27/08/2016 Rammstein, Limp Bizkit, Bullet for My Valentine - Wrocław Stadion
: wt mar 29, 2016 9:16 pm
Ikona industrialnego, doprawionego elektroniką metalu, czyli niemiecki Rammstein oraz amerykański Limp Bizkit mieszający metal z rapem mają być gwiazdami festiwalu Capital Of Rock, który w sierpniu odbędzie się na Stadionie Wrocław. To kolejne, po koncertach Davida Gilmoura oraz Iron Maiden i Anthraxu, wielkie wydarzenie muzyczne w ramach obchodów ESK 2016.
To będzie bez wątpienia jedno z najważniejszych muzycznych wydarzeń roku: Rammstein nie był w Polsce od trzech lat, a jesienią ubiegłego roku rozpoczęli pracę nad nowym albumem. Proces ten zajmuje im zazwyczaj dwa lata, więc album powinien ukazać się w 2017 roku, jest więc szansa usłyszeć premierowe numery właśnie we Wrocławiu. Podobnie jest z zespołem Limp Bizkit - grupa od trzech lat wypuszcza single zapowiadające przygotowywaną płytę "Stampede of the Disco Elephants", więc i tu możemy liczyć na nowości.
Ale to jednak show naszych zachodnich sąsiadów z pewnością będzie tym, co przyciągnie najwięcej osób.
Metal, industrial i płonący płaszcz
Rammsteina założył w 1993 roku gitarzysta Richard Kruspe. Rok potem wygrali konkurs dla amatorskich zespołów, dzięki czemu nagrali cztery utwory w profesjonalnym studio. W następnym roku światło dzienne ujrzał ich album "Herzeleid", potem odbyli trasę z Clawfinger grając m.in. w Warszawie. Kolejny punkty w biografii składu to album "Sehnsucht" i obecność ich dwóch utworów w filmie "Zagubiona autostrada" Davida Lyncha. Potem były jeszcze cztery krążki - ostatni, "Liebe ist für alle da", wydali w 2009 roku - sprzedane łącznie w ilości 17 milionów sztuk. Rammstein jest też pierwszym artystą z Niemiec, który wyprzedał słynną nowojorską salę Madison Square Garden.
Ich mroczne, kontrowersyjne teksty obracają się wokół miłości, samotności, zboczeń i perwersji, seksu i narkotyków, a także polityki. Autorem większości z nich jest wokalista Till Lindemann. Osobnym tematem są koncerty zespołu - to widowiska pełne efektów pirotechnicznych, ze specjalnie przygotowanym scenariuszem, na scenie są m.in. płonący płaszcz wokalisty, miotacze ognia i płonące maski. Równie dużą wagę Rammstein przykłada do teledysków, które w ich wydaniu są krótkimi filmami opowiadającymi konkretne historie. Zespół budzi kontrowersje - był oskarżany o fascynację faszyzmem, nie stroni też od ostrych erotycznych, a nawet pornograficznych ujęć w swoich klipach.
Stadion się sprawdził
Druga z gwiazd, amerykański Limp Bizkit, to grający od 1994 roku zespół łączący metal z rapem i funky. Trzy lata po powstaniu wydali "Three Dollar Bill, Y'All$", który w ich ojczyźnie uzyskał status platynowej płyty. Pozycję ugruntowali albumami "Significant Other" i "Chocolate Starfish and the Hot Dog Flavored Water", nie zachwiał nią nawet wydany bez jednego z filarów grupy, gitarzysty Wesa Borlanda, krążek "Results May Vary". Już z nim w składzie ukazały się "The Unquestionable Truth (Part One)" w 2005 roku i - po trzyletniej przerwie w działalności formacji - "Gold Cobra" (2011).
Oba zespoły wystąpią pod koniec sierpnia w ramach festiwalu Capital Of Rock. To kolejne duże wydarzenie muzyczne w programie obchodów Europejskiej Stolicy Kultury Wrocław 2016 po ogłoszonych wcześniej koncertach Davida Gilmoura na pl. Wolności oraz zespołów Iron Maiden i Anthrax na Stadionie Wrocław. - Potwierdzam, że taka impreza odbędzie się w te wakacje. Ale kiedy dokładnie i kto na niej zagra o tym oficjalnie poinformujemy na środowej konferencji prasowej - mówi rzecznik ESK Arkadiusz Forster.
- O polskim festiwalu, na którym zagrają Rammstein i Limp Bizkit mówiło się od jakiegoś czasu - mówi osoba związana z branżą muzyczną, w tym z produkcją dużych koncertów. - A że wszystkie większe imprezy już ogłosiły gwiazdy, to przewidywano, że powstanie coś nowego. Wiele osób wymieniało w tym kontekście Wrocław, bo wasz stadion sprawdził się już przy okazji koncertów Queen i Linkin Park. Poza tym nie macie jeszcze dużego festiwalu rockowego i jesteście Europejską Stolicą Kultury, co pewnie ułatwia negocjacje z zespołami tej miary.
Temat z pewnością uprościł fakt, że oba zespoły wystąpią w dniach 19-21 sierpnia na odbywającym się w Lipsku festiwalu Highfield. Nie wiadomo jeszcze, kiedy ruszy sprzedaż biletów na Capital Of Rock.


Informacje
To będzie bez wątpienia jedno z najważniejszych muzycznych wydarzeń roku: Rammstein nie był w Polsce od trzech lat, a jesienią ubiegłego roku rozpoczęli pracę nad nowym albumem. Proces ten zajmuje im zazwyczaj dwa lata, więc album powinien ukazać się w 2017 roku, jest więc szansa usłyszeć premierowe numery właśnie we Wrocławiu. Podobnie jest z zespołem Limp Bizkit - grupa od trzech lat wypuszcza single zapowiadające przygotowywaną płytę "Stampede of the Disco Elephants", więc i tu możemy liczyć na nowości.
Ale to jednak show naszych zachodnich sąsiadów z pewnością będzie tym, co przyciągnie najwięcej osób.
Metal, industrial i płonący płaszcz
Rammsteina założył w 1993 roku gitarzysta Richard Kruspe. Rok potem wygrali konkurs dla amatorskich zespołów, dzięki czemu nagrali cztery utwory w profesjonalnym studio. W następnym roku światło dzienne ujrzał ich album "Herzeleid", potem odbyli trasę z Clawfinger grając m.in. w Warszawie. Kolejny punkty w biografii składu to album "Sehnsucht" i obecność ich dwóch utworów w filmie "Zagubiona autostrada" Davida Lyncha. Potem były jeszcze cztery krążki - ostatni, "Liebe ist für alle da", wydali w 2009 roku - sprzedane łącznie w ilości 17 milionów sztuk. Rammstein jest też pierwszym artystą z Niemiec, który wyprzedał słynną nowojorską salę Madison Square Garden.
Ich mroczne, kontrowersyjne teksty obracają się wokół miłości, samotności, zboczeń i perwersji, seksu i narkotyków, a także polityki. Autorem większości z nich jest wokalista Till Lindemann. Osobnym tematem są koncerty zespołu - to widowiska pełne efektów pirotechnicznych, ze specjalnie przygotowanym scenariuszem, na scenie są m.in. płonący płaszcz wokalisty, miotacze ognia i płonące maski. Równie dużą wagę Rammstein przykłada do teledysków, które w ich wydaniu są krótkimi filmami opowiadającymi konkretne historie. Zespół budzi kontrowersje - był oskarżany o fascynację faszyzmem, nie stroni też od ostrych erotycznych, a nawet pornograficznych ujęć w swoich klipach.
Stadion się sprawdził
Druga z gwiazd, amerykański Limp Bizkit, to grający od 1994 roku zespół łączący metal z rapem i funky. Trzy lata po powstaniu wydali "Three Dollar Bill, Y'All$", który w ich ojczyźnie uzyskał status platynowej płyty. Pozycję ugruntowali albumami "Significant Other" i "Chocolate Starfish and the Hot Dog Flavored Water", nie zachwiał nią nawet wydany bez jednego z filarów grupy, gitarzysty Wesa Borlanda, krążek "Results May Vary". Już z nim w składzie ukazały się "The Unquestionable Truth (Part One)" w 2005 roku i - po trzyletniej przerwie w działalności formacji - "Gold Cobra" (2011).
Oba zespoły wystąpią pod koniec sierpnia w ramach festiwalu Capital Of Rock. To kolejne duże wydarzenie muzyczne w programie obchodów Europejskiej Stolicy Kultury Wrocław 2016 po ogłoszonych wcześniej koncertach Davida Gilmoura na pl. Wolności oraz zespołów Iron Maiden i Anthrax na Stadionie Wrocław. - Potwierdzam, że taka impreza odbędzie się w te wakacje. Ale kiedy dokładnie i kto na niej zagra o tym oficjalnie poinformujemy na środowej konferencji prasowej - mówi rzecznik ESK Arkadiusz Forster.
- O polskim festiwalu, na którym zagrają Rammstein i Limp Bizkit mówiło się od jakiegoś czasu - mówi osoba związana z branżą muzyczną, w tym z produkcją dużych koncertów. - A że wszystkie większe imprezy już ogłosiły gwiazdy, to przewidywano, że powstanie coś nowego. Wiele osób wymieniało w tym kontekście Wrocław, bo wasz stadion sprawdził się już przy okazji koncertów Queen i Linkin Park. Poza tym nie macie jeszcze dużego festiwalu rockowego i jesteście Europejską Stolicą Kultury, co pewnie ułatwia negocjacje z zespołami tej miary.
Temat z pewnością uprościł fakt, że oba zespoły wystąpią w dniach 19-21 sierpnia na odbywającym się w Lipsku festiwalu Highfield. Nie wiadomo jeszcze, kiedy ruszy sprzedaż biletów na Capital Of Rock.


Informacje