04-06/02/2011 - Accept - Kraków/Warszawa/Wrocław
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: 04-06/02/2011 - Accept - Kraków/Warszawa/Wrocław
krusejder jakość boota wymiata! Doskonała robota. Słucham od rana w pracy. Wielkie dzięki!
Re: 04-06/02/2011 - Accept - Kraków/Warszawa/Wrocław
Pan na moim awatarze doskonale pokazuje jaki był koncert we Wrocławiu. No ale teraz tak na serio.
Support - SteelWing chłopaki zaskoczyli mnie pozytywnie, zagrali świetne, energetyczne, melodyjne kawałki. Może skusze się i kiedyś kupię jakąś ich płytę. Mieli gitarzystę który wyglądał kropla w kroplę jak połączenie Adriana Smitha (włosy, bródka, opaska) z moim byłym szwagrem (twarz).
Accept Po prostu megagwiazda! Aż się w głowie nie mieści jak pięciu pięćdziesięcio paroletnich kolesi jest w stanie dać dzień po dniu trzy tak fantastyczne koncerty. Formę mają doskonałą. Każdy kawałem miażdżył, tak jak już napisał gumbyy od Teutonic Terror do Balls to the Walls mistrzostwo. Najbardziej mi się podobał Monsterman, Losers and Winners i Princes of The Dawn. Świetnie się ich oglądało stojąc 3 metry przed nimi. Peter miotał kostkami na imponującą odległość, świetne popisy na basie, Herman skupiony na grze co chwilka uśmiechał się do widowni, Wolf jak zwykle świetne popisy, Mark też nieźle śpiewał i Stefcio bębnił że aż miło. Rewelacja. Po koncercie mieli rozdawać autografy nie poczekałem bo spieszyłem się na pociąg na który jak los chciał i tak się spóźniłem przez co 3 godziny siedzenia na dworcu i o 5 nad ranem byłem w domu ale i tak było warto.
Organizacja moim zdaniem trochę słaba, duże opóźnienie, mieli zacząć grać o 20.00, ale SteelWing wszedł dopiero o 20.30 a Accept parę minut po 21. Dźwięk raczej średniej jakości, gitary za głośnio, wokal za cichy (przynajmniej ja mam takie wrażenie stojąc centralnie przed sceną nie wiem jak było słychać dalej). Jeden ochroniarz najwyraźniej nie kumał metalowej imprezy jak ktoś na rękach wyleciał za barierki to ten go zara za kudły i w dupę kopał a później już w ogóle nie odbierał ludzi tylko z powrotem po chamsku wpychał ich w tłum. Pozostali ochroniarze za to spoko, widać że podobała się im muzyka i zrozumieli o co tu chodzi. Po za tym piwo za 8zł
Frekfencja Moim zdaniem przyzwoita, na parterze trochę ludzi by jeszcze weszło (na rzut okiem 80% powierzchni zapełnione), ale miejsca siedzące na górze chyba wszystkie zajęte.
Misja Accept zakończona. W tym roku pozostaje jeszcze Iron Maiden w Warszawie i Judas Priest w Pradze i Katowicach, a i na pewno jeszcze coś w tym roku wpadnie.
Taka moja skromna relacja z koncertu Accept we Wrocławiu
P.S Dziękuje gościowi który złapał 2 kostki od Hermana i jedną z nich dał mi, za to że wcześniej zająłem mu miejsce jak poszedł po piwo
Support - SteelWing chłopaki zaskoczyli mnie pozytywnie, zagrali świetne, energetyczne, melodyjne kawałki. Może skusze się i kiedyś kupię jakąś ich płytę. Mieli gitarzystę który wyglądał kropla w kroplę jak połączenie Adriana Smitha (włosy, bródka, opaska) z moim byłym szwagrem (twarz).
Accept Po prostu megagwiazda! Aż się w głowie nie mieści jak pięciu pięćdziesięcio paroletnich kolesi jest w stanie dać dzień po dniu trzy tak fantastyczne koncerty. Formę mają doskonałą. Każdy kawałem miażdżył, tak jak już napisał gumbyy od Teutonic Terror do Balls to the Walls mistrzostwo. Najbardziej mi się podobał Monsterman, Losers and Winners i Princes of The Dawn. Świetnie się ich oglądało stojąc 3 metry przed nimi. Peter miotał kostkami na imponującą odległość, świetne popisy na basie, Herman skupiony na grze co chwilka uśmiechał się do widowni, Wolf jak zwykle świetne popisy, Mark też nieźle śpiewał i Stefcio bębnił że aż miło. Rewelacja. Po koncercie mieli rozdawać autografy nie poczekałem bo spieszyłem się na pociąg na który jak los chciał i tak się spóźniłem przez co 3 godziny siedzenia na dworcu i o 5 nad ranem byłem w domu ale i tak było warto.
Organizacja moim zdaniem trochę słaba, duże opóźnienie, mieli zacząć grać o 20.00, ale SteelWing wszedł dopiero o 20.30 a Accept parę minut po 21. Dźwięk raczej średniej jakości, gitary za głośnio, wokal za cichy (przynajmniej ja mam takie wrażenie stojąc centralnie przed sceną nie wiem jak było słychać dalej). Jeden ochroniarz najwyraźniej nie kumał metalowej imprezy jak ktoś na rękach wyleciał za barierki to ten go zara za kudły i w dupę kopał a później już w ogóle nie odbierał ludzi tylko z powrotem po chamsku wpychał ich w tłum. Pozostali ochroniarze za to spoko, widać że podobała się im muzyka i zrozumieli o co tu chodzi. Po za tym piwo za 8zł
Frekfencja Moim zdaniem przyzwoita, na parterze trochę ludzi by jeszcze weszło (na rzut okiem 80% powierzchni zapełnione), ale miejsca siedzące na górze chyba wszystkie zajęte.
Misja Accept zakończona. W tym roku pozostaje jeszcze Iron Maiden w Warszawie i Judas Priest w Pradze i Katowicach, a i na pewno jeszcze coś w tym roku wpadnie.
Taka moja skromna relacja z koncertu Accept we Wrocławiu
P.S Dziękuje gościowi który złapał 2 kostki od Hermana i jedną z nich dał mi, za to że wcześniej zająłem mu miejsce jak poszedł po piwo
Re: 04-06/02/2011 - Accept - Kraków/Warszawa/Wrocław
Mnie tam na serio nie byłoWrath pisze:Nikogo nie oszukasz, znamy prawdę
Re: 04-06/02/2011 - Accept - Kraków/Warszawa/Wrocław
Od początku było wiadomo, że Accept zaczyna o 21-21:15 a Steelwing ma od 20tej zmieścić set półgodzinny. Zatem nie dostrzegłem opóźnień większych niż ... 5 minut.
Widziałem Steelwing w listopadzie na Sabatonie. Jest spory postęp
Kumpel powiedział to gitarzyście, ten się jakoś mało ucieszył z komplementu ...
Widziałem Steelwing w listopadzie na Sabatonie. Jest spory postęp
Najbliższe koncerty w 2026: Geoff Tate, Eric Clapton, Frontiers Rock Festival, Neil Zaza, Paul Quinn, Uli Jon Roth, SBB, IRON MAIDEN
-
ZłapanyWCzasie
- -#Clairvoyant

- Posty: 1419
- Rejestracja: wt lis 09, 2010 10:39 am
Re: 04-06/02/2011 - Accept - Kraków/Warszawa/Wrocław
Koncert absolutnie świetny,spodziewałem się,znakomitych występów Hoffmana i Baltesa ale ich występ poprostu rozwalił,znakomicie też spisywał się wokalista.
Jakbym miał wybrać najlepsze kawałki,byłoby cięzko,ale można sprobówać
-Starlight
-Loosers and Winners
-Aiming High
-Neon Nights
-Princess of the Dawn
Stałem 2/3 koncertu w drugim rzędzie,na przeciwko Wolfa
Jakbym miał wybrać najlepsze kawałki,byłoby cięzko,ale można sprobówać
-Starlight
-Loosers and Winners
-Aiming High
-Neon Nights
-Princess of the Dawn
Stałem 2/3 koncertu w drugim rzędzie,na przeciwko Wolfa
Re: 04-06/02/2011 - Accept - Kraków/Warszawa/Wrocław
" http://muzyka.interia.pl/metal/news/acc ... ie,1593238
Sam koncert można określić mianem bardzo intensywnego, przerwy między utworami były bardzo krótkie, a Mark Tornillo ograniczył konferansjerkę do minimum. Niemniej jednak, w kilku utworach Niemcy pozwolili sobie na bardziej improwizowane podejście do własnych utworów, zachęcając tym samym publiczność do żywej reakcji i wspólnego śpiewania. Tak było choćby w "Metal Heart", gdzie muzycy wpletli fragmenty muzyki klasycznej, jak również w "Bulletproof" czy "Princess Of The Dawn".
... ale brednie, co za idiota
Sam koncert można określić mianem bardzo intensywnego, przerwy między utworami były bardzo krótkie, a Mark Tornillo ograniczył konferansjerkę do minimum. Niemniej jednak, w kilku utworach Niemcy pozwolili sobie na bardziej improwizowane podejście do własnych utworów, zachęcając tym samym publiczność do żywej reakcji i wspólnego śpiewania. Tak było choćby w "Metal Heart", gdzie muzycy wpletli fragmenty muzyki klasycznej, jak również w "Bulletproof" czy "Princess Of The Dawn".
... ale brednie, co za idiota
Re: 04-06/02/2011 - Accept - Kraków/Warszawa/Wrocław
Może się wytłumaczy 
Re: 04-06/02/2011 - Accept - Kraków/Warszawa/Wrocław
Tak to jest, w większości przypadków recenzje piszą ludzie, którzy nie mają pojęcia o czym właściwie piszą... ale brednie, co za idiota
Re: 04-06/02/2011 - Accept - Kraków/Warszawa/Wrocław
rzadko kiedy się zgadzam ze sławetnym Bogusiem Kaczyńskim, który ma w środowisku opinję raczej nienajlepszą, ale Boguś zawsze dzieli muzykę na marną i dobrą. Nie powinno być zatem znaczenia, czy Hoffmann gra dobrą muzykę Czajkowskiego czy ... Hoffmannajesper pisze:ak było choćby w "Metal Heart", gdzie muzycy wpletli fragmenty muzyki klasycznej, jak również w "Bulletproof" czy "Princess Of The Dawn".
Najbliższe koncerty w 2026: Geoff Tate, Eric Clapton, Frontiers Rock Festival, Neil Zaza, Paul Quinn, Uli Jon Roth, SBB, IRON MAIDEN
Re: 04-06/02/2011 - Accept - Kraków/Warszawa/Wrocław
Tylko że tą recenzję pisał nasz niedawny forumowy kolega Artur. Tak że znać się powinienSteve pisze:Tak to jest, w większości przypadków recenzje piszą ludzie, którzy nie mają pojęcia o czym właściwie piszą... ale brednie, co za idiota
Re: 04-06/02/2011 - Accept - Kraków/Warszawa/Wrocław
Ale o co się rozchodzi ? Konferansjerka rzeczywiście była minimalna a 3 wymienione wyżej numery sporo dłuższe od wersyj studyjnych. Nie ma za co chłopu puszczać zjebów, bo żadnego bronka nie strzelił.
Najbliższe koncerty w 2026: Geoff Tate, Eric Clapton, Frontiers Rock Festival, Neil Zaza, Paul Quinn, Uli Jon Roth, SBB, IRON MAIDEN
- Maidenholik
- -#Ancient mariner

- Posty: 528
- Rejestracja: pt gru 24, 2004 11:36 am
- Skąd: Polandia:)
Re: 04-06/02/2011 - Accept - Kraków/Warszawa/Wrocław
krusejder, racja ! Przeciez wpletli de facto - toz sami ich nie wymyslili...
Re: 04-06/02/2011 - Accept - Kraków/Warszawa/Wrocław
Właśnie czytając przytoczony fragment też się zastanawiałem, dlaczego ktoś tam nazwał autora idiotą, zupełnie bez powodu
. Projekcja? 
Re: 04-06/02/2011 - Accept - Kraków/Warszawa/Wrocław
Wytłuszczony fragment sugeruje, że na koncercie była improwizacja polegająca na wpleceniu fragmentu z "Dla Elizy" co nie jest prawdą, bo to nie improwizacja, tylko tak idzie utwór "Metal Heart"jesper pisze:" http://muzyka.interia.pl/metal/news/acc ... ie,1593238
Sam koncert można określić mianem bardzo intensywnego, przerwy między utworami były bardzo krótkie, a Mark Tornillo ograniczył konferansjerkę do minimum. Niemniej jednak, w kilku utworach Niemcy pozwolili sobie na bardziej improwizowane podejście do własnych utworów, zachęcając tym samym publiczność do żywej reakcji i wspólnego śpiewania. Tak było choćby w "Metal Heart", gdzie muzycy wpletli fragmenty muzyki klasycznej, jak również w "Bulletproof" czy "Princess Of The Dawn".
... ale brednie, co za idiota
www.MetalSide.pl
Re: 04-06/02/2011 - Accept - Kraków/Warszawa/Wrocław
To już 10 lat .... Jedne z najlepszych gigów w moim życiu 
Najbliższe koncerty w 2026: Geoff Tate, Eric Clapton, Frontiers Rock Festival, Neil Zaza, Paul Quinn, Uli Jon Roth, SBB, IRON MAIDEN
Re: 04-06/02/2011 - Accept - Kraków/Warszawa/Wrocław
Byłem w Stodole. Bardzo dobry koncert był.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
Re: 04-06/02/2011 - Accept - Kraków/Warszawa/Wrocław
Rano myślałem, że jakieś nowe ogłoszenie wjechało, a tu tylko zaserwowaliście mi dowcip 
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: 04-06/02/2011 - Accept - Kraków/Warszawa/Wrocław
Też myślałem, że Krus wrzucił terminy na 2022 jak zobaczyłem, że jest post w temacie Accept .
liczę, że Polska się pojawi na trasie promującej TMTD.
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest


