Strona 41 z 71

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: pt wrz 08, 2006 10:20 am
autor: Matek
tak czytając Waszą dyskusję dochodzę do wniosku (choć może się mylę) że żaden z Was nie wie o co chodzi drugiemu... Bart chyba uważa że im wyżej Bruce śpiewa tym lepiej (tak sądze po tym jak chwaliś brighter czy też wyróżniasz thin line z bnw...) a Artur szuka jakiejś "pasji" (umownie powiedzmy bo to słowo nie jest najbardziej odpowiednie, ale innego szukać mi się nie chce ;) ) która była choćby na BNW gdzie Bruce śpiewał raczej w średnich rejestrach (oczywiście chodzi mi o jego skalę)... oczywiście mi bliższa jest 'wersja' Artura bo sam uwielbiam BNW i te wokale które sprawiają wrażenie takich naturalnych, z niesamowitą dawką energii... no ale nie twierdzę że jednen z tych poglądów (mój i Artura czy Barta) jest słuszny a drugi nie tylko takie mam wrażenie że czego innego szukamy.. powtarzam jeszcze raz że to tylko wrażenie ;)

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: pt wrz 08, 2006 10:23 am
autor: Artur
Matek pisze:że żaden z Was nie wie o co chodzi drugiemu...
W sumie to racja :lol: :lol:

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: pt wrz 08, 2006 10:58 am
autor: syzygy
Matek pisze:Bart chyba uważa że im wyżej Bruce śpiewa tym lepiej (tak sądze po tym jak chwaliś brighter czy też wyróżniasz thin line z bnw...)
Chyba jednak nie, bo stawia wyżej wokal po reunion od tego z lat '80 a tam było więcej górek :P
a skoro już przy tym jesteśmy, to ja powiem, że też wolę "dojrzały" wokal Bruca. Głównie z takich płyt jak AoB, tCW, BNW, ToS, RiR no może od biedy z DoD. :P Na nowej też świetne momenty się zdarzą, ale jednak jest to mniejszość. :wink:
Matek pisze:tak czytając Waszą dyskusję dochodzę do wniosku (choć może się mylę) że żaden z Was nie wie o co chodzi drugiemu...
Niby o to czy wokal jest lepszy na AMOLAD czy na BNW. Ale chyba rzeczywiscie Bart szuka czegos innego w zaśpiewach bruca niż my :wink:

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: pt wrz 08, 2006 11:07 am
autor: Nomad
Właśnie paradoksalnie najbardziej dojrzały dla mnie jego głos był w latach 1986-1988, lata 1982-1985 to były takie typowo heavy-metalowe szaleństwa, a w latach 1986-1988 Bruce potrafił śpiewać bardziej pewnie siebie,nieco agresywnie np.na Caught Somewhere in Time czy Moonchild, albo bardzo patetycznie np.Loneliness of Long Distance Runner, Infinite Dreams, The Evil That Man Do...

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: pt wrz 08, 2006 11:13 am
autor: syzygy
Nomad pisze:Właśnie paradoksalnie najbardziej dojrzały dla mnie jego głos był w latach 1986-1988, lata 1982-1985 to były takie typowo heavy-metalowe szaleństwa
No i ja doceniam te wokal, świetny jest. Ale minimalnie wyżej cenie wokal Bruca na tych płytach co wymieniłem. A mówiąc dojrzały, miałem na myśli po prostu straszy :wink:

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: pt wrz 08, 2006 1:30 pm
autor: Mr.Hankey
Mi osobiście najbardziej podobał się wokal Bruca z AOB, TCW, BNW i TOS. Ale uważam, że na nowym albumie też wypadł bardzo dobrze (np. LD, TROBB, LOL) moim zdaniem o niebo lepiej niż na DOD.

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: pt wrz 08, 2006 4:29 pm
autor: Katarn
Radzę wam posłuchać po kolei BNW i AMOLAD. sory, że wałkuje sto razy to samo. Są rzeczy, które mogą sie podobać i nie, ale są też po prostu FAKTY. Trzeba być głuchym, żeby nie zauważyć iż na AMOLAD Bruce śpiewa lepiej niż na BNW. Wysokie tony w tytułowyn utworze BNW? GDZIE? W takim razie na AMOLAD są ultrawysokie tony.

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: pt wrz 08, 2006 4:30 pm
autor: Matek
Katarn pisze:Radzę wam posłuchać po kolei BNW i AMOLAD. sory, że wałkuje sto razy to samo. Są rzeczy, które mogą sie podobać i nie, ale są też po prostu FAKTY. Trzeba być głuchym, żeby nie zauważyć iż na AMOLAD Bruce śpiewa lepiej niż na BNW. Wysokie tony w tytułowyn utworze BNW? GDZIE? W takim razie na AMOLAD są ultrawysokie tony.
to że na amolad śpiewa o wiele wyżej tego nikt nie kwestionuje :P ale chodzi nam o to że wyżej nie równa się lepiej :twisted:

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: pt wrz 08, 2006 4:49 pm
autor: syzygy
Katarn pisze:Wysokie tony w tytułowyn utworze BNW? GDZIE? W takim razie na AMOLAD są ultrawysokie tony.
jak tak lubisz wysokie tony to posłuchaj sobie tytułowego Ressurection Halforda :P
Matek pisze:ale chodzi nam o to że wyżej nie równa się lepiej
jak groch o ściane... nie dogadamy się chyba :D

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: pt wrz 08, 2006 4:50 pm
autor: Matek
syzygy pisze:jak groch o ściane... nie dogadamy się chyba
no ale trzeba się starać, może kiedyś zakapują ;)

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: pt wrz 08, 2006 6:01 pm
autor: Artur
Katarn pisze:Radzę wam posłuchać po kolei BNW i AMOLAD. sory, że wałkuje sto razy to samo. Są rzeczy, które mogą sie podobać i nie, ale są też po prostu FAKTY. Trzeba być głuchym, żeby nie zauważyć iż na AMOLAD Bruce śpiewa lepiej niż na BNW. Wysokie tony w tytułowyn utworze BNW? GDZIE? W takim razie na AMOLAD są ultrawysokie tony.
Katarn, jak ktoś tutaj jest głuchy to naprawdę musisz być Ty :lol: Jak widać Ty masz fakty z dupy wzięte :lol:

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: pt wrz 08, 2006 6:17 pm
autor: Abstract
No na AMOLAD IMO Bruce rzeczywiście spiewa jednak wyżej trochę :)

Artur pisze:ak widać Ty masz fakty z dupy wzięte

Oj Artur chyba warn bedzie :(

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: pt wrz 08, 2006 6:18 pm
autor: BartSmith
Artur pisze:Wybacz ale to już gruba przesada. Ja wiem, Twoje odczucie, ale posłuchaj choćby Twojego ulubionego "SIT" - to jest życiowa forma
No, ok, źle to napisałem. Chodziło mi, że dał z siebie 100%. Życiową formę ma się tylko raz, hehe :P.
syzygy pisze:Niby o to czy wokal jest lepszy na AMOLAD czy na BNW. Ale chyba rzeczywiscie Bart szuka czegos innego w zaśpiewach bruca niż my :wink:
Jasne, ja wyszukuję to co wiele osób nie zauwarza 8) :wink: Wesz, tak jak śpiewa "normalnie", jak na np. RTTH live od czasów Reunion to może nawet z łapą w kieszeni śpiewać, ale tak jak śpiewa na AMOLAD to na live będzie musiał się naprawdę postarać. I dlatego mam lekkie obawy co do trasy...

Dla mnie właśnie wyżej = lepiej. Łatwiej zaśpiewać tak jak na BNW niż jak na AMOLAD. A album nie może być słaby skoro jest na 1 miejscu po tak krótkim czasie (to do tych co dali poniżej 5 :twisted: ).

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: pt wrz 08, 2006 6:46 pm
autor: Artur
Abstract pisze:Oj Artur chyba warn bedzie
No to Ty chyba nie wiesz, że akurat tego słowa można używać :wink:
Abstract pisze:No na AMOLAD IMO Bruce rzeczywiście spiewa jednak wyżej trochę
Dobrze, tego nie neguję, tylko co z tego, jeżeli zdarzają mu się wpadki takie jak na "BTATS"... trzeba używać głosu "z głową"...
BartSmith pisze:Dla mnie właśnie wyżej = lepiej. Łatwiej zaśpiewać tak jak na BNW niż jak na AMOLAD. A album nie może być słaby skoro jest na 1 miejscu po tak krótkim czasie (to do tych co dali poniżej 5 ).
No to widzisz, bo dla mnie np. wyżej =/= lepiej... lepiej zaśpiewany album to dla mnie taki, na którym wokalista śpiewa swobodniej, nie męczy się, nie ma wpadek.

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: pt wrz 08, 2006 7:35 pm
autor: Abstract
Wyżej to niezawsze znaczy lepiej. To wszystko zalezy od utworu :)

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: pt wrz 08, 2006 7:36 pm
autor: Mr.Hankey
Katarn pisze:Wysokie tony w tytułowyn utworze BNW? GDZIE?
Głuchy jesteś? :shock: Np. 2.35 czy 3.44. Śpiewa bardzo wysoko i brzmi to dużo lepiej niż na AMOLAD, który jak wcześniej pisałem też jest świetnie zaśpiewany ale jednak odrobinę słabiej niż BNW!

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: pt wrz 08, 2006 8:58 pm
autor: 6Ed6die6
Moja ocena...
Diffrent World - 9/10 :rocx
These Colour Don`t Run - 9.5/10 :rocx
Brighter than a thousand sun`s - 9.5/10 :rocx
The Pilgrim - 8/10 :rocx
The Longest Day - 7.5/10 :rocx
Out of the Shadows - 8.5/10 :rocx
The Reincariation of Benjamin Breeg - 9/10 :rocx
For The Greater Good of God - 9/10 :rocx
Lord of Light - 7.5/10 :rocx
The Legancy - 8/10 :rocx

Średnia ocena płyty - 8,55
Płyta jest ŚWIETNA... mimo oceny...
:beer :beer :beer

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: pt wrz 08, 2006 10:16 pm
autor: WIT666
mi sie plyta podoba :solo

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: pt wrz 08, 2006 10:26 pm
autor: syzygy
BartSmith pisze:Dla mnie właśnie wyżej = lepiej.
no i sprawa, po 5 stronach się wyjasniła. :P Dla mnie wyżej w żadnym wypadku nie znaczy lepiej. Tak jak mówi Artur- na BNW Bruce był swobodny, z łatwością śpiewał utworu, czuć w tym wszystkim luz, fantazję. A na amolad śpiewa wyżej- oczywiście, ale się męczy strasznie, to już nie te lata. Tak samo jak na koncertach rtth czy hallowed wychodzą juz.. nienajlepiej, tak tutaj też nie zawsze miło się słucha tych górek... Głos bruca się postarzał a on dalej śpiewa jak 15 lat temu! A kawałki z BNW wychodziły świetnie na koncertach, bo były doskonale dostosowane do głosu bruca. Na amolad grubo przegieli z górkami i tez mam obawy co do tego jak to wypadnie na koncertach.

Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!

: pt wrz 08, 2006 10:29 pm
autor: Katarn
syzygy pisze:
Katarn pisze:Wysokie tony w tytułowyn utworze BNW? GDZIE? W takim razie na AMOLAD są ultrawysokie tony.
jak tak lubisz wysokie tony to posłuchaj sobie tytułowego Ressurection Halforda :P
Rob to co innego, klasa sama w sobie, chociaż ostatnio staruszek szwankuje coś :P

Kratos napisał:
Głuchy jesteś? Shocked Np. 2.35 czy 3.44. Śpiewa bardzo wysoko i brzmi to dużo lepiej niż na AMOLAD, który jak wcześniej pisałem też jest świetnie zaśpiewany ale jednak odrobinę słabiej niż BNW!
Jezu, nie wierzę. Przykro mi, że ktoś sprzedał ci płytę Blaze'a i powiedział, że to AMOLAD Razz
Cytat:
No to Ty chyba nie wiesz, że akurat tego słowa można używać Wink

skoro można używac słowa "dupa" to brzydko zakończę tę dyskusje:
mam w dupie twoje zdanie. (i ty moje też, więc chyba wsystko gra)[/quote]