KAVINSKY, który powrócił na scenę wydanym w zeszłym roku albumem „Reborn” wystąpi z tej okazji ze swoim multimedialnym show 3 czerwca w Warszawie!
Data: 3.06.2023
Miejsce: Progresja, Warszawa
Start imprezy: 22:00
Support: TBA
BILETY: https://distorted.agency/kavinsky-waw-23/
Jeden z artystów odpowiedzialnych za powstanie nurtu synthwave, autor mega-hitu „Nightcall” który unieśmiertelnił kultowy już dziś film „Drive” był jedną z czołowych postaci rodzącej się elektronicznej sceny francuskiej przełomu wieków, obok takich artystów jak Daft Punk, Justice, Mr. Oizo czy SebastiAn. Jego niepodrabialne, kojarzące się ze ścieżkami dźwiękowymi z lat 80-tych syntezatorowe brzmienie wywarło także duży wpływ na ewolucję muzyczną The Weeknd, dzięki współpracy obydwu artystów przy remixie singla „Odd Look” w 2013 roku.
Mający wcześniej na swoim koncie kilka EP-ek i singli, przytłoczony sukcesem „Nightcall” oraz debiutanckiego albumu „OutRun” (2013) Kavinsky wycofał się z życia publicznego. Przerwa trwała do 2021, w którym pojawił się singiel „Renegade” zwiastujący wydany w 2022 album „Reborn”. Rok 2023 to rok powrotu Kavinsky’ego na światowe sceny.
Dokładna rozpiska czasowa wieczoru zostanie podana w terminie późniejszym.
03/06/2023 - Kavinsky - Warszawa
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: 03/06/2023 - Kavinsky - Warszawa
Ciekawy news, chętnie się wybiorę.
Re: 03/06/2023 - Kavinsky - Warszawa
Ogromnie przereklamowany twórca, gdyby nie Nightcall i Odd Look, to wypadałby zupełnie blado przy innych artystach ze sceny synthwave'u. Trzeba mu oddać, że miał te dwa genialne hity, ale to w sumie tyle. Nie znam ostatniej płyty, ale jeszcze niedawno Kavinsky dystansował się w swoich wypowiedziach od synthu.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: 03/06/2023 - Kavinsky - Warszawa
Ciekawe doświadczenie, choć to bardziej pokaż multimedialny niż koncert
. Jednak perkusja na żywo w synthie robi dużo robotę, tutaj jej zdecydowanie brakowało. Perturbator i Carpenter Brut, zarówno studyjnie, jak i na ostatnich koncertach w Progresji wypadają zdecydowanie lepiej (+ bilety były prawie o połowę tańsze), tak mimo wszystko nie żałuję, że się wybrałem. Kavinsky studyjnie może nie powala, ale na koncercie zestaw najlepszych kawałków + fajnie dobrane wizualicje zrobiły robotę. Przy jakiejś okazji, np. na jakimś feście, można znowu będzie zobaczyć 

