Strona 1 z 1

31/10/2023 - 40 Years of Destruction (+ Whiplash, Enforcer, Crisix) - Warszawa

: pn lip 03, 2023 9:03 pm
autor: Sadek
Destruction na jedynym koncercie w Polsce celebrującym 40-lecie działalności w towarzystwie Whiplash, Enforcer i Crisix! :dance: :dance:
Koncert w Proximie.

Bilety: https://www.ticketmaster.pl/event/31519

Re: 31/10/2023 - 40 Years of Destruction - Warszawa

: pn lip 03, 2023 9:14 pm
autor: krusejder
Dopisz supporty do tytułu wontku

Re: 31/10/2023 - 40 Years of Destruction (+ Razor, Enforcer, Crisix) - Warszawa

: pn lip 03, 2023 9:43 pm
autor: gumbyy
Do rozważenia mocno :)

Re: 31/10/2023 - 40 Years of Destruction (+ Razor, Enforcer, Crisix) - Warszawa

: pn lip 03, 2023 10:49 pm
autor: Żelazny
Dzień później ten skład jest w Ostrawie, więc jak już to tam

Re: 31/10/2023 - 40 Years of Destruction (+ Razor, Enforcer, Crisix) - Warszawa

: śr lip 05, 2023 11:45 am
autor: widman
No raczej, przecież po tym co pokazał Razor w Byczynie to... ech... rzeź!

Re: 31/10/2023 - 40 Years of Destruction (+ Razor, Enforcer, Crisix) - Warszawa

: śr lip 05, 2023 11:54 am
autor: nugz
Data w pamiętniku :)

Re: 31/10/2023 - 40 Years of Destruction (+ Whiplash, Enforcer, Crisix) - Warszawa

: wt wrz 19, 2023 7:53 pm
autor: Sadek
Razor odpada. W ich miejsce Whiplash.

Szkoda Brzytwy, ale zastępstwo kapitalne.

Re: 31/10/2023 - 40 Years of Destruction (+ Whiplash, Enforcer, Crisix) - Warszawa

: czw wrz 21, 2023 4:09 pm
autor: widman
Ło kurwa szkoda, ale całą trasę chyba odwołali... No, spoko, akurat Whiplash nie widziałem.

Re: 31/10/2023 - 40 Years of Destruction (+ Whiplash, Enforcer, Crisix) - Warszawa

: pt paź 27, 2023 12:07 am
autor: Sadek
18:30 Drzwi
19:00 Crisix
19:55 Enforcer
21:00 Whiplash
22:10 Destruction

Re: 31/10/2023 - 40 Years of Destruction (+ Whiplash, Enforcer, Crisix) - Warszawa

: pt paź 27, 2023 2:16 pm
autor: Beny82
obecny

Re: 31/10/2023 - 40 Years of Destruction (+ Whiplash, Enforcer, Crisix) - Warszawa

: pt paź 27, 2023 4:27 pm
autor: krusejder
A ja jakoś nie mam ciśnienia na to wydarzenie

Re: 31/10/2023 - 40 Years of Destruction (+ Whiplash, Enforcer, Crisix) - Warszawa

: śr lis 01, 2023 2:14 pm
autor: Sadek
Parę słów, krótko i zwięźle:

Crisix - nie lubię, posłuchałem końcówkę i tyle
Enforcer - fajnie to brzmiało, lubię parę płyt, aczkolwiek po kilku kawałkach robiło się nużąco
Whiplash - ooo paaanie, to jest to. Pierwszy raz w Polsce, oby nie ostatni. Przydałby się koncert full set z kilkanaście kawałków, więcej z Insult to Injury. Utwierdziłem się w przekonaniu, że to jedna z najlepszych kapel thrashowych ze Stanów. Czapki z głów.
Destruction - generalnie występ dobry, solidny, ale coś tu nie do końca gra... a mianowicie gitary. Proponuję wypierdolić tego Damira i przekonać Mike'a za wszelką cenę do powrotu z emerytury. Furia mógłby zostać. Z pozytywów to przede wszystkim klasyki z Infernal Overkill. Antichrist, Tormentor, Death Trap, Thrash Attack - kurde jakie to potężne kawałki, ciarki przeszły po plecach. Gościnnie Vaaver, co skutkowało jednym kawałkiem "gratis".
Ogółem wydarzenie bardzo dobre.

Re: 31/10/2023 - 40 Years of Destruction (+ Whiplash, Enforcer, Crisix) - Warszawa

: śr lis 01, 2023 2:56 pm
autor: widman
Tak, generalnie Destruction świeżo, agresywnie, ale lekko bezpiecznie, bo w sumie 40 lecie a grali tak naprawdę to, co zawsze. Na gitary już przymknąłem oko, ale fakt, momentami Malmsteenowo się robi, zwłaszcza jak guitar solo grał, które niepotrzebnie zabiera parę minut. Ogólnie na plus. Enforcer okej, Crisix nie zdążyłem, Whiplash konkretny wpierdol.
Szkoda tylko, że wciąż na koncertach dzieją się rzeczy jak z dyskoteki. Czemu polskie, najebane kuce, muszą się napierdalać pod sceną? Albo najebany typ z laską wchodzą pod scenę, on ją przeciąga bliżej młyna, ona nie chce, on znów, ja pierdole, śmieją się i w końcu wychodzą, po trzech minutach kawałka... Typowe wieśniactwo niestety, a w tak małych klubach jak Proxima to od razu skutkuje blokadą dobrych miejsc pod sceną.

Re: 31/10/2023 - 40 Years of Destruction (+ Whiplash, Enforcer, Crisix) - Warszawa

: czw lis 02, 2023 10:16 pm
autor: Beny82
Enforcer - pierwsze 2-3 utwory staliśmy ze Zdanem. Konkretnie, old schoolowo. Powoli rozkręcała się publika. Bodajże podczas Nostalgia poszedłem po piwo...W kolecje stałem dobre 20 minut...

Whiplash - podobne odczucia jak wyżej u chłopaków. Rozpiździel konkretny. Tony w super formie. Ciężar, brzmienie potężne. Niech wracają jak najszybciej. Bez większego pitolenia tylko konkretne łojenie.

Destruction - na plus. Gitary az tak bardzo mi nie wadziły, aczkolwiek pod samą sceną momentami był jeden zlepek dźwięków i chuja była słychać Emira czy jak mu tam ( kostkę złapałem swoją od niego). Wsparcie od strony Wawrzyńca na plus. Set też jest ok.

Frekwencja dopisała ale zachowanie publiki to osobna historia. Plywacy - jakaś tam atrakcja niewątpliwe to jest, pofalują sobie i spierdzielą się pod sceną - co kto lubi? Ale napierdalać tak co utwór? Cały czas te same gęby... Nawet ochroniarze miny robili na zasadzie 'nooo znowu ten?' Może jest w tym większy fan.. Hitem było zakończenie jak zespół się żegnał i rzucał gifty a w tym czasie jeszcze dwóch pływaków fruwało nad głowami. Paru najebanych i nachlanych - nooo ok bywa, ale czy to od razu trzeba napierdalać z łokciami przed siebie i krzyczeć jakieś tam bluzgi byle tylko dopchać się do 3-4 rzędu? Albo już specjalnie się wpierdolić na barierkę w trakcie koncertu i mieć radochę z wypchnięcia dziewczyny?

Re: 31/10/2023 - 40 Years of Destruction (+ Whiplash, Enforcer, Crisix) - Warszawa

: pt lis 03, 2023 4:48 pm
autor: widman
Beny82 pisze: czw lis 02, 2023 10:16 pm
Frekwencja dopisała ale zachowanie publiki to osobna historia. Plywacy - jakaś tam atrakcja niewątpliwe to jest, pofalują sobie i spierdzielą się pod sceną - co kto lubi? Ale napierdalać tak co utwór? Cały czas te same gęby... Nawet ochroniarze miny robili na zasadzie 'nooo znowu ten?' Może jest w tym większy fan.. Hitem było zakończenie jak zespół się żegnał i rzucał gifty a w tym czasie jeszcze dwóch pływaków fruwało nad głowami. Paru najebanych i nachlanych - nooo ok bywa, ale czy to od razu trzeba napierdalać z łokciami przed siebie i krzyczeć jakieś tam bluzgi byle tylko dopchać się do 3-4 rzędu? Albo już specjalnie się wpierdolić na barierkę w trakcie koncertu i mieć radochę z wypchnięcia dziewczyny?
Tragedia generalnie.