Byłem widziałem
King Parrot sobie odpuściłem
Prong - po dwóch piosenka poszedłem po piwo
Zespół jako support ujdzie ale nie powalił. Taki zespół typowo żeby zapełnić line up jak dla mnie.
Exodus - Nooo jechałem z ogromnymi oczekiwaniami ale to co dostałem to je przerosło. Świetny koncert najpierw chwila pogo ale nadarzyła się okazja to się wbiłem w tłum i na And Then There Were None już w 3 rzędzie a potem tylko coraz bliżej.
Na prawdę jestem zachwycony i mam nadzieje, że niedługo wrócą i zagrają trochę dłużej niż godzinę. No i oby z Holtem

. Ale Lum też bardzo fajnie. I pod koniec koncertu jeszcze złapana kostka Altusa więc miła pamiątka
Obituary - Nie moja bajka i tak trochę przeczekałem po prostu. Początek koncertu w pogo, na ostatnim utworze już po kurtkę szedłem. Specjalnie na ich koncert bym nie poszedł ale jako dodatek byli całkiem ok.
Dziwi mnie, że to Obitu zamykali show i byli jakby gwiazdą a nie Exodus.
Koncert uważam za całkiem spoko ale gdybym dał te 110zł to czułbym się trochę zawiedziony, ale bilet dostałem to nie mam na co narzekać
No prawie.
Tak jak wspominałem na Obitu początek koncertu pogowałem, ale jak poczułem, że już nie mam siły i trochę mnie to przerasta to spokojnie się wycofałem w tył. Stanąłem obok pięknej, drobnej blondynki, mniej więcej w moim wieku. Stoję sobie spokojnie, słucham, robię zdjęcie, posyłam koledze, wszyscy dookoła tak samo. Spokojna atmosfera. Nagle drobna blondyneczka zaczyna się rozpychać, pogować wśród nas a nikt nie był chętny do zabawy. Pit był dalej to ją pewien facet wypchnął trochę do przodu. To go kopnęła, chwyciłem ją za bark żeby 'zatrzymać' to mnie kopnęła. Tego już dla mnie było zbyt wiele: chwyciłem za rękę i wyciągnąłem trochę siłą w stronę młyna i wepchnąłem ją tam. Od razu wyszła i ustawiła się z boku.
ja się znowu cofnąłem do spokojnego towarzystwa ale ją widziałem. Blondynka znowu robiła to samo w równie spokojnym towarzystwie ale tym razem trzymając garde. Jak zaczęła się rozpychać to ktoś ją dosyć mocno popchnął to ta urocza dziewczynka wyjebała mu prostym w nos
Z tego co widziałem to za szmaty ją wrzucili w młyn i mi zniknęła. Aż nagle pod koniec koncertu obok mnie rozpychała się zapłakana wychodząc.
Nie, że jestem za biciem kobiet ale dobrze, że panowie z młyna przetestowali jej pogo
