Strona 1 z 1
10-11/07/2018 - Richie Kotzen - Warszawa/Bochnia
: czw mar 08, 2018 2:35 pm
autor: GrzegorzCantara
10.07. Warszawa, Progresja
11.07. Bochnia, Oratorium Św.Kingi
http://richiekotzen.com/tour-dates/
Re: 10-11/07/2018 - Richie Kotzen - Warszawa/Bochnia
: czw mar 08, 2018 2:54 pm
autor: krusejder
świetna wiadomość

powinienem być !
Re: 10-11/07/2018 - Richie Kotzen - Warszawa/Bochnia
: czw mar 08, 2018 10:37 pm
autor: Jan Kusiciel
+1 dosko wiadomość
Re: 10-11/07/2018 - Richie Kotzen - Warszawa/Bochnia
: pt mar 09, 2018 5:22 am
autor: Zakkahletz
Zgadzam się z "doskonałością" tej wiadomości, pisałem o nadziei na Kotzena w temacie o G3.

Tylko kurrrde, to dzień po Gunsach w Chorzowie, trzeba będzie ogarnąć logistycznie, a przede wszystkim grafikowo w pracy...
Re: 10-11/07/2018 - Richie Kotzen - Warszawa/Bochnia
: pt mar 09, 2018 8:57 am
autor: krusejder
he he he - dla mnie problemy ze Stonesami i Gunsami to terra incognita

Re: 10-11/07/2018 - Richie Kotzen - Warszawa/Bochnia
: śr mar 14, 2018 9:39 pm
autor: GrzegorzCantara
Re: 10-11/07/2018 - Richie Kotzen - Warszawa/Bochnia
: sob lip 07, 2018 2:41 pm
autor: krusejder
Z kim się widzimy w Warszawie?
Re: 10-11/07/2018 - Richie Kotzen - Warszawa/Bochnia
: ndz lip 08, 2018 9:13 pm
autor: anatol
Kurr...Odzyskać hasło do tego forum to jakaś męczarnia. Muszę je zapisywać w notesie

Oczywiście ja będę na Kotzenie na 99%. Bilety mam, ale córa ma przyjechać ze Stanów i możliwe, że będę musiał komuś odsprzedać (mam nadzieję, że jednak postanowi wybrać inny termin

).
Natomiast już na pewno będę na Scorpionsach w Łodzi. Pytanie czy ktoś z forum się zabiera?
Re: 10-11/07/2018 - Richie Kotzen - Warszawa/Bochnia
: ndz lip 08, 2018 10:11 pm
autor: krusejder
Spora szansa, ale poniżej 100%

Dałbym 80...
Re: 10-11/07/2018 - Richie Kotzen - Warszawa/Bochnia
: śr lip 11, 2018 9:44 am
autor: krusejder
I było bardzo dobrze
parę clipów wrzucam na YT:
https://www.youtube.com/watch?v=yQ3ZRHHrrZs
Re: 10-11/07/2018 - Richie Kotzen - Warszawa/Bochnia
: pn lip 23, 2018 5:46 pm
autor: Zakkahletz
Rysio nigdy nie daje ciała. Żal, że nie mogłem być, bo Gunsi wygrali, a grafik w pracy może i jest z gumy, ale nie można go rozciągać bez końca.
[EDIT] Krusejderowe filmiki dopiero dzisiaj na spokojnie sobie przejrzałem. Atmosfera była huczna, publika też chyba dopisała (?), a Ryszard zagrał m.in. fajny nowy, a nawet bym powiedział, że trochę progresywny "Riot". No cóż, jak się uda, jeszcze kiedyś trafię na Kotzena na żywo, tym razem nie było mi to dane...