Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
: sob wrz 09, 2006 1:10 am
Nie musisz opowiadać złych doświadczeń z dzieciństwaKatarn pisze:Przykro mi, że ktoś sprzedał ci płytę Blaze'a i powiedział, że to AMOLAD
Polski Fan Klub Iron Maiden
https://sanktuariumfc.org/forum/
Nie musisz opowiadać złych doświadczeń z dzieciństwaKatarn pisze:Przykro mi, że ktoś sprzedał ci płytę Blaze'a i powiedział, że to AMOLAD
przykro mi, że zamiast dyskutować posługujesz się takimi chwytami. I chyba nie muszę nic dodawać bo tym zdaniem sam pokazałeś na jakim jesteś poziomie i sam się poniżyłeś. Myślę, że jako inteligenty człowiek niedługo wyedytujesz tego posta i sam będziesz się wstydzil za to co napisałeś.Kratos pisze:Nie musisz opowiadać złych doświadczeń z dzieciństwaKatarn pisze:Przykro mi, że ktoś sprzedał ci płytę Blaze'a i powiedział, że to AMOLADChciałeś żeby Ci napisać gdzie w BNW Bruce śpiewa wysoko to Ci napisałem... Niestety na Twoim przykładzie widać, że zły dotyk boli przez całe życie
No ja akurat Twojego w dupie nie mam, o czym świadczy choćby to, że podejmują z Tobą dyskusję.Katarn pisze:mam w dupie twoje zdanie. (i ty moje też, więc chyba wsystko gra)
ROTFLKratos pisze:Niestety na Twoim przykładzie widać, że zły dotyk boli przez całe życie
Bravo za to sformuowanie! :beerLemansky pisze:zespół mimo lat nadal wymiata i gra to co chce, nie podąża za modą i muzycznym syfem jaki nas atakuje z każdej strony. Iron Maiden A.D. 2006 to ogromna, potężna muzyczna twierdza nie do zniszczenia. Jestem pewny że przetrwa ona do końca świata i jeden dzień dłużej.
możliwe, mam 16 lat.Deep pisze:Tak czytam i czytam i stwierdzam: dyskusja (kłotnia) na poziomie 16latkow,
,chłopacy
Chyba już nie żyjesz :guns . Rozumiem, że ktoś woli BNw, ale DODa? On jest zdecyfowanie gorszyChudy pisze:No to i ja się wypowiem. Moim skormnym zdaniem ta płyta jest średnia choć jest jedną z niewielu płyt Ironów które słucham od początku do końca to jakoś zaspecjalnie mnie nie zachwyciła. Jest najsłabszą płytą od powrotu Bruca.
Chyba nie mojaDeep pisze:Tak czytam i czytam i stwierdzam: dyskusja (kłotnia) na poziomie 16latkow, wracaajac do AMOLAD przesluchalem juz go chyba z 80 razy i coz stwierdzic? krotko: ARCYDZIELO! To nieprawdopodobne ze w tym miejscu swojej kariery chlopacy nagrali takie cudenko.
niemam nic przeciwko DoD ale az tak to bym tych plyt nie porownal...chociaz to moze byc tylko moje zdanie.Chudy pisze:Szczur w którym miejscu?
Filik według mnie DOD nie odstaje dużo od Brave'a.
Bart tak z ciekawości - co ci się w The Legacy nie podoba?BartSmith pisze:Zauważyłem jedną rzecz na tym albumie. Nie ma takiego typowego kawałka na 10. Zawsze coś jest nie aż takie super: a to solówka "tylko" niezła, a to dziwny wokal albo chrypka, albo schiza (solo w LOL). Większość kawałków jest na takie dobre 9/9+. Nie mogę dać im 10, bo zawsze coś jest. Gdyby solówki na TLD były trochę lepsze albo BTTS byłby bardziej dopracowany (dopieszczony) to nie zastanawiałbym się ani chwili nad 10.
Jest to bardzo równy album. Chyba najrówniejszy ze wszystkich (i nie wyjeżdżajcie mi tu z BNW). Cała płyta jest na ogólną 9tkę.
A dlaczegóż byśmy nie mieli na przykład tego robić ?? Bo Ty się nie zgadzasz ??BartSmith pisze:(i nie wyjeżdżajcie mi tu z BNW).
To jest jedyny utwór z AMOLAD którego nie słuchałem dokładnie. Muszę się czym prędzej wziąść za to.Filik10 pisze:Bart tak z ciekawości - co ci się w The Legacy nie podoba?
Nie! Bo już nie raz tak było, że napisałem coś podobnego, a mi ktoś wyjechał z tekstem, że BNW jest taki. DlategoArtur pisze:A dlaczegóż byśmy nie mieli na przykład tego robić ?? Bo Ty się nie zgadzasz ??BartSmith pisze:(i nie wyjeżdżajcie mi tu z BNW).