Strona 1 z 4
Najlepszy debiut - death metal/grindcore
: czw wrz 12, 2019 7:09 pm
autor: Vorgel
Do wyboru 4 albumy. Wypełniłem ankietę na maksa, żeby nie było, że o czymś zapomniałem.
Death, Obituary, Carcass, Napalm Death
Re: Najlepszy debiut - death metal/grindcore
: czw wrz 12, 2019 7:12 pm
autor: Deleted User 2259
Inny
Cynic - Focus
Re: Najlepszy debiut - death metal/grindcore
: czw wrz 12, 2019 7:18 pm
autor: Vorgel
Cynic to się do kategorii jazz fusion bardziej nadają

Chociaż brzmienie mieli deathowe.
Re: Najlepszy debiut - death metal/grindcore
: czw wrz 12, 2019 7:19 pm
autor: Deleted User 2259
Na wiki jest jako technical death metal, wiec ich dalem. Proponuje zrobic najlepsza plyta Death metalowa jeszcze <nie same debiuty> i black.
Re: Najlepszy debiut - death metal/grindcore
: czw wrz 12, 2019 7:21 pm
autor: Vorgel
To zrób. Cynic oczywiście można dać jako death metal. Ale u nich zawsze było więcej eksperymentów niż death metalu. W Death masz techniczny death metal. Cynic to jest death jazz fusion
PS. Na wiki też napisali jazz fusion.
Re: Najlepszy debiut - death metal/grindcore
: czw wrz 12, 2019 7:37 pm
autor: Deleted User 2259
Wolałbym żeby zalozyl ankiete ktos kto ma wieksze pojecie na temat tego gatunku.
Re: Najlepszy debiut - death metal/grindcore
: czw wrz 12, 2019 8:15 pm
autor: Adrian S.O.S.
Dissection w temacie na najlepszy death/grind? ciekawe
Re: Najlepszy debiut - death metal/grindcore
: czw wrz 12, 2019 8:58 pm
autor: LukaSieka
Ankieta na najlepszy death metalowy debiut i nie ma "Seven Churches" Possessed ?
Re: Najlepszy debiut - death metal/grindcore
: czw wrz 12, 2019 9:37 pm
autor: Sadek
Obituary, Autopsy, Entombed, Asphyx
Re: Najlepszy debiut - death metal/grindcore
: czw wrz 12, 2019 10:08 pm
autor: AncientMariner
LukaSieka pisze: ↑czw wrz 12, 2019 8:58 pm
Ankieta na najlepszy death metalowy debiut i nie ma "Seven Churches" Possessed ?
Seven Churches to death metalowa biblia. Przez wielu uznawana za pierwszy i najważniejszy death metalowy album. Nastepne były już lżejsze, bardziej thrashowe ale i tak je bardzo lubie
Re: Najlepszy debiut - death metal/grindcore
: czw wrz 12, 2019 11:00 pm
autor: Vorgel
Possessed mieli wpływ na death metal, podobnie jak Venom, ale era death metalu, konkretnego gatunku rozpoczęła się wraz z debiutem Death.
Dissection jak najbardziej death, z wpływami black metalu ale te gatunki się wtedy przenikały.
Re: Najlepszy debiut - death metal/grindcore
: czw wrz 12, 2019 11:14 pm
autor: LukaSieka
Vorgel pisze: ↑czw wrz 12, 2019 11:00 pm
Possessed mieli wpływ na death metal, podobnie jak Venom, ale era death metalu, konkretnego gatunku rozpoczęła się wraz z debiutem Death.
Dissection jak najbardziej death, z wpływami black metalu ale te gatunki się wtedy przenikały.
Possessed mieli tylko wpływ podobnie jak Venom?

Possessed był pierwszą death metalową kapelą, a "Seven Churches" to pierwsza death metalowa płytą. Dla mnie ta ankieta jest nieważna. Sorry.
Dissection to oczywiście jak najbardziej black metal. Zwłaszcza pierwsza płyta. Potem było trochę naleciałości death metalowych, ale mało. I nie wiem jak się to ma do innych płyt i niby to stwierdzenie, że black i death jako gatunki sie przenikały. Na których płytach tutaj wymienionych przenikał black metal ?

Na Morgoth? Pungent Stench? Entombed? Unleashed?
Po pierwsze Jon Nodtveidt, który założył Dissection sam wkurzał się, że ktoś doszukiwał się w jego muzyce death metalowych naleciałości. W prawie każdym wywiadzie z nim podkreślał, że Dissection gra "pieprzony szwedzki black metal", bo nie lubił death metalu, dlatego grali tak melodyjnie, malowali ryje, żeby nie byc kojarzonym ze szwedzką sceną death metalową.
A po drugie większość black metalowych zespołów wskazuje Dissection jako inspiracje, a reszty kapel z tej listy nie.
Jak ktoś nie słucha black metalu to dla niego Dissection może być nawet i grindcore'owy. W rzeczywistości to rasowy black metal z lekkimi naleciałościami death metalu i to na drugiej i trzeciej płycie.
Re: Najlepszy debiut - death metal/grindcore
: czw wrz 12, 2019 11:30 pm
autor: Vorgel
Possessed to nie jest pierwszy zespól death metalowy. Nie było wtedy death metalu. Post thrash, black, tak. Nie death. Mille to kiedyś wyjaśnial. Possessed nie mieli przestrojonych gitar ani mocnego growlu. To nie był death metal, chyba że taki jak Running Wild i Helloween, którym też dano te latke death metal. Ankieta jest ważna. Znam te stare historie lepiej niż Ty wiec nie gwiazdorz

Re: Najlepszy debiut - death metal/grindcore
: czw wrz 12, 2019 11:33 pm
autor: LukaSieka
Vorgel pisze: ↑czw wrz 12, 2019 11:30 pm
Possessed to nie jest pierwszy zespól death metalowy. Nie było wtedy death metalu.
Nie było death metalu? Właśnie Becerra jak sam mówił specjalnie zamieścił kawałek o tylu "Death Metal", żeby nie porównywano go z zespołami thrash metalowymi, które grały o wiele lżej.
Vorgel pisze: ↑czw wrz 12, 2019 11:30 pm
Possessed nie mieli przestrojonych gitar ani mocnego growlu. To nie był death metal, chyba że taki jak Running Wild i Helloween, którym też dano te latke death metal. Ankieta jest ważna. Znam te stare historie lepiej niż Ty wiec nie gwiazdorz
No właśnie widzę. Helloween i Running Wild grali jak Possessed na "Seven Churches"

Re: Najlepszy debiut - death metal/grindcore
: czw wrz 12, 2019 11:40 pm
autor: Vorgel
Nie było death metalu. Innego niż ten kolesi z Hellhammer i wkrótce Helloween stali się death i inne zespoły z noise. Death jako taki zapoczątkował Chuck, ale nie od razu, po prostu dal niższy strój gitary dopasowując go do głosu. To był proces.
Re: Najlepszy debiut - death metal/grindcore
: czw wrz 12, 2019 11:55 pm
autor: LukaSieka
Vorgel pisze: ↑czw wrz 12, 2019 11:40 pm
Nie było death metalu. Innego niż ten kolesi z Hellhammer i wkrótce Helloween stali się death i inne zespoły z noise.
Helloween stał się death metalowym zespołem

i inne zespoły z Noise

Pewnie też Voivod, Overkill, Kreator, Coroner

Re: Najlepszy debiut - death metal/grindcore
: pt wrz 13, 2019 12:04 am
autor: Felcio
Vorgel pewnie sugeruje się cały czas kompilacją Death Metal, którą wydał noise records i nazwał ją po prostu Death Metal i to nie dlatego że zespoły na niej zamieszczone grały potwornie ciężko. Posłuchajcie niemieckiego Dark Avenger
https://www.youtube.com/watch?v=hV0s29LUQZ8
https://www.youtube.com/watch?v=Gck2CKHKqXo
Death metal jak sie patrzy

. Zwyczajny heavy metal z teksami o smokach. Ktoś by musiał być niezłym lebiegą żeby określić taką kapela mianem death metal

Równie dobrze na tym składaku mógłby się pojawić Iron Maiden gdyby tylko ich noise wydawało.
Co do Possessed to pewnie. Pierwszy death metalowy longplay, pierwszy death metalowy zespół. Nie spotkałem się jeszcze z sytuacją żeby o Seven Churches mówiono inaczej niż jak o death metalowej płycie. Dziwna sprawa że Vorgel pozuje na tak obeznanego a wiele zespołow po 1985 roku po ukazaniu się debiutu Possessed już używały terminu death metal. Mille Petrozza z Kreator w starych wywiadach sprzed wydania Scream BloodyGore mówił o Pleasure to Kill że jest bardzo brutalna ale to jeszcze nie death metal jak Possessed. Jasne można tak patrzeć jak Vorgel ale wtedy Scream Bloody Gore przy materiale Necrovore z 1987 gra heavy metal a sam Necrovore to chyba ultra brutal death metal

Re: Najlepszy debiut - death metal/grindcore
: pt wrz 13, 2019 12:43 am
autor: Bon Dzosef
Zajebisty zespół

Re: Najlepszy debiut - death metal/grindcore
: pt wrz 13, 2019 12:50 am
autor: AncientMariner
Vorgel pisze: ↑czw wrz 12, 2019 11:30 pm
Possessed to nie jest pierwszy zespól death metalowy. Nie było wtedy death metalu. Post thrash, black, tak. Nie death. Mille to kiedyś wyjaśnial. Possessed nie mieli przestrojonych gitar ani mocnego growlu. To nie był death metal, chyba że taki jak Running Wild i Helloween, którym też dano te latke death metal.
A do death metalu potrzebny jest mocny growl? Trzeba by w takim razie z tej listy połowe zespołów wywalić
Re: Najlepszy debiut - death metal/grindcore
: pt wrz 13, 2019 9:57 am
autor: Djuk_416
LukaSieka pisze: ↑czw wrz 12, 2019 11:14 pmDissection to oczywiście jak najbardziej black metal. Zwłaszcza pierwsza płyta. Potem było trochę naleciałości death metalowych, ale mało. I nie wiem jak się to ma do innych płyt i niby to stwierdzenie, że black i death jako gatunki sie przenikały. Na których płytach tutaj wymienionych przenikał black metal ?

Na Morgoth? Pungent Stench? Entombed? Unleashed?
Po pierwsze Jon Nodtveidt, który założył Dissection sam wkurzał się, że ktoś doszukiwał się w jego muzyce death metalowych naleciałości. W prawie każdym wywiadzie z nim podkreślał, że Dissection gra "pieprzony szwedzki black metal", bo nie lubił death metalu, dlatego grali tak melodyjnie, malowali ryje, żeby nie byc kojarzonym ze szwedzką sceną death metalową.
A po drugie większość black metalowych zespołów wskazuje Dissection jako inspiracje, a reszty kapel z tej listy nie.
Jak ktoś nie słucha black metalu to dla niego Dissection może być nawet i grindcore'owy. W rzeczywistości to rasowy black metal z lekkimi naleciałościami death metalu i to na drugiej i trzeciej płycie.
Nodtveidt po wyjściu z więzienia troche wyluzował i nie mieszał już tak death metalu z błotem. W końcu na trzeciej płycie jest sporo death metalu a sam Nodtveidt mówił że podobają mu się niektóre płyty At The Gates i Morbid Angel. No ale to było po 2000 roku. Jeżeli dla kogoś pierwsza płyta Dissection to death metal to niech sobie puści pierwszą płyte Marduk. Tam jest 10 razy wiecej death metalu.
Brak Possessed i przede wszystkim debiutu Deicide bardzo kłuję w oczy. Tak na marginesie to w 1985 roku Possessed, Slaughter, Onslaught mówili wprost że grają death metal. We wkładkach do tych płyt oraz w tekstach utworów wszedzie pisano DEATH METAL. Potem dwójki Possessed i Onslaught były thrashowe. Można je sobie porównać z debiutami i zobaczyć jaka to była różnica. Deicide to była płyta która dla death metalu jest ważniejsza niż połowa płyt z tej listy. Fajnie natomiast że pojawiły się tutaj takie rzeczy jak Atrocity, Edge Of Sanity, Gorefest bo sporo ludzi dzisiaj o tym nie pamieta
Vorgel pisze: ↑czw wrz 12, 2019 11:30 pm
Possessed to nie jest pierwszy zespól death metalowy. Nie było wtedy death metalu.
W 1986 roku miałem już nagrane z metalu Slayer - Hell Awaits, pierwsze Venomy, Kreator - Endless Pain. Kolega z osiedla mówił mi że ma bardzo dobry zespół ale oni grają death metal i nie wie czy jestem juz na to gotowy. Miałem wtedy 11 lat

Ale nagrał mi i tak jak podobały mi sie wczesniej wymienione płyty tak to było dla mnie juz za ostre i przerażające. Podobne wrażenie zrobił na mnie Napalm Death - Scum. Nikt na osiedlu nie wierzył że na perkusji, tak szybko gra człowiek

Później te płyty stały się jednymi z moich ulubionych a Possessed i ich pierwsza płyta do dzisiaj jest według mnie najlepszym death metalowym krążkiem
Felcio pisze: ↑pt wrz 13, 2019 12:04 am
Vorgel pewnie sugeruje się cały czas kompilacją Death Metal, którą wydał noise records i nazwał ją po prostu Death Metal i to nie dlatego że zespoły na niej zamieszczone grały potwornie ciężko. Posłuchajcie niemieckiego Dark Avenger
https://www.youtube.com/watch?v=hV0s29LUQZ8
https://www.youtube.com/watch?v=Gck2CKHKqXo
Death metal jak sie patrzy

. Zwyczajny heavy metal z teksami o smokach. Ktoś by musiał być niezłym lebiegą żeby określić taką kapela mianem death metal

Równie dobrze na tym składaku mógłby się pojawić Iron Maiden gdyby tylko ich noise wydawało.
Nazywanie takiego czegos death metalem jest po prostu śmieszne. Iron Maiden ze swoją pierwszą płytą i Prowler i Phantom of the Opera na czele jest dużo ostrzejsze niz ten cały Dark Avenger. Nawet Accept na Restless And Wild. Jak to dla kogoś jest death metal to gratuluje