ZZ Top
: czw gru 25, 2025 7:02 pm
Nie wiem naprawdę czy jest temat czy nie. Chyba nie ma, a to jednak duże niedopatrzenie. Lubię praktycznie od zawsze, ale kiedyś to człowiek znał bardziej hity. O dziwo uważam, że jest to zespół u którego hity bardzo mało mówią o twórczości. ZZ Top z lat 70 i z lat 80 to dwa zupełnie inne zespoły. Z lat 70 płyty Tres Hombres, Tejas i Fandango według mnie mają najwięcej atutów. Na Tejas; El Diablo z tym chorym klimatem czy bujający wzorowo Ten Dollar Man, a Tres Hombres słynne La Grange czy przerobione przez Motorhead Beer Drinkes and Hell Raisers. No i na koniec Fandango, chyba taka najbardziej przystępna z lat 70, bardzo przebojowa.
Lata 80 to oczywiście słynne Eliminator i troszkę mniej słynne Afterburner, płyty nasycone hitami, żeby wspomnieć Gimme All your Lovin, Legs, Sharp Dressed Man, Planet of Women i Sleeping Bag. Na Stages to już takie ejtisy w ejtisach rodem z jakiegoś filmu akcji ze Stallonem czy Arnim.
U mnie tak czy siak ulubionym utworem z tej późniejszej twórczości jest mocarne Concrete and Steel z Recyclera, na którym odeszło od ejtisowych melodii na rzecz swojego starego klimatu.
W 2019 była okazja by zobaczyć razem z KISS. Kiss jakoś nie żałuje strasznie, a ZZ Top tak, bo mieli solidny set i jednak ten zespół tak rzadko się w Europie pojawiał.
Spróbuję dać jakiś Top 10
1.El Diablo
2.Concrete and Steel
3.Ten Dollar Man
4.Precious and Grace
5.Cheap Sunglasses
6.Beer Drinkers and Hell Raisers
7.Thunderbird
8.Stages
9.Heard in on the X
10.Tush
Pewnie to by mogło ulec zmianie po jakimś zastanowieniu.
Lata 80 to oczywiście słynne Eliminator i troszkę mniej słynne Afterburner, płyty nasycone hitami, żeby wspomnieć Gimme All your Lovin, Legs, Sharp Dressed Man, Planet of Women i Sleeping Bag. Na Stages to już takie ejtisy w ejtisach rodem z jakiegoś filmu akcji ze Stallonem czy Arnim.
U mnie tak czy siak ulubionym utworem z tej późniejszej twórczości jest mocarne Concrete and Steel z Recyclera, na którym odeszło od ejtisowych melodii na rzecz swojego starego klimatu.
W 2019 była okazja by zobaczyć razem z KISS. Kiss jakoś nie żałuje strasznie, a ZZ Top tak, bo mieli solidny set i jednak ten zespół tak rzadko się w Europie pojawiał.
Spróbuję dać jakiś Top 10
1.El Diablo
2.Concrete and Steel
3.Ten Dollar Man
4.Precious and Grace
5.Cheap Sunglasses
6.Beer Drinkers and Hell Raisers
7.Thunderbird
8.Stages
9.Heard in on the X
10.Tush
Pewnie to by mogło ulec zmianie po jakimś zastanowieniu.