Strona 50 z 56
Re: Black Sabbath
: ndz lip 06, 2025 6:37 am
autor: nugz
Produkcja streama mega - dynamiczna praca kamer, płynność, dźwięk - wow, jest to fajne dograne. Jeśli nie lagowalo od ilości ludzi online, to naprawdę kozacko to zapierdala.
Obrotowa scena - czad.
Wracam do oglądania.
Skoro ich Halfin na koniec nie złapał do zdjęcia i się rozeszli, zostawiając Ozza na tronie, to taktycznie dość biednie to rozegrali.
Re: Black Sabbath
: ndz lip 06, 2025 9:53 am
autor: nugz
Yungblud super na Changes, Caravan też zacnie, no i Tyler rozjebał, jamowanie Whole Lotta Love - ogień.
Re: Black Sabbath
: ndz lip 06, 2025 10:06 am
autor: Sadek
No było to trochę dziwne, że sobie poszli, a Johna zostawili na tronie. On coś potem krzyczał do $haron i leciały "faki" w jej kierunku. Z tym że to było pożegnanie Ozza, a reszta zespołu była w zamyśle raczej na drugim planie. Albo wstydzili się pozować do zdjęcia ze starym Billem topless

Re: Black Sabbath
: ndz lip 06, 2025 10:08 am
autor: nugz
Geezer przyniósł Ozzowi jakiś tort czy coś...
Nie wiem, gdzie był Halfin, nie kumam.
Re: Black Sabbath
: ndz lip 06, 2025 10:12 am
autor: Sadek
Bill też dobry, niezłe wyjebki zaliczył

choć spodziewałem się, że będzie gorzej. W Paranoid jak przysnął, to Geezer zgłupiał totalnie na chwilę.
Re: Black Sabbath
: ndz lip 06, 2025 10:59 am
autor: nugz
Ozz wokalnie naprawdę spoko!
Bill zrobił, co się dało, nie położył nic mocno, ale trochę się chłop umęczył.
Szkoda, że Jake tylko przeleciał przez scenę na chwilę.
Metalica mogła olać nagłośnienie z M72 i wystawić klasyczne, czarne

Re: Black Sabbath
: ndz lip 06, 2025 11:55 am
autor: remi
Te przyśnięcie na Paranoid mogło wywalić cały misterny plan xD no ale to muzyka na żywo. Jest ryzyko, jest zabawa. Nie sądziłem, że to wydarzenie odbędzie się bez playbacku. Pozytywne zaskoczenie. Ogólnie cała organizacja takiego wydarzenia dała radę. Tom może być z siebie dumny, aczkolwiek brakowało brytyjskiej stali w tym wszystkim….
Re: Black Sabbath
: ndz lip 06, 2025 12:00 pm
autor: blackcocker
remi pisze: ↑ndz lip 06, 2025 2:35 am
Największym minusem tego całego dnia był brak jakiegoś oficjalnego zakończenia. Ze staną razem się ukłonią, jakiś napis - nic a nic.
Kwit się zgadza żydówie i to najważniejsze, resztę można popierdolić
Re: Black Sabbath
: ndz lip 06, 2025 12:15 pm
autor: nugz
No, ostatnich kilka minut porażka. No chyba że to nie koniec...

Re: Black Sabbath
: ndz lip 06, 2025 12:22 pm
autor: IgorW
Obejrzałem występ BS na YT, fajnie, że pojawił się zrzut z transmisji. Nie sądziłem, że aż tak mnie weźmie emocjonalnie, ale w sumie to od tego zespołu zacząłem słuchać muzyki. Widok Ozza na tronie był przykry, on w ogóle nie chodzi już? Niemniej jednak, śpiewał fajnie. Tony i Geezer w świetnej formie, zwłaszcza ten drugi, wyglądał jakby miał 15 lat mniej. Bill dał radę, choć niektóre partie miał uproszczone, to spodziewałem się, że będzie gorzej. A tu żadnego powodu do wstydu nie było. Piękny, emocjonalny występ i pożegnanie z legendą.
Re: Black Sabbath
: ndz lip 06, 2025 12:23 pm
autor: remi
Dodatkowo odpalcie filmik z Mama I’m Coming Home. To dopiero emocjonalny rollercoaster…
Re: Black Sabbath
: ndz lip 06, 2025 4:42 pm
autor: Recit The Thornographer
No dobra, kolejny dzień to trochę inne myśli się pojawiają.
Realizacja streamu - super. Sam event już nie do końca.
Dobór artystów - rozumiem, że nie rozumiem współczesnych gustów, ale kilku osób tam nawet nie czaiłem. Z tych co czaiłem, to się dziwiłem. Czemu Tom Morello dostał tak dużą rolę w całości wydarzenia? Kim on jest dla Ozza i BS? Wybuczany koleś z Disturbed, co on ma takiego, że tam był? Albo Corgan? Rozumiem, że część artystów jak np. Judas Priest miało inne zobowiązania tego dnia, ale przecież nie wszyscy. Czemu miało służyć granie coveru Judas Priest? Podkreśleniu, że jest tam KK i też są z tego miasta? Hagar to samo, po co on to śpiewał? Steven Tyler wspaniale, ale jego część akurat zupełnie odklejona od Black Sabbath.
Brakowało mi kontynuatorów Black Sabbath, tych, którzy ciągnęli granie podobnej muzyki. Wiecie, to nie tak znani artyści, no ale... No właśnie, ale.
Poza tym przypomniano nam, że God Hates Us All, ale dominowało jednak God bless you!. Tylko który God, bo nie wiem, czy o tym samym myślimy? Ach, ci metale ze świecznika.
Guns n'Roses moim zdaniem najlepiej podeszli do tematu, bo faktycznie przygotowali coś ekstra i coś związanego z Black Sabbath. Axl niestety jest wokalną Myszką Miki i tego się nie przeskoczy, ale podejście jednak mieli może najlepsze. Metallica spoko, Slayer rewelacja, Pantera nie.
Sam Ozzy. Oj, tam emocje przy Mama I’m Coming Home, naturalnie ludzi takie rzeczy ruszają. Ale kurde, jesteś stary, chory, miliony ludzi cię żegnają... i masz im do powiedzenia, że Wine is fine but whiskey's quicker? Wiem, że na ten tekst można spojrzeć ironicznie, ale nie szukajmy drugiego dna. Gość ma lepsze teksty i większe hity na koniec.
Black Sabbath wspaniale. Wymieniłbym solowego Ozzy'ego na więcej BS, ale to już pogoń Tony'ego Iommiego sprzed dekad za modnym brzmieniem sprawiła, że Ozzy jest większą marką niż BS, nie ma co drążyć tematu. Mogło być gorzej.
Tylko to zakończenie... to akurat mnie rusza bardziej niż Mama I’m Coming Home. Osamotniony Ozzy drący się do Sharon (tak mi się wydaje), "Sharon, co ja, kurwa, mam teraz robić?!"
W ogóle Ozzy siedział jak Karol Wojtyła, ta samo choroba, trochę inny tron. Tylko Wojtyła miał to lepiej zorganizowane.
Re: Black Sabbath
: ndz lip 06, 2025 5:22 pm
autor: DeJMIeN Wielki
Recit The Thornographer pisze: ↑ndz lip 06, 2025 4:42 pm
Czemu Tom Morello dostał tak dużą rolę w całości wydarzenia? Kim on jest dla Ozza i BS?
Typ chyba przejął po Grohlu pałeczkę bycia "tym, co się wpieprzyć musi wszędzie i na wszystko"
Re: Black Sabbath
: ndz lip 06, 2025 6:02 pm
autor: nugz
On bywał już co-hostem na takich dużych masówkach, ale nie pamiętam u kogo.
Jak mogli TAK SPIERDOLIĆ FINAŁ

Jeszcze Ozza nie wyczytali z ust, co wydzierał z fotela?
Re: Black Sabbath
: ndz lip 06, 2025 6:33 pm
autor: Sardi
It's true that Ozzy was annoyed they walked off, leaving him all alone. He had no idea they were allowing him time alone with the crowd.. chanting his name. They returned to the stage with a cake for Ozzy. Livestream cut the final bow from Sabbath out.
Z komentarza z fb. Myślę że można na tym zakończyć dyskusję

Re: Black Sabbath
: ndz lip 06, 2025 6:57 pm
autor: pz
To trochę słabe, że zapomnieli go uprzedzić

Re: Black Sabbath
: ndz lip 06, 2025 7:03 pm
autor: nugz
Gdyby Harris to reżyserował, byłoby pod linijkę, bez irytacji

Re: Black Sabbath
: ndz lip 06, 2025 7:38 pm
autor: remi
Ja na żywo nie widziałem żadnego final bow. Ozzy nie ogarniał, co robić z tym tortem i go wtedy schowali z tym krzesłem/obrócili scenę.
Dziwi mnie, że nie wyświetliło się jakieś The End 1968-2025 xD może celowo xD
Re: Black Sabbath
: ndz lip 06, 2025 8:35 pm
autor: Piwowarus
Tom Morello to akurat był jednym z głównych architektów całego tego przedsięwzięcia stąd i jego większa obecność na scenie. Pomysł wyszedł od Sharon, ale dobór zespołów i cała reszta muzyczna to głównie jego robota.
Re: Black Sabbath
: ndz lip 06, 2025 8:52 pm
autor: nugz
Chłop dostał tort....
"Jeszcze kurwa do kina do weźcie i popcorn mu kupcie..."
