja spędzałem czas grając na gitarze." Muzycy Mayhem raczej na tym czasu nie spędzali
https://www.metal-rules.com/interviews/ ... Wacken.htm