Widzę, że Syn prowadzi.Posłuchałem ostatnio 3 albumów na których jest po 8 utworów i zestawiłem je parami takimi jakimi są na albumach, Najlepszemu (czyt. temu który mi najbardziej leży przyznałem 3 punkty a ostatniemu 1 pkt, Najwięcej problemów miałem z Alexandrem i Only the Good Die Young, ale nie doszło do remisu jednak, więc nie musiałem dzielić punktów.Szkoda, że z PoM nie mogłem zrobić podobnej sytuacji, bo o jeden song za dużo.
1. Caught Somewhere in Time - 3 pkt (sam się dziwie, bo to imo 3 najlepsze otwieracze Dziewicy, ale ten przeważnie znajdował się na 3 pozycji, wielki utwór)
2. Moonchild - 2 pkt
3. Aces High - 1 pkt (Coś mi się ostatnio przejadł ten utwór)
Utwór nr 2 :
1. Infinite Dreams - 3 pkt (Top 3 najlepszych utworów IM zdecydowanie)
2. Wasted Years - 2 pkt (Trochę mniej mnie ostatnio rusza, ale dalej mega poziom)
3. 2 Minutes to Midnight - 1 pkt (Nigdy nie byłem fanem tego utworu)
Utwór nr 3 :
1. Losfer Words (Big 'Orra) - 3 pkt (Nie wiem czy ich nie najlepszy instrumental, ostre gitary, wspaniałe brzmienie, ścisły top jeśli chodzi o produkcje nawet nie wiem czy nie najlepszy ich album pod tym względem, ale nie każdy lubi taką suchą produkcje, no i ten bas Steve'a, podobnie jak na Killers, istny miód dla uszu

)
2. Sea of Madness - 2 pkt (Coś mi nigdy nie leżało do końca w tym kawałku, ale i tak świetny)
3. Can I Play with Madness - 1 pkt (Strasznie mnie męczy ten refren ostatnio, kiedyś mnie tak nie drażnił, teraz chyba stawiam go najniżej jeśli chodzi o kompozycje z Synka, a zawsze był to The Prophecy)
Utwór nr 4 :
1. The Evil That Men Do - 3 pkt (Chyba każdy fan Maiden kocha ten utwór, moje absolutne top, mogliby w sumie klepać tego klasyka gdyż to jeden z tych obok Troopera którego nigdy dość)
2. Heaven Can Wait - 2 pkt (Kolejny klasyk, wspaniałe solówki i ooo ooo)
3. Flash of the Blade - 1 pkt (Najsłabszy kawałek jeśli chodzi o te czwórki, można się przy nim zmęczyć, z biegem lat uważam, że to jednak solidny ale niestety tylko wypełniacz)
Utwór nr 5 :
1. Seventh Son of a Seventh Son - 3 pkt (Komentarz zbędny, prawie 10 minut mistrzostwa)
2. The Duellists - 2 pkt (To nic, że trąci plagiatem z Losfer, wspaniałe rycerskie zaśpiewy i te ogniste solówki, doskonała gra sekcji rytmicznej, takie Maiden to ja rozumiem)
3. The Loneliness of the Long Distance Runner - 1 pkt (Oj strasznie poleciał ten utwór u mnie ostatnio, niby wszystko jest ok, Bruce daje pograć chłopakom, ale to łupanie sekcji i częste Ruuuuun nie bawią)
Utwór nr 6 :
1. Stranger in a Strange Land - 3 pkt (Powiem tylko tyle : Panowie zagrajcie ten utwór na przyszłorocznej trasie, okazja jest przednia 30 lat od wydania SiT :p)
2. The Prophecy - 2 pkt (Solidna półka, utwór ostatnio sporo u mnie zyskał i chyba pierwszy raz w historii nie zajmuje ostatnio miejsca, ale i tak nie do końca mi leży)
1. Back in the Village - 1 pkt (Jeden z najsłabszych numerów lat 80, ale daj innym takie numery

, nie przekonam się do niego nigdy, to chyba przez ten refren)
Utwór nr 7 :
1. Powerslave - 3 pkt (Jeden z najwspanialszych numerów w historii, brak mi słów)
2. The Clairvoyant - 2 pkt (Też dałbym 3, ale troszeczkę mniej go cenie od Powera)
3. Deja-Vu - 1 pkt (Imo zawsze był najsłabszy utwór z tego krążka, ale ostatnio coś wskoczyło i zdecydowanie bardziej leży, nawet nie wiem czy nie lepszy od Madness i od Runnera, ten drugi chyba zleciał w tym momencie na ostatnią pozycje)
Utwór nr 8 :
Rime of the Ancient Mariner - 3 pkt (Top 3 najlepszych kawałków ? raczej tak, Bruce wie co dobre uważając go za swój ulubiony utwór Maiden,a na żywo nie pozostawia złudzeń kto rządzi w Metalowym biznesie)
Alexander the Great - 2 pkt (Coś jak go ostatnio słuchałem to jednym uchem wlatywał a drugim wylatywał i za drugim razem było to samo, trochę stracił w moich uszach, ale to wspaniały kawałek i pewnie za niedługo znowu wskoczy do grona tych naj naj naj, zastanawiałem się czy nie podzielić punkty po 1,5 z Only, ale jednak...)
3. Only the Good Die Young - 1 pkt (Nareszcie solówka basisty, przypominająca solóweczki flamenco, znakomicie wielki utwór zamykający wielki album)
Po podliczeniu punktów wyszło :
3. Powerslave - 15 pkt (czyli jak się spodziewałem 3 miejsce, kilka wypełniaczy zrobiło swoje)
2. Somewhere in Time - 16 pkt (Często gościł u mnie na 2 pozycji i widać, że jak najbardziej zasłużona pozycja, jest to album równiejszy od Powerslave)
1. Seventh Son of a Seventh Son - 17 pkt (No i miejsce pierwsze, ale jak widać wszystkie bardzo blisko siebie, szatańsko równy poziom tych albumów (+ PoM), chyba dalej mój nr.1, po średniej pewnie by to już inaczej wyszło, ale to innym razem, odpowiedziałem sobie na pytanie, gdybym miał teraz głosować pewnie wybrałbym Seventh bądź SiT, ale zostaje jeszcze Piece of Mind)
Jednak myślę, że po pewnym czasie jak porządnie posłucham to pewnie Synek będzie górował.