Strona 44 z 144

Re: Big Survivor

: czw sie 08, 2013 6:40 pm
autor: The Burczax
Głos na Czarny Album

Re: Big Survivor

: czw sie 08, 2013 6:56 pm
autor: Emilio
głos na painkiller

Re: Big Survivor

: czw sie 08, 2013 7:30 pm
autor: Pablo1919
Lata 90: Metallica-Metallica(1991)

Re: Big Survivor

: czw sie 08, 2013 7:55 pm
autor: The Burczax
2003:
1. O.S.T.R. - Jazz w wolnych chwilach
2. The Devin Townsend Band - Accelerated Evolution
3. Gojira - The Link
4. Iron Maiden - Dance of Death
5. Billy Talent - Billy Talent
6. The Darkness - Permission to Land
7. Metallica - St. Anger (wolę ten album od późniejszego, czy też load/reload)
8. Radiohead - Hail to the Thief
9. Deftones - Deftones
10. Black Label Society - Blessed Hellride

Re: Big Survivor

: czw sie 08, 2013 9:16 pm
autor: Maximus
Z ogromnym żalem, ale jednak:

Painkiller

Re: Big Survivor

: czw sie 08, 2013 9:31 pm
autor: IronCezarek
Metallica

Re: Big Survivor

: czw sie 08, 2013 9:50 pm
autor: Saimon1995
Painkiller

Re: Big Survivor

: czw sie 08, 2013 10:36 pm
autor: krusejder
Głos na Czarnucha

Re: Big Survivor

: czw sie 08, 2013 10:41 pm
autor: vanyorick
Painkiller

Re: Big Survivor

: czw sie 08, 2013 10:42 pm
autor: vanyorick
Iron Maiden - Dance of Death
Anathema - A Natural Disaster
Korn - Take a Look in the Mirror
In Flames - Trigger
Masterplan - Masterplan
Metallica - St. Anger
Therapy? - High Anxiety
Moonspell - The Antidote
Marilyn Manson - The Golden Age of Grotesque
Apocalyptica - Reflections

Re: Big Survivor

: pt sie 09, 2013 12:20 am
autor: LukaSieka
Metallica - Metallica

Re: Big Survivor

: pt sie 09, 2013 7:08 am
autor: voivod'
Painkiller


Maximus pisze:Nigdy nie pojmę jak świadoma istota płci męskiej, nie przymuszona groźbą śmierci przez Gestapo lub inne NKWD, może słuchać tak mdłej i tandetnej komerchy jak Blur
Co jest mdłego, tandetnego i komercyjnego na albumie Think Tank?

Może posłużmy się od razu materiałem porównawczym:

https://www.youtube.com/watch?v=lcfyl3dJk5U
https://www.youtube.com/watch?v=6rnCVOS7Uuc

Jeśli to Blur jest tu tandetny to najwyraźniej żyjemy w innych rzeczywistościach. Nie chciałbym żyć w Twojej. Przykro mi.

: D

Re: Big Survivor

: pt sie 09, 2013 8:10 am
autor: krusejder
Nie zgodzę się, że 2003 to słaby rok. Niektórzy rzeczywiście typują słabe płyty, no ale ... mają do tego prawo ;)

01 Bob Catley - When Empires Burn
02 Tierra Santa - Indomable
03 Glenn Hughes - Songs in the Key of Rock
04 Ceti - Shadow Of The Angel
05 Slough Feg - Traveller
06 Masterplan - Masterplan
07 Doomsword - Let Battle Commence
08 Dream Theater - Train of Thought
09 Brazen Abbot - Guilty as Sin
10 Tyr - Eric the Red

Na ławce rezerwowych: Iron Maiden - Dance of Death ; Ария [Aria] - Крещение огнем ; Kamelot - Epica ; Tarot - Suffer Our Pleasures ; Hammers of Misfortune - The August Engine ; Legend - Still Screaming ; Rage - Soundchaser ; Pride of Lions - Pride of Lions ; Gotthard - Human Zoo ; Circle II Circle - Watching in Silence ; Last Tribe - The Uncrowned

p.s. Nightwish vs Blur ... Piękny, zmysłowy głos Tarii vs jakieś pedalskie dźwięki pełne dysonansów melodycznych ....

Re: Big Survivor

: pt sie 09, 2013 8:28 am
autor: Nicko McBrain
black album out

Re: Big Survivor

: pt sie 09, 2013 8:28 am
autor: Nomadosław
Nie wiem czemu ale jak patrzę na tych wszystkich muzyków alternatywnych to mam jedno skojarzenie-mazgaj. Zawsze taki gość jest chudziutki, ma grzywkę, okularki, ubrany jest w jakiś sweter, jest wrażliwy i delikatny i śpiewa o tym jak bardzo jest zagubiony bo do szaleństwa doprowadza go jakaś "girl" (te słowo pada chyba w co drugim utworze alternarnatywnym/indie czy czort wie jak .nazwać ten nurt) .Za to kobiety w tego typu muzyce, wygolone na łyso, agresywne, krzykliwe i przeklinające w do drugim zdaniu.
To dla mnie właśnie jest esencja tandety.
Za Nightwish też nie przepadam

wolę Nightwing

http://www.youtube.com/watch?v=X_MIpn3oTQw

Re: Big Survivor

: pt sie 09, 2013 8:47 am
autor: voivod'
Nomadosław pisze:Nie wiem czemu ale jak patrzę na tych wszystkich muzyków alternatywnych to mam jedno skojarzenie-mazgaj. Zawsze taki gość jest chudziutki, ma grzywkę, okularki, ubrany jest w jakiś sweter, jest wrażliwy i delikatny i śpiewa o tym jak bardzo jest zagubiony bo do szaleństwa doprowadza go jakaś "girl" (te słowo pada chyba w co drugim utworze alternarnatywnym/indie czy czort wie jak .nazwać ten nurt) .Za to kobiety w tego typu muzyce, wygolone na łyso, agresywne, krzykliwe i przeklinające w do drugim zdaniu.
jestes mistrzem swiata, brakowalo mi twoich postow : D

Re: Big Survivor

: pt sie 09, 2013 9:12 am
autor: Nomadosław
głos na Metallica-Metallica jeśli można

Re: Big Survivor

: pt sie 09, 2013 9:40 am
autor: Abhorrent
O co chodzi z głosowaniem? Painkiller vs Metallica, jak wybieram tzn. że punktuję na korzyść albumu, czy też głosuję za tym, żeby odpadł i tym samym zyskuje druga płyta?
Bo nie wiem, a różnica jest spora :razz:
Nomadosław pisze:Nie wiem czemu ale jak patrzę na tych wszystkich muzyków alternatywnych to mam jedno skojarzenie-mazgaj. Zawsze taki gość jest chudziutki, ma grzywkę, okularki, ubrany jest w jakiś sweter, jest wrażliwy i delikatny i śpiewa o tym jak bardzo jest zagubiony bo do szaleństwa doprowadza go jakaś "girl" (te słowo pada chyba w co drugim utworze alternarnatywnym/indie czy czort wie jak .nazwać ten nurt)
Ale to chyba o to chodzi. Świat jest brutalny i daje kopas w dupas, więc oni są miękkimi fiutkami, wrażliwymi poetami z bezdusznych galerii handlowych. Dlatego są indie. Jak indianie.
Obrazek

W ogóle przez to pitolenie o Monster Magnet i Najtłiszu zapomniałem dać Bathory do listy :evil:

Re: Big Survivor

: pt sie 09, 2013 10:06 am
autor: krusejder
wybierasz płytę GORSZĄ

Re: Big Survivor

: pt sie 09, 2013 10:31 am
autor: Pawcio
Nomadosław pisze:Nie wiem czemu ale jak patrzę na tych wszystkich muzyków alternatywnych to mam jedno skojarzenie-mazgaj. Zawsze taki gość jest chudziutki, ma grzywkę, okularki, ubrany jest w jakiś sweter, jest wrażliwy i delikatny i śpiewa o tym jak bardzo jest zagubiony bo do szaleństwa doprowadza go jakaś "girl" (te słowo pada chyba w co drugim utworze alternarnatywnym/indie czy czort wie jak .nazwać ten nurt) .Za to kobiety w tego typu muzyce, wygolone na łyso, agresywne, krzykliwe i przeklinające w do drugim zdaniu.
To dla mnie właśnie jest esencja tandety.
Geniusz :lol: Posłuż się jakimiś przykładami jeszcze :lol: