The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Wszystko na temat nowej płyty

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Jak oceniasz nowy album Iron Maiden

10
35
27%
9
37
29%
8
23
18%
7
15
12%
6
5
4%
5
8
6%
4
1
1%
3
4
3%
2
1
1%
1
0
Brak głosów
 
Liczba głosów: 129

Zakkahletz
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 6536
Rejestracja: sob sie 28, 2010 7:43 pm
Skąd: na północ (od W-wy)

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Zakkahletz »

-30% na TBoS w wersji deluxe dzisiaj w Empiku widziałem.
Awatar użytkownika
Korstern
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 99
Rejestracja: pt sty 22, 2016 9:57 am

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Korstern »

Witam :)

Od jakiegoś czasu obserwowałem forum, ale dopiero dzisiaj postanowiłem założyć konto. Jestem dość świeżym fanem Iron Maiden bo słucham ich od niespełna roku. "The Number of the Beast" jest zarówno moim ulubionym albumem jak i utworem IM. Liczę na ciepłe przyjęcie w tym zacnym gronie fanów Żelaznej Dziewicy :)

"The Book Of Souls" był drugim po "Somwhere in Time" albumem Maiden który przesłuchałem w całości i to głównie dzięki niemu stałem się ogromnym fanem zespołu. Od razu po przesłuchaniu go zabrałem się za pozostałe krążki. Ale wracając do TBOS. Jest to dla mnie najlepszy album muzyczny jaki słyszałem od 2001 roku. Wtedy przypada wejście albumu "Mutter" zespołu Rammstein którego jestem również wielkim fanem, na równi z IM. "The Book Of Souls" ma kapitalny klimat, idealnie wpasowany w tematykę płyty. Zupełnie tak samo jak "Powerslave" czy też "Somwhere in Time". Wystawiłem albumowi ocenę 10/10, natomiast moje oceny poszczególnych utworów prezentują się następująco.

If Eternity Should Fail - 10/10 - Mój drugi ulubiony kawałek na płycie. Świetny, klimatyczny początek, wokal Bruce'a i bardzo dobry riff który nuciłem sobie tygodniami.

Speed Of Light - 9/10 - Idealny wybór na singiel, bardzo fajny teledysk. Co do samej piosenki to wypada trochę blado na tle IESF czy kilku innych na płycie, ale daje radę. Bardzo fajne wejście oraz krzyk Bruce'a.

The Great Unknown - 8/10 - - Bardzo fajny początek i wokal Bruce'a. Również refren na +. Mimo iż piosenka jest tak dobra to nie zachodzi mi zbytnio w pamięć i łatwo ją zapominam, a przypominam ją sobie dopiero przy ponownym odsłuchaniu TBOS

The Red and the Black - 10/10 - - To jest mój ulubiony kawałek na tej płycie. To jest to! Uwielbiam Maidenowe kolosy. Bardzo podoba mi się klimat tej piosenki, wokal Bruce'a oraz to "Oooooo". Piosenka warta każdej minuty, żadnej bym nie wyrzucił.

When The River Runs Deep - 8/10 - - Muzycznie ta piosenka świetnie się broni bo ma bardzo dobre brzmienie. Jednak wokal Bruce'a jest dla mnie bardzo niezrozumiały. Również refren jest taki sobie.

The Book Of Souls - 10/10 - Kolejny kolos. Bardzo klimatyczny i już nie mogę się doczekać jak usłyszę go na żywo we Wrocławiu(zwłaszcza, że można go tak świetnie zaaranżować). Świetny wstęp, refren i po prostu ten kawałek ocieka tym klimatem tak, że mam ciarki na plecach.

Death or Glory - 8/10 - - Materiał na kolejny singiel. Łatwo wpadająca w ucho nuta i chyba tylko tyle mogę o niej powiedzieć. Jest na +

Shadows Of The Valley - 6/10 - - Największy kwas na płycie. Zalatuje mocno "Wasted Years", ale gdy ta nuta przemija to piosenka jest okej. Nic specjalnego.

Tears of a Clown - 8/10 - - Bardzo dobra piosenka. Chociaż trochę za bardzo przegadana, ale oprócz tego większych zastrzeżeń nie mam.

The Man Of Sorrows - 8/10 - Spokojny utwór, lubię go posłuchać wieczorem by się odprężyć. Nie jestem fanem takich utworów, ale dzieło Dave'a mnie kupiło.

Empire Of The Clouds - 10/10 - - Tego nie da się opisać... 18 minutowe arcydzieło. Podobnie jak TRatB jest warte każdej minuty. Każde przejście w tej piosenki jest cudowne. Najbardziej lubię fragment z około 7 minuty. Wielkie Brawa dla Bruce'a.

Także to moja opinia na temat "The Book Of Souls". Jeszcze raz wszystkich witam serdecznie :D
"I will return and I'll poses your bodies and I'll make you burn!"
RALF
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 10198
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: RALF »

Witaj i czuj się tu dobrze. No i widzimy się we Wrocławiu...
Powerslave_Dś
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 500
Rejestracja: wt sty 19, 2016 6:42 pm

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Powerslave_Dś »

Album u mnie w ogóle nie przetrwał próby czasu. Jest za długi, brzmienie jest dziwne, solówki gitarowe coraz mniej przypominają typową grę gitarową Iron Maiden, a Bruce niepotrzebnie za dużo sięga po wyższe rejestry. Do trzech utworów nie mam większych zastrzeżeń: tytułowego, Great Unknown i When the River Runs Deep. Potwierdza się, że zdecydowanie najlepsze pomysły kompozycyjne mają Adrian i Janick. Od Dance of Death jest taka tendencja.
Z pozostałych utworów chyba najlepiej mi się słucha Man of Sorrows. Za to nie rozumiem fenomenu otwieracza i dwóch najdłuższych utworów na płycie. Dla Ironów chyba długość jest wyznacznikiem całej jakości i każdy kolejny album musi być dłuższy.
Jeśli porównać z ostatnimi płytami to stawiam na równi z Final Frontier i A Matter of Life and Death. Malutki plusik dla BOS-a jest taki, że to chyba album trochę równiejszy. Album gdyby go skrócić o 15 minut to stracilibyśmy bardzo niewiele. Słuchałoby mi się go dużo lepiej w całości.
Awatar użytkownika
brezdi
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 678
Rejestracja: sob lut 23, 2013 4:33 pm

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: brezdi »

Ja po dłuższym rozbracie znowu powróciłem i jestem bardzo zadowolony. Fajne solówki, fajne melodie, fajne gary i basy. Są słabsze momenty i może faktycznie album mógłby być skleciony na 1cd, ale nie narzekam, bo dobrze się tego słucha. Jak dla mnie to dwie półki wyżej niż TFF. W klasyfikacji ulubionych albumów gdzieś w połowie :)
Awatar użytkownika
Korstern
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 99
Rejestracja: pt sty 22, 2016 9:57 am

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Korstern »

U mnie osobiście The Book of Souls jest na 4 miejscu jeśli chodzi o ulubione albumy Iron Maiden. Ustępuje jedynie TNotB, BNW i SOASS. Ma po prostu coś w sobie przez co do dziś słucham go ciągle. Co najmniej raz w tygodniu. Samą piosenką "The Red and the Black" katuje na okrągło. To zdecydowanie mój ulubiony kolos IM.
Ostatnio zmieniony ndz wrz 04, 2016 12:09 pm przez Korstern, łącznie zmieniany 1 raz.
"I will return and I'll poses your bodies and I'll make you burn!"
Awatar użytkownika
erosinho
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1836
Rejestracja: czw sie 19, 2010 6:35 pm
Skąd: Góra Kalwaria

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: erosinho »

Po 2-miesięcznym katowaniu non stop od listopada nie słuchałem ani razu... Czas powrócić i z perspektywy mijającego czasu rzetelnie ocenić. No i może w końcu się zbiorę i jakoś reckę napiszę.
Deleted User 5147

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Deleted User 5147 »

Dla mnie, po odsłuchaniu albumu kilkadziesiąt razy... lepsza jest pierwsza płyta
Deleted User 1499

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Deleted User 1499 »

U mnie po kilkukrotnym już słuchaniu początku do końca , od dłuższego czasu jedzie losowo ale zazwyczaj zaliczam każdy kawałek tyle że w różnej kolejności.
Najrzadziej wpada Singiel oraz When The River Runs Deep także je uważam za najsłabsze. Reszta podtrzymuje mnie w uznaniu że to b.dobry album.
Awatar użytkownika
erosinho
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1836
Rejestracja: czw sie 19, 2010 6:35 pm
Skąd: Góra Kalwaria

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: erosinho »

SoL to nie jest zły kawałek, tylko jakoś nie pasuje mi do reszty albumu. Tak samo jak do TFF nie pasował El Dorado. A River IMO jest świetny, fajnie zaśpiewany, tak na luzie, bez zadęcia.
Deleted User 1499

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Deleted User 1499 »

Sol jest fajny tyle że wyraznie odstaje od reszty ,a w When... Chyba najbardziej drazni mnie refren.
Awatar użytkownika
wydra77
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1989
Rejestracja: pn sie 15, 2011 8:43 pm
Skąd: Maidenland

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: wydra77 »

Podobno w kwietniu ma sie ukazać 12" LP z singlem Empire od the Clouds :jee:
Załączniki
image.jpeg
Awatar użytkownika
nurni
-#Invader
-#Invader
Posty: 249
Rejestracja: sob sie 12, 2006 2:31 pm

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: nurni »

TBOS towarzyszył mi ostatnio dość długo w samochodzie, grany na zmianę z TFF (uwielbiam). Jakość płyt oceniam między innymi po tym, czy mam ochotę przeskoczyć jakieś utwory, bo mnie zwyczajnie męczą, czy też nie. I okazało się, że na TBOS są takie trzy. Ale po kolei.

Płyta zaczyna się absolutnie rewelacyjnie - mroczne intro, mocny wokal Bruce'a i już całe IFSF wywołują ciarki na ciele.
Idziemy dalej, dostajemy prosto w twarz prostym, ale cholernie energetycznym rockerem - tak, bardzo lubię SOL - riff jest przemocarny, podkład pod zwrotką po prostu miażdży.

TGU i poziom nadal utrzymany - przyjemne intro, wyjątkowo nie przeszkadza, nie męczy. Fantastyczny główny riff, podparty potężnym groov'em Nicko. Zmiany tempa jak najbardziej na plus, ciekawy zabieg z tylko jedną zwrotką i świetna część instrumentalna.

Z TRATB mam problem - trudno jest mi zachwycić się tą kompozycją - w sumie jak dla mnie jest to zlepek typowo Harrisowych patentów. Już samo intro (pomijam, że dość niechlujnie zagrane) to patenty z intra do RSRD z NPFTD. Później niepotrzebnie przeciągana rozbiegówka przed zwrotką - i za chwilę pierwszy plus - jak dla mnie bombowy patent z unisono gitary pod wokal. Tyle, że bridge mdz zwrotkami to już znowu ograny do BÓLU motyw, jeszcze z wciśniętym 'oooo' - trąci myszką. Tak naprawdę po 8 min zaczynają się już niemiłosierne dłużyzny z cyklu „w którym innym kawałku już to grali” - w zależności od nastroju, albo jestem w stanie je przejść albo i nie...

Gdy pojawia się nr 5, przewijam dalej - pierwszy wypełniacz na płycie. Absolutnie nic specjalnego, poza przyzwoitym, zwolnionym refrenem. O przepraszam - jest tu GENIALNE 30 s mdz 4:20 a 4:50, ale to za mało żeby wysłuchać całości.

Tytułowy numer - klasa sama w sobie - znowu mamy miażdżący riff, do tego świetne pochody i akordy basowe, china na 'i', zmiany tempa - jest naprawdę ciekawie.

DOG - klik i przewijamy - wypełniacz nr 2 - na uwagę zasługuje chyba tylko swingujący rytm. Refren...no cóż, mniej pomysłowo i oklepanie chyba już się nie dało.

SOTV - również numer który do mnie nie przemawia - spokojnie mogłoby go nie być - piękny fragment mdz 4:47 a 5:13 to niestety tak jak w przypadku WTRRD za mało.

Natomiast dalej jest już tylko dobrze, wręcz bardzo dobrze. TOAC (nieco przejmujący) i TMOS (uwielbiam ten refren) to solidna rozbiegówka przed wielkim finałem. EOTC - prawdziwy epik, muzyczna podróż, rewelacyjnie współgrający tekst i dźwięk (a do tego świetny podkład Nicko). A przede wszystkim wielkie emocje.

Oceniając całość, nadal twierdzę, że to bardzo mocny materiał – po 27 latach z IM cieszę się, że nadal potrafią zaskoczyć bardzo dobrymi kompozycjami, nie siedzą w latach 80-tych, tylko eksplorują (jak dla nich) nowe obszary. Szkoda jedynie, że sama produkcja kuleje – to, że nagrywają na 'setkę' ma nawet swój urok, ale Harris powinien mieć zakaz dostępu do konsolety.
Mimo wszystko, po 2000 r. , TBOS razem z AMOLAD i TFF to pierwsza trójka. 4,5/5
Ostatnio zmieniony sob lut 13, 2016 11:28 am przez nurni, łącznie zmieniany 1 raz.
If 50 million people say a stupid thing, it's still a stupid thing.
RALF
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 10198
Rejestracja: czw maja 24, 2007 11:16 pm
Skąd: Pabianice

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: RALF »

Dla mnie po pół roku album świetny. Wspaniale wykonany, brzmiący lepiej od poprzednich (choć zgadzam się, że trochę surowo) a kompozycje takie jak "IESF", "TBoS", "TotC", "Empire" to zdecydowanie najlepsze rzeczy Iron Maiden w ostatnim 15-leciu. Empire to jeden z najlepszych epików w całej historii grupy, bardzo ciekawy utwór. W dalszym ciągu, kiedy słucham "TBoS" nie mogę przestać. Piękna płyta, zasłużyła na szereg wyróżnień które przypadły jej w udziale. Dla mnie 9,5/10
Awatar użytkownika
dostoevsky
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2347
Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
Skąd: St Andrews

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: dostoevsky »

Niedługo minie pół roku od premiery (ale ten czas zasuwa), więc jak tylko znajdę wolną chwilę to zabiorę się za napisanie możliwie zgrabnej recki. ;)
Mogę powiedzieć, że łatwiej mi wskazać w tym momencie słabe strony albumu, niemniej jednak podtrzymuję zdanie, że TBOS to kawał dobrej muzy.
Powerslave_Dś
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 500
Rejestracja: wt sty 19, 2016 6:42 pm

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Powerslave_Dś »

Recenzja? To w takim razie moja opinia. Bardziej jest to opis utworów niż recenzja.


If Eternity Should Fail
Od początku w ogóle mnie ten utwór nie przekonywał. Mam wrażenie, że pozytywne oceny biorą się z tego, że jest wyraźnie inny niż wcześniejsze otwieracze Iron Maiden i dość długi. Gdyby skrócić liczbę powtórzeń zaskakująco słabego refrenu i usunąć intro/outro trwałby 4-5 minut. Bardzo nie podoba mi się refren, a także zabieg ze schowaniem solówek pod wokal Bruce'a. Ogólnie na minus.

Speed of Light
Od krótkich, szybkich kawałków Iron Maiden nie ma już specjalnie czego wymagać. Widać wyraźnie, że zespół nie przywiązuje do takich utworów zbytniej wagi i są wypełniaczami płyt. Speed of Light jednak to dość fajny utwór, o wiele lepszy niż słabiutkie Different World czy El Dorado. Tutaj zabieg z hard-rockowymi melodiami się udał. Nic wybitnego, ale niezły utwór.

Great Unknown
To jest bardzo dobry utwór! Odpowiednio rozbudowany ale też nie za długi, wszystko jest bardzo dobrze wyważone. Od początku mi przypadł do gustu. Podoba mi się intro co się rzadko zdarza na nowych płytach Iron Maiden, ciekawe są zwrotki i co cieszy najbardziej solówki. Zwłaszcza Adrian Smith wykonał świetną robotę grając z taką werwą jak w najlepszych czasach. Jeśli Ironi mają jeszcze wydawać płyty to głównie takie utwory będą się bronić. Kto wie czy nie najlepszy utwór na całej płycie.

The Red and the Black
Mam ogromny problem z oceną tego utworu. To zresztą cecha większości długich utworów z ostatnich płyt, na każdy jeden dobry element przypada gorszy albo niepotrzebny. Nie wierzyłem, że Ironi będą mieli pomysł na tak długi utwór i moje obawy się sprawdziły. Jest sporo bardzo fajnych instrumentalnych zagrywek gitarowych, ale po jakimś czasie jest nimi przesyt. Pierwsze minuty utworu to trochę parodia Rime of the Ancient Mariner, Bruce sobie zupełnie nie radzi z górkami i źle się tego słucha. Solówki gitarowe też jakieś dziwne, jakby nagrane podczas jamowania, ani trochę nie nadają się do utworu epickiego. Można nawet powiedzieć, że Red and the Black mimo długości epikiem nie jest, jest zbyt luźny, gdzie mu pod tym względem do The Nomad, Sign of the Cross czy Dance of Death.

When the River Runs Deep
Najlepszy krótki utwór na albumie, poza dość nieciekawym refrenem wszystko mi się w nim podoba. Momentami czuć zadzior, którego w Iron Maiden dawno nie było, klasyczne harmonie gitarowe przywołują na myśl najlepsze czasy Iron Maiden. Ciężko coś więcej napisać, krótko mówiąc dobra robota.

The Book of Souls
Z ostatnich trzech płyt chyba najlepsza długa kompozycja, Janick powrócił do formy kompozycyjnej z Dance of Death, choć już na Final Frontier jego Talisman bije zamykającą kompozycje Steve'a Harrisa na głowę. Bruce śpiewa nastrojowo i przez większość utworu nie sili się na górki, które już mu nie wychodzą. Przedrefren ma wielką dawkę klimatu i nie da się tego nie docenić. Na deser jeszcze moment z wejściem gitar po zwolnieniu i dobre solo Dave'a. Do ideału brakuje usunięcie intra i outra i byłoby wtedy tak jak na The Nomad czy Powerslave..od razu wchodzimy z riffem bez przynudzania. Sam refren też jest trochę zbyt wolno zaśpiewany i niepotrzebnie wydłuża całość.

Death or Glory
Rozczarowanie i to spore. Chaotyczne wejście gitar w niczym nie przypomina stylu Iron Maiden, zwrotki nawet ok ale refren już słabiutki. Wesołkowaty charakter utworu nie pasuje ani trochę do tekstu o I Wojnie Światowej . Śmiano się, że Tailgunner to Aces High dla ubogich, ale tam heavy-metalowej zadziorności było dużo więcej.

Shadows of the Valley
Utwór ma trochę plusów, przede wszystkim w zwrotkach jest bardzo dobrze zaśpiewany, a wymiana solówek może się podobać komuś kogo nudzi progresywny styl z ostatnich płyt. Niestety, tak duża ilość autoplagiatów przynajmiej mnie zniechęca. Intro skopiowane z Wasted Years, riff początkowy bardzo podobny do Fallen Angel i jeszcze refren przypomina Reincarnation of Benjamin Breeg. W starych, dobrych latach 80 czy nawet 90 taki utwór trwałby 3-4 minuty i dużo lepiej by się go słuchało. Trwając ponad 7 minut trochę nudzi ale to jest cecha Iron Maiden XXI wieku.

Tears of the Clown
Utwór bardzo pod solowego Dickinsona i ogólnie Dickinsona trzeba w tym utworze pochwalić. Śpiewa czysto i właśnie stylu swoich płyt solowych. Obiektywnie porządny utwór ale mi taki lekko rockowy, trochę amerykański styl w Iron Maiden nie podchodzi. Refren jest zwłaszcza bardzo pod stacje radiowe. Ciężko mi sobie wyobrazić ten utwór na koncercie między The Trooper a Number of the Beast. Nie moje granie więc specjalnie go nie będe krytykował.

Man of Sorrows
Dla odmiany utwór mi się nawet podoba. Z tego co zauważyłem miał chyba najsłabsze recenzje więc podobnie jak w If Eternity Should Fail mam inne zdanie niż większość. Jak to w utworach podpisanych przez Dave'a jest piękne, kunsztowne intro i fajne rozwinięcie tematu. Pochwalić trzeba gitarzystów za bardzo dobre solówki. Gorzej jest jeśli chodzi o melodie i zwłaszcza refren mógłby być lepszy. Do ideału trochę brakuje ale bardziej mi się podoba niż z 5-6 kompozycji na albumie.

Empire of Clouds
Utwór trwający prawie połowę tego co trwał album The Number of the Beast więc powinienem mu poświęcić najwięcej ale tego nie zrobię. Ciężko się recenzuje utwór w którym nic do siebie nie pasuje. Gdyby utwór był 6-7 minutową balladą byłoby znacznie lepiej. Ten balladowy fragment jest bardzo udany i przejmujący i świetnie oddaje klimat tekstu. Następne 5-6 minut to odgrywanie jednego motywu, a fragmenty ostrzejsze sprawiają, że nie pamięta się spokojnego początku. Iron Maiden nie umie tworzyć utworów czysto progresywnych. Warto porównać Empire of Clouds do Baker St. Muse Jethro Tull, też 18 minutowej kompozycji, ale jak tam wszystko składa się w jedną całość i płynie. W przypadku utworu Iron Maiden wszystko się wlecze.

Podsumowując kolejna płyta Iron Maiden, która idzie w progresywnym kierunku, najważniejsze jest by utwory były długie, nie ważne czy jest na nie pomysł czy nie. Sporo niedopracowania co jest w dużej mierze winą Shirleya. Zespół w studio dobrze się bawi bo nie ma kogoś takiego jak nieoceniony Martin Birch. Mnóstwo autoplagiatów też lekko zniechęca.
Gdyby muzycy mieli takie podejście do grania w latach 80 to Hallowed Be the Name, Powerslave czy Phantom of the Opera też trwałyby pewnie z 10-12 minut albo jeszcze dłużej. Przecież poza Marinerem i Seventh Sonem epiki Iron Maiden nie przekraczały 8 minut. Dziś 8 minut to jak na Iron Maiden średni kawałek. To już się pewnie w Iron Maiden nie zmieni dlatego na kolejny album nie czekam. Styl heavy-metalowy ze starych płyt już nigdy i tak nie wróci.
Awatar użytkownika
MaidenFan
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5390
Rejestracja: śr cze 09, 2010 8:04 pm
Skąd: Rzeszów

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: MaidenFan »

Powerslave_Dś pisze:
The Book of Souls
Z ostatnich trzech płyt chyba najlepsza długa kompozycja, Janick powrócił do formy kompozycyjnej z Dance of Death, choć już na Final Frontier jego Talisman bije zamykającą kompozycje Steve'a Harrisa na głowę. Bruce śpiewa nastrojowo i przez większość utworu nie sili się na górki, które już mu nie wychodzą. Przedrefren ma wielką dawkę klimatu i nie da się tego nie docenić. Na deser jeszcze moment z wejściem gitar po zwolnieniu i dobre solo Dave'a. Do ideału brakuje usunięcie intra i outra i byłoby wtedy tak jak na The Nomad czy Powerslave..od razu wchodzimy z riffem bez przynudzania. Sam refren też jest trochę zbyt wolno zaśpiewany i niepotrzebnie wydłuża całość.
Wiesz co, usunięcie outra akurat potrzebne nie jest.
Gdy słucha się np tylko płyty nr 1, to outro wcale nie przeszkadza :)
Co innego słuchanie dwóch płyt pod rząd na komputerze, bo po zakończeniu od razu włącza się Death or Glory.
Jako 1CD i 2CD według mnie pasuje bardzo dobrze.
Deleted User 626

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Deleted User 626 »

Powerslave_Dś pisze:....

Podsumowując kolejna płyta Iron Maiden, która idzie w progresywnym kierunku, najważniejsze jest by utwory były długie, nie ważne czy jest na nie pomysł czy nie. Sporo niedopracowania co jest w dużej mierze winą Shirleya. Zespół w studio dobrze się bawi bo nie ma kogoś takiego jak nieoceniony Martin Birch. Mnóstwo autoplagiatów też lekko zniechęca.
Gdyby muzycy mieli takie podejście do grania w latach 80 to Hallowed Be the Name, Powerslave czy Phantom of the Opera też trwałyby pewnie z 10-12 minut albo jeszcze dłużej. Przecież poza Marinerem i Seventh Sonem epiki Iron Maiden nie przekraczały 8 minut. Dziś 8 minut to jak na Iron Maiden średni kawałek. To już się pewnie w Iron Maiden nie zmieni dlatego na kolejny album nie czekam. Styl heavy-metalowy ze starych płyt już nigdy i tak nie wróci.

Wow... Szacunek za całość wytłuszczone i podkreślone jakbyś z ust mi wyjął. Ale jednak czekam... może zwolnią Shirleya.
Awatar użytkownika
paniron
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1967
Rejestracja: śr sty 25, 2006 7:00 pm
Skąd: Elm Street 1428

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: paniron »

Nie byłem z nimi w studio, wiec może głupoty pisze, ale wydaje mi się ze te wszystkie wymienione negatywy to bardziej "zasługa" Steve'a niż Shirleya.
Mi od kilku wydawnictw średnio podoba się kierunek w którym zmierzają, Final Frontier i Amolad bardzo nijakie. Natomiast ostatnio krążek zaskakująco długo kreci się u mnie. To pierwsza płyta od nie pakietem kiedy, w której jestem w stanie przesluchiwac wszystkiego po koleji bez przeskokow do innych momentów.

Co do porównywania do starych krążków, to tak jakby narzekać na aktualne kino sensacyjne/akcji.
Pewne rzeczy już nie wrócą i nie ma co się nudzić. nie ma co rozpamietywac ze kiedyś to było coś a teraz to lipa.
Powerslave_Dś
-#Ancient mariner
-#Ancient mariner
Posty: 500
Rejestracja: wt sty 19, 2016 6:42 pm

Re: The Book Of Souls - opinie na temat nowego albumu

Post autor: Powerslave_Dś »

Masz rację, Ironi od A Matter of Life and Death grają inną muzykę i trzeba się z tym pogodzić. Na Brave New World mieli jeszcze sporo znakomitych pomysłów, a na Dance of Death zagrali album bez wielkich ambicji, ale za to bardzo radosny i melodyjny. Od AMOLAD to jest progresywne granie z coraz mniejszą ilością klasycznego heavy. Jednym to pasuje, innym mniej i tyle. Jeśli chodzi o mnie to w nowym Iron Maiden mogę dla siebie znaleźć jedynie jakieś momenty, fragmenty, ale całe utwory to już nie. Zawsze można włączyć coś z lat 1980-2003.
ODPOWIEDZ