Strona 5 z 6
Re: 15/08/2009 - Madonna - Warszawa
: ndz lut 01, 2009 9:52 pm
autor: El Dorado
jestem prostakiem, nigdy nie przeczyłem

Re: 15/08/2009 - Madonna - Warszawa
: ndz lut 01, 2009 10:02 pm
autor: yankes
Czytanie tego tematu w przerwie w nauce to świetna rozrywka
Nie bedę komentować, choć mnie kusi
P.S
widman - możesz zmienić nazwe tematu koncetu Motorhead w Dreznie na ten z 28.11.09 w Hammersmith Apollo? Moze ktos sie jeszcze skusi. Dzieki.
Re: 15/08/2009 - Madonna - Warszawa
: pn lut 02, 2009 11:58 am
autor: Mr.Hankey
W końcu coś się dzieje

Mimo, że bilety faktycznie trochę drogawe, to na Madonnie jestem na 100%. Choć w sumie nie wiem czy mogę, bo nie bardzo słucham jej muzyki na co dzień...
Re: 15/08/2009 - Madonna - Warszawa
: pn lut 02, 2009 6:40 pm
autor: El Dorado
Nie jesteś konkreciarzem...
Re: 15/08/2009 - Madonna - Warszawa
: wt lut 03, 2009 1:12 am
autor: Mr.Hankey
W takim razie może nie pójdę... Lepiej niech w to miejsce pójdzie jakiś tru fan. Wiem! Kupię bilet i oddam komuś przed koncertem, ale tylko prawdziwemu konkreciarzowi, więc Wy metalowcy nie macie na co liczyć.
Re: 15/08/2009 - Madonna - Warszawa
: wt lut 03, 2009 9:01 am
autor: tomtomala
Pomijam już te przepychanki.
Teraz mam takie pytanie. Ponieważ moja ładniejsza połowa jest bardzo mała tak sobie myślę, czy będzie cokolwiek widziała z miejsc za 220 zeta. Orientuje się ktoś jak to dokładnie na takich spędach wygląda? Bo kurcze 2 x 400 to już mi się zaczyna bardzo mało uśmiechać.
Re: 15/08/2009 - Madonna - Warszawa
: wt lut 03, 2009 11:23 am
autor: yankes
Hmm. Jak byłem z mamą na Stonsach w sektorze właśnie za 400zl, to nie było ścisku
a widok lepszy, aczkolwiek i tak moja mama należy do osób niskiego wzrostu więc dużą rolę odegrały telebimy.. W sumie trudny wybór i dużo zależy od tego, gdzie będziecie stać w tym sektorze za 200zł i jak duży będzie ten za 400zł
Re: 15/08/2009 - Madonna - Warszawa
: czw lut 05, 2009 6:59 pm
autor: jesper
"Madonna wielką postacią jest, ale skoro przyjeżdża do Warszawy bić rekord wpływów z trasy koncertowej (jak oficjalnie twierdzi jej management), wydaje się tym bardziej odległa.
Owszem, będą hity, światła i choreografia, wszystko perfekcyjne, nawet data przyjazdu (15 sierpnia) zgrana jest ze świętem maryjnym, dzięki czemu o koncercie usłyszymy nawet z Radia Maryja. Tyle że widziałem kiedyś na scenie Madonnę, by ledwie po kilku latach westchnąć do żony: "I tej całej Madonny jeszcze nie widziałem na żywo...". Podpowiem więc, jak pieniądze na bilety z poszczególnych kategorii cenowych wykorzystać inaczej i uniknąć takiego uczucia.
Bilet za 220 złotych
Tego nie warto kupować w sposób szczególny. Jego cenę możecie zinterpretować jako minimalną odległość (w metrach), z której będziecie oglądać artystkę. Kupcie sobie zamiast tego "Like a Prayer", "Ray of Light" i "Music" – jej trzy najlepsze płyty. Znajdziecie je po nieco ponad 30 złotych, więc starczy na wideo z trasy "Confessions Tour" (ciekawszej niż tego-roczna, z kostiumami od Jeana Paula Gaultiera i kierownictwem muzycznym jednego z lepszych współpracowników Madonny Stuarta Price’a) i nie najgorsze wino.
Bilet za 400 złotych
Prawdziwy fan podchodzi bliżej, stąd pokusa wydania czterech stów za tłok w pierwszych rzędach, gdzie Madonnę będzie nieźle widać, jeśli weźmiecie szczudła i lornetkę. Zamiast tego polecam zakup filmu "I’m Going To Tell You a Secret". Zdjęcia zza kulis występu Madonny są w nim lepsze od samego koncertu (75 złotych w Merlinie). Do tego słynny album "Sex" na eBayu za równowartość 70 złotych (by zobaczyć Madonnę z odległości jeszcze bliższej), program trasy "Sticky & Sweet" za 40 złotych tamże (by się chwalić, że byliśmy) oraz za 8 złotych winylowe PRL-owskie wydanie "True Blue" na Allegro. Tego tłoczenia nie da się słuchać, ale powiedzieć: "Kibicowałem jej od dawna" – bezcenne. Zostanie jeszcze na to, co ma kategoria wyżej.
Bilet VIP za 1100 złotych
W VIP-owskich biletach nie chodzi o sam koncert, więc proponuję coś odpowiedniego: odegranie na żywo teledysku "Music". Wynajem białej limuzyny amerykańskiej na 9 osób – 600 złotych. Płyta "Music" w Merlinie – 30 złotych. Butelka Moët et Chandon – 200 złotych (plus polskie wino musujące za 12 złotych do oblewania przechodniów przez szyberdach). Starczy na puszkę kawioru z bieługi (180 złotych), jakiego nawet Madonna nie jada na co dzień, i kapelusz kowbojski (50 złotych na Allegro). Towarzystwo pojawi się samo, wystarczy podjechać pod lotnisko na Bemowie w dniu koncertu. Przy dobrej atmosferze zostawią na pokładzie swoje płyty, może nawet komórkę z aparatem i zdjęciami z koncertu, więc na drugi dzień i tak opowiecie w pracy, że widzieliście Madonnę na żywo.
Oczywiście nikt nie zapewni wam takich wspomnień jak to z dryblasem, który wam zasłaniał, z innym, który oblał was piwem, no i z samą Madonną, która na płycie lotniska nie brzmiała w połowie tak dobrze jak na płycie CD. Zresztą muzyki właściwie nie było słychać – poza echem odbijającym się od nieczułych betonowych osiedli Bemowa.
Ale spokojnie: po czterech–pięciu latach wasze wspomnienia nie będą się różnić od wspomnień tych, którzy na koncercie byli."
Bartek Chaciński
"Przekrój" 05/2009
... he, he, he ... dobre ale ... no ku#%@ trza być na tym koncercie

Re: 15/08/2009 - Madonna - Warszawa
: czw lut 05, 2009 7:50 pm
autor: The Burczax
Hehe, genialne. W sumie taka prawda.
Re: 15/08/2009 - Madonna - Warszawa
: czw lut 05, 2009 8:15 pm
autor: WICKER MAN
Też fakt... Koncerty na Bemowie to masówka przy której występ Maiden na sta...tzn. klepisku Gwardii można nazwac wręcz kameralnym.

Live Nation poszło na maksymalny zysk. Ciekawe czy się nie przeliczą, bo np. koncert Stonesów na Służewcu wcale nie przyciągnął gigantycznych tłumów (40.000 osób na występie takiej legendy to małe osiągnięcie). Z jednej strony Madonna występowała już w podobnych miejsach bijąc rekordy sprzedaży (np. w Szwajcarii), ale u nas minimalna cena 220 zł za bilet może wydawac się nieco oporowa. Nie mówiąc już o sektorach za 4 stówy (oddalonych z kilometr od sceny

). Pomijam fakt, że gig odbywa się w środku wakacji kiedy na ogół stolyca świeci pustkami... No cóż, zobaczymy czy ten koncert okaże się gigantycznym sukcesem czy też jeszcze większą klapą...
Re: 15/08/2009 - Madonna - Warszawa
: pn lut 09, 2009 9:42 am
autor: herki
http://muzyka.onet.pl/0,1912800,newsy.html
The Burczax pisze:Hehe, genialne. W sumie taka prawda.
To jak to taka prawda to czemu jedziesz na AC/DC, które pod tym względem niczym od Madonny się nie różni? : - ) Też bilety drogie, też trasa komercyjna jak szpic, bo jeszcze wmawiają ludziom że ostatnia w historii, żeby ludzie bilety kupowali. I jeszcze za granicę musisz jechać, bo Polaków mają w dupie. Hipokrytą jesteś : - 0
Re: 15/08/2009 - Madonna - Warszawa
: pn lut 09, 2009 3:09 pm
autor: The Burczax
Niestety nie masz racji, bo jest taka różnica, że AC/DC fanem jestem i marzenie zawsze miałem by ich zobaczyć, a Wy na Madonnę idziecie, ot tak, bo gwiazda.
Re: 15/08/2009 - Madonna - Warszawa
: pn lut 09, 2009 3:14 pm
autor: likipiki
co w tym złego?
Re: 15/08/2009 - Madonna - Warszawa
: pn lut 09, 2009 3:15 pm
autor: The Burczax
A napisałem, że coś w tym złego? Pokazałem tylko różnicę, tyle.
Re: 15/08/2009 - Madonna - Warszawa
: pn lut 09, 2009 3:15 pm
autor: likipiki
gut

Re: 15/08/2009 - Madonna - Warszawa
: pt sie 14, 2009 4:34 pm
autor: Opra
ej ludzie jedzie ktos jutro?:P ze Śląska ??

Re: 15/08/2009 - Madonna - Warszawa
: pt sie 14, 2009 8:34 pm
autor: S1MON
Herki i Tob byli na tvn 24 przed chwila pod hotelem

Re: 15/08/2009 - Madonna - Warszawa
: ndz sie 16, 2009 12:20 pm
autor: herki
Dobry koncercik, ochrona turbo głupia i udało się sprytem i gumą do żucia wejść pod samiutką scenę
Szkoda, że z playbacku tak dużo było i że publiczność jakaś taka nieruchawa, no ale co zrobić. Pozdro dla Caleba i Opry, którzy nie weszli na koncert :0
-edit-
Swoją drogą przeczytać wszystkie posty z tego tematu jeszcze raz to ultra dobra zabawa

Re: 15/08/2009 - Madonna - Warszawa
: ndz sie 16, 2009 1:12 pm
autor: S1MON
herki pisze:Swoją drogą przeczytać wszystkie posty z tego tematu jeszcze raz to ultra dobra zabawa

zrobilem to samo. przednia zabawa.
Re: 15/08/2009 - Madonna - Warszawa
: ndz sie 16, 2009 1:16 pm
autor: Opra
aa daj spokoj, nie ma to jak byl caly dzien na bemowie i handlowac biletami by ostatecznie nie wejsc

na tym koncercie byly najgorsze koniki jakich widzialam

a no kij, koncert byl niefajny

AHA, w ogole to chyba po raz pierwszy widzialam Ciebie Herki i Tobinka trzezwego! Caleb mowi, ze to burzy jego poczucie estetyki i dobrego smaku
