Strona 41 z 60

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

: śr wrz 30, 2015 8:54 pm
autor: Deleted User 1499
RidingOntheWind pisze:Zauważyłem, że 3 utwory na płycie przykrywają całą resztę jeśli chodzi o recenzje. Mowa o otwieraczu, Red and the Black i przede wszystkim Empire of Clouds, sporo jeszcze mówi się o tytułowym i Tears of a Clown. O reszcie utworów to tylko małe wzmianki.


.
Bo to są dobre kompozycje :) Pomijając The Red... Aczkolwiek reszta trzyma dobry poziom , i łapię się na tym że choć nie słucham już tej płyty od A-Z tylko wyrywkowo , to zaczyna się od wspomnianych wyżej kawałkach a kończy na tym że leci cała reszta czyli właściwie cała płyta tyle że w innej kolejności.
Minął miesiąc i póki co , choć już mniej jej słucham to ocena pozostaje bez zmian , bo nadal nie nudzi i budzi pozytywne emocje Obrazek
RidingOntheWind pisze:
Mam mieszane uczucia co do recenzji Book of Souls, pisane są zazwyczaj w tonie, że po Brave New World Ironi nagrywali słabe płyty a Book of Souls jest wyraźnie lepsze. Pamiętam dobrze, że recenzje Final Frontier zaraz po premierze złe nie były, głównie zachwycano się ostatnim utworem. A Matter ... też był przedstawiany jako lepszy i dojrzalszy muzycznie niż Dance of Death i dostawał dobre noty. Więcej- Dance of Death też w 2003 r. miał całkiem dobre opinie, dużo lepsze od dzisiejszych, głównie z uwagi na dwa wiadome epiki.
Myślę, że to kwestia promocji "nowego" przed różne serwisy muzyczne i gazety, nawet w dzisiejszych czasach gdy recenzja pisana znaczy nieporównywalnie mniej niż kiedyś ma to jakieś znaczenie
Dance of Death i TFF było jakie było - to są dobre krążki ale w pierwszym za dużo wypełniaczy , a drugi niby nie jest zły , ma kilka broniących się do dziś tytułów lecz jednak czegoś jej brakuje. A Matter... z kolei dla mnie jest rewelacyjny ale bardzo wymagający i dla niektórych dziwnym albumem. A Book... , i ma dobre rockery i dobre dłuższe czyli taki daleki krewny Brave... Płyty stawianej na piedestał po reunion.

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

: śr wrz 30, 2015 9:52 pm
autor: RidingOntheWind
Brave New World to dla mnie nieporównywalnie lepszy album niż wszystkie późniejsze. Album ma wielką moc wyrazu, jeszcze znakomitego Dickinsona z formy wokalnej z jego solówek, bezbłędne partie gitar i zero zbędnych dźwięków. Jest to album leciutko przereklamowany ale chyba tylko ze względu na hitowy otwieracz i lubiane w Polsce Blood Brothers. Taki Nomad to dla mnie wzór ciężkiego i długiego utworu heavy-metalowego, Dream of Mirrors poraża klimatem, Navigator energią a tytułowy to taka wizytówka Iron Maiden nowej ery.

Dance of Death to dla mnie fajna, dość lekka płyta, lekko nierówna, trochę kulejąca brzmieniem, nieco może wokalem już starszego o trzy lata Brusa ale dobra do słuchania. Do tytułowego się zawsze wraca z radością, Paschendale to klasowa kompozycja, jest ciekawe Face in the Sand, mogące się podobać rockery :New Frontier, Rainmaker, Montsegur czy wreszcie No More Lies, który fajnie podkreśla taki lekko rycerski klimat płyty.

A Matter of Life and Death to dobry album, szanuję zamysł stworzenia czegoś cięższego i bardziej wymagającego ale drażni mnie tam zbyt dużo bym go bardzo lubił. Przedobrzono z intrami, refrenami, Bruce śpiewa nie na swoje możliwości i brakuje porywających melodii. Do tego chyba największy dla mnie gniot Iron Maiden; Out of the Shadows. Z tym albumem mam tak, że najtrudniej mi wskazać chyba nr. 1 na płycie, nie ma takiego jednego utworu od A do Z udanego. Może najbliżej mają These Colours Don't Run i The Legacy.

Final Frontier to z kolei album nierówny, miejscami dziwny, bardzo niedopracowany ale też mający swoje plusy. Brzmienie jest lepsze niż na dwóch ostatnich, dużo dobrego wnosi Adrian Smith w swoich kompozycjach, Bruce momentami bez irytujących górek. Oceniam go całościowo właśnie jak najnowszy album Iron Maiden. Lepszy do słuchania kawałkami niż po całości, mający tyle samo plusów co minusów, dość nierówny. Ciężko mi na dziś powiedzieć, który z albumów jest lepszy.

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

: śr wrz 30, 2015 10:08 pm
autor: Deleted User 1499
No i właśnie dlatego chyba TBOS jest porównywalny do BNW - jest dość równy , płyta przelatuje przez te 90 min bez większych zgrzytów ( Mówie oczywiście o własnych odczuciach) , choć ciężko jej bronić bo wciąż mało czasu , myślę że taka dyskusja jest na miejscu za rok. Choć DOD już mi przestało podchodzić po kilku odsłuchach. Wybrałem najciekawsze utwory i tylko ich słuchałem resztę olewając. Z TBOS póki co jest inaczej.

Dance Of Death - Nie słucham tego krążka wcale całego dla mnie ten album to - tytułowy , Paschendale , Face i Journeyman. Wkurza mnie brzmienie tej płyty , czasem przegięta melodyjność ( Refren Montsegur) , wypełniacze.

A Matter... - Tu jak mówiłem , dla mnie bomba jednakże z gniotem w postaci Out Of The Shadows zgadzam się.

TFF - Bardziej przyjazny od DOD , do posłuchania w całości jednakże chwilami chęć przeskoczenia o utwór dalej. Krążek ma swoje wtopy jak chociażby The Man... który miał potencjał a wyszedł dziwnym kawałkiem , kolejne to trochę lepsza wersja OOTS czy Coming Home , chociaż dla mnie ten utwór mogli se darować , za co mały plus dla TBOS - brak typowej ballady , nie trawię tego typu kompozycji i cieszę się że darowali to sobie tym razem.

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

: czw paź 01, 2015 7:42 am
autor: hipcio_stg
Nie znacie się ;) Out Of The Shadows to jedyny utwór, który pamiętam z marmolada, no może jeszcze kolory - resztę niby znam w całości, a jakbym nie znał. Jeżeli chodzi o wstęp do Legacy to tak mnie drażni, że zęby zgrzytają. Nie lubię go ze względu na nieudany wstęp w przeciwieństwie do TBOS, gdzie wstęp jest bardzo przyjemny.

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

: czw paź 01, 2015 9:11 am
autor: wojakwojak
Dla mnie BNW jest płytą bardzo dobrą. Zwłaszcza po dużo słabszej VXI. Właściwie po latach mogę powiedzieć, że jest bardzo równa i nie ma odstających (słabych) momentów. Kiedyś trochę przeszkadzało mi skompresowane brzmienie, przede wszystkim werbel. Mniej lubiłem Mercenary i Fallen Angel.
DOD to dla mnie jedna z najsłabszych płyt IM w ogóle. Kiepsko nagrana, nawet wersja DVD-A gdzie jest miks 5.1 88.2/24 brzmi nie najlepiej. Ta płyta jest bardzo nierówna, ma sporo gniotów, np. Wildest dreams, Montsegur (gumisie!!!), Gates Of Tomorrow, New Frontier, Face In The Sand, Age Of Innocence. To nie są dla mnie słabsze utwory, to są gnioty. Nicko nie umie grać na podwójnej stopie i to słychać. Na szczęście to był jego 1 i ostatni raz. Czyli wychodzi, że pół płyty jest OK.
AMOLAD z początku przeraził mnie brzmieniem, brakiem masteringu, brudem. Przyzwyczaiłem się. Słabe utwory to Different World, Colors, Pilgrim, Longest Day. Czyli znowu pół płyty jest OK. Ale ta jest lepiej skonstruowana. "Na pierwszej stronie" ciekawy jest jedynie BTT1000S, ale cała "druga strona" jest OK. I pozostanie dobre wrażenie.
Z DOD/AMOLAD możnaby zrobić jedną dobra płytę.
TFF na początku mi się podobało, z czasem jakby mniej (odwrotnie niż AMOLAD). Tu dla mnie słabsze są Alchemist, Avalon, Strblind, Talisman. A to dlatego, że brzmią jakby było posklejane z niepasujących do siebie kawałków, to nie są utwory, to są jakieś dziwne konstrukcje bez ładu i składu. No i ten suchy, kiepski pisk Bruca (oj słabo, czasem aż uszy bolą). Za to 2 ostatnie utwory są miodzio.
TBOS, za wcześnie jeszcze, ale jest OK. Najlepsze IESF, DoG, TOTC, tMoS, EotC. Zaczynam się przyzwyczajać do Harrisów, chociaż za dużo jest zrzynek z VXI (i melodie i brzmienia i zagrywki, nawet perka czasem gra tak samo).
Generalnie z płyt unionowych zdecydowanie najsłabsza DOD. AMOLAD zyskuje z wiekiem. Ale nadal najlepsza chyba jednak BNW.

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

: czw paź 01, 2015 11:59 am
autor: Deleted User 1499
W moim rankingu wygląda to tak:
1. BNW
2. AMOLAD/TBOS
3.TFF
4. DOD

TBOS jest w sumie troszkę podobny do DOD jak i TFF bo ma i kilka epików i kilka rockerów tyle że te rockery są na dużo lepszym poziomie niż na DOD.
hipcio_stg pisze: Jeżeli chodzi o wstęp do Legacy to tak mnie drażni, że zęby zgrzytają. Nie lubię go ze względu na nieudany wstęp w przeciwieństwie do TBOS, gdzie wstęp jest bardzo przyjemny.
Wstęp do Legacy jest przekozak , zawsze mam wrażenie że jestem w miasteczku w Diablo :D

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

: czw paź 01, 2015 12:08 pm
autor: Geri666
sekcjazwlok pisze: Wstęp do Legacy jest przekozak , zawsze mam wrażenie że jestem w miasteczku w Diablo :D
Dokładnie, prawie jak Tristram. ;)

Mój ranking:
1. BNW/TBOS
2. Final Frontier
3. AMOLAD
4. DOD

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

: czw paź 01, 2015 12:10 pm
autor: erosinho
Panowie - zgubiłem się. To wątek o TBoS czy opiniach nt.płyt wydanych po Reunion?

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

: czw paź 01, 2015 12:34 pm
autor: RidingOntheWind
Są trzy recepty na bolączki Iron Maiden, które tak przeszkadzają mi w odbiorze ich ostatnich płyt. Brak pomysłu na solówki gitarowe, co jest zrozumiałe po prawie 40 latach grania można rozwiązać ograniczeniem ich do minimum. Zasada jeden utwór- jedna, w wyjątkowych przypadkach dwa sola byłaby dobra. Brusa gdy wyje nie da się TERAZ dosłownie słuchać, koronny przykład to pierwsze dwie minuty Red and Black dlatego powinien on całe albumy śpiewać w średnim rejestrze. Nie lubię When the Wild Wind Blows za bardzo ale tam nie wchodzi w górki i wokalnie jest ok. Ideał to takie wokale jak np. Out of the Silent Planet, sam zadzior.
Trzecia bolączka to nierówność utworów i wydłużanie ich a to powtarzeniem danego momentu a to intrami czy refrenami. Co wy na to gdyby Iron Maiden w ogóle zrezygnowali w dłuższych utworach z refrenów i intr? Przecież mieli kompozycje gdzie od razu zaczynali mocną jazdą a były też utwory gdzie typowych refrenów też nie było (Phantom of the Opera, Hallowed Be thy Name, To Tame a Land, The Prophecy, Infinite Dreams, z nowszych chociażby Dance of Death). Wydłużanie jednego motywu w nieskończoność czego apogeum mamy w Empire of Clouds to nowa metoda Ironów na uprogresywnienie utworów. Bardzo niepotrzebna!

Wracając do Red and Black to mógłbym wręcz rozpisać sobie minuta po minucie które fragmenty są dobre, a które wręcz przeciwnie. To samo mógłbym zrobić z innymi epikami Steve'a czyli When the Wild Wind Blows czy For The Greater Good of God, są tam momenty na 9-10/10 ale są też takie na 3-4/10. Ostatnia jego naprawdę wielka kompozycja to Sign of the Cross no i może Clansman. Z epikami Janicka jest obecnie dużo lepiej, ale też niepotrzebne momenty się zdarzają. Szkoda, że Adrian nie napisał nic dłuższego bo potrafi mu to wyjść np. Paschendale, Isle of Avalon czy nawet Longest Day; swoją drogą kolejny przykład bardzo nierównego utworu.

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

: czw paź 01, 2015 12:56 pm
autor: Deleted User 1499
Red & Black od samego początku mi nie pasował , pomijałem go przy odsłuchach , potem jak słuchałem wyrywkowo to również był pomijany. Parę razy próbowałem go zrozumieć , dać szansę żeby jakoś ocenić i włożyć do odpowiedniej szuflady no i niestety trafił jednak do szuflady razem z The Man Who Would Be King. Nie rozumiem kompletnie tego utworu , Bruce faktycznie irytuje wokalem , bez sensowne unisono , sekcja rytmiczna też z dupy , riff plagiat , potem część instrumentalna ma wzloty i upadki , bo kiedy już jest dobrze to po chwili jest bezsensu. WickerMan pisał co zresztą Harris potem potwierdził , że wchodził do studia nie przygotowany - po tym kawałku widać to ewidentnie bo brzmi jak napisany na kolanie , stojąc na światłach w drodze do studia...

Jednakże jest to jedyna wtopa na tej płycie. Wydłużony motyw w Empire... jest o tyle dla mnie ciekawy że nie przeszkadza mi jego czas , no i racja z solówkami chociaż kilka się broni , jak chociażby H na wspomnianym Empire... czy Murraya na jego Man Of The Sorrows a i w tytułowej też mi się podobają.

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

: czw paź 01, 2015 1:05 pm
autor: RidingOntheWind
Zależy czego kto słucha, ja słucham tylko heavy-metalu, hard-rocka i paru klasycznie rockowych zespołów (np.Dire Straits, Queen, Jetrho Tull). Takie momenty jak ten w Empire of Clouds ze środka to zupełnie inny klimat, bardziej coś rodem z progresywnego metalu, którego bardzo nie lubię. Tears of Clown ze swoim lekkim klimatem też w ogóle mi nie odpowiada, podobnie mocno eksperymentalny If Eternity Should Fail. Są też utwory, które są takim przeciętnym, góra niezłym hard-rockiem/heavy-metalem jak Death or Glory, Speed of Light czy Shadows of the Valley. Takie utwory w latach '80 odpadałyby w przedbiegach i szły najwyżej na B-sides.

Elita tej płyty, że tak powiem to zdecydowanie tytułowiec i Great Unknown. Wyprzedzają dla mnie resztę o jedną ligę.

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

: czw paź 01, 2015 1:22 pm
autor: Deleted User 1499
Nie no to wiadomo że nie dogodzisz każdemu.
Mi akurat pasuje to co obecnie IM nagrywa , oczywiście z wyjątkami , dlatego dla mnie ta płyta ma wysoką pozycję.

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

: czw paź 01, 2015 7:03 pm
autor: Deleted User 6661
Ciekawa dyskusja, cóż rzeczywiście już czas na porównania. Moim zdaniem po reunion sprawa wygląda tak:
1. BNW
2. AMOLAD
3. The Book Of Souls
4. DoD
5. TNF

To nie znaczy, że najnowsza jest zła, ale BNW i AMOLAD to jedne z moich maidenowych faworytów (aczkolwiek, gdy dowiedziałem się o plagiacie w The Nomad, wartość BNW trochę spadła...). Nie wypowiadam się na temat: "Czy utwory IM sa za długie?" Nie patrzę na to w ten sposób. Jeśli są świetne pomysły i porządna aranżacja, to niech sobie utwór trwa te kilkanaście minut; jeśli pomysły sa słabe, to nawet 3 minuty się dłużą. O The Red... pisałem stosunkowo dawno, wyliczjąc jego wady, które są oczywistą oczywistością. Emipre i tytułowy moim zdaniem wad nie posiadają - nie wyrzuciłbym z nich ani sekundy. Tak czy inaczej Maiden próbują zachować równowagę między epikami i rockerami, zatem jest to jakaś próba zadowolenia wszystkich. Zgodziłbym się z propozycją ograniczenia wstępów i powracających potem zakończeń - rzeczywiście jest tego za dużo. Nie mam natomiast większych uwag do refrenów na TBOS (oprócz "łooooooooo" rzecz jasna - gniot to niesamowity) - na wcześniejszych płytach było z tym różnie (np. kapitalny przedrefren w "Montsegur" po którym następuje refren wyjątkowo podły).

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

: czw paź 01, 2015 7:08 pm
autor: Deleted User 2259
Ktoś mi powie o jakie gumisie chodzi w Montsegur ?

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

: czw paź 01, 2015 7:11 pm
autor: Deleted User 1499
Pewnie chodzi o refren :lol:

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

: czw paź 01, 2015 7:13 pm
autor: Deleted User 2259
Sorry ale dalej nie rozumiem, nie oglądałem nigdy takiej bajki, wiem że tylko taka jest.

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

: czw paź 01, 2015 7:15 pm
autor: Deleted User 1499
Ja sie tylko domyślam z tego względu że refren jest tam za melodyjny taki bajkowy właśnie.

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

: czw paź 01, 2015 7:19 pm
autor: Deleted User 2259
Zaczekam aż wojak się wypowie.

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

: pt paź 02, 2015 8:30 am
autor: wojakwojak
He, he. Właśnie się dziwiłem dlaczego nikt nie podjął tego tematu. I nikt też się nie oburzył (mnie zawsze dziwiło spore uwielbienie dla tego utworu na forum). Przechodząc do meritum. Melodia wokalu i gitary np. we fragmencie od 1:15 do 1:40. Jest to fragment z tekstem:
As we kill them all so God will know his own
The innocents died for the Pope on his throne
Catholic greed and its paranoid zeal
Curse of the grail and the blood of the cross
Templar believers with blood on their hands
Joined in the chorus to kill on demand
Burned at the stake for their soul's liberty
To stand with the cathars, to die and be free
Może to ze względu na wiek? Ja gumisie oglądałem i lubiłem. Melodyjka w Montsegur kojarzy mi się jednoznacznie z tą bajką. Być może tylko ja tak mam?

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

: pt paź 02, 2015 10:43 am
autor: Frost No
Sorki ale chyba tak