Strona 1 z 2

Halloween vs. Keeper of the Seven Keys

: czw sie 06, 2020 5:22 pm
autor: Sadek
Tak mnie dzisiaj natchnęło do zrobienia małej ankiety podczas słuchania Helloween. Który utwór lepszy?

Re: Halloween vs. Keeper of the Seven Keys

: czw sie 06, 2020 5:24 pm
autor: Zdan
Ride The Sky ;)

Re: Halloween vs. Keeper of the Seven Keys

: czw sie 06, 2020 5:27 pm
autor: Vorgel
Halloween. Ponury jesienny wieczór roku 1988, LP grane w pokoju w którym paliła się tylko jedna świeczka (dokładnie znicz), brat kolegi, starszy parę lat od nas ten album zagrał. Po tym kawałku wiedziałem, że metal to najlepsza muza na świecie.

Re: Halloween vs. Keeper of the Seven Keys

: czw sie 06, 2020 5:29 pm
autor: Deleted User 2259
Keeper of the Seven Keys

Re: Halloween vs. Keeper of the Seven Keys

: czw sie 06, 2020 5:29 pm
autor: Sardi
kurwa, to jest tak bardzo 1:1

jednego dnia powiem, że wolę Halloween, drugiego, że Keepera. Zostawiam bez głosu

Re: Halloween vs. Keeper of the Seven Keys

: czw sie 06, 2020 5:34 pm
autor: Bon Dzosef
Zdecydowanie Halloween

Re: Halloween vs. Keeper of the Seven Keys

: czw sie 06, 2020 5:35 pm
autor: Zdan
Ale jak muszę z tej dwójki to Halloween.

Re: Halloween vs. Keeper of the Seven Keys

: czw sie 06, 2020 5:50 pm
autor: Deleted User 357
Kotsk

Re: Halloween vs. Keeper of the Seven Keys

: czw sie 06, 2020 7:17 pm
autor: blackcocker
Z tych dwóch Halloween, ogólnie Victim of Fate z Keepera I ;)

Re: Halloween vs. Keeper of the Seven Keys

: czw sie 06, 2020 7:22 pm
autor: Vorgel
Na Keeper 1 nie ma Victim of Fate, chyba, że na remasterze jako bonus track z Kiske na wokalu.

Re: Halloween vs. Keeper of the Seven Keys

: czw sie 06, 2020 7:33 pm
autor: blackcocker
Vorgel pisze: czw sie 06, 2020 7:22 pm Na Keeper 1 nie ma Victim of Fate, chyba, że na remasterze jako bonus track z Kiske na wokalu.
Tak, chodziło mi o ten rerecord ;)

Re: Halloween vs. Keeper of the Seven Keys

: czw sie 06, 2020 7:44 pm
autor: sajki
Oba wybitne, ale Keeper ma dotknięcie boskości.

Re: Halloween vs. Keeper of the Seven Keys

: czw sie 06, 2020 8:32 pm
autor: Zdan
I tak: Walls Of Jericho >>> każdy inny album Helloween ;)

Re: Halloween vs. Keeper of the Seven Keys

: czw sie 06, 2020 8:38 pm
autor: Bon Dzosef
Zdan pisze: czw sie 06, 2020 8:32 pm I tak: Walls Of Jericho >>> każdy inny album Helloween ;)
Obrazek

:roll:

Re: Halloween vs. Keeper of the Seven Keys

: czw sie 06, 2020 8:48 pm
autor: Zdan
Gusta, guściki, pierdu pierdu takie tam ;)

Re: Halloween vs. Keeper of the Seven Keys

: czw sie 06, 2020 8:51 pm
autor: Deleted User 5490
Z małą przewagą Keeper. Oba są wybitne.

Re: Halloween vs. Keeper of the Seven Keys

: czw sie 06, 2020 9:17 pm
autor: pz
blackmailer pisze: czw sie 06, 2020 7:17 pm Z tych dwóch Halloween, ogólnie Victim of Fate z Keepera I ;)
Pan to czasem coś prawie mądrze napisze, bo najlepsze jest oczywiście oryginalne Victim of Fate. A z tej dwójki Halloween.

Re: Halloween vs. Keeper of the Seven Keys

: czw sie 06, 2020 9:20 pm
autor: Geri666
Vorgel pisze: czw sie 06, 2020 5:27 pm Halloween. Ponury jesienny wieczór roku 1988, LP grane w pokoju w którym paliła się tylko jedna świeczka (dokładnie znicz), brat kolegi, starszy parę lat od nas ten album zagrał. Po tym kawałku wiedziałem, że metal to najlepsza muza na świecie.
Ogólnie zazdroszczę takich wspomnień :)

A głos na Keepera.

Re: Halloween vs. Keeper of the Seven Keys

: czw sie 06, 2020 9:47 pm
autor: Vorgel
geri92 pisze: czw sie 06, 2020 9:20 pm
Ogólnie zazdroszczę takich wspomnień :)
No a z drugiej strony jestem już stary ;) Ta historia ma ciąg dalszy. Oczywiście zapragnąłem mieć płytę, albo choć kasetę Helloween najszybciej jak to możliwe. W tamtym czasie Wilczek wprowadził już "wolny rynek" i można było na bazarach kupować sławetne piraty, ale po pierwsze to dopiero raczkowało, a po drugie, takie targi nie odbywały się codziennie. Moja matka, nie mająca bladego pojęcia o co mi chodzi, uznała, że jak płyty to tylko księgarnia, bo w PRLu płyty (i kasety) kupowało się w księgarni. No więc poszliśmy do tej księgarni i... między winylami zobaczyłem tę piękną okładkę z klucznikiem. Bo tak się akurat składało, że wydano to w PRLu na licencji, nie pamiętam już czy Polton czy Muza, w każdym razie było. Ale LP kosztował niemało. Widząc moją rozterkę, sprzedawczyni od razu wypaliła, że ma też kasetę. Ona była tańsza. I to mi zrobiło dzień. Do dzisiaj ją mam (z sentymentu). Tekturowa wkładka, zero tekstów, zdjęć. Ale TA muzyka. Postaram się jakoś wrzucić zdjęcie na forum. Później kupiłem też wersję 'taktu' gdzie geniusze wrzucili gdzieś w środku numer... Judas. Oczywiście z wokalem Hansena. Późnej już było CD, najpierw reissue, później remaster.

Re: Halloween vs. Keeper of the Seven Keys

: pt sie 07, 2020 8:23 am
autor: Saimon1995
Wybór ciężki, ale minimalnie wygrywa "Halloween".