Strona 1 z 17

Death Metal

: sob maja 24, 2014 10:09 am
autor: LukaSieka
Jako, że widziałem tematy o Vader, Morbid Angel, Vital Remains, Behemoczu (który ostatnimi laty ma o wiele więcej wspólnego z death metalem niż blackiem) można by poszerzyć temat i pociągnąć go dalej. Zakładać nowy temat o każdej kapeli z osobna raczej sensu by nie było, bo podejrzewam, że nie ma aż tylu zwolenników tej ciężkiej muzyki, chociaż może się mylę?
Jakich kapel słuchacie? Co polecacie? Wolicie słuchać nowych czy starych? A Jeżeli takich czy takich to dlaczego? Dzielcie się uwagami, wrażeniami, spostrzeżeniami. Piszcie o czymkolwiek - koncertach, płytach, tekstach, pentagramach, kozłach, długich włosach :razz: . Byle o czymś death metalowym :) Zatem niech przemówią groteska, ironia, przewrotność i sam nie wiem co jeszcze :)
Ja na dobry początek mogę machnąć kilka coverów z moich najulubieńszych pozycji :)

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Swoją drogą, aż dziw dzisiaj bierze jakimi zaj**istymi grafikami zdobione kiedyś były płyty metalowe.

Re: Death Metal

: sob maja 24, 2014 10:25 am
autor: Mikojaski
mimo wielu prób i starań nie jestem w stanie przekonać się do gatunku ;-) szczególnie wokal jest dla mnie asłuchalny, jedyne co jestem w stanie znieśc to pare kawałków amon amarth :razz:

Re: Death Metal

: sob maja 24, 2014 1:28 pm
autor: voivod'
ja do powyższej wyliczanki dorzuciłbym koniecznie


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Re: Death Metal

: sob maja 24, 2014 3:11 pm
autor: Dejavu
Ja fanem death metalu zdecydowanie nie jestem, ale jest kilka kapel które bardzo lubię, szczególnie dwa polskie zespoły - Hate i Decapitated. Mówiąc o Hate mam na myśli zdecydowanie okres od Anaclasis w górę, ze szczególnym uwzględnieniem Erebos, które uważam za najlepszą płytę Hate. Granie klimatyczne, ciekawe, świetne na żywo, z ciekawymi dark ambientowymi/industrialnymi motywami pojawiającymi się od czasu do czasu gdzieś w tle. Tak ja to widzę, spora część słuchaczy widzi to bardziej na zasadzie "o, kopia Behemotha". Ja się z tym stwierdzeniem nie zgadzam i uważam Hate za lepszą kapelę. Szanuję Behemoth, ale zwłaszcza patrząc na najnowsze wydawnictwa obu zespołów moim zdaniem ekipa Nergala zostaje w tyle.

Co do Decapitated, najbardziej lubię ostatnią płytę - Carnival i wcześniejszą - Organic Hallucinosis. Długo nie mogłem przekonać się do takiego grania, wydawało mi się strasznie odczłowieczone i matematyczne, po pewnym czasie bardzo polubiłem. Vogg to świetny gitarzysta. Nic tylko czekać na nową płytę.

Re: Death Metal

: sob maja 24, 2014 7:39 pm
autor: LukaSieka
Gorguts lubię, choć bardziej cenię sobie "Considered Dead", ale to chyba ze względu na sentyment, bo dużo w podstawówce tej (wtedy jeszcze) kasety słuchałem. Nocturnus "The Key" wiadomo też podstawowa pozycja. Dwójkę już raczej olewam - nie podchodzi, mimo szczerych chęci. Jest takich jeszcze kilka "podstawczaków" jak np. Malevolent Creation "Retribution", pierwsze trzy Asphyxy, Dismember "Like An Ever Flowing Stream", Cynic "Focus", dwa pierwsze Mastery czy Monstrosity "Imperial Doom".
Ja generalnie preferuję starą formę nap**rdalania, tak jak te widniejące wyżej (Obituary, Death, Cannibal Corpse, Pestilence, Morbid Angel...), ale uwielbiam tez tak samo szwedzki Nihilist, Deranged, Necrovore, wczesny Sadistic Intent albo Nunslaughter.
Z tych nowszych zdecydowanie mniej. Chociaż nie powiem, bo tak z 10 lat temu miałem przygodę z różnymi głównie amerykańskimi, że tak powiem młodszymi death metalami. Do dziś na półce mam poszczególne płyty amerykańskiego i meksykańskiego Disgorge, Dying Fetus, Nile, Severe Torture, Deeds Of Flesh, Disavowed, Severed Savior, Vile, Soulreaper i paru innych.
Wspomnianego Hate tez lubię, ale właśnie ten okres z przed "Anaclasis: A Haunting Gospel Of Malice & Hatred". Te industrialne wstawki do mnie nie trafiają. Chociaż nie twierdze, ze to jakaś popelina. Jaram się bardziej "Cain's Way", "Lord Is Avenger", demem "The Unwritten Law". Pachnie to Deicide, ale przynajmniej nie ma takich plagiatów jak w przypadku Behemotha, gdzie swego czasu w co drugim kawałku były ewidentne zżynki z Nile i Morbid Angel.
Decapitated znam, najlepiej z debiutu i ich drugiej płyty "Nihility". Zlałem później jakoś te kapele, bo wkurzało mnie to zachwyczanie się, to pierd**enie na łamach Metal Hammera o tym, że to zespól w którym ciągle gra się szesnastoletni perkusista :) Vogga pamiętam z koncertów z Vader. I to jak na te chwilę chyba tyle :)

Re: Death Metal

: sob maja 24, 2014 8:07 pm
autor: wikor3
Nie słucham dużo Death Metalu lecz tak jak Dejavu moge polecić nasz Polski Decapitated świetny przedstawiciel gatunku :mryellow: Ulubione moje ich piosenki to : 404 , Spheres Of Madness, Eternity Too Short , Nihility i Day 69 :cool:

Trochę inna wersja Behemotha :P https://www.youtube.com/watch?v=E92zCs4sWto

Re: Death Metal

: sob maja 24, 2014 8:11 pm
autor: Adrian S.O.S.
LukaSieka pisze:przynajmniej nie ma takich plagiatów jak w przypadku Behemotha, gdzie swego czasu w co drugim kawałku były ewidentne zżynki z Nile i Morbid Angel
Ja fanem takiego grania nie jestem, od czasu do czasu zapuszczę sobie Deo Profundis albo Black To The Blind Vader, które kiedyś kupiłem na cd, nieraz troche skubnę Death, ale to o czym piszesz się potwierdza. Mam kilka znajomych siedzących w takich klimatach i mają bardzo podobne zdanie. Zauważcie, najlepsze w tym wszystkim jest to jak to się szczególnie młodzi fani metalu podniecają Behemothem, a poza takim graniem nie słuchają nic innego z death czy black metalu. Ci którzy w gatunku siedzą od razu slyszą w tym mnóstwo podobieństw i niekiedy właśnie te plagiaty o których pisał LukaSieka. Czy to logo i Nergal aż tak działają na ludzi? :)

Re: Death Metal

: sob maja 24, 2014 9:52 pm
autor: Dejavu
Adrian S.O.S. pisze:Czy to logo i Nergal aż tak działają na ludzi? :)
Ja myślę, że bez względu na podobieństwa i zapożyczenia, Behemoth to po prostu dobra kapela. Uważam, że takie płyty jak The Apostasy to kawał świetnego grania. Porównując do np. Nile zdecydowanie wolę Behemoth.

A z dużo mniej popularnych zespołów, zapomniałem o kolejnym polskim który lubię - Banisher. Panowie technicznie są świetni, do tego duża dawka dystansu i świetne koncerty. Najbardziej w pamięci utkwiło mi "Scarcity" z poprzedniego roku.

Re: Death Metal

: sob maja 24, 2014 10:13 pm
autor: voivod'
Te porownania do Morbid Angel i Nile były zasadne 10 lat, teraz już z innych rzeczy zrzynają ;) Oczywiście najlepsza polska kapela z tego poletka.

Re: Death Metal

: ndz maja 25, 2014 11:05 am
autor: LukaSieka
voivod' pisze:Te porownania do Morbid Angel i Nile były zasadne 10 lat, teraz już z innych rzeczy zrzynają ;)
No tak chodzi głownie raczej o okres 2000-2007 kiedy to jeszcze włączałem z ciekawości te płyty. Na tym "Evangelion", który szczerze mówiąc obskoczyłem tak po łebkach słychać już, ze Behemocz ma już (albo dopiero) jakąś tam swoja tożsamość.
Tak tematem końca już napisze, że nigdy nie lubiłem tej kapeli a już w szczególności "Zośki", "Demigod" i "Apostasy", za te plagiaty i zrzynki głównie. To pieprzenie Nerdżala o tym jacy to oni są świadomi tego co teraz robią, w jakim miejscu stoją i to, że za każdym razem są na wyższym pułapie, nagrywają co raz to dojrzalsze, lepsze płyty również....
O wiele ciekawsze wydawały mi się zawsze "Sventevith" czy "Grom". Czy tam nawet "Pandemonic Incantations".
Ale stawianie wyżej Behemocza od Morbid Angel czy nawet Nile jest dla mnie po prostu śmieszne. To tak jakby teraz jakąś kopie Slayera stawiać wyżej niż pierwowzór :) Behemocz nigdy nie zrobił i nie zrobi tyle dla tej muzyki co taki Nile nawet, bo to dzięki głównie tej kapeli płyty Nergala i jego ekipy ("Zośka", "Apostasy", "Demigod") brzmią tak, a nie inaczej. O Morbid Angel już nie wspomnę.
A za tekst typu "Azagthoth zżyna z Nergala" z którymi już kilka razy się spotkałem należy się co najmniej publiczna chłosta :) Ludzie, kiedy Trey z Morbid Angel grał rzeczy, które ewidentnie słychać na późniejszych płytach Behemotha, Nergal szedł może dopiero do komunii.

Co do tego czy Behemocz jest najlepszą obecnie kapelą czy też nie na tym polu, tego akurat nie powiem, gdyż obecną polską sceną death metalową sie kompletnie nie interesuję. Zatrzymałem się gdzies w 2005, 2006 roku kiedyto większość kapel brzmiało niestety podobnie. Jedyną rzecz, którą bardzo cenię w Behemoczu to Zbychu. Nie chodzi mi tu tylko o jego umiejętności, którymi dogania swoich idoli, i gniecie 90% death metalowych pałkerów, ale też o niego samego. O postawę głównie, podejście, charakter i dystans do tego wszystkiego, którego Nerdżalowi niekiedy brak.

Re: Death Metal

: wt maja 27, 2014 12:02 pm
autor: Adrian S.O.S.
Obecnie kto wiedzie prym tego nie wiem, za mało się death metalem interesuje. Lubie posłuchać za to zespół Damnation w którym udzielali sie członkowie Behemoth. Najlepszy materiał to według mnie Coronation. Na prawdę polecam. Hate znam tez, ale z całych płyt to tylko Awakening Of The Liar, bo miałęm kiedyś dodane chyba w jakimś Thrash'em Allu. Tak raczej pojedyńcze utwory. Podobnie inna kapela - Lost Soul i płyta Ubermensch (Death Of God). Ale z tym to tak średnio. Nie włączałem bardzo dawno. Znam tez oczywiście Vader, którego akurat lubię od czasu do czasu zapodać do odtwaracza :) Lubię De Profundis, Live In Japan, Black To The Blind. Słuchałem tez kiedyś kilkakrotnie Litany, ale trochę to za szybkie już dla mnie jednak :) Wole trochę inne klimaty. Z pozostałych polskich deathów to kojarzę Dies Irae, Sceptic, Devilyn, Trauma. Słuchałem tez płyty reaktywowanego Armagedon, ale to również trochę nie moja bajka.

Re: Death Metal

: śr maja 28, 2014 10:59 am
autor: LukaSieka
Damnation OK. Lost Soul kiedyś miałem kasete demo "Superior Ignotum" pamiętam. Później przyszedł czas na dużą płytę i bardzo dużo ich wałkowałem tak w 2000-2001 roku po tym jak ukazał się właśnie "Scream Of The Mourning Star". Na prawdę wtedy ta płyta dawała nieźle po ryju. Cała płyta od początku do końca. Dalej już ten "Ubermensch..." takiego wrażenia na mnie nie zrobił. "Immerse On Infinity" słuchałem kiedyś kilka razy i wydaje się przyzwoity. Ostatnio widziałem ich na gigu kiedy to grali przed Nile w tamtym roku i kawałki z tej płyty wypadały co najmniej dobrze. Jednak i tak cały czas na pierwszym miejscu jest debiut.
Od Behemocza 666 razy bardziej wole Azarath! Taki "Infernal Blasting" do dziś kruszy zęby i rozp**rdala wszystko co wyszło z pod ręki Nerdżala.
Lubię też z polskich nowszych rzeczy Throneum i Anima Damnata. Split i debiut Animy na prawdę zaje**sta rzecz!
Jakiś Dies Irae, Esqarial i Scepticów nie lubię. Bardziej już Devilyn, choć to inna muza. Miałem na cd kiedyś "Anger", ale komuś tam pogoniłem. Nie za dużo teraz z tego pamiętam.
Jak już wcześniej ze sto razy wspominałem ja wole o wiele bardziej starsze rzeczy, ewentualnie z tych nowszych to takie, które po staremu grają, bądź przemycają stare, klasyczne klimaty i patenty.
Do dziś bardzo wysoko stawiam Necrophil "Cannibal Sex". Jedna z lepszych rzeczy tamtych czasów w naszym kraju! Często też katuję Imperator. Moim zdaniem jedna z ważniejszych death metalowych załóg na miare Possessed, Necrovore, Morbid Angel, Vader..... Bardzo lubiłem obie pozycje Vehement Thrower z Żor. Te drugą death metalową odsłonę szczecińskiego Merciless Death. Znałem jeszcze dużo innych starych polskich kapel, ale bez podniety raczej, bo miałem na kasetach różne pozycje Necrolatry, Hazael, Oppressor, Epilepsy, Genital Putrefaction, Violent Dirge, Infernal Death, Armagedon, te późniejsze death metalowe Dragony, Rotting Head, Crom Cruach, Obsessed Mord i całą masę innych.
Te które bardziej utkwiły mi w pamięci to "Festung Breslau" wrocławskiego Nuctemeron, "The Fall Of Lucipher" Condemnation, "Massacre On The Earth" Aberration w bardziej amerykańskim stylu, "Sicken Crazy" Morbid Insane, obie taśmy łódzkiego Dark Opera oraz "mojego" Masturbathor z demem "Blood Of Vanity" na czele. To co Grzechu dzisiaj reprezentuje z tą swoją kolejną metamorfozą tej kapeli (pamiętam grali wcześniej tez jako Absurdity) to dla mnie jakaś kpina. Tak czy siak "Blood Of Vanity" kiedyś bardzo dużo słuchałem.

Z rzeczy niepolskich to w większości to co powklejałem i opisałem wcześniej. Kiedyś nieźle zajarany byłem death metalem pamiętam. Dużo kapel łykałem bezkrytycznie swego czasu, wystarczyło, ze ktoś napier**lał w klimatach Cannibal Corpse, Morbid Angel czy Hate Eternal i od razu mnie chwytało za gardło. Stąd ta fascynacja późniejszymi klimatami typu Massmurder, Severe Torture, Agiel, Origin, Internal Suffering, Misery Index, Putridity czy Malignancy.
Dobrze pamiętam też sytuacje z 6 klasy szkoły podstawowej kiedy to jechaliśmy razem z inną klasą na wycieczką do Kołobrzegu. Większość była tak przesiąknieta tym wyapdem, ze całą kase wydawali na jakieś pierdoły typu pamiątki, bursztyny, oscypki i sam nie wiem co tam jeszcze. Ja natomiast trafiłem przy starym rynku nieistniejący już niestety sklep, który mieścił się przy kawiarni "Porzegnanie z Afryką" :) z bardzo konkretnymi rzeczami. Całe siano, które dostałem na ten wypad od matki, babki, ojca, ciotki wydałem na kasety, głównie death metalowe :) Okupiłem się wtedy nieźle, choć wiadomo, że to nie to co teraz. Kasety stały wtedy mniej więcej 15-20 zł. Wziąłem w tym sklepie min. Immolation "Here In After", Sinister "Hate", Angelcorpse "Hammer Of Gods", Krabathor "Lies", Malevolent Creation "Eternal" oraz Deicide "Once Upon The Cross" z pozycji, których jeszcze nie miałem. Nie moglem się doczekać powrotu do chaty. Póżniej to wiadomo - słuchanie tych mc w każdej wolnej chwili. Chłonąłem to jak głupi :) Przez bardzo długi czas przypominam sobie "Once Upon The Cross" Deicide rządził na moich rolkach. Z resztą do dziś ten lp mnie kładzie na łopatki, tak jak techniczny "Legion" (który mógłby być uważany swobodnie za podwaliny pod styl jakiegoś Cryptopsy czy innych tego typu historii) i surowy "Deicide".
Wkleiłem też "Scream Bloody Gore" Death, ale w miejscu tej okładki, mogłaby być również każdy inny cover tej kapeli w zasadzie. A pierwsze trzy płyty to dla mnie maksymalny kult! Ta sama sprawa ma się z pierwszymi czterema płytami Cannibal Corpse, starym Bolt Thrower, który nigdy jako jeden z niewielu się tak na prawdę nie zeszmacił (tak jak Entombed czy Grave).

Re: Death Metal

: śr maja 28, 2014 4:19 pm
autor: widman
Ja w Śmierć Metalu się nie obracam tak prężnie ale coraz częściej coś kupię i słucham. Na pewno bardzo ważną kapelą, którą muszę w końcu pokupować to oczywiście DEATH. Świetne tak naprawdę progresywne granie, technika i klimat. Z rzeczy, które lubię to też wczesne Obituary, Morbid Angel, Bolt Thrower czy pierwszy Deicide. Atheist, Cynic, pierwszy Grave... Vader wolę od Behemoth, z uwagi na to, że Vader brzmi bardziej oldschoolowo i jest, to paradoks, mniej męczący. Słuchałem koncertu z Krakowa wydanego na DVD "Night of the Apocalypse" a zaraz potem zarzuciłem Behemotha z "Evangelia Heretika" z Francji... kurczę Vader bez porównania lepszy i czytelniejszy wtedy dla mnie. Chociaż ostatni Behemoth daje radę, zwłaszcza te hard rockowe solówki.

Re: Death Metal

: śr maja 28, 2014 6:49 pm
autor: Adrian S.O.S.
Ja dzisiaj zapodałem album Heartwork angielskiej kapeli Carcass i słuchałem dwa razy pod rząd. Świetne pomysły i bardzo dobrzy gitarzyści. Ogólnie bardzo dobra płyta i niezły teledysk do kawałka tytułowego. Wcześniejszą Necroticism też lubie, ale troche mniej. Może troche z braku tych na prawde dobrych melodii. Dwie pierwsze to nie dla mnie granie. Troche za bardzo rzeźnickie :)

Re: Death Metal

: śr maja 28, 2014 7:04 pm
autor: widman
No "Heartwork" też świetna pozycja, bardzo lubię. Kapitalna płyta, bardzo różnorodna.

Re: Death Metal

: wt cze 03, 2014 7:31 pm
autor: LukaSieka
Pewnie i się dzisiaj co niektórzy zdziwią, ale ja musiałem kilkakrotnie podchodzić do "Heartwork" zanim mnie to ujęło :) Bo było trochę inaczej. Ja wtedy młody fascynat thrash/death metalem szalałem za "Symphonies Of Sickness", demem "Flesh Ripping Sonic Torment", "Reek Of Putrefaction" oraz (i tak już z deka innym) "Necroticism: Descanting The Insalubrious", które miałem na kasetach. "Heartwork" nie znałem wtedy wcale poza jedynie widzianym w MTV teledyskiem do tytułowego kawałka. Podjarany jakoś mocno nie byłem, ale z czasem chciałem tego posłuchać, bo pomyślałem, że jeżeli cała płyta jest taka to musi być konkret. Mineł otak na prawdę sporo czasu zanim usłyszałem ten materiał, bo nie było u mnie w Koninie wtedy od kogo tego załatwić :/ No, ale nic, zawitałem kiedyś do jednego kumpla z Kalisza, a tam leci.... Wokal jakiś znajomy, muza generalnie też coś mówi, a ja zgłupiałem. Pytam co to, a wraz z odpowiedzą troche się zdziwiłem. I to niemiło :neutral: Może za bardzo wygórowane oczekiwania miałem względem tej płyty.... Na pewno nie tego się spodziewałem. Raczej czegoś w bardziej klimatach "Necroticism: Descanting The Insalubrious", jakiejś tej płyty kontynuacji. Musiałem sie trochę zmuszać, po pierwszym nie za ciekawym pierwszym wrażeniu przy okazji następnego włączania :) Z czasem w końcu podszedł mi " Carnal Forge" i "Embodiment", a później już cały materiał. Dzisiaj śmiało mogę stwierdzić, że to bardzo dobra, aczkolwiek inna zupełnie płyta.
Na "Swansong" nie starczyło mi już chyba sił, bo do dzisiaj nie trawie tej płyty. Słuchałem kilka razy, kilka lat po tym jak wyszła na taśmie, teraz kilka razy pożyczoną na cd od znajomego i nic. Do "Heartwork" nawet nie ma startu. Nowej płyty całej nie słyszałem, ale szczerze mówiąc jakiś nowy Carcass jakoś mi wisi. Nie lubię zbytnio reaktywowanych starych tworów. Tym bardziej sytuacji kiedy kapela nie grała prawie 20 lat. Przeważnie nic dobrego z takich zabiegów i tak nie wychodzi.

Re: Death Metal

: ndz lip 27, 2014 4:06 pm
autor: Pawcio
Chciałbym się bardziej wkręcić w death/black. Znam debiut Mathem, Morbid Angel, Carcass kilka płyt Dissection, Entombed, Behemoth, najnowsze Gorguts, Kriegsmachine, i jeszcze parę innych rzeczy z tej stylistyki- ale nadal czuję, że o tej muzyce nic nie wiem.

I tutaj prośba do drogich forumowiczów. Od czego zacząć? Czego przesłuchać, ażeby bardziej się wkręcić w te gatunki? Poproszę o jakiś krótki przewodnik po black i death metalu :)

Re: Death Metal

: ndz lip 27, 2014 4:54 pm
autor: Dejavu
Nie będę udawał specjalisty od tego gatunku - mało tego słucham, ale polecam bardzo ostatnie trzy-cztery płyty Hate, zwłaszcza, że wymieniłeś Kriegsmachine, a gitarzysta Hate jest członkiem tej kapeli. Oprócz tego Decapitated. Dwie moje ulubione kapele w death metalu, w sumie nic odkrywczego ale w tym co wymieniłeś nie było tych zespołów, więc polecam sprawdzić, może Ci się spodoba.

Re: Death Metal

: ndz lip 27, 2014 5:09 pm
autor: voivod'
Pawcio pisze: tutaj prośba do drogich forumowiczów. Od czego zacząć? Czego przesłuchać, ażeby bardziej się wkręcić w te gatunki? Poproszę o jakiś krótki przewodnik po black i death metalu
Pawcio pisze:I tutaj prośba do drogich forumowiczów. Od czego zacząć? Czego przesłuchać, ażeby bardziej się wkręcić w te gatunki? Poproszę o jakiś krótki przewodnik po black i death metalu
hmm

death:
AUTOPSY - Severed Survival
DEATH - Leprosy
ENTOMBED - Clandestine
MORBID ANGEL - Blessed Are The Sick
NAPALM DEATH - Utopia Banished
PESTILENCE - Spheres
POSSESSED - Seven Churches
TERRORIZER - World Downfall
HELLHAMMER - Apocalyptic Raids
ASPHYX - The Rack
ATHEIST - Unquestionable Presence
ATROCITY - Hallucinations
IMMOLATION - Close To A World Below
NOCTURNUS - The Key
SINISTER - Cross The Styx
CARCASS - Necroticism
DEICIDE - Legion
GRAVE - You Will Never See
GORGUTS - Obscura
THERION - Beyond Sanctorum
VADER - De Profundis
CANNIBAL CORPSE - Butchered At Birth
INFERNAL MAJESTY - None Shall Defy
OBITUARY - Slowly We Rot
SUFFOCATION - Effigy Of The Forgotten

Re: Death Metal

: ndz lip 27, 2014 5:21 pm
autor: voivod'
black :
BATHORY - Under the Sign of the Black Mark
CELTIC FROST - To Mega Therion
VENOM - Black Metal
VOIVOD - War & Pain
DARKTHRONE - Transilvanian Hunger
MAYHEM - De Mysteriis Dom Sathanas
BURZUM - Filosofem
SACROFAGO - I.N.R.I.
SATYRICON - Rebel Extravaganza
DEATHSPELL OMEGA - Fas – Ite, Maledicti, in Ignem Aeternum
IMPALED NAZARENE - Ugra-Karma
MASTER'S HAMMER - Ritual
FUNERAL MIST - Maranatha
CLANDESTINE BLAZE - Deliverers of Faith
ANTAEUS - Blood Libels
KATHARSIS - VVorldVVithoutEnd
MARDUK - Rom 5:12
WATAIN - Casus Luciferi