Strona 44 z 70

Re: The Final Frontier

: ndz cze 27, 2010 5:54 pm
autor: Budziol
strasznie na "nie"Borys jesteś
ja uważam ze utwór na zywo zyskał i nie jest taki zły jak na 1szy singiel

Re: The Final Frontier

: ndz cze 27, 2010 6:06 pm
autor: Borys1978
Budziol pisze:strasznie na "nie"Borys jesteś
ja uważam ze utwór na zywo zyskał i nie jest taki zły jak na 1szy singiel

Jestem i to bardzo!
Nie ukrywam TEGO!
Uważam, że utwór jast słaby, jak na gwiazdy takiego formatu!

Re: The Final Frontier

: ndz cze 27, 2010 6:08 pm
autor: Budziol
ale co WILDEST DREAMS czy BENEK byl Twoim zdaniem inny?
lepszy?

Re: The Final Frontier

: ndz cze 27, 2010 9:15 pm
autor: Kozas
Budziol pisze:ale co WILDEST DREAMS czy BENEK byl Twoim zdaniem inny?
lepszy?
Daj spokoj, cyferki mu sie chyba poprzestawialy jak wiek wpisywal. Zwykly trol, bo wchodzi na kazdy watek i pisze jak to wszystko jest do dupy. Gdyby el dorado bylo nagrane w latach 80-tych, a taki np. number of the beast( utwor) dzis, to pisalby jak to kiedys tworzyli wspaniale utwory jak el dorado a dzis nudne i bezsensowne number of the beast. I to pisze tylko raz, ztrolowac sie nie dam :]

Re: The Final Frontier

: pn cze 28, 2010 8:41 am
autor: IM_Power
mogę potwierdzić ,że ten użytkownik ma 31 lat bo znam osobiście :)

a co do porównanie z Benkiem to przyznam ,że El Dorado na początku lepiej mi się spodobał, na Reinkarnację narzekałem wręcz histerycznie ,ale z czasem mi bardzo awansował, natomiast niestety El Dorado z każdym kolejnym przesłuchaniem spada, tzn może nie tyle spada co drażni coraz bardziej śpiew Dicka, na żywo utwór brzmi ok,ja nie wiem co się dzieje z ich formą studyjną....od Different World utwór jest bez wątpienia lepszy

czekam na inne utwory,mam nadzieję że są utrzymane w innym stylu niż El Dorado, przez pierwsze 10 dni nie będe wydawał sądów, muszę album przesłuchać z 7-8 razy conajmiej

swoją drogą znak czasu to to ,że po singlach IM spodziewamy się nie tego co najlepsze,a tego co najgorsze w IM ,tak jest conajmiej od czasów naprawdę b.dobrego Futureal ,bo Wicker Man to jak dla mnie raczej rozgrzewka przed ucztą na BNW

Re: The Final Frontier

: pn cze 28, 2010 10:00 am
autor: Mr.Hankey
Budziol pisze:ale co WILDEST DREAMS czy BENEK byl Twoim zdaniem inny?
lepszy?
Jak dla mnie, to oba te kawałki deklasują tandetne, mega przewidywalne i arcynudne ElDorado. Trochę nie rozumiem całego narzekania na WD, przecież to naprawdę fajny, wesoły, wpadający w ucho numer świetnie wypadający na żywo. No może chórki w refrenie takie se, ale na żywo jest bardzo fajny. No i z całą pewnością energiczny, a na ElDorado dosłownie chcę aby to już się skończyło. Co do Benjamina, to się nie wypowiadam, bo dla mnie to absolutnie jeden z najlepszych numerów od powrotu Bruce'a i Adriana. Utwór z absolutnie kapitalnym klimatem, tekstem świetnie komponującym się z muzyką, najlepszą solówką Murray'a na AMOLAD. No i mimo tego, że kawałek do najszybszych nie należy, to ma w sobie ogromną moc, a na żywo to już w ogóle miażdży. Wrażenia na początku były różne, bo był to pierwszy numer prezentujący nieco inne oblicze Maiden, ale z czasem większość osób się do niego przekonało, choćby IM Power, z tego co pamiętam, na początku strasznie psioczył ;-)
ElDorado jest absolutnie nudne i wydłużone. Jeden z niewielu kawałków tego zespołu, który mnie autentycznie męczy. Nie zmienia to jednak faktu, że nowy album nie może być udany, na co cały czas mam szczerą nadzieję.

Re: The Final Frontier

: pn cze 28, 2010 12:31 pm
autor: ShoNy
Ja mam zupełnie inne zdanie co do El Dorado i dla mnie jest jedną z najlepszych piosenek Maidenów dlatego jestem pełen optymizmu dla final frontier. W przeciwieństwie do piosenek z AMOLAD, które były strasznie ciężki i męczące El Dorado brzmi świeżo, a refren to już w ogóle wymiata. Nie można grać w kółko tego samego. Jak dla mnie to zyskuje on z każdym kolejnym przesłuchaniem. Na początku wydawał mi się troche dziwny.

Re: The Final Frontier

: pn cze 28, 2010 12:38 pm
autor: Stokrotka
ShoNy pisze: Jak dla mnie to zyskuje on z każdym kolejnym przesłuchaniem.
;-) dokładnie

Re: The Final Frontier

: pn cze 28, 2010 12:54 pm
autor: MurderousTrooper
Na początku słuchając El Dorado myślałam - "Jezu, co to ma być?". Ale faktycznie, zyskuje z kolejnym przesłuchaniem. Jest to przeciętny jak na Ironów kawałek, były zarówno lepsze, jak i gorsze, jednak na nowy album czekam z optymistycznym nastawieniem.

Re: The Final Frontier

: pn cze 28, 2010 2:59 pm
autor: Kozas
IM_Power pisze:mogę potwierdzić ,że ten użytkownik ma 31 lat bo znam osobiście :)

W takim razie moj blad, ale po prostu wykrzykiwanie w kazdym temacie jakie to wszystko jest do kitu bardziej mi pasuje do 13 latka. Wielu jest niezadowolonych z el dorado i ja to rozumiem, ale mozna to wyrazic w inny sposob. Mi sie akurat podoba, tym bardziej, ze na koncertach ten utwor naprawde daje po garach, choc musze sie zgodzic, iz jest przedluzony na sile... spokojnie moglby trwac z minute, dwie minuty mniej. Ale o ile wildest dream i different world mi sie praktycznie w ogole nie podobaja( rainmaker za to bardzo), tak el dorado spokojnie moglbym dac solidne 7/10.

Okladka singla zas jak dla mnie jest extra, jedna z najlepszych okladek ironow, a wiekszosc z nich mi sie podoba. Okladka plyty za to znacznie gorsza, ot taki przecietniaczek.

Nie ma co sie oszukiwac, Ironi zmienili troche profil I BARDZO DOBRZE, bo ile mozna w kolko grac to samo? Szczerze powiedziaszy jak dla mnie Iron Maiden znalazlo zloty srodek, graja nieoderwani od korzeni, ale takze sa nowe pomysly, nowe rozwiazania. Niektore lepsze, niektore gorsze, ale ten mix przeszlosci z przyszloscia( haha, tour o latach 80-tych gdzie plyty byly w duzej mierze inspirowane mitami i historia a potem album w klimacie sci-fi, fajnie to sobie wymyslili ;)) bardzo mi sie podoba.

Re: The Final Frontier

: pn cze 28, 2010 6:02 pm
autor: DaveM
Kozas pisze:wykrzykiwanie w kazdym temacie jakie to wszystko jest do kitu bardziej mi pasuje do 13 latka.
13 latka? Do 5 latka i to nie do końca rozgarniętego.. :shock:

Re: The Final Frontier

: pn cze 28, 2010 6:51 pm
autor: Kozas
molojuh pisze:
Kozas pisze:wykrzykiwanie w kazdym temacie jakie to wszystko jest do kitu bardziej mi pasuje do 13 latka.
13 latka? Do 5 latka i to nie do końca rozgarniętego.. :shock:

Pisalem to w kontekscie odwrocenia cyferek w wieku tamtego usera ;p , chociaz fakt faktem masz racje

Re: The Final Frontier

: wt cze 29, 2010 1:23 pm
autor: ttomasz
Wildest Dreams jest bardzo słaby, ale benek, jak cały AMOLAD podoba mi się cały...Poczekamy, zobaczymy nie ma co prorokować.
Gdyby ten gościu co niby odsłuchał naprawdę to zrobił, to chyba napisałby trochę więcej.

Re: The Final Frontier

: wt cze 29, 2010 4:44 pm
autor: Nicko McBrain
ttomasz pisze:Gdyby ten gościu co niby odsłuchał naprawdę to zrobił, to chyba napisałby trochę więcej.
tak, i od razu by taby napisal

Re: The Final Frontier

: wt cze 29, 2010 5:30 pm
autor: Godzio
Jeśli jest jak pisze wyżej, to jest raczej gicio.

Re: The Final Frontier

: śr cze 30, 2010 1:10 pm
autor: Airwolf
Ja tam się nie boję o płytkę. Ironi - nigdy mnie nie zawiedli. Mieli gorsze i lepsze utworki, ale każde trzymały poziom. Ta płyta będzie, taka jak wszystkie - znakomita. Na tym forum znalazło się paru "znafców", którzy mówią - że płyta blee, fuj i do dupy. Do dupy - to może być Metallica od roku 1996 - nie Ironi, oni nie zmieniają stylu i to się chwali.

Re: The Final Frontier

: czw lip 01, 2010 10:11 pm
autor: Zilian
Eeee wszyscy na ta Metallice narzekają ale ja tam lubię ich słuchać :) Co do IM jak wyjdzie płyta wtedy ją ocenimy, bo przecież po jednym utworze zrobić się tego nie da.

Re: The Final Frontier

: czw lip 01, 2010 10:50 pm
autor: Zygmunt

Re: The Final Frontier

: czw lip 01, 2010 11:36 pm
autor: dostoevsky
Mam nadzieję, że Maideni odświeżyli brzmienie. Powinni bardziej urozmaicać kompozycje; a tak na marginesie - zobaczcie, jak na wokalu radzi sobie młody Dickinson: http://www.youtube.com/watch?v=A4a4RgcBEao :)

Re: The Final Frontier

: pt lip 02, 2010 8:47 am
autor: Deleted User 4432
dostoevsky pisze:jak na wokalu radzi sobie młody Dickinson: http://www.youtube.com/watch?v=A4a4RgcBEao :)
Pomijając , że głos ma w sumie niezły muzycznie to wiocha totalna i chała. Fuck , jak ja nie cierpię tego nowoczesnego "metalu" . Szkoda , że młody nie poszedł w ślady ojca .