Ulubiony album Thin Lizzy

Zbiór ankiet i Waszych opinii dotyczących innych zespołów.

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Który?

Thin Lizzy
0
Brak głosów
Shades Of A Blue Orphanage
0
Brak głosów
Vagabonds Of The Western World
0
Brak głosów
Nightlife
0
Brak głosów
Fighting
0
Brak głosów
Jailbreak
4
16%
Johnny The Fox
2
8%
Bad Reputation
1
4%
Black Rose
4
16%
Chinatown
2
8%
Renegade
1
4%
Thunder And Lightning
11
44%
 
Liczba głosów: 25

Nomadosławski
-#Invader
-#Invader
Posty: 188
Rejestracja: pn lis 14, 2022 6:10 pm

Ulubiony album Thin Lizzy

Post autor: Nomadosławski »

1.Johny Fox-arcydoskonały album, jedyny w swoim rodzaju klimat, już Johny i Rocky na start to istny atak gitar, potem m.in piękna ballada Borderline, ogniste Massacre, bujające Fools Gold czy niedoceniane Boogie Woogie Dance
2.Jailbreak- nie tylko trzy wiadome arcyklasyki całego rocka, ale też niedoceniane Warriors, mocno feelingowy Kowboj czy świetne Angel from the Coast.
3.Thunder and Lighting- jednak milimetry ponad Fighting. Album niesłychanie wprost równy z takimi gigantami jak Cold Sweat, tytułowy ale przede wszystkim The Sun Goes Down!
4.Fighting- za klimat ulicy, za wzorowego hard-rocka, za tak wspaniałe utwory jak Suicide, King's Vengeance czy Ballad of Hard Man.
5.Tu można wstawić dowolny album spośród ostatnich 8, ale niech będzie Chinatown. Od tytułowego utworu z tej płyty zaczęła się moja przygoda z TL.
Ostatnio zmieniony pn lis 14, 2022 7:32 pm przez Nomadosławski, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Sardi
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 7418
Rejestracja: sob sty 23, 2016 11:06 pm
Skąd: Born in the BZ Land

Re: Ulubiony album Thin Lizzy

Post autor: Sardi »

Black Rose - za gitarę Gary'ego Moore'a, za "irlandzkość", za cudowny utwór tytułowy, znakomite hiciory pokroju Waiting i Got to Give It Up. Tuż za nim T&L.
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Awatar użytkownika
Bon Dzosef
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 11608
Rejestracja: wt kwie 05, 2016 5:28 pm

Re: Ulubiony album Thin Lizzy

Post autor: Bon Dzosef »

Pewnie dosyć basicowy wybór, ale Jailbreak.
Lubie Iron Maiden i Megadeth

pz = shakin stevens

oddawac długie podpisy
Awatar użytkownika
Cold
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 7083
Rejestracja: śr wrz 14, 2005 6:27 pm

Re: Ulubiony album Thin Lizzy

Post autor: Cold »

Jailbreak
Awatar użytkownika
manichean
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 982
Rejestracja: sob kwie 23, 2022 4:35 pm

Re: Ulubiony album Thin Lizzy

Post autor: manichean »

Chinatown
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12230
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Ulubiony album Thin Lizzy

Post autor: Schizoid »

Chinatown

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Nomadosławski
-#Invader
-#Invader
Posty: 188
Rejestracja: pn lis 14, 2022 6:10 pm

Re: Ulubiony album Thin Lizzy

Post autor: Nomadosławski »

Pod względem gitar kto wie czy nie szczyt Thin Lizzy. Nigdy nie zrozumiem tego jak taki gitarzysta jak Snowy White mógł tak przepaść muzycznie. Np. wstęp do We Will Be Strong, solówki w Chinatown czy całościowo Genocide (The Killing of the Buffalo).
Awatar użytkownika
Sardi
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 7418
Rejestracja: sob sty 23, 2016 11:06 pm
Skąd: Born in the BZ Land

Re: Ulubiony album Thin Lizzy

Post autor: Sardi »

Okres ze Snowym był znakomity (mimo paru wyraźnie słabszych utworów na Renegade), a najlepiej to obrazuje koncert z Rockpalast 1981
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12230
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Ulubiony album Thin Lizzy

Post autor: Schizoid »

Sardi z Batumi pisze: pn lis 14, 2022 11:04 pm Okres ze Snowym był znakomity (mimo paru wyraźnie słabszych utworów na Renegade), a najlepiej to obrazuje koncert z Rockpalast 1981
To jest ten, który oglądaliśmy przy piwku we wrześniu?

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
Sardi
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 7418
Rejestracja: sob sty 23, 2016 11:06 pm
Skąd: Born in the BZ Land

Re: Ulubiony album Thin Lizzy

Post autor: Sardi »

Schizoid pisze: pn lis 14, 2022 11:05 pm
Sardi z Batumi pisze: pn lis 14, 2022 11:04 pm Okres ze Snowym był znakomity (mimo paru wyraźnie słabszych utworów na Renegade), a najlepiej to obrazuje koncert z Rockpalast 1981
To jest ten, który oglądaliśmy przy piwku we wrześniu?
tak, przy piwku :lol:
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Nomadosławski
-#Invader
-#Invader
Posty: 188
Rejestracja: pn lis 14, 2022 6:10 pm

Re: Ulubiony album Thin Lizzy

Post autor: Nomadosławski »

Z Renegade to miałem bardzo dziwnie. Z początku wydawała mi się strasznie przeciętna, a był jeden rok (2019) , gdzie jeden utwór po drugim zyskiwał i wliczam go spokojnie do kanonu. Wcześniej podobał mi się w zasadzie tylko Hollywood ( ale za to mi się bardzo, bardzo podobał) i Pressure will Blow. Dopiero w 2019 doceniłem odpowiednio wyjątkowy klimat Angel of Death czy tytułowego, a także naprawdę nietypowy jak na nich Mexican Blood no i obfitujące w zwroty akcji It's Getting Dangerous. Takie bardzo mocne 8/10 lub lekko naciągane 9/10.
paulek
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3780
Rejestracja: pn cze 07, 2004 8:22 pm
Skąd: z narodu którego nie ma

Re: Ulubiony album Thin Lizzy

Post autor: paulek »

KoncertówkA I TYLE
Awatar użytkownika
widman
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 7768
Rejestracja: ndz lip 24, 2005 7:52 pm

Re: Ulubiony album Thin Lizzy

Post autor: widman »

Johnny The Fox. Kapitalny krążek. Zresztą ciężko wybierać - Thunder, Bad Reputation czy Black Rose... Ech, no i Renegade, Jailbreak... Zaro wszystkie wypiszę :)
Nomadosławski
-#Invader
-#Invader
Posty: 188
Rejestracja: pn lis 14, 2022 6:10 pm

Re: Ulubiony album Thin Lizzy

Post autor: Nomadosławski »

Na Bad Reputation jest odwrotnie niż na Jailbreak, te najmniej znane utwory robią robotę na tym albumie; Opium Trail, Killer without a Cause i Dear Lord. Na Jailbreak jednak co by nie mówić te utwory, które zdobyły największy rozgłos zdobyły go w pełni zasłużenie.

Mam taką refleksję co do Thin Lizzy, że ten zespół ma wszystko co mają inni wielcy hard-rocka i heavy-metalu, a tamte zespoły nie mają tego co ma Thin Lizzy. Poza tym u mnie było tak, że poznałem ich sporo później niż Iron Maiden, Judas Priest, Black Sabbath, Motorhead czy AC/DC. Dlatego poznawałem już tą muzykę z nieco innej perspektywy i towarzyszyły temu inne emocje. Miałem 24 lata czyli naprawdę bardzo późno. Bardzo się z tego cieszę bo uważam, że do tego zespołu trzeba dorosnąć jakoś tak. Gdybym poznał ich 5 lat wcześniej to by mi aż tak nie posmakowało. Lynott śpiewał o rzeczach, które zrozumie się w pewnym wieku.
Awatar użytkownika
widman
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 7768
Rejestracja: ndz lip 24, 2005 7:52 pm

Re: Ulubiony album Thin Lizzy

Post autor: widman »

Mimo wszystko rzeczy z Jailbreak rozbłysły na żywo. Dostały niesamowitego kopa. Takie Emerald studio a na żywo to jest przepaść. Dlatego ja znów lubię te, co nie grali na scenie.
Nomadosławski
-#Invader
-#Invader
Posty: 188
Rejestracja: pn lis 14, 2022 6:10 pm

Re: Ulubiony album Thin Lizzy

Post autor: Nomadosławski »

Boys are Back in Town to z wszystkich megahitów rocka typu Smoke on the Water, Highway to Hell, Paranoid, Ace of Spades, Run to the Hills itd najlepszy utwór. Tak bym postawił. To jest taki utwór gdzie autentycznie ma się wrażenie obcowania z czymś co było zapisem swoich czasów. Nie wiem ile musiałbym go posłuchać by mi się znudził. Często dla przekory wybieram utwory mniej znane w swoich czołówkach płyt, ale ten zawsze postawię w Top 3 na albumie. Poprostu jest doskonały. Tytułowy Jailbreak z tym swoim feelingiem też. Co do Emerald, fakt, że wersja z Live and Dangerous zyskuje, może dlatego, że tu mamy do czynienia z mocniejszym graniem, zachaczającym o heavy-metal.

Mi się Running Back np. podoba, fajnie buja, Fight or Fall to też taki nastrojowy utwór z klimatem, ale w przypadku Jailbreak akurat jestem za hitami.

Np. świetne i najbardziej znane z Johnego Don't Believe the World jest dla mnie mniej świetne niż większość utworów na tej niesamowicie równej płycie.
Awatar użytkownika
sajki
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2849
Rejestracja: pt sie 14, 2015 9:01 am

Re: Ulubiony album Thin Lizzy

Post autor: sajki »

Uwielbiam Thin Lizzy. Od Fighting to ekstraklasa. Który najlepszy? Najbardziej heavy czyli Thunder.
Dreamdeath
-#Invader
-#Invader
Posty: 158
Rejestracja: ndz wrz 22, 2019 10:38 am

Re: Ulubiony album Thin Lizzy

Post autor: Dreamdeath »

bez wahania głos na Thunder And Lightning. Najczesciej słucham w domu i samochodzie. Tam Thin Lizzy byli chyba w swojej szczytowej formie. Az dziwnie się patrzy kiedy ogląda się koncerty z tamtego okresu. Po wyglądzie Lynotta można by pomyśleć że ten gość to wrak a mim oto potrafił z siebie wykrzesać jeszcze tak świetne linie basu i wokal
Awatar użytkownika
DeJMIeN Wielki
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3857
Rejestracja: pt kwie 01, 2011 10:12 pm
Skąd: ze wsi warszawa

Re: Ulubiony album Thin Lizzy

Post autor: DeJMIeN Wielki »

Spokojnie połowa dyskografii to mocne kandydatury na najwyższy stopień podium, ale absolutny szczyt formy zespołu nastąpił na sam koniec, czyli ja również Thunder and Lightning :twisted:
Awatar użytkownika
Sadek
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3710
Rejestracja: sob cze 11, 2005 8:39 pm

Re: Ulubiony album Thin Lizzy

Post autor: Sadek »

Najlepszy Jailbreak. Potem Johnny the Fox i Thunder & Lightning. Uwielbiam wokal Phila.
ODPOWIEDZ