Tak sobie siadłem i uświadomiłem sobie, że nie mam na ten rok więcej planów, a więc zamknąłem mój rok koncertowy i czas na podsumowanie.
18.01 -
Asura - Podwórko.art, Gdynia
19.01 - Obscure Sphinx, Blindead 23, Wij, Kryształ - A2, Wrocław
23.01 - Dark Funeral, Fleshgod Apocalypse - A2, Wrocław
01.02 - Infected Mushroom - Hala Stulecia, Wrocław
06.02 -
Kaleida - A2, Wrocław
24.02 - Archive - Centrum Kongresowe ICE, Kraków
25.02 - Archive - Centrum Kongresowe ICE, Kraków
07.03 - Dynazty, Nanowar of Steel - A2, Wrocław
16.03 - Tycho - Palladium, Warszawa
27.03 - Godsmack, P.O.D.,
Drowning Pool - PreZero Arena, Gliwice
04.04 -
Hooverphonic, Slow Pilot - Wrocławskie Centrum Kongresowe, Wrocław
25.04 - Behemoth, Satyricon, Rotting Christ - Hala Stulecia, Wrocław
20.05 - Arena - Ośrodek Kultury "Andaluzja", Piekary Śląskie
23.05 - Daria ze Śląska, Myslovitz - Plac Targowy, Oborniki Śląskie
24.05 - Natalia Nykiel - Targowisko, Rawicz
30.05 - Inquisition, Demonical - Liverpool, Wrocław
30.05 - Anfisa Letyago - Ciało, Wrocław
02.06 -
Poppy, Last Penance - Progresja, Warszawa
03.06 - Blue Oyster Cult - Tempodrom, Berlin (DE)
15.06 - Bruce Springsteen - Letnany, Praga (CZ)
20.06 -
Tauron Nowa Muzyka 2025 -
Ela Minus, TV on the Radio, Fisz Emade Tworzywo
13.07 -
Lynyrd Skynyrd, Simon McBride - Zitadelle Spandau, Berlin (DE)
04.08 -
Machine Head, Fear Factory, Frayle - Międzynarodowe Centrum Kongresowe, Katowice
05.08 -
Silesian Noise - Mastodon, Ministry, Kylesa, Obituary, Owls woods graves - Międzynarodowe Centrum Kongresowe, Katowice
15.08 - Ed Sheeran - Tarczyński Arena, Wrocław
16.08 -
Bittersweet Festival 2025 - Peggy Gou, Viagra Boys, Hurts, Loreen, Sara James, Maz Univerze, Apashe - Cytadela, Poznań
30.08 -
Santander Letnie Brzmienia 2025 - Sugababes, Edyta Bartosiewicz, Mela Koteluk, Natalia Szroeder - Cytadela, Poznań
04.09 - Merzbow / Bernocchi /Cavalera - Piekarnia, Wrocław
14.09 - clipping. - Ciało, Wrocław
30.09 - Canned Heat, Ten Years After - Alter Schlachthof, Drezno (DE)
04.10 - Alphaville - Hala Orion, Wrocław
07.10 - Disturbed - O2 Arena, Praga (CZ)
17.10 -
Rose Gray - Privatclub, Berlin (DE)
24.10 - W.A.S.P. - A2, Wrocław
25.10 - Kosheen - A2, Wrocław
26.10 - Kwoon - Łącznik, Wrocław
28.10 - Katy Perry, Becky Hill - Tauron Arena, Kraków
14.11 - Inna - Hala Oron, Wrocław
26.11 - Wardruna - Hala Stulecia, Wrocław
28.11 -
Yawning Man, SoftSun - Piąty Dom, Katowice
Te najważniejsze dla mnie pogrubiłem. Kolejnych kilka marzeń spełnionych, choć w poprzednich latach było lepiej. W ogóle, ten rok uważam za nieco słabszy od 2023 i 2024, przez złamaną na początku czerwca nogę przegapiłem sporo koncertów, to miał być naprawdę intensywny miesiąc, a wyszło jak widać. Żal po przegapieniu Nine Inch Nails płonie we mnie ogniem wieczystym. Sporo w tym roku miałem walki z przeznaczeniem i wyszarpywania od losu koncertów, na które chciałem, ale być może nie powinienem był iść/jechać. Oby przyszły rok pod tym względem był lepszy, luźniejszy.
Nie zrozumcie mnie, 2025 był dobry i jestem generalnie usatysfakcjonowany. Tylko z nutką niedosytu, bo miał być lepszy.
Najlepsze występy:
Ela Minus - Katowice
Asura - Gdynia
Rose Gray - Berlin
Yawning Man - Katowice
SoftSun - Katowice
Najsłabsze: bezkonkurencyjnie Ed Sheeran. No i Nanowar of Steel - to było złe, ale za darmo, więc mnie tak nie kłuje w boku. No i Ministry, niestety.
W zeszłym roku w podsumowaniu pisałem, że brakowało mi wybrania się na jakiś festiwal, ogólnie - więcej festiwalowego życia. W tym niestety ta tradycja podtrzymana, coś tam wpadło, ale mało i nie tak jak chciałem. Plany były inne, miał być Open'er, no ale wyszło jak wyszło. Tam to już chyba nigdy nie wrócę. W przypadku Mystica zaliczyłem już hat-trick planowania i niewybrania się, to mój rekord
Plany na 2026: jest jeden event który mnie niesamowicie jara, i jest to zestaw Carbon Based Lifeforms + Solar Fields + Sundial Aeon w kwietniu w Progresji. Do tego Deftonesi w Łodzi i GY!BE oraz GIAA we Wrocławiu. Mam też bilet na Hooverphonic, ale bez specjalnej podjarki, bo to występ rok po poprzednim, w tym samym miejscu, z tym samym repertuarem. Idę bardziej z obowiązku

Jadę też na Erica Claptona do Krakowa i w to samo miejsce na Lost Generation, czyli ten Offspring i spółka (kupiłem bilet po pijaku, nie mogę się sobie nadziwić).
Na pewno wybiorę się w lutym na Faetooth i w czerwcu na Toma Morello. Wysoce prawdopodobne są też Savatage i Autechre. Lokalnie rozważam Stygian Bough, Ultra Sunn, Agnostic Front, Jo Quail ze Spoiwem. Z tatą może wpadnie Galahad w Piekarach. Kusi mnie A Perfect Circle, aczkolwiek to potrzeba drugiego rzędu i wypad (Praga? Berlin?) uzależniam od tego, jak mocno nawalone będę miał innych koncertów naokoło. Gorillaz w Poznaniu pewnie wpadnie. W czerwcu w Pradze na festiwalu Metronome gra Ela Minus, którą zobaczycie u mnie w "najlepsze koncerty" na pierwszym miejscu, więc sądzę że się wybiorę. Szczególnie, że headlinerem tego dnia jest Sting, którego trochę chciałbym zobaczyć, ale nie na tyle, żeby dawać 4 stówy Live Nationowi. Więc będzie to fajna okazja na uzupełnienie braku niższego priorytetu. Po kolejnym fiasku z Mystikiem, na kolejny zarezerwowałem sobie dawno juź temu nocleg i postanowiłem potraktować go w 2026 priorytetowo, ale lineup niestety nie zachęca i obecnie okroiłem te plany do "może na dzień z Down". Zobaczymy jak wjedzie podział na dni. Ale tu sobie co roku obiecuję i nie wychodzi, więc się nie nastawiam jakoś mocno xD Open'er niestety wygląda już bardzo dobrze, też mam na wszelki wypadek zarezerwowany nocleg, ale nie oszukuję się, skoro od 7 lat nie udało mi się tam wrócić to szanse na to są minimalne, tym bardziej że w 2026 będzie bardzo źle z urlopem ze względu na inne plany wyjazdowe. Ten dzień z The Cure kusi, ale nie daję temu większej szansy.
Postępujący wzrost cen biletów sprawił, że ponownie odpuściłem sobie kilka wyjazdów tylko dlatego, że szkoda mi było pieniędzy. Tu już niestety nie ma odwrotu - trzeba prędko zaliczać te resztki must-see live które mi jeszcze zostały, bo w tym tempie to za kilka lat względy budżetowe mogą w końcu wygrać z koncertoholizmem i nastapi spore ograniczenie.