to teraz słów parę ode mnie:
(główne przesłanie)O JA PIERDOLE !!!
Krótko o supportach: Mnemic - nuda, monotonia, chłam
Machine Head: nagłośnienie popsuło cały efekt imo. Nie wiem jak to wyglądało spod sceny, ale z dala to panowie sie strasznie męczyli. Choć
Halo i Take My Scares wyszedł zajebiście
MetallicA:
Artur pisze:Metallica jednak nie skończyła sie na Kill 'Em All
skończyła się, ale zawsze można zacząć na nowo
Jechałem na ten koncert bez większych nadziei na super widowisko. Tak po prostu, "bo są zespoły które zobaczyć trzeba". Byłem przekonany, że Jaymz się będzie męczyć, Lars gubić tępo, etc. O JA NIEWIERNY

Czy to życiowa forma ? niewiem, ale nie zdziwię się jesli tak. Autentycznie, poczułem się tak jakbym znowu miał 13 lat i słuchał pierwszej metalowej płyty w swoim życiu (AJFA

) a do tego na żywo ! Set? wyborny, to co się działo by Masterze czy Harvester Of Sorrow (

) przechodziło ludzie pojęcie. Cały koncert, wedle zresztą zamierzenia, spędziłem daleko, żeby wszystko dokładnie widzieć i martwić sie czy wyciagne potem ręke (

) z Efką i Nevlaną. Do "małego młyna" po prawej od akustyków, wbilem tylko na "For whom..." i załapałem się na crowd surfing

Gardło oczywiście zdarte mam niebotycznie, ale jakoś się tym nie przejmuję
nie wiem, czy ci, którzy byli w młynie widzieli to co działo się na sektorach chwile przed wejściem zespołu. Takich meksykańskich fal, to ja nawet na meczu Polska - Anglia nie widziałem

o, proszę :
fala
pozdro dla spotkanych, czyli dla Efki, Nevlany (fajne spacerek mieliśmy potem

) Raffa, Michcia, Opry (no! wreszcie

) Windy, Branda, Metala, Artura, Kobiego, Sleja, Balcerka i też dla tych których ja widziałem a oni mnie nie (Tobiasz na urodziny kupie Ci koszulke z napisem "UWAGA! zachodzi przy zakrętach

)
Jedynym mankamentem był fakt, że nagłośnienie szwankowało, Jaymza pare razy nie było słychać, solówka Kirka w Whiplash był dla mnie ledwo słyszalna (on to w ogóle imo najsłabiej się zaprezentował ). btw to coś mnie naszło na liczenie ile razy który będzie zmieniał gitarę. I tak Jaymz zrobił to 6 czy 7 razy, Robert 3 a Kirk 2
z "osobliwych" rzeczy nie można zapomnieć o ekipie chyba 5 osób w różowych koszulkach i kolesi w koszulkach Tokio Hotel czy Strachów

czy też jak to kilka razy leciały Symphony Of Destruction z głośników
Maideni będą się musieli postarać za 3 miesiące
