Strona 1 z 2
Tylko o zachowaniu ochrony...
: pt cze 03, 2005 11:23 am
autor: Abstract
co myslicie o ochronie na koncercie? Czy kontrola była ok?
Cyz dbali o nasze bezpieczeństwo? Czy pomagali w sytuacjach krytycznych? wystwiajcie oceny w skali 1-10. Proszę również o komentarze.
Re: Tylko o zachowaniu ochrony...
: pt cze 03, 2005 11:57 am
autor: Under Jolly Roger
Nie wiem jaka częś tych panów to byli zawodowcy.Gdy lezałem w cieniu na trawce jeden z nich poprosił mnie o papierosa. Dałem więc mu go i ucieliśmy sobie pogawędke. Mówił iz za cały dzień stania na koncercie w poblizu płotu dostaje 150zł - są to śmiesznie małe pieniądze za tak odpowiedzialną prace. Powiedział iz wiekszosć pracuje tam dorywczo a o uprawnienia lub licencje nikt się w tej firmie nie pyta. Przed praca nikt im nie powiedział gdzie jadą. Mówił iz gdyby większoc ochrny wiedziała ze to taki festival (tyle godzin roboty - no i ta pogoda) to na bank by tu nie przyjechali tym samym ochrony by praktycznie nie było. Nie ma się co dziwić że część ochrony lała na wszystko.....
Oto cała prawda o zacnej ogencji FOSA
Potem dołaczyli się do nas Łotysze - ale to zupełnie inna historia.....

Re: Tylko o zachowaniu ochrony...
: pt cze 03, 2005 12:02 pm
autor: Abstract
ok
prosze o więcej odpowiedzi!
Re: Tylko o zachowaniu ochrony...
: pt cze 03, 2005 12:17 pm
autor: Deleted User 357
Wyjątjowo nie mam większych zastrzeżeń do ochrony...Tym razem może nie byli pomocni,ale przynajmniej nie przeszkadzali...No i bardzo miła pani mi plecak sprawdzała więc jakoś przeżyję

Re: Tylko o zachowaniu ochrony...
: pt cze 03, 2005 12:20 pm
autor: Vansyk
Wg mnie obrona moze full profesjonalna nie byla, ale byli w porzadku dla ludu, ich zachowaniem i pomoca bylem nawet zaskoczony

moje zdanie o ochronie raczej nigdy nie bylo pochlebne, zwykle ochrona publike uwazala za wrogow.. na Kulcie panowie potrafili butami kopac nieraz po glowie na napierajaca publike na barierki...
all in all mielismy wporzo facetow (i babki

) ktorzy starali sie nas crhonic.. dalo sie z nimi pogadac nawet ;]
Re: Tylko o zachowaniu ochrony...
: pt cze 03, 2005 12:39 pm
autor: Lepper
Ochrona taka zajebista, że aż mi aparat zajebali zaraz po moim wejściu na płytę :solo
Re: Tylko o zachowaniu ochrony...
: pt cze 03, 2005 12:48 pm
autor: she-wolf
Lepper pisze:Ochrona taka zajebista, że aż mi aparat zajebali zaraz po moim wejściu na płytę :solo
warn.
Re: Tylko o zachowaniu ochrony...
: pt cze 03, 2005 1:11 pm
autor: Abstract
proszę was, wystawiajcie OCENY W SKALI 1-10!:)
nikt mnie jeszcze nie przywitał;)

Re: Tylko o zachowaniu ochrony...
: pt cze 03, 2005 1:59 pm
autor: gorbag
Re: Tylko o zachowaniu ochrony...
: pt cze 03, 2005 2:18 pm
autor: Szymon
Poza wpadka z opaskami na poczatku i gdyby nie to, ze kilku ochroniarzy zbieralo kostki do wlasnych kieszeni to nie bylo tak zle tym razem. Powiedzialbym ze byli nawet uprzejmi - bywalo gorzej......
....zalali sprzet naglasniajacy, no ale chcieli dobrze przeciez

Re: Tylko o zachowaniu ochrony...
: pt cze 03, 2005 2:21 pm
autor: Vansyk
Szymon pisze:
....zalali sprzet naglasniajacy, no ale chcieli dobrze przeciez

wtf?

ooo takie typy?

buehehehe polak potrafi zrobic 'cos' z niczego ;]]]]]]
Re: Tylko o zachowaniu ochrony...
: pt cze 03, 2005 2:24 pm
autor: Deleted User 357
Z nagłośnieniem to nawet nic nie zauważyłem żeby coś było nie tak, więc mnie to tam nie przeszkadzało

Re: Tylko o zachowaniu ochrony...
: pt cze 03, 2005 2:30 pm
autor: SAPER
Jeśli za cały dzień stania na słońcu dostaje się 100zł to wypada jakoś dorobić .Na taki wspaniały pomysł wpadli panowie ochroniarze pod sceną!
Zbierali kostki , frotki do kieszeni , a potem sprzedawali ,50zł za kostkę jeden wołał .Zbulwersowałem się ogromnie , zbluzgałem goście i chyba go to poruszyło bo oddał mi kostkę.
Większych uwag do ochrony nie mam , ale też interwencji chyba za dużo nie mieli.
Re: Tylko o zachowaniu ochrony...
: pt cze 03, 2005 2:59 pm
autor: Miras
Była interwencja bo jeden wyrzucił mnie z sektora pod scena

ale to pewnie dlatego że zobaczyl ze wprowadzilem kumpla na swoja opaske i potem jemu zdejmowalem zeby sobie zalozyc

Musiałem wejsc drogim wejsciem

Re: Tylko o zachowaniu ochrony...
: pt cze 03, 2005 3:01 pm
autor: Vansyk
Miras pisze:Była interwencja bo jeden wyrzucił mnie z sektora pod scena

ale to pewnie dlatego że zobaczyl ze wprowadzilem kumpla na swoja opaske i potem jemu zdejmowalem zeby sobie zalozyc

Musiałem wejsc drogim wejsciem

hehe chyba to widzialem ;] po prawej stronie stales? cos pod koniec najtlisza to chyba bylo nie ? :]]
Re: Tylko o zachowaniu ochrony...
: pt cze 03, 2005 3:06 pm
autor: mefistofeles
co do ochrony - jeden mi groził jak zobaczył, że na Nightwishu foty pstrykam (cyfrzakiem),ale nie miła jak do mnie dotrzeć. Przeszukanie spoko - rewidowała mnie dziewczyna (we Wrocku było podobnie) więc gdybym chciał to bym karabin wniósł

Tym razem mi nie podpadli więc 8/10
Re: Tylko o zachowaniu ochrony...
: pt cze 03, 2005 3:34 pm
autor: Tomek(JMM)
Zasadniczo nie mam do ochrony żadnych zastrzeżeń- poza jednym. Jakiś gościu chciał odkupić od mojego kolegi czarną opaskę za stówe, i tranzakcja się by dokonała (w końcu nawet nie planowaliśmy wchodzić na tamten sektor), ale przyczepił się ochroniarz, i powiedział, że po zdjęciu plomby opaska może być nie ważna, i mogą go nie wpuścić, wiec tamten chłopak zrezygnował. Po prostu pech.
Re: Tylko o zachowaniu ochrony...
: pt cze 03, 2005 4:19 pm
autor: Yaaqb
moze minusem dzialalnosci ochrony bylo to ze pozniej wpuszczali na sektor pod scena bez opasek. mi to akurat pasowalo bo mnie wpuscili ale innym moglo sie nie podobac

Re: Tylko o zachowaniu ochrony...
: pt cze 03, 2005 4:39 pm
autor: Natalia
Jak zawsze pelen profesjonalizm:
1.zalali sprzet wodą :guns^666
2.niektorych nie wpuscili z pol litrowa butelką wody, a innych bez probemu z 5 litrowym baniakiem
3.zupelnie nie wiedzieli co z tymi opaskami
4.bawili sie w rzucanie na ludzi

Re: Tylko o zachowaniu ochrony...
: pt cze 03, 2005 5:40 pm
autor: swistak
Ja też ogólnie żadnych zastrzeżen nie mam, po otworzeniu plecaka tylko spojrzał i powiedział: ok, a ze miałem tam wiele rzeczy to bez problemu mógłbym wnieść aparat itp. później mnie gościu tylko rutynowo poklepał po biodrach i kieszeniach i puscił dalej za to mojego kumpla jeszcze tak hamsko za tyłek chwycił

a jak przeszukiwali jego plecak to wziął jego sok który miał w kartoniku i tylko powąchał chociaż juz myślałem ze sie napije

Później nie miałem zadnego bliższego kontaktu z ochroną ale troche przed koncertem ironów jak zobaczyliśmy jak osoby w sektorze obok schodziły na dół i szalały przy barierkach też posatanowiliśmy zejść ale ochroniaż nie pozwolił nam się opierać o barierki ponieważ to jest wyjście ewakuacyjne :/ No w sumie to ich obowiązek ale troche mnie to zirytowało więc wróciłem na miejsce i cały koncert żałowałem ze nie poszedłem na płyte chociaż az tak źle nie było

Ochrona jak dla mnie 6/10.