Strona 1 z 1
Man Of Sorrows
: pt lip 22, 2011 2:08 pm
autor: lolowiecki
Taki piękny utwór z taką solówką. Nigdy nie grany na żywo?
Re: Man Of Sorrows
: pt lip 22, 2011 2:23 pm
autor: krusejder
Chyba nie był

Re: Man Of Sorrows
: pt lip 22, 2011 4:33 pm
autor: Kai.
lolowiecki pisze:Taki piękny utwór z taką solówką. Nigdy nie grany na żywo?
Racja, piękny jest.
Re: Man Of Sorrows
: pt lip 22, 2011 4:48 pm
autor: lolowiecki
Nie rozumiem tego. Publika jakby z Brucem refren śpiewała to by epickie było...tak
Re: Man Of Sorrows
: ndz lip 24, 2011 11:50 am
autor: PanPrezes
ale musieliby na scenę wtaszczyć fortepian, albo przynajmniej jakieś klawisze, a to by było niepraktyczne dla jednego kawałka
Re: Man Of Sorrows
: ndz lip 24, 2011 12:22 pm
autor: gumbyy
PanPrezes pisze:ale musieliby na scenę wtaszczyć fortepian, albo przynajmniej jakieś klawisze, a to by było niepraktyczne dla jednego kawałka
Przecież można "klawisze" puścić z taśmy

Re: Man Of Sorrows
: ndz lip 24, 2011 12:56 pm
autor: Kamil Yugol
A Michael Kenney to co ?

Re: Man Of Sorrows
: ndz lip 24, 2011 1:09 pm
autor: PanPrezes
gumbyy pisze:Przecież można "klawisze" puścić z taśmy
Pewnie, że można ale to trochę bez sensu gdy decydują one głównym stopniu o charakterze utworu... Poza tym jest tam jeszcze fletnia pana, wiolonczelle... Jakoś sobie tego nie umiem wyobrazić na typowym metalowym koncercie.
Re: Man Of Sorrows
: ndz lip 24, 2011 1:49 pm
autor: Pablo69
Zawsze można go też przearanżować
Queen mieli na koncertach pianino, ale fortepianowy w oryginale "Love of My Life" był grany tylko z akompaniamentem gitary akustycznej.