Strona 1 z 2
Wrocław 2003 vs Chorzów 2005
: śr cze 01, 2005 4:47 pm
autor: Nomad
Piszcie który koncert wam lepiej zapasował .Ja byłem na dwóch więc mam pewne porównanie.
We Wrocku miałem większą podniete bo to pierwszy koncert, czekałem na niego z zapartym tchem ,robiłem odliczanie od sierpnia. Ogólnie koncert miał super klimat (ten zamek ,hehe) ,fajne było to czekanie w mroku na otwarcie bram,ale wyszłem z niego ciut rozczarowany ,bo miałem za duże że tak powiem spodziewania. Nie wytrzymałem naporu fanów i po 3 utworach wyszłem z kotła.Wielki minus to ze znałem setliste co troche popsuło zabawe.
Tutaj było inaczej ,wielki festival ,dużo zespołów ,męka w upale napoczatku było fatalnie ,ale koncert Ironów wynagrodził to ,sam koncert był zupełnie inny niż we Wrocku ,więcej krókich szybkich utworów ,nie znałem seta więc miałem dużo niespodzianek ,nie było takiego kotła więc mogłem wszystko obserwować z bliska. Ogólnie utwory nawet dla mnie lepsze niż we Wrocku .
Tak wiec wybieram Chorzów.
Re: Wrocław 2003 vs Chorzów 2005
: śr cze 01, 2005 4:52 pm
autor: Deleted User 1499
nie moge sie za bardzo wypowiedziec bo nie bylo mnie we wrocku biore porownanie z fotek i paru nagran video oraz pelnego audio.pod wzgledem scenografii lepszy jest chorzow,wlielkoscia sceny tez chorzow no ale w hali nie ma tyle miejsca,akustycznie to nie wiem bo booty mam slabej jakosci,kondycja chlopakow hmm chyba jednak w lepszej byli w chorzowie,supporty oczywiscie ze chorzow,publika tu lepszy jest wrocek,set lista CHORZOW!!! :rocx
Re: Wrocław 2003 vs Chorzów 2005
: śr cze 01, 2005 4:52 pm
autor: Deleted User 357
Dla mnie remis....Zespół był w lepszej formie we Wrocku....Ale setlista była o wiele lepsza w Chorzowie....Nie mogę wybrać...
Re: Wrocław 2003 vs Chorzów 2005
: śr cze 01, 2005 4:54 pm
autor: Deleted User 622
Wrocek, bo:
moj pierwszy koncert
lepsza publika
lepsza akustyka
ciezsze brzmienie Ironów, i wogole mieli wiekszego kopa
trzymałem barierke

Re: Wrocław 2003 vs Chorzów 2005
: śr cze 01, 2005 4:56 pm
autor: jajco
Dałem Chorzów bo wytrzymałem pod sceną wprawdzie sety porównywalnie uszczęśliwiały ale jednak niedzielny koncert był super
Re: Wrocław 2003 vs Chorzów 2005
: śr cze 01, 2005 4:59 pm
autor: Urchin
glos na chorzow...dla mnie osobiscie to byl nielada wyczyn, stac non stop w jednym miejscu, przy barierkach - od 13:30 do 23:30, do tego genialny set, po prostu kocham early tracks

Re: Wrocław 2003 vs Chorzów 2005
: śr cze 01, 2005 5:48 pm
autor: Da5id
Urchin pisze:glos na chorzow...dla mnie osobiscie to byl nielada wyczyn, stac non stop w jednym miejscu, przy barierkach - od 13:30 do 23:30, do tego genialny set, po prostu kocham early tracks

Sadysta

Re: Wrocław 2003 vs Chorzów 2005
: śr cze 01, 2005 6:39 pm
autor: Bonzo
we wrocku nie byłem, ale porównujac Katowice 2003 do Chodzowa 2005 to zdecydowanie Chorzów, znacznie lepiej przyzyłem ten koncert, nagłosnienie było o wiele lepsze i miałem lepsze miejsce, set wydawał mi sie troche nie bardzo, ale na koncercie to wypadło super! Chorzów brawo!
Re: Wrocław 2003 vs Chorzów 2005
: śr cze 01, 2005 6:43 pm
autor: Yaaqb
Da5id pisze:Urchin pisze:glos na chorzow...dla mnie osobiscie to byl nielada wyczyn, stac non stop w jednym miejscu, przy barierkach - od 13:30 do 23:30, do tego genialny set, po prostu kocham early tracks

Sadysta

masochista raczej
a glos oddaje na Wroclaw. chociaz w sumie to ciezki wybor. ale we Wroclawiu lepiej wszystko slyszalem, lepiej widzialem, mniej sie zmeczylem.. kazdy z tych koncertow mial w sobie cos charakterystycznego... we Wroclawiu scenografia, zrobili z tego prawie przedstawienie teatralne. a Chorzow to wiadomo, bardzo ciekawa setlista. ale z racji tego ze wole koncerti w zamknietych pomieszczeniach wiec wybieram Wroclaw
Re: Wrocław 2003 vs Chorzów 2005
: śr cze 01, 2005 7:14 pm
autor: Misio
Jeśli chodzi tylko o Maiden to wolałem Wrocław, ale w Chorzowie atmosfera ogólna była tak cudowna, że gdybym miał np. wybierać gdzie jade to jedynie Chorzów.
Re: Wrocław 2003 vs Chorzów 2005
: śr cze 01, 2005 7:43 pm
autor: Miras
za wczesno na takie porownanie bo jeszzce emocje nie opadaly po chorzowskim koncercie ale wybieram Wrocław i nie chodzi mi o seta tylko o golnie jakos lepiej mi sie podobalo no i naglosnienie bylo lepsze
Re: Wrocław 2003 vs Chorzów 2005
: śr cze 01, 2005 8:11 pm
autor: S1MON
jesli samo maiden to wrocek...no i KAT był

a i tak katy `03 jest najlepsze

Re: Wrocław 2003 vs Chorzów 2005
: śr cze 01, 2005 8:13 pm
autor: KiNiO666
nawiazujac do pierwszego posta w tym temacie: setlisty to nigdy nie chce znac. co to wogole za frajda? to tak jakby isc do kina na film ktory ci ktos opowiedzial... totalnie bez jaj

oddaje glos jednak na wroclaw, bo spodziewalem sie po chorzowie jednak czegos znacznie lepszego. nie byl to zly koncert, ale napewno nie najlepszy na ktorym bylem, a zapowiadali go jako najwieksza i najbardziej rozbujana trase w historii.
Re: Wrocław 2003 vs Chorzów 2005
: śr cze 01, 2005 8:21 pm
autor: RBS
Wrocław bo był KAT

Szczerze mówiąc lepiej bylo w Hali - lepsze nagłosnienie - publika jakas taka bardziej zywsza (wszystko przez upał

) no i nie lali wodą jak debile - w koncu stwierdzilem ze odejde od barieki jak juz bylem cały mokry a ci dalej lali wodą

Re: Wrocław 2003 vs Chorzów 2005
: śr cze 01, 2005 9:42 pm
autor: Powerslave
dla mnie wrocek - tylko i wylacznie dlatego ze naglosnienie bylo tam lepsze, reszty nie porownuje

Re: Wrocław 2003 vs Chorzów 2005
: czw cze 02, 2005 12:37 am
autor: mimski
Wrocław, lepsze nagłośnienie, set lista, atmosfera.
Re: Wrocław 2003 vs Chorzów 2005
: czw cze 02, 2005 8:46 am
autor: CubeX
Te dwa koncerty, choć grało to samo Maiden, były bardzo od siebie różne. Jednym odpowiadają więc okoliczności towarzyszace pierwszemu, innym - drugiemu. Ja znalazłem sporo plusów imprezy we Wrocku, ale i w Chorzowie. Trudno mi dokonać jednoznacznego wyboru i wcale mi to nie przeszkadza, bo gdybym nie miał z tym problemu, to tak jakbym stwierdził: "jeden z tych koncertów był według mnie słabszy". A po co mi to? Wolę świadomość, że byłem na dwóch równie dobrych.
A oto tylko niektóre z różnic, które mi się nasuwają. Każdy z Was zapewne woli jedne z wymienionych poniżej opcji bardziej od innych, co zapewne wpływa na indywidualną ocenę. Ja też sobie pozwolę swoje zdanie wyrazić, co do poszczególnych elementów. Podkreślam jednak - żaden z nich nie zaważył w decydującym stopniu o mojej opinii na temat tych świetnych, w moim odczuciu, imprez.
1. Setlista.
We Wrocku sporo było kawałków z DoD, a listę uzupełniały greatest hits z całej dyskografii. W Chorzowie były tylko kawałki z 4 pierwszych krążków, a wśród nich rzadko słyszane rarytaski. Jedni wolą nowsze Maiden, ale są i tacy którzy preferują twórczość z czasów DiAnno. Mnie bardziej trafiło jednak do serca to, co sprawdzone przez lata grania, niż odgrzewane wspomnienia. Czyli Wrocław.
2. Rozmach
We Wrocku Maiden promował kolejną, 13 studyjną płytkę. W Chorzowie grał w ramach trasy mającej młodszym fanom pokazać potęgę muzy, która powstała ćwierć wieku temu. Hala na parę tysiecy ludzi, a najefektowniejszy chyba polski stadion. Zdecydowanie Chorzów.
3. Scenografia
Zamkowa sceneria z Wrocka mnie zapierała dech w piersiach. Szumnie zapowiadana oprawa gigu w Chorzowie okazała się tylko pustymi słowami. Nic ponad to, co widziałem już kiedyś w Katosach na trasie "Give me Ed...". Wrocek.
4. Liczba fanów
I na jednym koncercie i na drugim były pielgrzymki z całej Polski. Tyle, że tych z Wrocka przy odrobinie dobrej woli mozna by upchnąć w wąskim sektorze pod sceną, jaki ludziom z opaskami udostepniono w Chorzowie. Ogromne morze ludzkich głów widziane z perspektywy sektora Stadionu Śląskiego - mnie się łezka w oku zakręciła ze wzruszenia. Salut Chorzów!
5. Nagłośnienie
We Wrocku siedziałem na sektorze, daleko od głośników, a i tak parę dni potem mój słuch dochodził do siebie. W Chorzowie na sektorach momentami niektórych elementów grania nie słyszałem w ogóle, a i pod samą sceną, choć było głośno, wydawało mi się, że słyszę techniczne defekty. Bez dwóch zdań - Wrocław.
6. Organizacja
We Wrocku ochroniarze wpuszczali na koncert tak sprawnie, że szyby się sypały, a ludzie przez to mieli problemy z wejsciem na czas. W Chorzowie rzesza była dużo większa, ale szło to o wiele sprawniej. Mniej stresu na bramce to plus dla Chorzowa.
No i tak prawdę mówiąc, to mógłbym tak długo jeszcze rozkładać te gigi na czynniki pierwsze. Tylko wtedy pewnie nikt nie dotrwałby w lekturze posta do końca (a teraz ktoś taki jest?).
Raz jeszcze wyraże się jasno. Nie zagłosuję w tym temacie. Oba kncerty były dla mnie super.
Re: Wrocław 2003 vs Chorzów 2005
: czw cze 02, 2005 9:23 am
autor: Matek
zdecydowanie chrzów! w każdym aspekcie. we wrocku w ogóle klimatu nie było. atmoserę to poczułem dopiero jak wszedłem do hali. a w katowicach to juz po wyjściu z pociągu czuć klimat tego co się będzie działo :rocx
druga kwestia to setlista... na trasie promującej DOD to chyba była najgorsza w historii... no i jeszcze dochodzi sama hala ludowa. to miejsce nie nadaje się na koncerty! a stadion śląski jak najbardziej. i jeszcze termin. koniec listopada. fakt że było nadzwyczajnie ciepło jak na tą porę roku ale to i tak nie to samo co koncert w lecie.
Re: Wrocław 2003 vs Chorzów 2005
: czw cze 02, 2005 3:12 pm
autor: Wujek_Wojtek
Dwa zupełnie różne koncerty, ale z minimalną przewagą Chorzów bo :
- wreszcie więcej niż 6 tysiecy ludzi
- ładne dodatki w postaci Behemotha,Kreatora i Nightwish
- trasa ze starymi kawałkami
Re: Wrocław 2003 vs Chorzów 2005
: czw cze 02, 2005 5:52 pm
autor: sqall666
Maiden to zawsze Maiden, ale wybralem chorzow, bo dluzej na niego wyczekiwalem, bardziej sie cieszylem ze stadion, byly fajniejsze supporty (kat oczywiscie super, ale no...), lanie woda mi sie podobalo, mialem czym oddychac:), znacznie wiecej ludzi... wystarczy