Strona 1 z 9
Wielka Porażka Iron Maiden
: pn maja 30, 2005 11:08 pm
autor: TintoBrass
To był mój 7-dmy koncert Ironów jaki widziałem w życiu.I najgorszy.I nie chodzi tutaj o repertuar , bo ten był naprawdę wspaniały. Nareszcie stare numery !!!! Żadnego g...wna z lat 90-tych.Całość jednak popsuł akustyk.Jak weszli po intrze to opadły mi ręce.BEZ JAJ , BEZ KOPA BEZ JAKIEJKOLWIEK DYNAMIKI a przede wszystkim ZA CICHO !!!!.Ludzie tam grały trzy gitary !!!! - POWINNI WIĘC ROZNIESC STADION W DROBNY MAK !!!!!!.A tymczasem co ?Zagrali niewiele głosniej niż Kreator kilka godzin wcześniej.DRAMAT !!!!
Wokal Dickinsona było dobrze słychać tylko w przerwie między kawałkami.To jak wogóle spiewał to już osobna historia.Opierniczał się po prostu i tyle.Przynajmniej w szybkich kawałkach bardzo słabo.
Piszę te słowa z perspektywy kilku innych doskonałych stadionowych koncertów które udało mi się w zyciu zobaczyć m.in. Metallica rok temu , Ac/Dc w Pradze.To co usłyszeliśmy wczoraj w Chorzowie to było totalną porażką tej wielkiej (???) kapeli.Nie tego spodziewałem się po tak szumnie zapowiadanym spektaklu.Czekam na Ich koncert w Spodku.Miejmy nadzieję że zrehabilitują się w przyszłym roku.[/b]
Re: Wielka Porażka Iron Maiden
: pn maja 30, 2005 11:10 pm
autor: karolcia
Nie wiedziałam, że im głośniej tym lepiej - dzięki

Re: Wielka Porażka Iron Maiden
: pn maja 30, 2005 11:13 pm
autor: Misio
Moim zdaniem momentami było aż za głośno momentami... no powiedzmy, że w sam raz.

... a może Ty byłeś na jakimś innym koncercie w niedziele?

Re: Wielka Porażka Iron Maiden
: pn maja 30, 2005 11:21 pm
autor: Nocny Jastrząb
Powiem tak : Dla mnie bomba !!!!!!
Re: Wielka Porażka Iron Maiden
: pn maja 30, 2005 11:23 pm
autor: Kro
Hmmm... troche kolega ma racji, ja bylem pod sama scena i nie bylo wcale glosno (mozliwe, ze na to nie zwracalem uwagi

), spodziewalem sie ze bedzie o wiele glosniej niz poprzednie kapele, ale dzwiek byl na porownywalnym poziomie. Ale rzeczywiscie wokal Dickinsona czasem zanikal.
Re: Wielka Porażka Iron Maiden
: pn maja 30, 2005 11:23 pm
autor: Sabi
No ja tam się kompletne nie znam na nagłośnieniu więc się nie wypowiadam, ale też słyszałem właśnie już z paru źródeł że byłą porazka straszna.. Ale i tak mnie coś prechodziło po plecach jak Dave stał i riff Iron Maiden zapodawał

Nie wiem, ale wtedy wydawalo mi się że naprawdę czysto i mocno słychać tą gitarę.
Re: Wielka Porażka Iron Maiden
: pn maja 30, 2005 11:28 pm
autor: Belze
coz jesli sie nad tym zastanowic to faktycznie masz racje..
ja tam na naglosnienie nie narzekalem - bo stalem blisko.. wokal bruca tez miejscami mnie dobijal, bo za cicho, ale... i tak dla mnie bylo rewelacyjnie

Re: Wielka Porażka Iron Maiden
: pn maja 30, 2005 11:29 pm
autor: Freeze
Też znawcą nie jestem, ale nie narzekam. Bardzo mi się podobało. A jeśli chodzi o stronę techniczną koncertu, to należy im wybaczyć - przecież to sam początek trasy!
Re: Wielka Porażka Iron Maiden
: pn maja 30, 2005 11:35 pm
autor: Misio
Z tym wokalem to sorki, ale to już raczej nie wina nagłośnienia tylko samego Bruce'a - ot czasem sobie nie zdążył z czymś, czasem sie zająknął, czasem mu sie lekko głos załamał.
Re: Wielka Porażka Iron Maiden
: pn maja 30, 2005 11:39 pm
autor: Robp1
Zgadzam się z Autorem tematu. Nagłośnienie wokalu do bani. Dużo gadano, że to będzie wielkie wydarzenie. I co się okazało ?...
Długo zastanawiałem się, czy te stadionowe koncerty Dziewicy będą tak dobre jak halowe. I niestety, to była kicha. Ludzie na sektorach siedzieli na tyłkach, żadnych emocji. Poprzedni koncert - w Hali Ludowej we Wrocławiu - to był wzorowy koncert. Stadionom mówie NIE!!!
Re: Wielka Porażka Iron Maiden
: pn maja 30, 2005 11:42 pm
autor: Czaro
początek był faktycznie tragiczny. Opad szczeny normalnie. Myslałem że Maideni to pożądna firma

na szczęście później się poprawoiło. Ale bez rewelacji. Być może to wina samego front systemu? Każdy zespół brzmiał fatalnie.
Re: Wielka Porażka Iron Maiden
: pn maja 30, 2005 11:53 pm
autor: ronn
Hmm na poczatku bardzo niewyrazny wokal. Pozniej sie poprawilo i wedlug mnie koncert byl bardzo dobry. Super sie bawilem.
Juz 3 raz jestem na Ironach w Polsce i ocenilbym koncert tak :
Katowice 2003 - 9/10 - Tu czapki z glow.
Wroclaw 2003 - 7/10 - Fajnie, ale jednak czegos mi brakowalo.
Chorzow 2005 - 8+/10 - Bardzo mi sie podobalo. Na pewno koncert gorszy niz Spodek, ale uslyszalem, to co chcialem uslyszec (Prowler)
Re: Wielka Porażka Iron Maiden
: wt maja 31, 2005 12:03 am
autor: Leszku555
Zgadzam sie z autorem posta.
To rowniez byl moj 7 koncert Maidenow. I pierwszy na stadionie.
I nie podobal mi sie. Naglosnienie do kitu. Ciche, bez emocji i wykopu.
Malo fajerwerkow, efektow specjalnych. Po prostu chlopcy wyszli - zagrali 14 utworow - Przerwa na piwo - Bis. I do domu.
Koncerty na hali w ich wykonaniu sa duzo lepsze niz na stadionie. Te ostatnie w 2003 r. w Spodku i we Wroclawiu to bylo naprawde prawdziwe Iron Maiden.
Teraz Bruce - nie wyciagal juz tej wokalizy tak jak kiedys. Duzo biegal, gadal standardowe gadki. Zero pomyslowosci. I to na poczatku trasy. To co bedzie potem. Adrian i Dave - zachowanie normalka. Jedynie Steve i Jannick grali tak jak zawsze. Emocje - radosc z grania, podskoki, wyglupy.
I z wielkiego wydarzenia wielkiej gwiazdy w efekcie zafundowano nam niezbyt fajne widowisko.
O setliscie nie mowie, gdyz wiedzialem jakie utwory grac beda. Tylko dlaczego grali tak malo koncertowe utwory jak np. Charlotte badz Murders, po raz kolejny zagralki Troopera, RTTH czy Sanctuary, a zamiast tego nie zagrali Aces High z Winstonem Churchillem czy tez nawet Transylvanie. Zawsze to utwory dlusze niz te wszystkie RTTH i Prowler do kupy razem wziete.
Wtedy i koncert bylby dluzszy i trwal 120 minut, a nie tylko raptem 90.
Niewiele wiecej niz tragiczny Nightwish.....
Re: Wielka Porażka Iron Maiden
: wt maja 31, 2005 10:09 am
autor: _drupi_
Koncert nawet nawet, ale ludzie taka poządna frima jak Maiden ,nie moze grac koncertu 90 minut w swoje 25-lecie,no bez jaj, tak chucznie zapowiadany koncert,super oprawa,cos tam cos tam,a tu lipa, scena mala,jak na majówkach,to juz lepiej (pod wzgledem wizualnym,nie wielkosciowym) wygladala scena w Spodku i Wrocku. Dla mnie najgorszy koncert Maiden na jakim byłem, a byl to 4 koncert. Chyba panowie nie zagraja juz tak jak w Spodku 2 lata temu,albo 5 lat temu.

a szkoda.90 minutowy koncert to graja "gwiazdy" pokroju Britney i te inne sprawy. Tak nas chwalil i chwalil, ale na 2 bisa juz wyjsc nie chceli, cos tu jest nie tak panie Bruce.

Re: Wielka Porażka Iron Maiden
: wt maja 31, 2005 10:37 am
autor: S1MON
no w sumie jak mam to porownac z Praga dzien wczesniej....hmmmmmm...ja chyba dopiero zaczne narzekac

moze to czesciowo przez to ,ze to byl dopiero 2 gig na trasie.... a nie wiem....

czuje pewien niedosyt , bo np. po Katach `03 czulem spełnienie

Re: Wielka Porażka Iron Maiden
: wt maja 31, 2005 11:37 am
autor: Emej
Nie uważam żeby to była porażka Maidenów,każdy wiedział na co się nastawiać że pierwsze 4 płyty.No ale oprawa to mogła być rzeczywiście większa
Za to porażką koncertu i to się właściwie tyczy całego festiwalu byli akustycy,naprawdę jeśli chodzi o nagłośnienie to panowie akustycy dali d.... na całego
Re: Wielka Porażka Iron Maiden
: wt maja 31, 2005 11:47 am
autor: Yogi
Koncert udany troche mało utworów ale wszystko było ok nie wiem gdzie ty byłeś jak nagłośnienie żle efekty żle

Jak ci coś niepasowało nie trzebabyło wogule jechać

Re: Wielka Porażka Iron Maiden
: wt maja 31, 2005 11:51 am
autor: Apsu
Z całym szacunkiem, ale tytuł tego topica to nieporozumienie. Można z niego wnioskować, że Maideni wyszli na scenę, odbębnili swoje, rzucili kilka pałeczek i wymuszone "fenk ju" i się zmyli odpoczywać przed Austrią.A wiemy, wszyscy (mam nadzieję) , że koncert był świetny a wszytkie jego wady wynikają z błędów organizacyjnych. Kłopoty z nagłośnienie częściowo spieprzyły obraz całości, ale przecież to nie wina IM
Re: Wielka Porażka Iron Maiden
: wt maja 31, 2005 11:51 am
autor: dETH
Syf nie koncert (maidenów). Odwalili swoje, zgarnęli siano i pojechali. Bruce się gubił, nagłośnienie wokalu ciulowe, gity słabo słyszalne, teksty do publiczności te same co zawsze (0 inwencji). Fakt faktem że set mieli świetny. Petrozza z chłopakami z Kreatora się chociaż starali jakoś wypaść, nawet przy nagłośnieniu znacznie gorszym niż mieli maideni. Pozostałe kepele na ile mogły na tyle zagrały. Trochę szkoda że nie zagrały dłużej (dotyczy wszystkich zespołów). Generalnie festival byłby super gdyby nie olanie publiczności przez maidenów. Mogli zagrać fear of the dark jak publiczność chciała.
Re: Wielka Porażka Iron Maiden
: wt maja 31, 2005 11:57 am
autor: Apsu
Ekhm... trzy dekady istnienia, kilkanaście płyt, wiele genialnych utworów.... a niektórzy ciągle o Fear of the dark. NO fakt, że fajny kawałek ale czy to znaczy, że muszą go ZAWSZE GRAĆ? Założenia były - tylko i wyłącznie pierwsze 4 albumy. Planu się trzymali i wykonali go w sposób mistrzowski
dETH
Syf nie koncert (maidenów). Odwalili swoje, zgarnęli siano i pojechali. Bruce się gubił, nagłośnienie wokalu ciulowe, gity słabo słyszalne, teksty do publiczności te same co zawsze (0 inwencji)
Trzymajcie mnie...