Strona 1 z 5

Blaze

: wt wrz 14, 2004 9:42 pm
autor: Maciey
Czas na nowe forum. Postanowiłem poruszyć temat wbudzającego do dziś kontrowersje ex - wokalisty maidenów Blaze Bayleya. Wypowiadajcie się szczerze. Ja sam osobiście lubię utwory Iron Maiden z Bayleyem na wokalu, bo mnie bardziej interesuje muzyka niż wokalista. A wy, co sądzicie?

Re: Blaze

: wt wrz 14, 2004 10:56 pm
autor: Bonzo
nie był zły, ale powiedzmy sobie szczerze Bruce'a nie przebił....

Re: Blaze

: śr wrz 15, 2004 8:10 am
autor: Majek
Maciey pisze:bo mnie bardziej interesuje muzyka niż wokalista.
Nie ma dobrej muzyki bez dobrego wokalisty. Moim zdaniem Blaze pasuje do niektórych kawałków Maiden, a do niektórch w ogóle... Blaze jest w porządku, ale jak śpiewa kawałki dla siebie. Możliwościami wokalnymi Bruce'a nie przeskoczy.

Re: Blaze

: śr wrz 15, 2004 9:17 am
autor: Rainmaker.
A ja uważam że było 1000 i jeszcze troche dużo lepszych wokalistów którzy lepiej by się sprawdzili w Maiden niż Blaze i choć te twie płyty z nim na wokalu zwłaszcza "The X Factor" są całkiem dobre, to mimo wszystko Blaze często robił parodie z Maiden na koncertach, oczywiście nie robił tego celowo, ale to go po prostu przesrosło, a przecież Maiden słynęło i słynie z występowania na żywo, to też choćby z tego względu Blaze niezbyt sprawdził się w Iron Maiden.

Re: Blaze

: śr wrz 15, 2004 12:27 pm
autor: Deleted User 622
No ale teraz daje całkiem niezłe koncerty i chyba wokalnie nie można mu niczego zarzucić. Blaze'owi potrzebny był poprostu potężny riff i mięsiste brzmienie gitar. Teraz ma za sobą pasującą do niego kapele i nie ma co narzekac.

Re: Blaze

: śr wrz 15, 2004 1:22 pm
autor: BeBe
Według mnie najgorszy wokalista Maiden. Miał kilka fajnych piosenek do których pasuje ale ogólnie jego kariera w Maiden to porażka. Tyle :P

Re: Blaze

: śr wrz 15, 2004 1:44 pm
autor: Deleted User 622
Blood Brother pisze:Według mnie najgorszy wokalista Maiden. Miał kilka fajnych piosenek do których pasuje ale ogólnie jego kariera w Maiden to porażka. Tyle :P
Wcale nie wydaje mi się, aby jego kariera w Maiden była porażką... uważam, ze była dla Niego bardzo dobrym i ważnym doświadczeniem. Bynajmniej miał ambicje i nie skończył jak Di'Anno.

Re: Blaze

: śr wrz 15, 2004 2:30 pm
autor: Rainmaker.
metal pisze:Blaze'owi potrzebny był poprostu potężny riff i mięsiste brzmienie gitar. Teraz ma za sobą pasującą do niego kapele i nie ma co narzekac.

Hmm... moim zdaniem mimo że Blaze niezbyt spełnił się w Maiden to i tak płyty nagrane z Ironami są dużo lepsze od jego solowych dokonań, jest to oczywiscie załuga Maiden, które potrafiło wyciągnąc z niego co się dało, a to mięsiste brzmienie gitar o którym piszesz według mnie to zła droga...

Re: Blaze

: śr wrz 15, 2004 2:58 pm
autor: BeBe
metal pisze:
Blood Brother pisze:Według mnie najgorszy wokalista Maiden. Miał kilka fajnych piosenek do których pasuje ale ogólnie jego kariera w Maiden to porażka. Tyle :P
Wcale nie wydaje mi się, aby jego kariera w Maiden była porażką... uważam, ze była dla Niego bardzo dobrym i ważnym doświadczeniem. Bynajmniej miał ambicje i nie skończył jak Di'Anno.
Wiem że Di`Anno skończył nie najlepiej ale on pasował do Maiden. A Blaze poprostu nie pasuje mi tam jego głos też nie jest mi bliski. Poprostu nie lubię go i może dlatego uważam że jego kariera w Maiden nie jest najlepsza.

Re: Blaze

: śr wrz 15, 2004 4:03 pm
autor: Stranger
Dobrze spiewa na X factor i Virtual. Utwory napisane pod Brucea brzmia w jego wykonaniu tragicznie.

Lubie go i szanuje. X factor to jedna z moich najbardziej ulubionych plyt IM.

Re: Blaze

: śr wrz 15, 2004 4:22 pm
autor: Sim0n
Jak by nie patrzyl to Blaze zostal wokalista Maiden a nkt inny.. czy dobzre sie stalo ?? to sprawa indywidualna kazdego znas.. wg mnie utwory napisne pod Blaze'a spiewany byly przez niego dobrze.. w ogole virtual XI czy The X Factor to super albumy.. wszystko bylo z Blazejem dobrze dopoki spiewal swoje.. kiedy przyszlo mu zmierzyc sie z utworami z czasow Bruce'a to wg mnie wyszlo to beznadziejnie.. momo wszystko ciesze sie ze znalazl sie w tym zepole dzieki czemu mamy dwa wspaniale albumy.. co do solowych dokonan to dobrze ze ma swoj zespol i z nim dalej sie rozwija.. spiewa tam dobrze bo utwory sa tak pisane zeby dobrze to mogl zaspiewac... Bruce to wg mnie dla niego za wysokie progi..

Re: Blaze

: śr wrz 15, 2004 7:48 pm
autor: Deleted User 622
Rainmaker. pisze:
metal pisze:Blaze'owi potrzebny był poprostu potężny riff i mięsiste brzmienie gitar. Teraz ma za sobą pasującą do niego kapele i nie ma co narzekac.

Hmm... moim zdaniem mimo że Blaze niezbyt spełnił się w Maiden to i tak płyty nagrane z Ironami są dużo lepsze od jego solowych dokonań, jest to oczywiscie załuga Maiden, które potrafiło wyciągnąc z niego co się dało, a to mięsiste brzmienie gitar o którym piszesz według mnie to zła droga...
Wg mnie to idealna droga dla Blaze'a. Nagrał 3 świetne płyty studyjne i genialną koncertówkę. Gdyby nie ta "zła" droga nigdy nie usłyszelibyśmy Futureala z takimi fajerwerkami jakie serwuje na koncertach band Blaze'a.

Re: Blaze

: śr wrz 15, 2004 8:09 pm
autor: Maciek_
Rainmaker. pisze:
metal pisze:Blaze'owi potrzebny był poprostu potężny riff i mięsiste brzmienie gitar. Teraz ma za sobą pasującą do niego kapele i nie ma co narzekac.

Hmm... moim zdaniem mimo że Blaze niezbyt spełnił się w Maiden to i tak płyty nagrane z Ironami są dużo lepsze od jego solowych dokonań, jest to oczywiscie załuga Maiden, które potrafiło wyciągnąc z niego co się dało, a to mięsiste brzmienie gitar o którym piszesz według mnie to zła droga...
nie zgodzę się z Tobą, moim zdaniem dopiero na solowych rzeczach miał prawdziwe pole do popisu i genialnie to wykorzystał, mocny wokal Blaze'a, świetne aranżacje i warsztat muzyków, solidny i porządny heavy-metal.

Re: Blaze

: śr wrz 15, 2004 8:25 pm
autor: Rainmaker.
maciekmetal pisze:
Rainmaker. pisze:
metal pisze:Blaze'owi potrzebny był poprostu potężny riff i mięsiste brzmienie gitar. Teraz ma za sobą pasującą do niego kapele i nie ma co narzekac.

Hmm... moim zdaniem mimo że Blaze niezbyt spełnił się w Maiden to i tak płyty nagrane z Ironami są dużo lepsze od jego solowych dokonań, jest to oczywiscie załuga Maiden, które potrafiło wyciągnąc z niego co się dało, a to mięsiste brzmienie gitar o którym piszesz według mnie to zła droga...
nie zgodzę się z Tobą, moim zdaniem dopiero na solowych rzeczach miał prawdziwe pole do popisu i genialnie to wykorzystał, mocny wokal Blaze'a, świetne aranżacje i warsztat muzyków, solidny i porządny heavy-metal.
A ja nie zgodze się z Tobą :D Taki klimat jaki wytworzył się na albumie "The X Factor" czy choćby nawet na "Virtual XI", to jest coś, aaa jego solowe płyty takie sobie, ma pare dobrych kawałków ale to wszystko, a jesli chodzi o jego ostatni album to jest on już raczej słabiutki.

Re: Blaze

: śr wrz 15, 2004 8:29 pm
autor: Deleted User 622
Rainmaker. pisze:
maciekmetal pisze:
Rainmaker. pisze:
Hmm... moim zdaniem mimo że Blaze niezbyt spełnił się w Maiden to i tak płyty nagrane z Ironami są dużo lepsze od jego solowych dokonań, jest to oczywiscie załuga Maiden, które potrafiło wyciągnąc z niego co się dało, a to mięsiste brzmienie gitar o którym piszesz według mnie to zła droga...
nie zgodzę się z Tobą, moim zdaniem dopiero na solowych rzeczach miał prawdziwe pole do popisu i genialnie to wykorzystał, mocny wokal Blaze'a, świetne aranżacje i warsztat muzyków, solidny i porządny heavy-metal.
A ja nie zgodze się z Tobą :D Taki klimat jaki wytworzył się na albumie "The X Factor" czy choćby nawet na "Virtual XI", to jest coś, aaa jego solowe płyty takie sobie, ma pare dobrych kawałków ale to wszystko, a jesli chodzi o jego ostatni album to jest on już raczej słabiutki.
veto. człowieku o czym Ty mowisz?? Blaze ma kilka fajnych numerów?? Ani jednej nuty nie zmieniłbym w zadnym z Jego solowych numerów. Płyty są swietne. Chyba ze wg. ciebie dobry heavy metal ogranicza się do Maiden...

Re: Blaze

: śr wrz 15, 2004 8:52 pm
autor: Rainmaker.
metal pisze:
Rainmaker. pisze:
maciekmetal pisze: nie zgodzę się z Tobą, moim zdaniem dopiero na solowych rzeczach miał prawdziwe pole do popisu i genialnie to wykorzystał, mocny wokal Blaze'a, świetne aranżacje i warsztat muzyków, solidny i porządny heavy-metal.
A ja nie zgodze się z Tobą :D Taki klimat jaki wytworzył się na albumie "The X Factor" czy choćby nawet na "Virtual XI", to jest coś, aaa jego solowe płyty takie sobie, ma pare dobrych kawałków ale to wszystko, a jesli chodzi o jego ostatni album to jest on już raczej słabiutki.
veto. człowieku o czym Ty mowisz?? Blaze ma kilka fajnych numerów?? Ani jednej nuty nie zmieniłbym w zadnym z Jego solowych numerów. Płyty są swietne. Chyba ze wg. ciebie dobry heavy metal ogranicza się do Maiden...

Po pierwsze to pisze a nie mówie człowieku. Wyrażam swoje subiektywne opinie, to że mam inne zdanie niż Ty nie znaczy wcale że Ty wiesz najlepiej jak jest... Nie wszystkie numery z solowych płyt Blaza przypadły mi do gustu i tyle... to takie dziwne... :lol:

Re: Blaze

: śr wrz 15, 2004 9:25 pm
autor: likipiki
Majek pisze:Moim zdaniem Blaze pasuje do niektórych kawałków Maiden, a do niektórch w ogóle...
To jest zarzut do Bayleya, czy do zespołu, że jest zbyt ograniczony by przeżucić sie na nowego wokalistę :?:
Rainmaker pisze:A ja uważam że było 1000 i jeszcze troche dużo lepszych wokalistów którzy lepiej by się sprawdzili w Maiden niż Blaze
To ja z chęcią poproszę o taką listę.... No dobra, ograniczę się do setki... A może byłoby i milion takich wokalistów, nieważne. Zespół wybrał Blaze'a, który w studiu sprawdził się znakomicie. Na koncertach nie wypadał najlpiej... Ale nie zapominajmy, że przed karierą w IM nigdy nia dał koncertu dłuższego niz 1h :!:

Swoją drogą polecam zapoznać się jak Dickinson okrponie skrzeczy w początkowych etapach kariery.

Rainmaker pisze:a to mięsiste brzmienie gitar o którym piszesz według mnie to zła droga...
Rozumiem, że znasz właściwą drogę dla pana Bayley'a. Mógłbyś ją tu zaprezentować :?:

Stranger pisze:Utwory napisane pod Brucea brzmia w jego wykonaniu tragicznie.
A Afraid..., a The Evil... :?: Poza tym Bruce również nie potrafi wykonywac utworów Blaze. Clansmana kaleczy, Sign Of The Cross mógłby sobie podarować, Lord Of The Flies wolę również nie komentować. Jedynie Futureal jako tako mu wychodzi. Oczywiście to moje subiektywne zdanie...

Re: Blaze

: śr wrz 15, 2004 10:15 pm
autor: Rainmaker.
świnka666 pisze: Bruce również nie potrafi wykonywac utworów Blaze. Clansmana kaleczy, Sign Of The Cross mógłby sobie podarować, Lord Of The Flies wolę również nie komentować. Jedynie Futureal jako tako mu wychodzi. Oczywiście to moje subiektywne zdanie...

Przesadzasz, ale jesli nawet Bruce nie wykonuje niektórych numerów napisanych pod Blaza z dużym polotem, to i tak śpiewa je poprawnie, nie odstawia takiej żenady jak np. Blaze podczas spiewania "The Trooper" Zresztą o czym tu dyskutować, przecież Blaze na koncertach nie radział sobie czesto również z numerami pisanymi pod niego.

Re: Blaze

: śr wrz 15, 2004 10:33 pm
autor: Mlody
byl juz kiedys taki temat dotyczacy wokalistow, no ale coz.
wg mnie blaze jest swietnym wokalista. od jego utworow zaczalem przygode z maidenami. owszem wiekszosc utworow bruca na koncertach zawalal, ale to chyba tylko dlatego ze wszyscy slyszeli jak wykonuje je bruce i odrazu doszukiwali sie bledow i chcieli aby brzmialy one tak jak u dickinsona. uwazam ze di'anno, ktory rowniez wniosl sporo do tego zespolu wykonal by te same utwory w jeszcze inny sposob.

Re: Blaze

: śr wrz 15, 2004 11:00 pm
autor: Cross
świnka666 pisze:
Majek pisze:Moim zdaniem Blaze pasuje do niektórych kawałków Maiden, a do niektórch w ogóle...
To jest zarzut do Bayleya, czy do zespołu, że jest zbyt ograniczony by przeżucić sie na nowego wokalistę :?:
Rainmaker pisze:A ja uważam że było 1000 i jeszcze troche dużo lepszych wokalistów którzy lepiej by się sprawdzili w Maiden niż Blaze
To ja z chęcią poproszę o taką listę.... No dobra, ograniczę się do setki... A może byłoby i milion takich wokalistów, nieważne. Zespół wybrał Blaze'a, który w studiu sprawdził się znakomicie. Na koncertach nie wypadał najlpiej... Ale nie zapominajmy, że przed karierą w IM nigdy nia dał koncertu dłuższego niz 1h :!:

Swoją drogą polecam zapoznać się jak Dickinson okrponie skrzeczy w początkowych etapach kariery.

Rainmaker pisze:a to mięsiste brzmienie gitar o którym piszesz według mnie to zła droga...
Rozumiem, że znasz właściwą drogę dla pana Bayley'a. Mógłbyś ją tu zaprezentować :?:

Stranger pisze:Utwory napisane pod Brucea brzmia w jego wykonaniu tragicznie.
A Afraid..., a The Evil... :?: Poza tym Bruce również nie potrafi wykonywac utworów Blaze. Clansmana kaleczy, Sign Of The Cross mógłby sobie podarować, Lord Of The Flies wolę również nie komentować. Jedynie Futureal jako tako mu wychodzi. Oczywiście to moje subiektywne zdanie...


No cóż wg mnei to skrzeczenie jest super -tylko moje zdanie. A utwory jak Clansman czy Sign Of The Cross wykonywane przez Bruce'a bardzeij mi się podobają niżw wykonaniu Blaze'a .Na studyjnych pierwowzorach podobała mi się jedynie melodia do nich ,a w wykonaniu Bruce'a urosły rangą do jednych z moich ulubionych kawałków. Co do Blaze'a to uważam go za najgorszego wokalistę w historii Maiden.Jednostajne śpiewanie czasem szczególnie na X factor wysilał się ,yeahh"ami ;;ooo"ami i innymi ozdobnikami z czasów Bruce'a co wg mnie wychodziło mu po prostu tragicznie ,a szczególnie (nie wiem jak to się nazywa) takie wibrowanie głosem jak robi Bruce i podnoszeniem go w wysokie rejestry.Dla mnie to brzmiało jak pianie koguta i to wszystko.Co do płyt to bardzo lubię X Factor i takie kawałki jak ,,Blood.." czy ,,Man On the edge" bardzo mi się podobąłhy ,i wogóle całośc jest super oprzócz wg mnei najgorszego zx całej dyskografii Ironów,,Unbelieviera" który na początku brzmi jak jakiś pieprzony rap lub coś takiego .Wogóle te zmiany melodii są tam tragiczne i psuje to całośc. A jeśli chodzi o Virtuala to wg mnie najgorszy album Maiden jeśli chodzi o studyjne wydawnictwa( tu momże dla mnei konkurować z ,,No prayer for the dying).Album ogólnie ma super linie melodyczne ,ale cholernie beznadziejny wokal.

To tyle ode mnie.Swoim postem nie mam zamiaru wywoływać kłotni,nie miałem zamiaru nikogo do łez doporowadzić .To było moje własne zdanie .Dziękuję za uwagę i dobranoc