El Dorado - opinie
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: El Dorado - opinie
Fakt - to nie jest kompozycja "na jedno posłuchanie". Refren buja w mojej głowie... 
Re: El Dorado - opinie
Może i po pewnym czasie do mnie jakoś przemówi hehe
Zresztą tak jak napisałeś trzeba poczekać na wersje sklepowa bo jednak utwory w necie są w gorszej jakości a na dobrej klasy wierzy może bardzo ciekawie ten utwór brzmieć. Podobny przypadek miałem z AC/DC Black Ice hehe
Re: El Dorado - opinie
O - właśnie, to samom miałem powiedzieć... 
Re: El Dorado - opinie
a tak gadanie, brzmienie to 5% ,to co najwazniejsze już znamy, wokal jest średni, solówki bez pomysły, a sama kompozycja średnio pomysłowa...na plus świetna sekcja rytmiczna oraz niektóre linie melodyczne
Re: El Dorado - opinie
Gadanie gadaniem ale jakość dźwięku jest ważna
Sam miałem przypadki że utwór z neta był kompletnie spieprzony okrojony jak tylko się dało a jak kupiło się oryginał włączyło na wierzy na słuchawki wyciszyło się to brzmiał świetnie.
Re: El Dorado - opinie
To normalka, przecież ktoś musi kupić tego singla na SPCD, tam wszystko będzie "git". 
Re: El Dorado - opinie
numer bez polotu - sprawia wrażenie na siłę wydłużonego, natomiast cieszy mnie lepsze brzmienie niż na AMOLAD, Bruce też się tak nie męczy jak na tamtej płycie.
Re: El Dorado - opinie
Mi juz po pierwszym przesluchaniu bardzo sie podoba. Co prawda mialem watpliwosci bo przed przesluchaniem przeczytalem tutejsze opinie, ktore jednak w glownej mierze sa negatywne.
Mi jednak podoba sie ta "recytacja" Bruce'a w zwrotkach, odnosze wrazenie ze tak wlasnie mialo to brzmiec i tyle. A w refrenie daje czadu
No i sam rytm, to jest to! Znowu galop i jazda na 100%, to mi sie podoba.
Tekst jedynie dobry, a Maideni przyzwyczaili mnie do genialnych, ale i tak jest niezle.
Jesli plyta bedzie na poziomie AMOLAD to bede bardzo zadowolony( po pierwszym przesluchaniu tej plyty myslalem co to za kit? ale po kazdym kolejnym przesluchaniu plyta zyskiwala w moich oczach i teraz pewno znalazla by sie w 5 moich ulubionych ironowskich plyt), nie mowiac juz o tym gdyby doszli znowu do poziomu Brave New World, ale na to nie licze.
Oby nie bylo gorzej niz na DOD i bedzie dobrze ^^
Mi jednak podoba sie ta "recytacja" Bruce'a w zwrotkach, odnosze wrazenie ze tak wlasnie mialo to brzmiec i tyle. A w refrenie daje czadu
No i sam rytm, to jest to! Znowu galop i jazda na 100%, to mi sie podoba.
Tekst jedynie dobry, a Maideni przyzwyczaili mnie do genialnych, ale i tak jest niezle.
Jesli plyta bedzie na poziomie AMOLAD to bede bardzo zadowolony( po pierwszym przesluchaniu tej plyty myslalem co to za kit? ale po kazdym kolejnym przesluchaniu plyta zyskiwala w moich oczach i teraz pewno znalazla by sie w 5 moich ulubionych ironowskich plyt), nie mowiac juz o tym gdyby doszli znowu do poziomu Brave New World, ale na to nie licze.
Oby nie bylo gorzej niz na DOD i bedzie dobrze ^^
Re: El Dorado - opinie
Po 7-mym przesłuchaniu "kupili mnie" - jeśli kolejne na płycie będą jeszcze lepsze - padnę na glebę. 
Re: El Dorado - opinie
A mnie nie kupili xD Zobaczymy co nam zafunduje cała zawartość płyty. Mam nadzieje że będzie tak jak z Metallicą jak My Apocalypse pojawiło się w necie to pomyślałem boże co za gówniany utwór, a po przesłuchaniu płyty wydała mi się fajna i miło mi się ja słucha mam nadzieje że z IM będzie podobnie
A wiadomo juz kiedy ma się w sklepach pojawić bo ostatnio trochę przespałem hehe xD
Re: El Dorado - opinie
Całe zajęcia refren chodził mi po głowie - dobry prognostyk,mam nadzieję, że z czasem jeszcze wyżej go ocenię, póki co podtrzymuję zadanie, że to przyzwoity utwór.
Re: El Dorado - opinie
@kobi, to co pisalem, spiewa jak fabryka pozwala a nie jak wypada.
Re: El Dorado - opinie
Dopiero wieczorem odsłucham
Okładka mnie zniechęciła 
Re: El Dorado - opinie
Nie wiem po co jest 27 pierwszych sekund. To wejście jest dramatyczne. Wokal Bruce doskonały do drugiego refrenu, gdzie zaczyna piać na modłę, której nie trawię. Końcówka też bez pomysłu. Generalnie galopada jest znośna, muzycznie i wokalnie jest dobrze. Niestety mam odczucie, że ten kawałek leci i leci i leci i nie mam w głowie nic z niego. Poczekamy na całą płytę. Bo na razie okładka plus singiel wypadają słabo.
- WICKER MAN
- -#Rainmaker

- Posty: 6576
- Rejestracja: pn mar 31, 2003 3:35 pm
- Skąd: Warszawa
Re: El Dorado - opinie
Co do "recytacji" Bruce'a w zwrotkach to był to zamierzony manewr - wystarczy posłuchać tekstu. Bruce, wcielając się pewnie w rolę Berdarda Madoffa, kusi słuchacza swoją złudną wizją "El Dorado", obiecując szybkie i łatwe wzbogacenie się, chociaż wie, że to oszustwo. Generalnie kawałek nawiązuje tekstowo do 'Be Quick Or Be Dead' czy 'Age of Innocence'. Osobiście wolę jednak trochę inne klimaty. 
Re: El Dorado - opinie
Jeżeli ktoś nakręci film podobny do bonanzy albo odświeży sama bonanze to ten kawałek jak najbardziej się nada. Tam da da da da dam bonannza!!! Skojarzenia po przesłuchaniu eldorado. Bieda bieda z nędzą nic się nie dzieje przez 6 minut nuda nuda nuda. O ile w przypadku motorhead i acdc granie tego samego od 30lat wychodzi im bardzo fajnie o tyle w przypadku IM od 5 czy 6 lat jest tragicznie i jednak nie ma się ku lepszemu. (przynajmniej w studio)
Re: El Dorado - opinie
Odsłuchałem 
Słabizna niestety, klimat czuć, ale wcale mnie nie chwyta, wręcz przeciwnie utwór wydaje mi się bezbarwny. Nie ma w nim nic co mnie zachwyciło, zawiodłem się
Słabizna niestety, klimat czuć, ale wcale mnie nie chwyta, wręcz przeciwnie utwór wydaje mi się bezbarwny. Nie ma w nim nic co mnie zachwyciło, zawiodłem się
Re: El Dorado - opinie
Po przeczytaniu zamieszczonego przez Ciebie tekstu miałem identyczne odczucie. Ewidentnie było to zamierzone i artystycznie przemyślane. Co nadal nie znaczy, że brzmi miło - wręcz przeciwnie...WICKER MAN pisze:Co do "recytacji" Bruce'a w zwrotkach to był to zamierzony manewr - wystarczy posłuchać tekstu.
M.
Re: El Dorado - opinie
Dochodzę do wniosku, że słuchając nie czuję, że to Iron Maiden...
Ot jakiś szary zespolik
Ot jakiś szary zespolik
Re: El Dorado - opinie
Mam mieszane uczucia. Chociaż z każdym przesłuchaniem coraz bardziej się do niego przekonuje. Na plus wokal Bruce'a, bas Steve'a i gitarowe riffy, ale solówki...
Słychać podobieństwo do AMoLaD, co mnie nie cieszy (tym bardziej, że album ma trwać też coś ok. 75 min.).
Mam tylko nadzieję, że do albumu będzie pasować.
Słychać podobieństwo do AMoLaD, co mnie nie cieszy (tym bardziej, że album ma trwać też coś ok. 75 min.).
Mam tylko nadzieję, że do albumu będzie pasować.



